Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zagadki filmowe
Hans Żydenstein napisał(a): No i dobrze, że szybko rozwiązane, kolejna zagadka i temat żyje.

Biją drzwiami i oknami...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Czy jedna z części tego filmu leci teraz w kinach ? Duży uśmiech
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Ciepło.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Zatem seria Rambo. W pierwszej wersji bohater miał się samemu zabić, ale Stallone namówił reżysera, żeby zmienić scenariusz
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Cieplej, ale odpowiedź niepełna i z błedami. Wczytaj się w zagadkę. Zgadnąć pierwszy film to łatwizna.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Nie wiem o jakie błędy chodzi. Rambo sam się zabija : https://youtu.be/tatx1tT6YUY?t=71

W książce już nie było śmierci przez samobójstwo, zabił go Trautman.

Więc pytanie czy chodzi o śmierć filmową czy książkową ?

Natomiast w której części ta scena była później wykorzystywana, to już trudniejsze, musiałbym pewnie obejrzeć wszystkie części Duży uśmiech
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Hans Żydenstein napisał(a): Nie wiem o jakie błędy chodzi.  Rambo sam się zabija : https://youtu.be/tatx1tT6YUY?t=71

No i już samo to, że ta scena jest nakręcona, powinno dać do myślenia.

Cytat:W książce już nie było śmierci przez samobójstwo, zabił go Trautman.

I o ile wiem, tak było też w pierwszej wersji scenariusza, jak Kirk Douglas miał grać rolę Trautmana. Choć niektóre źródła twierdzą, że Kirk otrzymał już wersję z samobójstwem, a chciał zmienić na bliższą oryginału.

Cytat:Więc pytanie czy chodzi o śmierć filmową czy książkową ?

Generalnie o filmową. Ale i ze śmiercią książkową wiąże się ciekawa historia. A nawet, nieciekawa. Dość tu nadmienić, że autor pierwszej książki napisał też dwie kolejne.

Cytat:Natomiast w której części ta scena była później wykorzystywana, to już trudniejsze, musiałbym pewnie obejrzeć wszystkie części Duży uśmiech

Spróbuj w wikipediach. O ile znasz języki obce, bo polska edycja jest w temacie pełna błędów. Ja w con. jednej odnalazłem namiary, może nawet w dwóch.

EDIT: Odnalazłem też namiar w komentarzach do Twojej jutubki! Przeglądnij uważnie, to też zobaczysz.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): No i już samo to, że ta scena jest nakręcona, powinno dać do myślenia.

Przecież to, że jest nakręcona nie znaczy, że nie pochodzi z pierwszej wersji scenariusza. To po nakręceniu tej sceny Stallone namówił reżysera, żeby zmienić to zakończenie.
Czy wcześniej było jeszcze inne zakończenie, trudno powiedzieć, według wikipedii Stallone zmieniał ten scenariusz około 7 razy.


W każdym razie scena śmierci była wykorzystana w Rambo 4 jako flashback (znalazłem w tamtym komentarzu) :

https://www.youtube.com/watch?v=YRgu1ZJ0EO4
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Zgadłeś. Ale scena nie pochodzi z pierwszej, ale z przedostatniej wersji scenariusza. Która o włos byłaby ostatnią.


A teraz pełne rozwiązanie.

Cytat:- pierwotnie główny bohater miał zginąć. Ale tak się nie stało.

https://en.wikipedia.org/wiki/First_Blood#cite_ref-10

"A suicide scene was filmed but Kotcheff and Stallone opted to have Rambo turn himself in at Trautman's urging.
(...)
The ending used in the finished film was shot in March 1982, after the original one was deemed unsatisfactory."

Swego czasu oglądałem dokumentację o Stallone, w której on opisywał, jak to było. Sly wymógł wiele zmian na filmie, niektóre źródła wymieniają liczbę 7. Najważniejszą zmianą jest bodycount. Miałem niedawno przyjemność czytać książkę, i tam Rambo jest... psychopatą. Zniszczonym przez wojnę, uformowanym przez armię, ale psychopatą, który umie zabijać i lubi zabijać. Już pierwsza scena walki na posterunku to dwa trupy zabite brzytwą, którą miał być golony. Szeryf ściga po lasach więc już nie włóczęgę, ale podwójnego mordercę. Dalej różnice się mnożą, w filmie jest jedna ofiara śmiertelna, a nawet tej nie trafił kamieniem (trafił helikopter, niech żyje precyzja i wyszkolenie snajperski). W książce natomiast Rambo systematycznie i celowo wybija wszystkich ścigających, a szeryf jako jedyny pozostaje przy życiu (Edit: w lesie, żeby było jasne)

(W tym miejscu czytelnik polskiej wikipedii pewnie się zdziwi, gdyż, jak widać, autor hasła książki nie czytał, a pewnie nawet okładki nie widział)

Zmian było więcej, dotyczyły głównie charakteru Rambo. Ale Sly nie potrafił przebić się z wersją, w której bohater przeżywa. Dlatego wymyślił zakończenie z samobójstwem po kłótni z Trautmanem. Reżyser to "łyknął" a film został tak zaprezentowany widowni próbnej. A po negatywnych reakcjach zmieniono ostatecznie na to, co widzieliśmy w filmie. Płacz, oddanie się w ręce policji, nawet szeryf przeżył, choć w stanie ciężkim. I początek franczyzy.

Sylvester twierdził w tym wywiadzie, że specjalnie wymagał takiego zakończenia, które by w końcu zostało odrzucone. Cóż, w tamtych latach, tamten Stallone, to nawet możliwe jest. A w filmie "Gracz" (1992) był podobny motyw, więc kto wie?

Cytat:- film dał początek cyklowi filmów.

Niby nie trzeba prezentować, ale dla kompletu:


Rambo – Pierwsza krew (1982)
Rambo II (1985)
Rambo III (1988)
John Rambo (2008)
Rambo: Ostatnia krew (2019)

Cytat:- pierwotną scenę śmierci bohatera wpleciono w jedną z późniejszych części i to dosyć pomysłowo.

John Rambo (Rambo IV)

https://www.youtube.com/watch?v=YRgu1ZJ0EO4

Ok. 50 sekunda flashbacku.

----------

A teraz jeszcze na dokładkę o książkach. Pierwszą oryginalną, napisał David Morell. Drugą i trzecią napisał, ten sam David Morell. Nie były to już oryginały, ale adaptacje książkowe filmów. A jak autor wyjaśnia "zmartwychwstanie" bohatera? We wstępach jest zdanie w wolnym tłumaczeniu: "W książce Rambo umarł, w filmach przeżył". Prawda, że pomysłowe?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Może ktoś kto nie zadawał zagadki chce zadać ? Śmiało
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Film:
a) bardzo długi, powolnej akcji
b) wywracający do góry nogami linearność czasową
c) praktycznie pozbawiony „jasnych charakterów”
d) pełen zagadek i wątków filozoficznych (typowych dla reżysera)
e) większa część akcji dzieje się w czasach prohibicji amerykańskiej
f) dzieło z roku znanego jako tytuł powieści
Odpowiedz
Pterodaktyl napisał(a): Film:
a) bardzo długi, powolnej akcji
b) wywracający do góry nogami linearność czasową
c) praktycznie pozbawiony „jasnych charakterów”
d) pełen zagadek i wątków filozoficznych (typowych dla reżysera)
e) większa część akcji dzieje się w czasach prohibicji amerykańskiej
f) dzieło z roku znanego jako tytuł powieści

Za dużo informacji, z e+f można wyguglować w niespełna minutę. Może inni się pobawią.

PS: I chyba wiem, dlaczego Ci się skojarzyło, to znaczy jaki aktualny film stał się odnośnią do przypomnienia tamtego sprzed dekad.

PPS: Z wątkami filozoficznymi się nie zgadzam, ale być może dlatego, że nigdy nie wysiedziałem do końca
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): PS: I chyba wiem, dlaczego Ci się skojarzyło, to znaczy jaki aktualny film stał się odnośnią do przypomnienia tamtego sprzed dekad.

Irlandczyk ? Uśmiech

bert04 napisał(a): PPS: Z wątkami filozoficznymi się nie zgadzam
Też nie nazwałbym tego wątkami filozoficznymi. Była pewna symbolika, wątki, które można różnorako interpretować i tyle.

bert04 napisał(a): nigdy nie wysiedziałem do końca

To wiedz, że to i tak skrócona wersja.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
@PS - nie. To mój ulubiony film w ogóle - dlatego go dałem.
@PPS - trzeba dotrwać do końca, inaczej nie zrozumie się jego esencji.
Odpowiedz
Hans Żydenstein napisał(a): Irlandzyk ? Uśmiech

Mi się kojarzył raczej z tytułem filmu Tarantino. Na szczęście Quentin potrafi wyważyć miłość do obrazu i wytrzymałość widza. No i nawiązania do "pierwszego reżysera italowesternów" chyba dosyć wyraźne były.

Cytat:Też nie nazwałbym tego wątkami filozoficznymi. Była pewna symbolika, wątki, które można różnorako interpretować i tyle.

Symbolika, owszem, aż za bardzo czasem. Kremówka, wcale nie papieska, jest symbolem przekupstwa, posiadania, pokusy i ulegania pokusie.

Pterodaktyl napisał(a): @PS - nie. To mój ulubiony film w ogóle - dlatego go dałem.
@PPS - trzeba dotrwać do końca, inaczej nie zrozumie się jego esencji.

Cóż, de gustibus... z całego dorobku tego twórcy westernów ten był i jest dla mnie kompletną zmorą. Dziękuję tylko kapitalistom z USA, że nie pozwolili zrealizować jemu tego dzieła jako pierwszego, tylko kazali najpierw stworzyć dwa westerny. Gdyby kolejność była odwrotna, nigdy nie usłyszelibyśmy legendarnej harmonijki ustnej.

A co do wytrwałości, to już scena z kremówką na schodach była ponad moje siły. A przy drugim podejściu, drugi gwałt w samochodzie. Już w westernach reżyser pokazywał, że czasem nie potrafi się pozbyć zbędnych scen czy zbyt dłuuuuugich ujęć. Tutaj robił całe akty z drobnych elementów fabuły. I - jak dla mnie - przesadził z przesadyzmem.



To znaczy rozmawiamy hipotetycznie, bo nie mam pojęcia, o jakim filmie mówisz i nie mam zamiaru zadawać kolejnej zagadki.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Mi się kojarzył raczej z tytułem filmu Tarantino.
O tym też pomyślałem już po edycji postu.

bert04 napisał(a): Symbolika, owszem, aż za bardzo czasem. Kremówka, wcale nie papieska, jest symbolem przekupstwa, posiadania, pokusy i ulegania pokusie.
Akurat jest to drugorzędne w tej scenie, bo pokusy są dwie, jedna za drzwiami, druga zawinięta w papierek. Ciastko symbolizuje po prostu dzieciństwo. Ten chłopak był trochę młodszy niż Noodles i właśnie to podkreślała ta scena.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Dosyć zabawna sytuacja Duży uśmiech
Ale powiem Wam, koledzy - macie rację.
https://m.filmweb.pl/Dawno.Temu.W.Ameryce
Szczególnie uwielbiam formę - zdjęcia, scenografię, muzykę... Treść jest z pewnością dla wielu ciężkostrawna - ilość przemocy, mizoginia, dno moralne itd. Wynika to ze skrajnego pesymizmu i cynizmu Leone.
Westerny też cenię bardzo wysoko - może nie licząc pierwszego, plagiatu z Kurosawy.
Odpowiedz
Z godnych polecenia filmów, to Cinema Paradiso jest podobne strukturalnie - czyli także masz 3 etapy życia, chronologia też jest lekko pomieszana. Natomiast oczywiście nie jest to kino gangsterskie.
Jeżeli pomyślę o takich filmach 3-etapowych to przychodzą mi do głowy te dwa - Once Upon.. i Cinema Paradiso

No jeszcze jest Moonlight, ale jako przykład, że filmy 3-etapowe to nie tak łatwo się pisze i łatwo je skiepścić.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Tych dwóch nie znam, ale znam jeszcze jeden, choć może nie do końca pasuje. Niech będzie zawartością kolejnej zagadki /niezagadki:

- niezbyt długi, ale powolny
- niechronologiczny, a do tego starannie maskujący tę niechronologiczność, w zasadzie orientujemy się pod koniec
- to nie pierwszy a-chronologiczny film tego reżysera, i chyba ten mniej znany
- zagrały w nim trzy "sex-bomby", przy czym jedna była przeszłą a jedna grała rolę nastolatki, jej czas miał nadejść dopiero
- jedna z tych kobiet ma pewien "ubytek", widoczny w jednej scenie. AFAIK, komputerowo zrobiony.
- jeżeli ktoś chce wiedzieć, jaki to "ubytek", a nie skojarzył jeszcze, to pewna (zupełnie inna) aktorka znana (m.in.) z roli złej wiedźmy zrobiła to w realu.
- Miejsce akcji to w większości pogranicze USA / Mexico

I może to nie jest akurat mój ulubiony film, ale jeden z gatunku takich, w których nastrój jest elementem nośnym, bardziej niż wszystko inne.

PS: Nawet nie wiem, czy był w polskich kinach, na wiki hasła nie ma, ale na filmwebie jest i spełnia warunki konkursu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości