Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PIS i antyPIS
Notowania PiS osiągnęły już swe apogeum i będą spadać. Przecież Kaczor publikował jedynki a tamte nie ustaliły jeszcze, jak startują. Tera jak się wyjaśniło to się wyrówna trochę. Choć mam nadzieję że. SLD i PSL nie przekroczą progu
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
kmat
Cytat:Tu się zaczyna problem pod tytułem większość konstytucyjna.
Ale jaki to jest problem? Przecież nawet bez większości konstytucyjnej PiS dewastuje instytucje państwa jak chce, więc co niby ta większość konstytucyjna miałaby w tej kwestii zmienić? Zwykła większość w tej materii wystarczy PiSowi aż nadto. Zresztą, nawet przy większości konstytucyjnej PiS żadnej swojej konstytucji nie uchwali bo:
a) wyciągnięta z szafy konstytucja, której projekt PiS zaprezentował prawie dekadę temu wcześniej, czy później zaczęłaby ich uwierać równie mocno co obowiązująca aktualnie – a przed Suwerenem zawsze łatwiej wytłumaczyć się z łamania „okrągłostołowej” ustawy zasadniczej, niż swojej własnej.
b) W sytuacji gdy prosta nowelizacja Kodeksu Karnego (którą litościwie uśmierci TK stwierdzając niekonstytucyjność trybu uchwalenia), czy ustawy o Sądzie Najwyższym (8 poprawek o ile dobrze pamiętam) przerasta kompetencje kwiatu PiSich legislatorów przygotowanie przez PiS takiej konstytucji, która nie stałaby się z mety pośmiewiskiem, jest zwyczajnie niemożliwe.  
Cytat:Może i PSL stoi przed takim dylematem, ale SLD czy W nie, oni są jednak dosyć spójni z PO i N. Zresztą tu Schetyna wierzga, nie Czarzasty (który zaczyna wyglądać na najpoważniejszego lidera partii opozycyjnej) czy Biedroń.
W kwestii SLD jestem do pewnego stopnia gotów się z tobą zgodzić, choć przypuszczam, że w kontekście współpracy z PO mogą się obawiać podzielenia losu Nowoczesnej. Natomiast Wiosny właściwie już nie ma – bo i po co miałaby jeszcze trwać, skoro Biedroń ma już tą swoją wyśnioną fuchę w Strasburgu. A wierzganiu Schetyny się nie dziw – ma pełne prawo obawiać się, że idąc na współpracę z lewicą utraci część co bardziej konserwatywnego elektoratu Platformy.
Cytat:PO nie musi bronić własnej tożsamości i nie o tożsamość tu poszło.
SLD miało za dobre wyniki w eurowyborach i działacze PO zaczęli o to świrować.[/quote]
Platforma nie musi bronić własnej tożsamości, bo jak dotąd żadnej wyraźnie nie wyartykułowała. Oczko Dopiero teraz próbuje coś w kwestii robić, ale żeby to dało sensowne owoce, to trzeba żelaznej konsekwencji i kilku lat.
Cytat:SLD miało za dobre wyniki w eurowyborach i działacze PO zaczęli o to świrować.
Wydaje mi się, że na Platformie po prostu uznali, że na opozycji to oni mają wszystkie karty i mogą rozgrywać innych na zasadzie wóz albo przewóz. I w sumie to mają rację.

Smok Eustachy
Cytat:Notowania PiS osiągnęły już swe apogeum i będą spadać.
Jak to spadać? Przecież nie tak dawno pisałeś: „Bawcie się tak dalej to na jesieni Kaczor 50%”…
Cytat:Choć mam nadzieję że. SLD i PSL nie przekroczą progu
W razie czego zawsze możecie im próg podnieść. W czym problem?
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Ale jaki to jest problem? Przecież nawet bez większości konstytucyjnej PiS dewastuje instytucje państwa jak chce..
W sumie fakt. To co im przeszkadza to Bruksela a nie konstytucja.
Dwa Litry Wody napisał(a): Natomiast Wiosny właściwie już nie ma – bo i po co miałaby jeszcze trwać, skoro Biedroń ma już tą swoją wyśnioną fuchę w Strasburgu.
Poniekąd tak, dlatego podejrzewam, że te przymiarki do KL to negocjacje pt. jak SLD ma zjeść W, żeby to nie wyglądało na zjedzenie W przez SLD (obie strony mają w tym interes).
Dwa Litry Wody napisał(a): A wierzganiu Schetyny się nie dziw – ma pełne prawo obawiać się, że idąc na współpracę z lewicą utraci część co bardziej konserwatywnego elektoratu Platformy.
Ten elektorat został utracony w okolicach 2015. I to raczej z innych powodów niż światopogląd. Zresztą takich ideowych niepisich konserwatystów to jest garstka. Gowin, PJN, Polska Plus itp. empirycznie wykazali ile to warte. Zresztą - Nowacka i Lubnauer to już nie problem?
Schetyna raczej usiłuje ugłaskać działaczy, żeby go nie spuścili po brzytwie po przegranych wyborach, zwłaszcza, że będzie miał wymówkę, że to ich wina.
Dwa Litry Wody napisał(a): Platforma nie musi bronić własnej tożsamości, bo jak dotąd żadnej wyraźnie nie wyartykułowała. Oczko Dopiero teraz próbuje coś w kwestii robić, ale żeby to dało sensowne owoce, to trzeba żelaznej konsekwencji i kilku lat.
Trochę tyż. Ale zbyt konkretne określenie się miałoby niezbyt miłe konsekwencje.
Dwa Litry Wody napisał(a): Wydaje mi się, że na Platformie po prostu uznali, że na opozycji to oni mają wszystkie karty i mogą rozgrywać innych na zasadzie wóz albo przewóz. I w sumie to mają rację.
Niezbyt. Platforma miała tak naprawdę bardzo dużo szczęścia - Petru i Biedroniowi sodówa uderzyła do głowy (zwłaszcza pierwszemu). To szczęście nie będzie trwało wiecznie. A takimi akcjami tylko się podkładają. Zresztą - Schetyna zaczyna wychodzić na takiego samego rozbijacza jak Kosiniak, a Czarzasty z Biedroniem na tych poważnych i odpowiedzialnych, co chcą iść szerokim frontem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Efekt rządów PiS, tanie piwo i pietruszka za 16 zł.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
kmat
Platformiani działacze to powinni Schetynę nie po brzytwie spuszczać, a na rękach nosić, bo bez niego to byłaby nie jedna Platforma, ale gdzieś tak ze trzy (każda z poparciem rzędu PSLu), a Nowoczesna, zamiast wasalem Platformy byłaby największą opozycyjną partią i ostatnią nadzieją liberałów – gdzieś tak z dwunastoprocentowym poparciem oczywiście. I żeby było jasne – Schetyna, to żaden mój idol nie jest, nie był i raczej nigdy nie będzie, ale nikogo mądrzejszego tam póki co nie ma. Moim zdaniem, jak na karty, które trzyma w ręku to gra i tak całkiem przyzwoicie. Tak na solidną trójkę z plusem.

Rodica
Cytat:Efekt rządów PiS, tanie piwo i pietruszka za 16 zł.
I słuszną linię ma Partia. No bo ile osób lubi piwo? A ile pietruszkę? I wszystko w temacie…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Platformiani działacze to powinni Schetynę nie po brzytwie spuszczać, a na rękach nosić, bo bez niego to byłaby nie jedna Platforma, ale gdzieś tak ze trzy (każda z poparciem rzędu PSLu), a Nowoczesna, zamiast wasalem Platformy byłaby największą opozycyjną partią i ostatnią nadzieją liberałów – gdzieś tak z dwunastoprocentowym poparciem oczywiście. I żeby było jasne – Schetyna, to żaden mój idol nie jest, nie był i raczej nigdy nie będzie, ale nikogo mądrzejszego tam póki co nie ma. Moim zdaniem, jak na karty, które trzyma w ręku to gra i tak całkiem przyzwoicie. Tak na solidną trójkę z plusem.
No ale to takie trochę na zasadzie "wśród ślepców jednooki będzie królem". Bo i jaki to on znalazł sposób na Petru? Przeczekać, a nóż widelec chłop się wygłupi. A co by było, gdyby się nie wygłupił? Niby Schetyna utrzymał PO w kupie, ale partia jest ciągle w punkcie, w którym dość łatwo ją zepchnąć z piedestału. Jeśli byle Petru o mało tego nie zrobił, to jeśli tylko pojawi się ktoś bardziej ogarnięty, to to zrealizuje.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Efekt rządów PiS, tanie piwo i pietruszka za 16 zł.

Całe szczęście, że nie odwrotnie. Piję od 1 do 5 piw dziennie, a pietruszki raz w tygodniu dodaję kawałek do zupy.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Ponoć PO nie chce iść ani z PSL ani z SLD. Czyli trzy koalicje na wybory. Ocipienie lewel max.

No a kto chce te pierdolone wybory wygrać? PiS, i oni wygrają. Tak jakby nie mają wyjścia po zamachu na praworządność. Reszta nie chce tego syfu tykać. Oni chcą się dostać do Sejmu. Po tym jak wszystko pieprznie to oni wyjdą do narodu wyborczego i powiedzą, że się z pedałami, lewakami, liberałami, #wybierzdowolne, nie zbratali. I za dwie kadencję na tym gnojowisku posieją swoje cuda wyborcze.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Platforma pójdzie z PSL, tylko najpierw porobią na siebie trochę groźnych min żeby zwiększyć swoją pozycję negocjacyjną.

Z drugiej strony pójście w koalicji nie jest aż tak opłacalne jak można by myśleć - jest jedna rzecz o której przeciętny szaraczek śledzący scenę polityczną nie wie, a którą liderzy partyjni biorą pod uwagę w kalkulacjach: dotacje, a dokładniej fakt że koalicja wyborcza dostaje mniej pieniędzy niż partie ją tworzące uzyskałyby łącznie gdyby szły osobno. PSL-owi może się nawet bardziej opłacać wypaść w tej kadencji za burtę i dostać więcej kasy (ich siłą i tak są samorządy) niż iść z KO. Z kolei Schetyna, wiedząc jak małe są szansę na zwycięstwo w tych wyborach może również woleć załatwić Platformie więcej mamony niż zyskać zaszczytne miejsce tuż za PiS i w ten sposób przygotować się do następnych wyborów jako niepodważalny lider opozycji.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
Gawain napisał(a): No a kto chce te pierdolone wybory wygrać? PiS, i oni wygrają. Tak jakby nie mają wyjścia po zamachu na praworządność. Reszta nie chce tego syfu tykać. Oni chcą się dostać do Sejmu. Po tym jak wszystko pieprznie to oni wyjdą do narodu wyborczego i powiedzą, że się z pedałami, lewakami, liberałami, #wybierzdowolne, nie zbratali. I za dwie kadencję na tym gnojowisku posieją swoje cuda wyborcze.
W sumie fakt. Kto by nie wygrał, w obliczu jakiegoś kryzysu będzie musiał ciąć socjale. Do tego nikomu na opozycji się nie śpieszy, bo to będzie politycznie kosztowne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
pilaster napisał(a):..program powrotu do PRL, realizowany nawet w tak drobnych szczegółach jak zakaz robienia zakupów w niedzielę i likwidacja gimnazjów, okazał się atrakcyjny dla bardzo dużego segmentu elektoratu..
Stare pokolenie tęskni za PRL, młode pokolenie które nie zna tamtych czasów wierzy tylko w kapitalizm i emigruje za chlebem na zachód. Ale żaden z nich nie wyjedzie do krajów III świata. Tam kapitalizm pokazuje swą wilczą mordę w całej swej potwornej i krwawej okazałości. Niewolnictwo w XXI wieku może się wydawać abstrakcją, a jednak nią nie jest. Szacuje się, że na świecie jest około 400 milionów dzieci, które zamiast być otoczone troską rodziców, bawić się i chodzić do szkoły, pracują jako niewolnicy.

Niskie płace, groszowe zasiłki, renty i emerytury. Przedłużanie wieku emerytalnego, niestabilny rynek pracy, eksmisje i szalejąca drożyzna podkręcana przez spekulantów, mobbing i wydłużanie czasu pracy, restrukturyzacja, zwolnienia i poszerzanie zakresu obowiązków bez rekompensaty w zaniżonych zarobkach, utrata zdrowia spowodowana nieustanną morderczą harówką za grosze. Do plag, jakie kapitalizm z sobą niesie można zaliczyć jeszcze współczesne formy niewolnictwa. Różne formy niewolnictwa istnieją w kapitalizmie do dziś. Niewolnictwo jest to zjawisko społeczne, które ma miejsce od czasów pradawnych. Jego istotą jest wykorzystanie pewnej grupy ludzi dla korzyści innych. Z człowieka i jego ubóstwa materialnego i psychicznego, utworzono sobie źródło dochodu. Wszystkie kraje świata oficjalnie są zdania, że kapitalistyczne niewolnictwo jest ZŁEM, jednakże rzeczywistość pokazuje inne oblicze. Współczesne niewolnictwo istnieje i przybiera różne formy, w zależności od popytu.
Odpowiedz
Lamed napisał(a): Ale żaden z nich nie wyjedzie do krajów III świata. Tam kapitalizm pokazuje swą wilczą mordę w całej swej potwornej i krwawej okazałości. 

III Świat jest trzecim światem właśnie dlatego, że kapitalizmu w nim nie ma. Są to kraje o bardzo niskim IEF i CPI. 


Cytat:Szacuje się, że na świecie jest około 400 milionów dzieci, które zamiast być otoczone troską rodziców, bawić się i chodzić do szkoły, pracują  jako niewolnicy.


Zważywszy że wszystkich dzieci na świecie jest około miliarda, to bardzo śmiała teza.  Cwaniak


Cytat:Współczesne niewolnictwo istnieje

Proszę zatem wskazać jakiś kraj, w którym człowiek może być czyjąś własnością. Są takie kraje, ale bynajmniej nie kapitalistyczne.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości