Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kwantowa Supremacja
#1
http://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F...L9dNmP3ewA


Cytat:Google twierdzi, że osiągnęło tzw. supremacją kwantową, czyli zbudowało komputer kwantowy, który wykonał obliczenia nieosiągalne dla najpotężniejszego istniejącego obecnie superkomputera.

W artykule naukowym opublikowanym w prestiżowym i rzetelnym magazynie "Nature" firma opisała obliczenia, które przeprowadzono z wykorzystaniem jej w pełni programowalnego procesora kwantowego Sycamore. Nieistotne, jakie one były, ważne jest to, że zajęły one maszynie kwantowej 200 sekund. Summit, czyli najpotężniejszy dzisiaj superkomputer zbudowany przez IBM o mocy 200 petaflopów (przeprowadza 200 biliardów operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę), zdaniem Google na wykonanie tych obliczeń potrzebowałby 10 tys. lat.

IBM kwestionuje te wyliczenia i twierdzi, że z kolei z jego symulacji wynika, że Summit ten sam problem co kwantowy Sycamore rozwiązałby nie w 10 tys. lat ale w 2 i pół dnia. Jednak nawet jeżeli ma rację, to i tak supremacja kwantowa stała się faktem. Sycamore policzył coś w 200 sekund, co najpotężniejszemu na świecie superkomputerowi zajęłoby powiedzmy 60 godzin, czyli 216 tys. sekund. To naprawdę przełom.

Właśnie nastąpiła rewolucja. Po iskierce nadziei w postaci D-Wave, powstała maszyna, której architektura pozwala pokonać w przedbiegach najpotężniejsze komputery ludzkości. I co teraz?
Sebastian Flak
Odpowiedz
#2
Odróżnianie ludzi obliczalnych od nieobliczalnych i likwidowanie tych ostatnich.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#3
ErgoProxy napisał(a): Odróżnianie ludzi obliczalnych od nieobliczalnych i likwidowanie tych ostatnich.
No ale dla komputera o wystarczająco dużej mocy obliczeniowej wszyscy będą obliczalni.
Odpowiedz
#4
ZaKotem napisał(a):
ErgoProxy napisał(a): Odróżnianie ludzi obliczalnych od nieobliczalnych i likwidowanie tych ostatnich.
No ale dla komputera o wystarczająco dużej mocy obliczeniowej wszyscy będą obliczalni.

Ludzie są obliczalni już teraz, dla znacznie mniejszych mocy obliczeniowych.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#5
A ja ciągle biorę te wszystkie qbitowe rewelacje w duży nawias, bo zawsze mam wrażenie, że to taki współczesnu jednorożec, który zawsze grasuje za zamkniętyymi drzwiami ze spuszczonymi roletami.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
pilaster napisał(a):
ZaKotem napisał(a):
ErgoProxy napisał(a): Odróżnianie ludzi obliczalnych od nieobliczalnych i likwidowanie tych ostatnich.
No ale dla komputera o wystarczająco dużej mocy obliczeniowej wszyscy będą obliczalni.

Ludzie są obliczalni już teraz, dla znacznie mniejszych mocy obliczeniowych.

Jako masy to i owszem. Jednostki i to takie o średnim IQ są dla komputerów nie lada wyzwaniem. Dla innego człowieka nie, dla pary komputer-człowiek też nie, natomiast symulatory jednostek to już science-fiction.

Sofeicz napisał(a): A ja ciągle biorę te wszystkie qbitowe rewelacje w duży nawias, bo zawsze mam wrażenie, że to taki współczesnu jednorożec, który zawsze grasuje za zamkniętyymi drzwiami ze spuszczonymi roletami.

Może i tak, nie zmienia to faktu, że tego jednorożca zaprzęgamy do własnego kieratu. Przy odpowiedniej liczbie qubitów to czeka nas Technologiczna Osobliwość. A potem to już nauka stanie się magią.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#7
Gawain napisał(a):Przy odpowiedniej liczbie qubitów to czeka nas Technologiczna Osobliwość.
Chyba Dżihad Butlerjański.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#8
Niewykluczone.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#9
Coś mam przeczucie, że kiedyś 90% ludzi w IT straci pracę dzięki temu
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#10
Ktoś będzie musiał to nadzorować, żeby właśnie magią się nie stało. Ludzie sami narzucą na siebie ograniczenie i żadna TO nie wystąpi, a powstanie prymitywistów zostanie zażegnane.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#11
Dragula napisał(a): Coś mam przeczucie, że kiedyś 90% ludzi w IT straci pracę dzięki temu

To by była ironia losu. Ludzie współodpowiedzialni za to, że mnóstwo tradycyjnych zawodów znika zostaną sami zastąpieni przez myślącego golema, którego sami ulepili.

Żarłak napisał(a): Ktoś będzie musiał to nadzorować,

A ilu nadzororców potrzeba vs. ilu administratorów i programistów to coś zastąpi? To nie jest pytanie tylko dla futurystów, o to będzie się pytał każdy kupiec tej QS, ile miejsc pracy zaoszczędzi wydając tyle kasy.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#12
Powstały testy automatyczne, generatory stron internetowych, wysoko poziomowe narzędzia pozwalające stworzyć standardową aplikację kilkoma komendami i wiele innych rzeczy i tylko zwiększyło to liczbę ludzi w IT.
Stop andromedyzacji Drogi Mlecznej!
Odpowiedz
#13
Stawiam, że powstaną klocki kodu z których będzie się lepić to co się chce, a Q-SI będzie dbać o formę i płynność ustawień. W IT zamiast zwykłych programistów to potrzeba będzie jakichś "kreatywnych" i analizatorów BigData.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#14
Trochę propedeutyki na temat szyfrowania kwantowego

A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#15
Gawain napisał(a): Stawiam, że powstaną klocki kodu z których będzie się lepić to co się chce, a Q-SI będzie dbać o formę i płynność ustawień. W IT zamiast zwykłych programistów to potrzeba będzie jakichś "kreatywnych" i analizatorów BigData.
No obecnie projektowanie baz danych nie ma prawie nic wspólnego z informatyką, więc spodziewam się, że tak będzie później ze wszystkim - potrzebni będą jedynie projektanci, kodujące małpy już nie Duży uśmiech A ja kurna jestem początkującym adminem, to pewnie zniknę pierwszy

Co do splątania kwantowego, to gdzieś czytałem, że nawet w niektórych procesach komórkowych ma to jakieś znaczenie, fotosynteza chyba by nie działała gdyby nie splątane fotony
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#16
bert04 napisał(a): A ilu nadzororców potrzeba vs. ilu administratorów i programistów to coś zastąpi?

Nadzorców w sensie osób, które nadążą za technologią, która sama ewoluuje i będą w stanie przekazać to innym. No tyle ile będzie trzeba. Język Bo jeśli dojdzie do stanu, że hard i software będzie sam opracowywał pytania i odpowiedzi albo będzie mu się zlecać zakres teoretyczny problemu i różne dane wsadowe, to pozostanie tylko czekać na to co z niego wyjdzie, jak chyba w "Autostopem przez Galaktykę"...? Komputer liczył i liczył odpowiedź o sens istnienia. Tak jak obecnie naukowcy zabierają się do sprawdzania po zebraniu danych, a kolejni sprawdzają sprawdzaczy, i albo dowiadujemy się czegoś nowego, albo obalają hipotezy. Tak samo jak obecnie będzie istnieć tylko prawdopodobieństwo, że dana odpowiedź jest prawdą, i dalej będą się kłócić o poprawność zakresu i narzędzi jakie powzięto w analizie zagadnienia.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#17
Dragula napisał(a):
Gawain napisał(a): Stawiam, że powstaną klocki kodu z których będzie się lepić to co się chce, a Q-SI będzie dbać o formę i płynność ustawień. W IT zamiast zwykłych programistów to potrzeba będzie jakichś "kreatywnych" i analizatorów BigData.
No obecnie projektowanie baz danych nie ma prawie nic wspólnego z informatyką, więc spodziewam się, że tak będzie później ze wszystkim - potrzebni będą jedynie projektanci, kodujące małpy już nie Duży uśmiech A ja kurna jestem początkującym adminem, to pewnie zniknę pierwszy

Wątpię. Okres przejściowy to będzie tapnięcie, ale do komputerów uktymatywnych to pewnie jeszcze kilka lat a i potem będą drogie. Chyba, że komputery biologiczne dostaną skrzydeł i zamiast drogich hodowli kryształów nastąpi tania hodowla neuronów. To by było bardzo ciekawe. Nueronalna kapusta z dostępem do sieci 10G i przetwarzaniem danych w czasie rzeczywistym poprzez łączenie się w chmurze z kwantową SI...

Czekam na gadające zwierzaki z tym sprzągnięte i borgów z cztrrocyfrowym IQ.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#18
Kapusta nie ma neuronów. I też coś podłączanie szczurów i kopiowanie ich sieci neuronów nie przynosi na razie efektów. A gdyby podłączyć słonia? Ten to ma dużo neuronów. Tylko niewiele z tego wynika.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#19
Żarłak napisał(a):Kapusta nie ma neuronów.

Szpinak też nie ma neuronów a właśnie wyhodowano mięsko na szkielecie z jego naczyń przewodzących.

https://dziendobry.tvn.pl/a/polacy-wyhod...h-szpinaku

Raczej mała różnica jaka to komórka, o ile ma dostęp do tlenu i glukozy. Także szykować się należy na myślące kapusty i gadające zwierzątka. W sumie to Avatar wcale nie musiał być daleki od prawdy.

Cytat: też coś podłączanie szczurów i kopiowanie ich sieci neuronów nie przynosi na razie efektów.


https://www.newscientist.com/article/mg1...ed-robots/

Jak pilotowanie myśliwca przez zlepek szczurzych neuronów to jest nic... To raczej się w tej kwestii nie dogadamy.

Cytat:
A gdyby podłączyć słonia? Ten to ma dużo neuronów.


Przy dobrym OeSie to sam słoniowy mózg miałby moc obliczeniową idącą w setki petaflopsów (coś jak nasz pięciolatek). A cały układ nerwowy słonia to pewnie mógłby projektować narzędzia do terraformingu najbliższych kilku układów gwiezdnych. Bo z projektem napędu to poradził by sobie kangur, ewentualnie manat.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości