Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zwierzęcość
#41
ZaKotem napisał(a): A mnie ciekawi o co chodzi z tymi 720 płciami. Płci z zasady mogą być dwie, chociaż różne osobniki mogą mieć wymieszane w różnym stopniu cechy płciowe. Może też istnieć wiele strategii rozrodczych. Wiadomo, że to klikoprzynęta, ale chciałbym wiedzieć, na podstawie czego wymyślono te 720 płci.

Stawiam na zróżnicowanie organów płciowych i/lub kombinatorykę komórkową tj. w zależności od organu strzela partnera/ów różnymi zestawami komórek o potencjale wytworzenia jednego z rodzajów Bloba.

kmat napisał(a): .

Gawain napisał(a): I Jurrasic Park Crichtona:
Po prawdzie to chłop chce aktywować pewne atawizmy u kury. Pomysł w sumie ciekawy, choć na oko na etapie sprzedawania książek o projekcie.

Inżynieria wsteczna to coś o czym lata temu już czytałem. Zęby u kury na pewno już da się wyhodować. Ciekawa forma hybrydyzacji gatunkowej. W końcu i człowiekowi jak pogrzebać to dałoby się wyprowadzić ogon, dodać kilka palców, a jak dobrze pogrzebać to i pneumatyczne kości i skrzydełka... XD
Sebastian Flak
Odpowiedz
#42
ZaKotem napisał(a): Płci z zasady mogą być dwie
No właśnie nie. Takie orzęski mają sporo i dość skomplikowane zasady, kto może z kim.

Gawain napisał(a): Stawiam na zróżnicowanie organów płciowych i/lub kombinatorykę komórkową tj. w zależności od organu strzela partnera/ów różnymi zestawami komórek o potencjale wytworzenia jednego z rodzajów Bloba.
Tu raczej idzie o to, jakie jądro komórkowe z jakim może koniugować w blobie.
Gawain napisał(a): Inżynieria wsteczna to coś o czym lata temu już czytałem. Zęby u kury na pewno już da się wyhodować. Ciekawa forma hybrydyzacji gatunkowej. W końcu i człowiekowi jak pogrzebać to dałoby się wyprowadzić ogon, dodać kilka palców, a jak dobrze pogrzebać to i pneumatyczne kości i skrzydełka... XD
Trochę takiej inżynierii mogłoby z HIVem pomóc. Małpy są odporniejsze.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#43
Amorficzny blob z 720 możliwymi płciami i bez mózgu.

Czy tylko mi coś to przypomina?
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#44
kmat napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Płci z zasady mogą być dwie
No właśnie nie. Takie orzęski mają sporo i dość skomplikowane zasady, kto może z kim.
No ale Hindusi też. Wydawało mi się, że płeć biologiczna to zdolność do produkowania małych lub dużych gamet - więc jednokomórkowców z zasady nie dotyczy. Są jakieś inne definicje?
Odpowiedz
#45
Sprawa ewolucji dymorfizmu płciowego sama w sobie jest fascynująca.

https://www.focus.pl/artykul/skad-pochodzi-plec
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#46
ZaKotem napisał(a):
kmat napisał(a):
ZaKotem napisał(a):Płci z zasady mogą być dwie
No właśnie nie. Takie orzęski mają sporo i dość skomplikowane zasady, kto może z kim.
No ale Hindusi też. Wydawało mi się, że płeć biologiczna to zdolność do produkowania małych lub dużych gamet - więc jednokomórkowców z zasady nie dotyczy. Są jakieś inne definicje?

No jasne. Właściwa płciowość tak właśnie wygląda, ale z tego co pamiętam są też jednokomórkowce rozmnażające się od czasu do czasu płciowo, z płcią nie męską lub żeńską, tylko "+" i "-", wyznaczaną przez obecność pewnych białek. Zresztą proces płciowy może zachodzić nawet bez rozmnażania, bakterie mogą wymieniać się materiałem genetycznym za pomocą pilusa. Tylko że wtedy oczywiście nie mówimy o płciach
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#47
Jakoś takoś. Z tymi bakteriami to jest bardziej skomplikowane, bo plazmid to raczej symbiont a nie część własnego DNA. To ma więcej wspólnego z zarażeniem niż seksem.

PS. taka ciekawostka.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości