Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PIS i antyPIS
#41
kmat napisał(a): Pytanie, kto może mieć dylematy typu Braun czy Biedroń, albo Korwin czy Zandberg. Do głowy przychodzą mi tylko zwolennicy legalizacji marihuany.

Także anarchiści, którzy chcieliby po prostu popatrzeć na rozwalanie systemu, i zasadniczo im obojętne kto i w imię czego będzie rozwalał.
Odpowiedz
#42
ZaKotem napisał(a): Także anarchiści, którzy chcieliby po prostu popatrzeć na rozwalanie systemu, i zasadniczo im obojętne kto i w imię czego będzie rozwalał.
Tacy to raczej mają dylematy typu Korwin czy Kukiz. Biedroń czy Zandberg to żadni antysystemowcy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#43
kmat napisał(a): Pytanie, kto może mieć dylematy typu Braun czy Biedroń, albo Korwin czy Zandberg. Do głowy przychodzą mi tylko zwolennicy legalizacji marihuany.

Osoby o nieukształtowanych poglądach. Marihuaniści zaliczają się do nich. Też mnie to zdziwiło, gdy kilka lat temu poznałem osobę, która najpierw głosowała na Palikota, a potem JKM. He, he.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#44
kkap napisał(a):
pilaster napisał(a): Nie. Próg jest tam gdzie był, tylko PISowi nie zawsze udawało się go osiągnąć. I próg nie jest liczony w procentach, a w głosach

Jesli jest tam gdzie jest i nie zawsze udawalo sie go osiagnac, to moze i tym razem sie nie udalo?

W 2013 kiedy popelnismy pamietny zaklad ow prog mial wg Ciebie wynosic jakies 4 miliony z hakiem...

Tak to tylko wkleję:
[Obrazek: b6ad51618a085574840698f40972.jpeg]
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#45
kmat napisał(a): Do głowy przychodzą mi tylko zwolennicy legalizacji marihuany.

Tos walnal. Mysle, ze zwolennikow legalizacji marihuany jest w Polsce naprawde sporo, rzuce w ciemno, ze minimum 20% glosujacych, a mysle, ze sporo wiecej. Nie wylaczajac mnie osobiscie z tego grona.

Pomyliles ich chyba z uzaleznionymi fanatykami marihuany, dla ktorych to jest problem natury politycznej nr 1. Tacy to juz faktycznie nie bardzo ogarniaja cokolwiek. Znam i takich. Palikot w 2011, Korwin w 2015, w 2019...? Moze Biedron siegnie po ten argument Oczko

Co do szklanego sufitu, o ktorym pisze Pilaster to przypomne tylko wynik wyborczy Andrzeja Dudy z drugiej tury wyborow prezydenckich w 2015: 8 630 627. Przyjmuje zalozenie, ze anty-PiS na Dude nie glosowal. Potencjal jest.
Odpowiedz
#46
Orliński zupełnie stracił rezon:
Finanse polskich rodzin to naczynia połączone – zazwyczaj oparte o odwróconą solidarność pokoleniową. Zaryzykowałbym tezę, że teraz już każda polska rodzina odczuwa (lub odczuje) *jakąś* poprawę wynikającą z pisowskiego rozdawnictwa.

Końcowym beneficjentem nie musi być przecież ten, kto się formalnie załapał na 500+ czy trzynastą emeryturę. Dziadkowie boomersi wspierają wnuczków milenialsów, na przykład studiującego w Warszawie Krzysia lacanistę.
To się wszystko przekłada na brak bojowych nastrojów w opozycji. Bo nawet jeśli Krzyś głosował na Antypis, to nie „ruszy na Nowogrodzką”, jak go do tego namawiają autorytety ze smutnego kabaretu profesorsko-celebryckiego.


https://ekskursje.pl/2019/06/face-liftin.../#comments

Cóż mogę rzec na takie dictum?
Ano symbolem opozycji jest wspomniany rydwan, który co prawda jest wyśniony ale kosztował 150 000 zł. W porównaniu z tym rydwanem bledną wszelakie pisoskie exscesy. Co ja na to poradzę? Nic nie poradzę.

2. Jak tam Pilaster wyliczył poparcie dla PO na terenach popegeerowskich?

Poczytajcie też, co ta pani wyfanzoliła:
http://wyborcza.pl/7,75968,24927482,list...flage.html

Dlaczego największa polska partia opozycyjna cztery miesiące przed wyborami wywiesiła białą flagę? Jak to możliwe, że politycy koalicji popartej przez 38 proc. głosujących opuścili bezradnie ręce i i uznali, że nie mają szans na zwycięstwo? Jakim cudem przywódca opozycji, od którego tak wiele przecież zależy, mógł w przełomowym momencie zatracić wolę walki?

Zadaję te pytania nie po to, by oskarżać. Przez dwa lata jako ambasador Rzeczypospolitej pracowałam w kraju zastraszonych i zniewolonych ludzi. Widziałam, jak wysoką cenę płacą za bezprawie i bezkarność rządzących. Widziałam także tych, którzy dla wolności ryzykują wszystkim.

Zadaję Panu te pytania, bo nie potrafię pogodzić się z tym, jak łatwo i bezwolnie odpuszczamy walkę o największe wspólne dobro – wolną, praworządną i demokratyczną Ojczyznę.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#47
kkap napisał(a): Pomyliles ich chyba z uzaleznionymi fanatykami marihuany, dla ktorych to jest problem natury politycznej nr 1. Tacy to juz faktycznie nie bardzo ogarniaja cokolwiek. Znam i takich. Palikot w 2011, Korwin w 2015, w 2019...? Moze Biedron siegnie po ten argument Oczko
Właśnie o takich myślę. Tylko w takim układzie dylematy typu Korwin, Biedroń czy Zandberg mają jakikolwiek sens.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#48
Smoku,

My mamy zwyczaj otwarcie mówić o słabościach i wadach swoich przedstawicieli a wynika to z faktu, że nie jesteśmy wyznawcami, tylko elektoratem. Rozumiem, że po ostatnich wyborach jesteś w euforii, lecz ten stan nie będzie wieczny, kiedyś minie a kac pozostanie. Tak samo jak u tych, których bardzo cieszył blitzkrieg niejakiego Adolfa w Niemczech lat 30-tych poprzedniego stulecia.

Życzę szybkiego ocknięcia i tylko umiarkowanego bólu głowy.
Odpowiedz
#49
Orliński napisał(a): Zaryzykowałbym tezę, że teraz już każda polska rodzina odczuwa (lub odczuje) *jakąś* poprawę wynikającą z pisowskiego rozdawnictwa.
Fascynujące. Zdaniem Orlińskiego rząd PiS to rząd czyniący cuda! Inne partie w ramach redystrybucji jednym zabierają, a drugim dają. PiS potrafi uczynić redystrybucję w taki magiczny sposób, że wszyscy mają więcej.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#50
exeter napisał(a): Smoku,

My mamy zwyczaj otwarcie mówić o słabościach i wadach swoich przedstawicieli a wynika to z faktu, że nie jesteśmy wyznawcami, tylko elektoratem. Rozumiem, że po ostatnich wyborach jesteś w euforii, lecz ten stan nie będzie wieczny, kiedyś minie a kac pozostanie. Tak samo jak u tych, których bardzo cieszył blitzkrieg niejakiego Adolfa w Niemczech lat 30-tych poprzedniego stulecia.

Życzę szybkiego ocknięcia i tylko umiarkowanego bólu głowy.

NIE rozumiesz. W ogóle na Kaczora nie głosowałem
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#51
Cytat:Także anarchiści, którzy chcieliby po prostu popatrzeć na rozwalanie systemu, i zasadniczo im obojętne kto i w imię czego będzie rozwalał.

Cytat:Tacy to raczej mają dylematy typu Korwin czy Kukiz. Biedroń czy Zandberg to żadni antysystemowcy.

Bzdura, anarchiści nie głosują lub oddają głos nieważny. A już na pewno nie na prawicę.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#52
kkap napisał(a): Podwyzki czego?

Podatków i cen.

kkap napisał(a): Przy obecnych obciazeniach podatkowych ciezko mowic o kimkolwiek, ze jest utrzymankiem panstwa. To raczej pewna forma zwrotu. To primo.

Nie. To byłaby forma zwrotu, gdyby była wyższa kwota wolna albo negatywny podatek dochodowy. Tak to niczym się nie różni od zasiłku na który państwo musi najpierw ukraść pieniądze.

kkap napisał(a): Secundo, wiem, ze nie jest to optymalne rozwiazanie, stwierdzam tylko, ze PiS za swoich rzadow poprzez rozne dzialania podniosl poziom zycia najbiedniejszej czesci spoleczenstwa.

Przejściowo i częściowo pozornie. To jakby mówić, że jak ktoś weźmie na Ciebie kredyt (a to właśnie zrobiła Partia Faryzeusze+) to zwiększył Ci poziom życia. No chyba jednak nie, co widać chociażby w sklepie (za te same rzeczy, w tej samej ilości, w tym samym sklepie płacę obecnie ok. 50% więcej niż przed sukcesami Dojnej Zmiany), a będzie jeszcze lepiej widać jak znowu będzie spowolnienie.

Gwoli jasności: ja nie kwestionuję, że Partia Faryzeusze+ rządzi dzięki zasiłkom i rozumiem dlaczego tak się dzieje. Proponuję jedynie nazywać rzeczy po imieniu i nie udawać, że podstawowa matematyka nie dotyczy Partii Faryzeusze+.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#53
Battlecruiser napisał(a):
exeter napisał(a): Smoku,

My mamy zwyczaj otwarcie mówić o słabościach i wadach swoich przedstawicieli a wynika to z faktu, że nie jesteśmy wyznawcami, tylko elektoratem. Rozumiem, że po ostatnich wyborach jesteś w euforii, lecz ten stan nie będzie wieczny, kiedyś minie a kac pozostanie. Tak samo jak u tych, których bardzo cieszył blitzkrieg niejakiego Adolfa w Niemczech lat 30-tych poprzedniego stulecia.

Życzę szybkiego ocknięcia i tylko umiarkowanego bólu głowy.

NIE rozumiesz. W ogóle na Kaczora nie głosowałem
W sensie do EP

O perspektywach Kaczora pisałem natomiast tak:
Oczywistym jest, że po 25 października prezydent Duda pozostanie prezydentem Dudą, wiceprzewodnicząca Szydło zostanie premierzycą Szydło ale Kaczor ogłosi się imperatorem i nastaną mroczne czasy Imperium. Krwawe rządy Darth Kaczausa i Darth Maciereula. https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/67...zenie-mocy
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#54
zefciu napisał(a):
Orliński napisał(a): Zaryzykowałbym tezę, że teraz już każda polska rodzina odczuwa (lub odczuje) *jakąś* poprawę wynikającą z pisowskiego rozdawnictwa.
Fascynujące. Zdaniem Orlińskiego rząd PiS to rząd czyniący cuda! Inne partie w ramach redystrybucji jednym zabierają, a drugim dają. PiS potrafi uczynić redystrybucję w taki magiczny sposób, że wszyscy mają więcej.
Towarzystwo okołorazemowe nie zauważa jednej rzeczy. Aby mieć więcej pieniędzy, wcale nie trzeba zaraz podnosić podatków. Można też zapożyczać się lub ciąć na standardowych wydatkach. Pomijając koniunkturę chyba zachodzi ta druga sytuacja - cięcia na oświacie, służbie zdrowia, obronie, inwestycjach etc. Taka swoista kanibalizacja państwa.
Swoją drogą towarzystwo potrafi takie hołubce intelektualne wywijać, że głowa mała.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#55
Battlecruiser,

Cytat:NIE rozumiesz. W ogóle na Kaczora nie głosowałem

Nie rozumiem. Wobec tego z czego się cieszysz?
Proces wyborczy nie polega na trafnym wytypowaniu zwycięscy, tylko na wyłonieniu sensownej władzy.
Cieszy Cię to, że od czterech lat rządzi nami "towarzysz szmaciak" i każdy prędzej czy później poniesie tego konsekwencje?
Odpowiedz
#56
kmat napisał(a): Towarzystwo okołorazemowe nie zauważa jednej rzeczy. Aby mieć więcej pieniędzy, wcale nie trzeba zaraz podnosić podatków. Można też zapożyczać się lub ciąć na standardowych wydatkach. Pomijając koniunkturę chyba zachodzi ta druga sytuacja - cięcia na oświacie, służbie zdrowia, obronie, inwestycjach etc. Taka swoista kanibalizacja państwa.
Ale cięcie standardowych wydatków też ostatecznie nie spowoduje, że „wszystkie rodziny odczują poprawę”. Bo w wielu rodzinach żyją ludzie chorzy, ludzie pracujący dla budżetówki, czy uczniowie. Orliński dalej uważa zatem Kaczyńskiego za mędrszego od Salomona, bo zdolnego z pustego nalać.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
zefciu napisał(a): Ale cięcie standardowych wydatków też ostatecznie nie spowoduje, że „wszystkie rodziny odczują poprawę”. Bo w wielu rodzinach żyją ludzie chorzy, ludzie pracujący dla budżetówki, czy uczniowie. Orliński dalej uważa zatem Kaczyńskiego za mędrszego od Salomona, bo zdolnego z pustego nalać.

Ale mylisz. On nie napisał, że rodzinom się poprawiło, tylko że odczuwają poprawę. To jednak nie to samo. Oczywiście z tym "wszystkim" mocno przygiął, bo gdyby rzeczywiście wszyscy odczuwali poprawę, to PiS miałby 100% poparcia. Ale poza tym to racja - socjale powodują odczuwanie poprawy. Jajca drożeją - sprawa rynku. Wujek umiera na raka - sprawa zdrowia. Dziecko w szkole nie umie się czegokolwiek nauczyć - sprawa nauczycieli. Ale 5 baniek w portfelu od rządu - no, to sprawa rządu. Czuć, że dobrze rządzą.
Odpowiedz
#58
zefciu napisał(a): Orliński dalej uważa zatem Kaczyńskiego za mędrszego od Salomona, bo zdolnego z pustego nalać.
Ogólnie razemici są.. specyficzni. Pod wieloma względami to jest coś w rodzaju lewego skrzydła Kukiza.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#59
exeter napisał(a): Battlecruiser,

Cytat:NIE rozumiesz. W ogóle na Kaczora nie głosowałem

Nie rozumiem. Wobec tego z czego się cieszysz?
Proces wyborczy nie polega na trafnym wytypowaniu zwycięscy, tylko na wyłonieniu sensownej władzy.
Cieszy Cię to, że od czterech lat rządzi nami "towarzysz szmaciak" i każdy prędzej czy później poniesie tego konsekwencje?

Z niczego się nie cieszę. Informuje i się pytam
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#60
Cytat:Ogólnie razemici są.. specyficzni. Pod wieloma względami to jest coś w rodzaju lewego skrzydła Kukiza.

Dostałeś tam bana i jeszcze cię boli, czy co? Uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości