Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chmuro-lot7000, helikopter latający na wys. 1000-7000m npm czy to możliwe lub trudne?
#1
Chodzi mi o pojazd samolotowy 6-8 osobowy z odpowiednim wyposażeniem naukowo-inżynieryjnym, latający na wysokości 1000-7000  m npm w chmurach  z funkcją helikoptera, czyli zwisania lewitacji w jednym miejscu wysoko w chmurach?


Czy od strony zjawisk związanych z mechaniką płynów, przepływem gazów wysoko w atmosferze, rozrzedzonym powietrzem, obszarami chmur, obszarami chmur z cząsteczkami pary wodnej w wysokim stopniu dążącym do skroplenia ( np. para wodna jest już prawie gotowa żeby się skraplać i za 2 godziny spadnie deszcz) jest możliwe zbudowanie w oparciu o istniejące konstrukcje i technologie, poskładanie z istniejących konstrukcji i technologii takiej nowej konstrukcji, która pozwoli uzyskać pojazd chmuro-lotowy który wysoko w chmurach będzie zwisał w jednym miejscu, a wcześniej w miarę szybko wzbije się do tych chmur, oraz będzie w stanie w miarę szybko przemieszczać się w chmurach?
Czy takie coś dało by się skonstruować, zaprojektować dla Służb Meteorologicznych i Zespołów ds analiz w zakresie Mechaniki Płynów w atmosferze oraz fizyków badających zjawiska tworzenia się i spadania deszczu z chmur?


Chodzi mi o to, żeby badać co dzieje się z chmurami, z których może spaść deszcz bo np.  w lecie jak jest gorąco to więcej pary wodnej wyparowuje znad rzek, jezior i morza do atmosfery a wtedy na odwrót bywa tak że dłużej niż jesienią deszczu nie ma chociaż pary wodnej w chmurach jest  więcej a może potem wszystko deszcz spada naraz i jest powódź jak w 1997r.


Chodzi mi, żeby poważniej badać zjawiska w chmurach, żeby kontrolować kiedy i trochę gdzie spadnie deszcz, żeby latem nie było powodzi oraz przy okazji, żeby trochę poprawić temat występowania suszy.



Takie pojazdy samolotowe chmuroloty powinny mieć wysięgniki macki tak jak pojazdy na Księżycu do zbierania próbek gruntu, w tym przypadku próbek pary wodnej w chmurach oraz do badania, analizy i pomiarów tego co jest w chmurach.

Chmuroloty powinny zabierać na pokład oprócz 6-8 osób także około 6 chmuro-dronów naukowych, które byłyby wypuszczane i sterowane z chmuro-lotu do dokładniejszych badań zjawisk tego co zachodzi w chmurach.

Może przy okazji dało by się zbudować chmuro-wentylatory z nawiewem zimnego i gorącego powietrza tak jak domowe grzejniki do ogrzewania mieszkań, żeby przy pomocy nawiewu zimnego i gorącego powietrza przyspieszać kondensację pary wodnej w chmurach , żeby szybciej spadł deszcz, lub regulować opóźniać spadnięcie deszczu może nawiewem zimnego powietrza, żeby deszcz spadł trochę później jak wiatr przegoni chmury w inne miejsce?
Takie chmurowentylatory byłyby funcją opcją niektórych chmuro-lotów.

Byłaby jeszcze opcja odkurzacz-przetwarzacz-pary-wodnej, takie specjalizowane chmuro-loty7000 które połykały by parę wodną a następnie wypluwały bardziej skondensowaną, taką, że za 1 godzinę z tej wyplutej pary wodnej spadnie deszcz.
Można byłoby tę bardziej skondensowaną parę wodną wypluwać u góry chmury, np. jak chmura ma grubość ( na kierunku wysokość) 50 metrów, to ta  wypluta para wodna spadała by 50 metrów przez chmurę w postaci deszczu i wywoływała by lawinowe spadanie deszczu z niższych warstw chmury.

Można byłoby tę bardziej skondensowaną parę wodną wypluwać pasem w kierunku naturalnego wiatru, tak że wiatr przeganiał by tę bardziej skondensowaną parę wodną w kierunku centrum i do drugiego końca chmury, tak że przelatująca bardziej skondensowana para wodna przez chmurę wywoływała by lawinowe spadanie deszczu poprzez kondensację kolejnych cząsteczek pary wodnej.
Takie mechaniczne pobudzanie deszczu, żeby padał.

Czy dałoby się zbudować takie chmuro-loty lub czy są jakieś trudności w tym zakresie, czy może ktoś już coś takiego buduje?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#2
Do takich celów (utrzymanie stacji meteorologicznej na określonej wysokości) używa się balonów. Helikoptery odpadają chociażby ze względu na koszty – zużywają mnóstwo paliwa na utrzymanie się w powietrzu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#3
A ile helikopterów liczy flota przeznaczona do gaszenia pożarów w lasach w Polsce?
Ile godzin rocznie spędzają w powietrzu helikoptery przeznaczone do gaszenia pożarów w lasach? Np. 1000 helikoptero-godzin = 10 helikopterów po 100 godzin lub 20 helikopterów po 50 godzin? Ilu osobowe są to helikoptery?

Ile hektarów lasów płonie rocznie 1945-2018? A ile hektarów spłonęło w ciągu ostatnich 2 okresów po 20 lat czyli od 1978 i od 1998r w Polsce?


Ile helikopteów ma wojsko i do jakich celów używa - np. 50% ćwiczenia wojskowe, 20% pomoc do celów cywilnych zaginieni turyści w górach i dzieci które poszły same na spacer do lasu?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#4
gąska9999 napisał(a): A ile helikopterów liczy flota przeznaczona do gaszenia pożarów w lasach w Polsce?
Nie mam pojęcia. Poszukaj sobie. Albo napisz do Straży Pożarnej zapytanie. W każdym razie wykorzystanie helikopterów do gaszenia pożarów lasów ma uzasadnienie. Do zawieszania stacji meteorologicznych – nie ma. Bo jaką przewagę ma tutaj helikopter nad balonem?
Cytat:Ile godzin rocznie spędzają w powietrzu helikoptery przeznaczone do gaszenia pożarów w lasach?
Też nie mam pojęcia. Ale jestem przekonany, że jest to kilka rzędów wielkości mniej, niż w przypadku balonów meteorologicznych.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#5
A ile kosztuje drzewo, które się spaliło w związku z rocznymi pożarami lasów i w ciągu ostatnich 22 lat, a ile kosztują rocznie powodzie od deszczu a ile kosztują w sumie straty od powodzi w ciągu ostatnich 22 lat 1997-2018 ?


Balonów meteorologicznych nie należałoby usuwać, helikoptery meteorologiczne dodatkowo na jakieś akcje analityczno-pomiarowe a nie do ciągłego przebywania w chmurach.



Co wojsko ćwiczy na helikopterach, jeśli coś ćwiczy, jakie manewry wojskowe?


Ile osobo-godzin spędzają w powietrzu duże pasażerskie samoloty od 80 osób na pokładzie wzwyż?
 Na całym świecie.
Np. 200 000 osobo-godzin = 100 000 osób x 2 godziny lub 50 000 osób x 4 godziny.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#6
Ale prognozy pogody są na 14 dni lub 21dni i są tam dni z opadami deszczu.
Nie wiem czy w prognozach pogody są "możliwe podtopienia", a przecież przy pomocy tych balonów co są lub przy pomocy bylejakich samolocików można byłoby określać też, nie tylko, że spadnie deszcz ale ile deszczu spadnie. Trzeba byłoby określać jak gruba np. 50 metrów albo 100 metrów jest chmura i jak duża jest w poziomie np. 10 kilometrów  x 10 kilometrów = 100 kilometrów kwadratowych.
Trzeba byłoby określać gęstość pary wodnej ( w postaci końcowej wody - deszczu) w chmurze --- np. na 14 dni przed spadnięciem 0,1% = 1 cm sześcienny deszczu w 1000 cm sześciennych chmury. Może chmura kurczy się objętościowo przed spadnięciem deszczu i na 1 godzinę przed spadnięciem deszczu jest już 5% = 50 cm sześciennych wody w 1000 cm sześciennych chmury.

Trzeba byłoby oceniać prognozować że na obszarze 5km x 5km = 25 kilometrów kwadratowych (chmura z deszczem skurczyła się przed opdem z 10 km x 10 km do 5 km x 5 km) spadnie z chmury np. całkowity opad 1 metr sześcienny wody na 1 metr kwadratowy gruntu trawników i ulic. I że ten całkowity opad spadnie w okresie ciągłym od 6 godzin do 48 godzin.

Wtedy nawet na podstawie danych ekonomicznych a nie fizyczno-meteorologicznych, że przy o połowie mniejszym opadzie całkowitym na metr kwadratowy gruntu w ciągu 24 godzin było na danym obszarze silne podtopienie ulic i piwnic, strażacy z pompami mogli by czekać przy piwnicach na deszcz na 1 godzinę przed opadem.


O ile przy prognozie deszczu z podtopieniami ulic i piwnic na 14 dni przed opadem nie udało by się zrzucić sztucznie wcześniej trochę deszczu z tych chmur żeby po 2 tygodniach nie spadło tyle co jest prognozowane.


Można byłoby się teoretycznie zastanowić nad opadami deszczu który spadł rocznie nad województwo np. mazowieckie - np. całkowity opad jaki spadł w porze roku lato ( 1/4 x 366 dni) - jaki rozkład deszczu w tej porze roku byłby optymalny.
Np. że optymalna sytuacja to sytuacja, gdy latem ten całkowity opad deszczu który spada latem nad województwem mazowieckim, gdyby spadał deszcz co 3 dni przez 6 godzin pomiędzy 1:00 - 7:00 rano i w miarę możliwości, żeby pokropiło przynajmniej raz w miesiącu przez 6 godzin każdy kawałek gruntu czyli każdy metr kwadratowy gruntu województwa mazowieckiego.

Teoretyczne optymalne opady w porze roku lato dla województwa mazowieckiego należałoby rozpatrzyć ze względu na rolnictwo - nawodnienie pól, nawilżenie powietrza w miastach, lekką profilaktykę minimalizowania pożarów - opady w nocy, wygodę ludzi na ulicy - opady w nocy, unikanie podtopień i wylewania rzek, latanie pasażerskich samolotów, inne czynniki.

Chodzi o to, żeby się tylko teoretycznie zastanowić i określić co byłoby optymalne.  W miarę poprawy techniki i rozwoju udoskonaleń można byłoby coś fragmentami poprawiać.



Czy nie da się zrobić sztucznych niedużych wiatrów albo zawirowań powietrza, żeby trochę gdzieś przegonić chmury w pożądanym kierunku, np. metodą 6 lub 10 samolotów z przystawkami typu odkurzacz, które by wyrzucały w okolicach chmury lub wewnątrz chmury np. punktowo lub liniowo strumienie gorącego lub zimnego powietrza, w jednym miejscu zimnego a w innym gorącego, żeby wskutek różnic temperatur powtały jakieś lokalne wiatry lub zawirowania przeganiające chmurę z której za 14 dni spadnie deszcz?
Bo przecież wiatry, jak pogodynka w telewizji ładnie kracze powstają z różnic temperatur z tego, że gdzieś jest wyż a gdzie indziej niż.


Nie wiem jakiej mocy trzeba byłoby w tych 10 samolotach, żeby metodą wytwarzania strumieni gorącego  i zimnego powietrza przegonić o 3 kilometry chmurę o rozmiarach 2 km x 4 km i grubości 20 metrów znajdującą się na wysokości 6000 - 6020 metrów nad poziom gruntu?
Może warto byłoby poznać te odpowiedzi na pytania  - wyniki analiz teoretycznych i jakichś eksperymentów meteorologiczno-fizycznych, niezależnie jakie by te wyniki nie były, żeby przynajmniej wiedzieć z czym trzeba byłoby podejść do takiego przeganiania chmury, żeby deszcz spadł tam gdzie jest wygodniej?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości