Ankieta: W zbliżających się wyborach parlamentarnych będę głosować na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Zjednoczoną Prawicę (PiS+SP+Porozumienie)
14.29%
6 14.29%
Koalicję Obywatelską (PO+.N+IPL+Zieloni)
28.57%
12 28.57%
Lewicę (SLD+Wiosna+Razem)
26.19%
11 26.19%
PSL+Kukiz'15
7.14%
3 7.14%
Konfederację (Korwin+Braun+Narodowcy)
14.29%
6 14.29%
Inny komitet
2.38%
1 2.38%
Nie będę głosować
7.14%
3 7.14%
Oddam nieważny głos
0%
0 0%
Razem 42 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory parlamentarne 2019
Żarłak napisał(a): Tzn?

Mam Ci to synonimami opisać, bo nie rozumiem ?
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Battlecruiser napisał(a):
Dwa Litry Wody napisał(a): Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:PSL ocaleje ale Kaczor przybierze tytuł kaczorissimusa, czyli największego kaczora
Większego od Lecha Wawelskiego? Nie może być!
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Padnijcie na kolana przed obliczem Pana! Albowiem przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca!
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Prezes sypie pomyslami jak z rekawa, teraz uslyszalem 2 nowe o odejsciu od zaleznej gospodarki rynkowei i o zrzeszaniu dziennikarzy tak jak lekarzy czy prawnikow. Oba mi sie podobaja bo przywoluja wspomnienia z mlodosci.
Sluchalem nawet wywiadu z Czarzastym w Rzeczypopolitej i musze przyznac ze nie rozumiem kunktatorskiej strategii Schetyny na temat "PAKTU SENACKIEGO" mam wrazenie ze albo czegos nie wiem, albo ten facet powinin zostac zmieniony na kogos mlodszego i z wieksza energia.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a):
Battlecruiser napisał(a):
Dwa Litry Wody napisał(a): Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:PSL ocaleje ale Kaczor przybierze tytuł kaczorissimusa, czyli największego kaczora
Większego od Lecha Wawelskiego? Nie może być!
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Padnijcie na kolana przed obliczem Pana! Albowiem przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca!
Tak trudno się zorientować, że to tytuł na żywca przyznawany?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Smok Eustachy vel Battlecruiser
Cytat:Tak trudno się zorientować, że to tytuł na żywca przyznawany?
Najlepsze tytuły przyznawane są pośmiertnie.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Poczytajta sobie, bo Pinokio jest wyznawcą Tomusia.
Kapitalizm passe, własność passe i takie tam.

https://www.money.pl/gospodarka/thomas-p...5169a.html
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
No nie, to zbyt ogolne omowienie by cokolwiek wywnioskowac.
Odpowiedz
Mówię o poczytaniu tego opasłego tomiszcza.
Jest po francusku.

https://www.amazon.de/Capital-idéologie-...187&sr=8-3
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Prezes sypie pomyslami jak z rekawa, teraz uslyszalem 2 nowe o odejsciu od zaleznej gospodarki rynkowei i o zrzeszaniu dziennikarzy tak jak lekarzy czy prawnikow. Oba mi sie podobaja bo przywoluja wspomnienia z mlodosci.
Sluchalem nawet wywiadu z Czarzastym w Rzeczypopolitej i musze przyznac ze nie rozumiem kunktatorskiej strategii Schetyny na temat "PAKTU SENACKIEGO" mam wrazenie ze albo czegos nie wiem, albo ten facet powinin zostac zmieniony na kogos mlodszego i z wieksza energia.

Rozumiem to jako sarkazm.


Cytat:Ze względu na odpowiedzialność i szczególne zaufanie, jakim cieszy się
profesja dziennikarza, należałoby również stworzyć zupełnie odrębną
ustawę regulującą status zawodu (ustawa o statusie zawodowym
dziennikarza)
. Wprowadzałaby ona rozwiązania podobne do tych,
jakie mają inne zawody zaufania publicznego, np. prawnicy lub lekarze.
Głównym celem zmiany powinno być utworzenie samorządu, który
dbałby o standardy etyczne i zawodowe, dokonywał samoregulacji oraz
odpowiadał za proces kształtowania adeptów dziennikarstwa.
Możliwe
byłoby wtedy zlikwidowanie art. 212 KK, bo powstałaby gwarancja
nienadużywania mechanizmów medialnych w sposób nieetyczny. Ustawa
ta nie będzie jednak w żadnym stopniu ograniczać zasady otwartości
zawodu dziennikarza.


Ale samorząd sędziowski PiS się nie podoba. Za to dziennikarze mają być poddani "kształtowaniu", które da gwarancję, ze mechanizmy medialne nie będą nadużywane... Ja pierdolę, Orwell.



Program PiS można (jeszcze, niewiadomo jak długo) pobrać. Można w nim już we wstępie znaleźć akapit, który przeczy ich czynom. Jak to z nimi jest, deklaracje wzniosłe, a czyny dokonują podłe:


Cytat:U podstaw ideowych programu Prawa i Sprawiedliwości
leży szacunek dla godności każdego człowieka.
Obowiązek
ochrony tej godności przez tworzenie odpowiednich
warunków ludzkiej egzystencji spoczywa na państwie i jest
racją istnienia wspólnoty politycznej. Godność człowieka
ujawnia się, a także odsłania swój potencjał we wspólnocie
i w instytucjach, które ją organizują wokół podstawowych
zasad dobrego społeczeństwa. Trzy z tych zasad mają
szczególne znaczenie – ochrona życia, gwarancja wolności
oraz ludzka solidarność.


Można sobie pomyśleć, że te tępaki czytały Orwella i rozumieli go dosłownie, dlatego robią to co robią.


Tutaj powód, dla którego kościół dogadany jest z PiS:

Cytat:Z tych powodów specyficzny status Kościoła katolickiego
w naszym życiu narodowym i państwowym jest wyjątkowo ważny; chcemy
go podtrzymać i uważamy, że próby niszczenia i niesprawiedliwego
atakowania Kościoła są groźne dla kształtu życia społecznego


"Wszelka krytyka kościoła i matki partii to zamach na Państwo, bo jest to zamach na dobro Narodu".


Cytat:Uprawomocnienie pierwszego rodzaju jest ściśle związane ze służebną
rolą państwa wobec narodu. Ta służebna rola obejmuje wiele funkcji,
ale dla nas szczególnie istotne jest zapewnienie ochrony życia,
bezpieczeństwa, wolności oraz solidarności opartej o sprawiedliwość,
z czym łączy się ściśle obywatelska równość. Wymogi tego rodzaju może
spełnić tylko państwo demokratyczne.

Odrzucamy zdecydowanie często spotykane zarówno w historii
idei, jak i w polityce przeciwstawianie bezpieczeństwa
i wolności. Przyjmując personalistyczną koncepcję człowieka oraz
solidarystyczną, opartą na sprawiedliwości, wizję ładu społecznego,
można tę sprzeczność przezwyciężyć, wykorzystując mechanizmy
i procedury demokratyczne. Tylko demokracja zapewnia jednostce
podmiotowość, czyli bycie obywatelem, tylko w demokracji można
budować równowagę sił społecznych, która umożliwia sprawiedliwą
politykę i jest też warunkiem praworządności.

Państwo demokratyczne ma zasadnicze znaczenie dla zapewnienia
realizacji fundamentalnych praw jednostki i narodowej zbiorowości.
Demokracja jest skutecznie praktykowana tylko w państwie narodowym.
Demokracja wymaga także istnienia tzw. współczynnika kulturowego, bez
niego jest tylko zestawem procedur, a faktycznie fikcją.


Po tym jak funkcjonuje TVP, prokuratura, sędziowie ministra zero, żandarmeria i nominaci w spółkach skarbu państwa wiadomo jakie osadzenia w rzeczywistości mają powyższe wyjątkowo wzniosłe jak na Wolaków idee.


A tutaj wytłumaczenie skąd wzięło się 500+:

Cytat:Patrząc na Polskę pierwszych dziesięcioleci XXI wieku, na nasze
osiągnięcia, ale także i na niebezpieczeństwa, jakie stoją przed nami,
musimy dostrzec, że nie osiągniemy najważniejszych celów rozwojowych,
jeśli nie powstrzymamy procesów, które nas osłabiają, przede wszystkim
kryzysu demograficznego, wzmocnionego przez wyludnianie się Polski
z powodu emigracji osób, niemających pracy albo zawiedzionych
warunkami życia. Są mocne przesłanki, aby uznać, że nie jest to proces
determinowany tylko przez ekonomię. Ma on także przyczyny kulturowe.
Brak poczucia własnej wartości, wartości własnej kultury może być
17
czynnikiem decydującym o sile negatywnych procesów. Polityka
prodemograficzna musi być wielostronna i uwzględniać także czynnik
kulturowy i polityczny.

"Państwo [w osobie partii PiS] przewodnią siłą narodu"

Cytat:Zarówno szybki rozwój, jak i podniesienie poczucia własnej wartości
wśród Polaków, którzy je utracili, wymaga nie tylko suwerennego
i demokratycznego państwa, ale także państwa sprawnego. Tylko
takie państwo może budować dobry poziom legitymacji władzy
i wspólnoty, tylko ono może tworzyć obywatelom wysoki komfort
codziennego bytowania. Właśnie dlatego zdecydowanie odrzucając
etatyzm, tj. dążenie do upaństwowienia szerokiej sfery życia
społecznego, odrzucamy niezdolność państwa do podejmowania
działań koniecznych dla obrony interesów wspólnoty, dobra obywateli,
wreszcie dla obrony samego siebie. Państwo musi mieć realną
możliwość zwalczania patologii i nie można pozwolić, aby jego organy
były wykorzystywane przez zewnętrzne ośrodki dyspozycyjne działające
dla własnej korzyści.
Nie można też akceptować sytuacji, w której państwo jest niezdolne do
mobilizacji sił i środków dla realizacji wielkich przedsięwzięć społecznych
i gospodarczych potrzebnych dla dobra wspólnego. Taki stan jest
sprzeczny z zasadą, że państwo działa dla dobra wspólnego (legitymacja
pragmatyczna). Własne suwerenne państwo narodowe jest dla nas
wartością kluczową, gdyż bez niego nie m

"Tylko państwo [rząd] wie w jakim kierunku kraj może się rozwijać. Szanujemy wolności osobiste, ale musza one być podporządkowane naszej wizji"

Cytat:ZMIANA MODELU GOSPODARCZEGO

Jesteśmy przekonani, że przełamanie pułapki średniego rozwoju
i odejście od modelu „zależnej gospodarki rynkowej” jest możliwe tylko
dzięki czynnej polityce gospodarczej państwa. Nie wierzymy, że „kapitał
nie ma narodowości”. Odrzucamy zasady neoliberalizmu.
18
Nowy model gospodarczy wymaga właściwego rozpoznania i następnie
wykorzystania zasobów, które są dziś „martwe” albo też wykorzystywane
w małym stopniu.Do tych zasobów zaliczamy środki finansowe lub
inne środki społecznej dynamiki.
  Jedną z bardzo ważnych przyczyn
niewystarczającego lub zupełnego niewykorzystania różnych środków są
dziś wciąż istniejące, zastane patologie życia gospodarczego.


Wyborcy PiS nie zdają sobie sprawy z tego, że powyższe akapity przeczą słowom najmiłościwszego ojca narodu. Nasz umiłowany ojciec co rusz przypomina, że jego marzeniem jest silna i bogata Polska, taka jak kraje zachodu, a tutaj oficjalna deklaracja przeczy ojcowskim słowom. Ten demonizowany neoliberalizm to nic innego, jak polityka społeczna, która kraje zachodnie uczyniła dostatnimi.
Mnie ta sprzeczność nie dziwi, ale powinna dać do myślenia osobom, które PiS popierają. Wiem, wiem, płonne nadzieje.


Cytat:Po wyborach jesienią 2015 roku władzę przejęła koalicja Prawa
i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy. Można bez obawy ryzyka
stwierdzić, że
odrzuciła ona w praktyce wszystkie cechy opisanego
wyżej „projektu”, czyli sposobu rządzenia. Postawiła na wiarygodność,
na uczciwe relacje z obywatelami, a także na sprawiedliwość i działania
zmierzające do umocnienia społecznej bazy demokracji.

Zdziwko  Szczerbol

Nie popierasz PiS to jesteś postkomunistą, elementem patologicznym, który trzeba wyeliminować:

Cytat:W sferze ekonomicznej i medialnej
oraz jeśli chodzi o wpływy w aparacie państwowym, siły postkomunistyczne
zachowują wciąż silną albo bardzo silną pozycję. Postkomunizm ma też
swoją ciągle liczącą się reprezentację polityczną, przy czym jej bardzo
poważna część występuje dziś znów pod czerwonym, ale także – co
jest w pewnej mierze nowością – kontrkulturowym sztandarem. Groźba
powrotu skrajnie niesprawiedliwego i nieefektywnego ustroju jest ciągle
aktualna. Od nas zależy, czy podtrzymując fundament demokracji, jakim
jest wiarygodność, a także wykazując pełną determinację w umacnianiu
demokracji, zdołamy zwyciężyć w kolejnych wyborach, rozszerzyć front
„Dobrej Zmiany” i ostatecznie zabezpieczyć Polskę przed nawrotem
choroby, która ją dotknęła. Musimy to uczynić w ramach demokracji,
praworządności i realizując zasady gospodarki rynkowej. Jesteśmy jednak
przekonani, że właśnie te prawidłowo działające mechanizmy, jeśli tylko
spełniony jest podstawowy warunek ich funkcjonowania, jakim jest pełny
dostęp do prawdy dla wszystkich obywateli, ostatecznie wyeliminują
tę groźną dla naszej przyszłości patologię.



Cytat:Rząd Prawa i Sprawiedliwości, powołany w roku 2015, musiał
jednak sprostać wielu wyzwaniom wynikającym z konieczności
zdecydowanego odrzucenia polityki swoich poprzedników, odrzucenia
systemu późnego postkomunizmu. Pierwsze wyzwanie miało
charakter intelektualny – odrzucając determinizm, bezalternatywność
i akceptację dla imposybilizmu państwa oraz odrzucając radykalnie
socjotechnikę jako metodę budowy relacji ze społeczeństwem,

a co za tym idzie także gotowość do podporządkowywania polityki
państwa interesom najsilniejszych grup – Prawo i Sprawiedliwość podjęło
wielkie ryzyko.


Poziom zakłamania jest porażający. Ale weźcie sobie wyobraźcie, że oni werbują i będą dalej werbować młodzież do tego, która nie jest świadoma w czym uczestniczy. Przerażające.





Ten program to jest taki paranoiczny rzyg uzasadniający wszystko co robi PiS. Oni naprawdę mają głęboki uraz do Tuska, PO i mediów. To nie jest tylko cyniczna gra, ale naprawdę uraz. Boli ich także to, że po '89 mieli (w sumie to najjaśniejszego ojca narodu boli) znikomy wpływ na rzeczywistość. Uroili sobie, że mają lepsze pomysły na funkcjonowanie czegokolwiek, a że nikogo nie potrafili przekonać, to teraz za karę narzucą te pomysły wszystkim.








Mamy do czynienia z organizacją, która:
- świadomie dąży do zmiany ustroju polityczno-gospodarczego deklarując co innego
- stara się i chce dobrze (w myśl naiwnego postrzegania PiS przez jego elektorat - oni przynajmniej próbują coś naprawić), tylko wychodzi im inaczej.

Wg mnie w grze mamy opcję nr 1, ale nawet jeśli znaczna część członków tej organizacji należy do zbioru nr 2, to tylko kwestią czasu będzie, gdy przerodzi się to w skurwysyństwo należące do nr 1. Jakby nie było, jest przesrane.



PS Mnie jeszcze jedno pytanie po głowie się kołacze. Czy kiedykolwiek dowiemy się, kto jest oficerem prowadzącym Jarosława K.?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Nie swiruj idź na wybory. Czy skierowanie takiego apelu nie dowodzi, że uważają elektorat kaczofobiczny za wariatów?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
https://www.money.pl/gospodarka/nawet-16...8977a.html

"Ale my realizujemy plan, który doprowadzi do tego, że w stosunkowo niedługim czasie, w ciągu najbliższych kilku lat, na służbę zdrowia będziemy mogli rocznie wydać nie jak obecne troszkę ponad 100, ale 150-160 miliardów złotych – powiedział polityk, cytowany przez PAP.

Nie przedstawił jednak szczegółów owego planu. Zamiast tego oznajmił, że dodatkowe nakłady uzdrowią system. – I to już naprawdę wystarczy, tylko żeby to było dobrze zorganizowane i żeby nie szło do prywatnych kieszeni, ale po to, by Polacy byli dobrze leczeni – ocenił Kaczyński."

Czemu tylko 160 mld a nie 300 mld, lub 450 mld. Kwota tak samo z dupy wzięta a znacznie lepiej przecież wygląda.  Pomijam już to, że PIS w kwestii służby zdrowia przez 4 lata nie zrobił absolutnie nic. Nawet nie wywiązał się z przyjętych przez siebie zobowiązań.

Propaganda PIS zarzuca opozycji, że ta nie ma programu, podczas gdy sam ogranicza się do powtarzania w kółko "damy wszystkim więcej kasy" i sypaniu ogólników.

Przecież jeżeli porównać pomysł na naprawienie służby zdrowia PIS z tym co zaprezentowała  w tym temacie KO czy nawet PSL to akurat PIS wypada tu koszmarnie blado. Ja rozumiem, że piętsetplus i inne duperele - ciemny lud lubi dostawać kasę i nie myśleć skąd ta kasa pochodzi - ale jednak dziwi mnie jakim cudem oni mają poparcie ponad 45%  i jeszcze "ciemny lud" powtarza za reżimową propagandą, że to opozycja nie ma programu.  Owszem temu co zaprezentowała opozycja można sporo zarzucić - ale to PIS nie zaproponował absolutnie nic poza dalszym rozdawnictwem, często z cudzej kieszeni.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Zdrada! Jest tak źle że Wyborcza musi nawiązywać kontakt rzeczywistością https://twitter.com/R_A_Ziemkiewicz/stat...64864?s=19
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Przecież jeżeli porównać pomysł na naprawienie służby zdrowia PIS z tym co zaprezentowała w tym temacie KO czy nawet PSL to akurat PIS wypada tu koszmarnie blado. Ja rozumiem, że piętsetplus i inne duperele - ciemny lud lubi dostawać kasę i nie myśleć skąd ta kasa pochodzi - ale jednak dziwi mnie jakim cudem oni mają poparcie ponad 45% i jeszcze "ciemny lud" powtarza za reżimową propagandą, że to opozycja nie ma programu. Owszem temu co zaprezentowała opozycja można sporo zarzucić - ale to PIS nie zaproponował absolutnie nic poza dalszym rozdawnictwem, często z cudzej kieszeni.
Może poszło o to, że jak zaczęły się szaleństwa rozdawnicze to wieszczono szybką katastrofę. Katastrofy póki co nie było, więc wygląda to na pierwszy rzut oka tak, że to prezes ma jakieś pojęcie o ekonomii i jest wiarygodny, a nie opozycja. Uświadomienie sobie, że to z jednej strony koniunktura, wymaga jednak pewnej zdolności do abstrakcyjnego myślenia, a że z drugiej to cięcia na funkcjach państwa też może umknąć, w końcu ilu ludzi jest na tyle ciężko chorych, żeby zapaść służby zdrowia odczuwali, czy ilu się procesuje, żeby ich dotknęło niedofinansowanie sądownictwa. Bo niedofinansowanie wojska to już w ogóle ulotna abstrakcja, to się zrobi odczuwalne, gdy ruskie czołgi staną pod Warszawą.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Może poszło o to, że jak zaczęły się szaleństwa rozdawnicze to wieszczono szybką katastrofę. Katastrofy póki co nie było, więc wygląda to na pierwszy rzut oka tak, że to prezes ma jakieś pojęcie o ekonomii i jest wiarygodny, a nie opozycja. Uświadomienie sobie, że to z jednej strony koniunktura, wymaga jednak pewnej zdolności do abstrakcyjnego myślenia, a że z drugiej to cięcia na funkcjach państwa też może umknąć, w końcu ilu ludzi jest na tyle ciężko chorych, żeby zapaść służby zdrowia odczuwali, czy ilu się procesuje, żeby ich dotknęło niedofinansowanie sądownictwa. Bo niedofinansowanie wojska to już w ogóle ulotna abstrakcja, to się zrobi odczuwalne, gdy ruskie czołgi staną pod Warszawą.


Ale to tłumaczy dlaczego "ciemny lud" wierzy, że kolejne ekonomiczne szaleństwa też jakiś im się udadzą. Nie tłumaczy natomiast dlaczego lud nie widzi, że poza rozdawnictwem PIS nie ma do zaproponowania absolutnie nic. Żadnego pomysłu na państwo i trapiące je problemy.  Bo jak w wojsku problemy ukryć przed ludem można, to przecież mizerię wszystkiego czym państwo się zajmuje lud dostrzegać musi. Idąc chociażby do lekarza specjalisty, urzędu czy posyłając dzieciaka do szkoły. To są rzeczy z którymi styczność ma każdy, jak nie u siebie to wśród najbliższej rodziny.

No chyba, że co drugiego dorosłego człowieka w tym kraju nie obchodzi nic poza tym aby na koniec miesiąca państwo przelało kasę na konto.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): No chyba, że co drugiego dorosłego człowieka w tym kraju nie obchodzi nic poza tym aby na koniec miesiąca państwo przelało kasę na konto.

Ja od starszych ludzi słyszę tylko "No przecież jest lepiej, nie ?" i "Głosuję na tych co dali". Jeszcze coś tam mruczą pod nosem, że drogi są budowane, a za PO nie były, chociaż nie wiem czy są już tak ogłupiali, że w to wierzą, czy tylko tak pierdolą dla zasady. A jeden z moich wujków to już w ogóle myśli, że Polska naprawdę wstała z kolan i Kaczor prowadzi nas ku lepszemu, mimo, że wcześniej się polityką nieszczególnie interesował. Nie wiem, chyba naprawdę chcą powrotu komuny, tych "dawnych, dobrych lat".
Odpowiedz
ORP Smok napisał(a):Nie swiruj idź na wybory. Czy skierowanie takiego apelu nie dowodzi, że uważają elektorat kaczofobiczny za wariatów?
Nie wiem, ale jako formalny wariat, co w swoim czasie świrował ostro, poproszę elektorat kaczofobiczny o jakąś - jakąkolwiek - argumentację, że w takich okolicznościach przyrody sytuacji mam nie zagłosować na PiS. Równocześnie poproszę Smoka o listę bonusów, jakie dawałoby mi dalsze identyfikowanie się z tym pokracznym narodem osiadłym w Odrowiślu - bo szlag mnie trafia pomału od wyczynów jego elit kulturotwórczych i jeżeli głosowanie na PiS przybliża los Polski do losu Wenezueli, to ja na chwilę obecną taki obrót spraw popieram.

Swoją drogą, rzeczywiście wychodzi, że liberalizm polacki wisi w totalnej próżni, bo to, co zostało powypisywane w tym wątku, przekonuje, że w wizji polackiego liberała człowiek jest od tego, żeby zapierdalać na zwyżkę jakichś abstrakcyjnych wskaźników ekonomicznych i się zachwycać od tej zwyżki - bo jak ma go to nie zachwycać, jak się mu mówi, że jego to zachwyca. Jak to było, Sofeiczu, z tym Japończykiem, co wracał na Archipelag, śrubować pekab Cesarzowi? Naprawdę płakał?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
cashman napisał(a): Ja od starszych ludzi słyszę tylko "No przecież jest lepiej, nie ?" i "Głosuję na tych co dali". Jeszcze coś tam mruczą pod nosem, że drogi są budowane, a za PO nie były, chociaż nie wiem czy są już tak ogłupiali, że w to wierzą, czy tylko tak pierdolą dla zasady. A jeden z moich wujków to już w ogóle myśli, że Polska naprawdę wstała z kolan i Kaczor prowadzi nas ku lepszemu, mimo, że wcześniej się polityką nieszczególnie interesował. Nie wiem, chyba naprawdę chcą powrotu komuny, tych "dawnych, dobrych lat".



A to już w ogóle jest najlepsze. Bo akurat emeryci to grupa, która w ostatnich latach zyskała najmniej. Można się pokusić o stwierdzenie, że wręcz straciła. Bo 13 emerytura i 70 złotych podwyżki emerytury zwykłej w żaden sposób nie kompensuje nawet wzrostu cen. Zwłaszcza żywności, która stanowi przecież spory odsetek wydatków osób o niższych dochodach. Wychodzi na to, że oni słyszą, jest lepiej więc im się wydaje, że im jest lepiej chociaż lepiej im być nie może. Też znam osobiście taki przypadek emeryta zakochanego w PIS, którego nie stać za bardzo na telewizor który mu się popsuł i już 3 miesiąc kombinuje kasę na jakiś najtańszy nowy za 500 złotych ale jest święcie przekonany, że Niemcy nam zazdroszczą wzrostu gospodarczego a tak w ogóle żyje mu się o wiele lepiej niż za PO (choć nie potrafi podać dlaczego).

Mam mocne podejrzenia, że główną przyczyną jest tutaj godnościowa retoryka PIS w różnych kwestiach,przez którą Ci ludzie czują się zwyczajnie lepiej. Ale aż ciężko uwierzyć, że propaganda tak bardzo może wpływać na percepcję własnej sytuacji.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Hmmm... coś w tym jest, jeżeli to działa. Przypomniała mi się taka porada dla managerów i właścicieli firm, żeby dbać o dobre samopoczucie pracowników, bo każdy pracownik z dobrym samopoczuciem, byciem docenianym i tak dalej będzie pracował wydajnie przy niższych zarobkach, niż osoba niedoceniana i pomiatana przy względnie wyższych. Inaczej mówiąc, dwie pochwały i trzy uściski dłoni prezesa to jedna podwyżka mniej.

Może PiS odnalazł tu klucz do psychiki i portfela wyborców? Jeżeli podkręci poczucie godości na maksa, to emeryt wytrzyma karmiąc się skórką od chleba maczaną w resztce tłuszczu i psiocząc na tych lyberałóf, co to na kolanach do Brukseli szły.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Cytat:A to już w ogóle jest najlepsze. Bo akurat emeryci to grupa, która w ostatnich latach zyskała najmniej. Można się pokusić o stwierdzenie, że wręcz straciła. Bo 13 emerytura i 70 złotych podwyżki emerytury zwykłej w żaden sposób nie kompensuje nawet wzrostu cen.

Zyskała najmniej, ale jednak zyskała. A co zyskali za rządów PO?
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): No chyba, że co drugiego dorosłego człowieka w tym kraju nie obchodzi nic poza tym aby na koniec miesiąca państwo przelało kasę na konto.
Nie co drugiego. Z połowa dorosłych Polaków przecież w ogóle nie głosuje. Z 25-30% to PiSowcy ideologiczni, którzy wychodzą ze stanowisk godnościowych i tożsamościowych (bij Żyda i pedała). Ci od przelewania kasy to realnie z 7-10%.
DziadBorowy napisał(a): Mam mocne podejrzenia, że główną przyczyną jest tutaj godnościowa retoryka PIS w różnych kwestiach,przez którą Ci ludzie czują się zwyczajnie lepiej. Ale aż ciężko uwierzyć, że propaganda tak bardzo może wpływać na percepcję własnej sytuacji.
Zauważ jedno. Emeryci często mają wnuki w wieku pińćsetplusowym. Im jest gorzej, ale córce/synowi lepiej.

ErgoProxy napisał(a): Nie wiem, ale jako formalny wariat, co w swoim czasie świrował ostro, poproszę elektorat kaczofobiczny o jakąś - jakąkolwiek - argumentację, że w takich okolicznościach przyrody sytuacji mam nie zagłosować na PiS. Równocześnie poproszę Smoka o listę bonusów, jakie dawałoby mi dalsze identyfikowanie się z tym pokracznym narodem osiadłym w Odrowiślu - bo szlag mnie trafia pomału od wyczynów jego elit kulturotwórczych i jeżeli głosowanie na PiS przybliża los Polski do losu Wenezueli, to ja na chwilę obecną taki obrót spraw popieram.
No skoro chcesz Wenezueli nad Wisłą to nie ma wyjścia, powinieneś głosować na PiS.

cobras napisał(a): Zyskała najmniej, ale jednak zyskała. A co zyskali za rządów PO?
Żyli dłużej. Cieszę się, że mogłem pomóc.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości