Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PIS i antyPIS
#81
Cytat:No a przez kogo? Zawsze kiedy się zwiększa konsumpcję kosztem inwestycji, prowadzi to do nędzy. W PRL, Wenezueli czy Grecji. Teraz też nie jest inaczej Smutny

Nędza w Grecji? A to ciekawe. To co dopiero musi być u nas, skoro mimo tej nędzy mają większe PKB per capita niż my :0
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#82
W Grecji nędzy nie ma, mimo wszystko to kapitalizm, choć z wypaczeniami. Ale zachwycać się nie ma czym. W latach 90-tych wyjazd tam na zbieranie truskawek to było złapanie Pambuka za nogi. Dziś.. kraj jest trochę bogatszy od Polski, a Czechy i Słowenia chyba ich już przegoniły.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#83
Nędza to pojęcie względne. PRL też był mniej nędzny niż Polska sanacyjna, co władze socjalistyczne z wielką dumą rozgłaszały. Ale Polska Ludowa była nędzna w porównaniu z "zachodem", i to nie tylko z Niemcami, ale nawet z Hiszpanią czy właśnie Grecją, które od podobnej bidy zaczynały. I tak samo jeśli pisowcy porządzą następne 10 lat, Polska od tego nie zbiednieje w bezwzględnym sensie - po prostu my pozostaniemy w tym samym miejscu, gdzie teraz, a Rumunia, Bułgaria a może i Ukraina będą od nas bogatsze.
Odpowiedz
#84
cobras napisał(a):
Cytat:No a przez kogo? Zawsze kiedy się zwiększa konsumpcję kosztem inwestycji, prowadzi to do nędzy. W PRL, Wenezueli czy Grecji. Teraz też nie jest inaczej  Smutny

Nędza w Grecji? A to ciekawe. To co dopiero musi być u nas, skoro mimo tej nędzy mają większe PKB per capita niż my :0

Masz nieaktualne dane.
PKB PC PPP jest w Polsce wyższe niż w Grecji i wynosi 27216 USD (Grecja odpowiednio 24574)

https://pl.tradingeconomics.com/greece/g...capita-ppp
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#85
Sofeicz napisał(a):
Pearl Jam napisał(a):
pid=\718890 napisał(a):
Przeżarte? przez kogo? Przez naród? Naród, który wegetował w nędzy?
Czy może raczej przez bandytów-komunistów, którzy zajmowali się gnojeniem ludzi, mordowaniem nastolatków, opozycjonistów, księży oraz wypędzaniem innych, bo w warunkach OBWE trudno już było mordować masowo?
Bandytów, którym pie... III RP wypłacała po kilkanaście tysięcy emerytury? I teraz drze mordę, że nie należało bandytom przywilejów odbierać?
Nie wiem czy to śmieszne czy bardziej obrzydliwe.

Ze co? Słabe masz pojęcie o PRLu, w którym przeżyłem 33 lata, najbardziej nudnego, bezbarwnego i demotywacyjnego systemu, jaki sobie można wyobrazić.


Raczysz żartować. Dobrze pamiętam 'komunę'.
Odpowiedz
#86
Cytat:Masz nieaktualne dane.
PKB PC PPP jest w Polsce wyższe niż w Grecji i wynosi 27216 USD (Grecja odpowiednio 24574)

https://pl.tradingeconomics.com/greece/g...capita-ppp

No a ja pisałem o PKB per capita, bez PPP - https://pl.tradingeconomics.com/poland/gdp-per-capita
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#87
Timmermans obalony....
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#88
cobras napisał(a):
Cytat:Masz nieaktualne dane.
PKB PC PPP jest w Polsce wyższe niż w Grecji i wynosi 27216 USD (Grecja odpowiednio 24574)

https://pl.tradingeconomics.com/greece/g...capita-ppp

No a ja pisałem o PKB per capita, bez PPP - https://pl.tradingeconomics.com/poland/gdp-per-capita

PPP jest najbardziej obiektywny, bo uwzględnia lokalny koszyk zakupowy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#89
Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:Timmermans obalony....
Ja rozumiem, że PiS Timmermansa nie lubi, ale żeby dla jego obalenia od razu popierać postulat likwidacji niepodległości Polski…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#90
Obalenie z przewodniczacego KE na zastepce to takie sobie obalenie w moich oczach.
Odpowiedz
#91
Dwa Litry Wody napisał(a): Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:Timmermans obalony....
Ja rozumiem, że PiS Timmermansa nie lubi, ale żeby dla jego obalenia od razu popierać postulat likwidacji niepodległości Polski…

Raczej likwidacji UE, biorąc pod uwagę jak Pani Ursula von der Leyen radziła sobie z zarządzaniem niemiecką armią.

Z drugiej strony to matka siedmiorga dzieci i żona arystokraty. Bardzo mi się to jako reakcjoniście podoba ;-)

A mówiąc zupełnie na poważnie, to widziałem kiedyś zestawienie z którego wynikało, że praktycznie wszyscy przywódcy Unii i państw członkowskich są bezdzietni. Dobrze że pod względem się coś zmieniło - Pani Przewodnicząca ma przynajmniej motywację by nie spieprzyć wszystkiego przyszłym pokoleniom.

Natomiast co do pilastrowych wypocin: po pierwsze zastanawia mnie dlaczego korelacja wyników partii z odsetkiem głosujących na podstawie zaświadczenia (czyli na wakacjach) miałaby oznaczać zamożność, a nie np. coś równie oczywistego - czyli rozrzutność (nie mówiąc już o tym że te wszystkie nadmorskie kurorty leżą w okolicy gdzie ludność miejscowa jest bardzo za Platformą), po drugie z tego co zrozumiałem pilaster radzi tu antypisowcom by skupili się wokół największego ugrupowania, co jest oczywiście całkowicie kontrskuteczne - PiS zdobył samodzielną większość dzięki temu, że odsetek głosów oddanych na partie "podprogowe" był wyjątkowo wysoki. I wszystko wskazuje na to, że w tych wyborach będzie podobnie. Aby odsunąć PiS od władzy albo chociaż zmusić go do rządzenia w koalicji wyborcy antypisowscy powinni głosować na najbliższe sobie programowo partie i dać sobie spokój z Platformą - inaczej gwarantują PiSowi jeszcze większe umocnienie się*. To swoją drogą każe zastanowić się ile Pierwszy Sekretarz zapłacił pilastrowi za tę blognotkę :-)

A, jeszcze jest po trzecie: niejaki pimli zaorał tę analizę na w komentarzach na blogu pilastra. Nic dodać, nic ująć.

*Ewentualnie jest jeszcze pomysł PSL: dwa bloki opozycji, [url=https://oko.press/jesli-chcesz-zrozumiec...en-wykres/]według sondaży będący bardzo dobrym pomysłem[/url]. No ale to już kwestia dla polityków, nie wyborców.
Odpowiedz
#92
Łazarz napisał(a): dlaczego korelacja wyników partii z odsetkiem głosujących na podstawie zaświadczenia (czyli na wakacjach) miałaby oznaczać zamożność, a nie np. coś równie oczywistego - czyli rozrzutność
Dlatego że ludzie rozrzutni, jako mający wysoką preferencję czasową, nie pomyśleliby o zabraniu zaświadczenia przy weekendowym wyjeździe nad morze.

Cytat: (nie mówiąc już o tym że te wszystkie nadmorskie kurorty leżą w okolicy gdzie ludność miejscowa jest bardzo za Platformą), 


Korelacja nie dotyczy tylko tych kilkunastu kurortów


Cytat:po drugie z tego co zrozumiałem pilaster radzi tu antypisowcom by skupili się wokół największego ugrupowania, 


Pilaster niczego tu nie radzi. Natomiast będzie to naturalna reakcja antypisowskiego elektoratu. Jak zauważył Łazarz wcale nie gwarantująca sukcesu (czyli wyzwolenia od pisowskiej okupacji)


Cytat:Aby odsunąć PiS od władzy albo chociaż zmusić go do rządzenia w koalicji wyborcy antypisowscy powinni głosować na najbliższe sobie programowo partie i dać sobie spokój z Platformą 

I to może nie zadziałać, jeżeli większość wyborców poprze jednak największe ugrupowanie. Dlatego ruch tu należy nie do wyborców antypisu, tylko do polityków, którzy powinni pójść w jednej, lub co najwyżej w dwóch antypisowskich koalicjach, nawet podkreślając ich tymczasowość i koniunkturalność.


Cytat: ...niejaki pimli ....

Niejaki pimli jest jeszcze jednym z długiej listy pisowskich trolli udających "zatroskanych symetrystów" i głoszących nieuchronność zwycięstwa PIS i uzyskania przez niego nawet 60% głosów.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#93
Łazarz napisał(a): po drugie z tego co zrozumiałem pilaster radzi tu antypisowcom by skupili się wokół największego ugrupowania, co jest oczywiście całkowicie kontrskuteczne - PiS zdobył samodzielną większość dzięki temu, że odsetek głosów oddanych na partie "podprogowe" był wyjątkowo wysoki. I wszystko wskazuje na to, że w tych wyborach będzie podobnie. Aby odsunąć PiS od władzy albo chociaż zmusić go do rządzenia w koalicji wyborcy antypisowscy powinni głosować na najbliższe sobie programowo partie i dać sobie spokój z Platformą - inaczej gwarantują PiSowi jeszcze większe umocnienie się.
Odsetek głosów oddanych na partie podprogowe był wysoki właśnie dlatego, że antyPiS nie skupił się wokół największego ugrupowania. Głosy oddane na podprogowe partie w ogóle się nie liczą, więc sprawiają, że różnice pomiędzy nadprogowymi partiami liczą się bardziej. Progi to w ogóle tylko jedna strona monety, jest jeszcze metoda liczenia głosów. W tej chwili obowiązuje metoda d'Hondta, która promuje partię z największą liczbą głosów. Nawet jeśli wszystkie partie antyPiSu przejdą próg i w sumie zdobędą więcej głosów, niż PiS, to i tak może się okazać, że PiS będzie rządzić samodzielnie.

Łazarz napisał(a): To swoją drogą każe zastanowić się ile Pierwszy Sekretarz zapłacił pilastrowi za tę blognotkę :-)
Interesujące, biorąc pod uwagę, że aby nie dopuścić do zwycięstwa PiSu, to trzeba robić dokładnie na odwrót, niż sugerujesz Oczko
Odpowiedz
#94
Dwa Litry Wody napisał(a): Ja rozumiem, że PiS Timmermansa nie lubi, ale żeby dla jego obalenia od razu popierać postulat likwidacji niepodległości Polski…

raczej "tylko" likwidacji demokracji w myśl zasady "Demokracja kończy się wtedy, gdy rząd zrozumie że może przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi".
Odpowiedz
#95
Cytat:Głosy oddane na podprogowe partie w ogóle się nie liczą, więc sprawiają, że różnice pomiędzy nadprogowymi partiami liczą się bardziej

Oczywiście, i właśnie dlatego należy zadbać by było ich jak najmniej. Czyli o to, by różne kanapy przebiły się przez próg wyborczy - a więc wynika z tego chociażby, że to PO powinna startować samodzielnie a reszta partii tworzyć bloki, a nie na odwrót. Stworzenie w Sejmie koalicji "wszyscy przeciw PiS" jest bardziej prawdopodobne niż wyprzedzenie PiS przez PO.

W ogóle największą przeszkodą dla odsunięcia PiS od władzy są: Schetyna, który za swój priorytet bierze najwidoczniej bycie liderem opozycji a nie zwycięstwo, Razem, co szansy na przekroczenie progu nie ale chce kozaczyć samodzielnie, i Kukiz, który nie chce startować razem z endekorwinem, choć endekorwin nie ma zdolności do koalicji wyborczej z kimkolwiek innym a jednocześnie ma żelazny elektorat (a nawet dwa żelazne elektoraty), który zawsze zagłosuje choćby i podprogowo.

Cytat:Niejaki pimli jest jeszcze jednym z długiej listy pisowskich trolli udających "zatroskanych symetrystów" i głoszących nieuchronność zwycięstwa PIS i uzyskania przez niego nawet 60% głosów.

Rzecz w tym że akurat w tamtych komentarzach ma zwyczajnie rację. No, ale jasne, materializm dialektyczny nie może się mylić.
Odpowiedz
#96
Łazarz napisał(a): Oczywiście, i właśnie dlatego należy zadbać by było ich jak najmniej. Czyli o to, by różne kanapy przebiły się przez próg wyborczy - a więc wynika z tego chociażby, że to PO powinna startować samodzielnie a reszta partii tworzyć bloki, a nie na odwrót. Stworzenie w Sejmie koalicji "wszyscy przeciw PiS" jest bardziej prawdopodobne niż wyprzedzenie PiS przez PO.
Nie, bo co prawda lepiej, żeby podprogowa partia antyPiSowa miała [latex]5\%[/latex] niż [latex](5-\varepsilon)\%[/latex], to jeszcze lepiej, aby miała 0 na rzecz najsilniejszego ugrupowania antyPiSowego.  Koalicja taka powinna się zawiązać przed wejściem do sejmu, a nie po.

EDIT: Na tej stronie można sobie zrobić symulację okręgu wyborczego. Okręg wyborczy ma średnio 11 (zaokrąglając w dół) mandatów do przyznania, więc z takim zrobiłem symulację. Wrzuciłem 3 partie, które ledwo co wyskoczyły ponad próg, żadnej partii podprogowej, PiSowi dałem 38%, a i tak dostaje 6 z 11 mandatów. Stąd wynika, że głosowanie na małe partie, by chociaż przekroczyły próg, gówno daje.
Odpowiedz
#97
Battlecruiser napisał(a): Timmermans obalony....

Troche rozwijajac moja wypowiedz, to zablokowanie kandydatury Timmermansa, przedstawiane przez Morawieckiego jako powazne "wstanie z kolan" wydaje mi sie pyrrusowym zwyciestwem jesli nie tylko utrzymal on swoje stanowisko zastepcy, ale na przewodniczacego KE wybrano pania w przeszlosci wypowiadajaca sie jak najostrzej przeciwko "reformom PiS" w zakresie systemu prawnego w Polsce.
To samo z kandydatem na miejsce Tuska.
Taka zamiana dzumy na cholere powiedzialbym ( z punktu widzenia PiS ).
Odpowiedz
#98
pilaster napisał(a): Niejaki pimli jest jeszcze jednym z długiej listy pisowskich trolli udających "zatroskanych symetrystów" i głoszących nieuchronność zwycięstwa PIS i uzyskania przez niego nawet 60% głosów.
Gdzieś tam deklarował się jako konfederasta. Ale to w sumie nie musi być sprzeczne.

Łazarz napisał(a): Razem, co szansy na przekroczenie progu nie ale chce kozaczyć samodzielnie,
Razem to margines, a te ich 1,3% i tak nie jest zbytnio sumowalne z czymkolwiek innym. Oni się nie liczą.
Łazarz napisał(a): i Kukiz, który nie chce startować razem z endekorwinem
Bo wbrew pozorom Kukiz ma dość daleko do konfederastów. W praktyce najbliżej to on chyba ma do PSLu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#99
Łazarz
Cytat:Raczej likwidacji UE, biorąc pod uwagę jak Pani Ursula von der Leyen radziła sobie z zarządzaniem niemiecką armią.
Przewrotne, ale jakieś uzasadnienie to jest… Uśmiech
Cytat:Z drugiej strony to matka siedmiorga dzieci i żona arystokraty. Bardzo mi się to jako reakcjoniście podoba ;-)
Bardziej podobają ci się arystokratyczne koneksje, czy wielodzietność?
Cytat:A mówiąc zupełnie na poważnie, to widziałem kiedyś zestawienie z którego wynikało, że praktycznie wszyscy przywódcy Unii i państw członkowskich są bezdzietni.
Jest dokładnie na odwrót. Dzieci nie ma 10 na 31 liderów UE (czyli 32%), zaś nawet przy najlepszych chęciach trudno uznać, że niespełna jedna trzecia to to samo co „prawie wszyscy”.
Dzietność przywódców UE i państw członkowskich przedstawia się  zaś następująco:
Donald Tusk (Przewodniczący Rady UE 2); David Sassoli (Przewodniczący Parlamentu Europejskiego 2); Jean-Claude Juncker (Przewodniczący KE 0); António Costa (Portugalia 2),  Pedro Sánchez (Hiszpania 2); Emmanuel Macron (Francja 0 – żona ma z poprzedniego małżeństwa 3); Angela Merkel (Niemcy 0); Theresa May (Wielka Brytania 0 - bezpłodność męża); Leo Varadkar (Irlandia – gej);Charles Michel (Belgia 3); Xavier Bettel (Luksemburg – gej); Mark Rutte (Holandia 0); Giuseppe Conte (Włochy 1); Mette Frederiksen (Dania – 2); Stefan Löfven (Szwecja 0 – żona ma z poprzedniego małżeństwa 2); Antti Rinne (Finlandia – 2 własnych 2 przysposabianych); Jüri Ratas (Estonia 4); Arturs Krišjānis Kariņš (Łotwa 4); Saulius Skvernelis (Litwa  2); Mateusz Morawiecki (Polska 2); Brigitte Bierlein (Austria 0); Marjan Šarec (Słowenia 2); Andrej Babiš (Czechy – 4; po dwójce na każdą żonę); Peter Pellegrini (Słowacja 0); Boyko Borisov (Bułgaria 1); Viorica Dăncilă (Rumunia 1); Wiktor Orban (Węgry 5); Andrej Plenković (Chorwacja 2); Alexis Tsipras (Grecja 2); Joseph Muscat (Malta 2); Nicos Anastasiades (Cypr 2);
Źródła – Google i Wikipedia
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:Timmermans obalony....
Ja rozumiem, że PiS Timmermansa nie lubi, ale żeby dla jego obalenia od razu popierać postulat likwidacji niepodległości Polski…

A najbardziej rozwala tłumaczenie "on nie rozumie specyfiki regionu".
Czyli po przełożeniu na nasze "my jesteśmy dzicy i jesteśmy z tego dumni".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości