To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
HardcorKopciuszek vs. AntyKopciuszek
#41
(18.03.2020, 21:05)Gawain napisał(a):
(09.03.2020, 17:00)bert04 napisał(a): Nazwano to czymś niestosownym. To tak, jakby w aktualnej ekranizacji "W Pustyni i w Puszczy" nadal posługiwano się stereotypową postacią Kalego, który "ukraść krowa", albo krwiożerczych arabów. Niby pierwowzór książkowy tak podaje, ale jakoś wrażliwość w temacie nieco inna, niż w 1910. I zdaje się, że tak w ekranizacji z 73 jak i z 00 te kwestie nieco ułagodzono.
Nie wiem jak w tej z 73, jednak w tej z 00 niewiele złagodzono, albo ja się w książce niczego gorszącego nie dopatrzyłem.

Może nie gorszy Ciebie przedstawianie arabów jako krwiożerczych fanatyków (złagodzone w 1973) a murzynów jako głupie niemoralne istoty, które trzeba ochrzcić na prawdziwą wiarę i moralność (złagodzone w 2000), ale są ludzie, niekoniecznie arabowie i murzyni, którym taka kolonialna wizja nie-europejczyków wadzi.


Cytat:
Cytat:Nie wiem, jak to liczysz. Z jednej strony dla takiego Weinsteina przespanie się czołówką 30 (?) atrakcyjnych aktorek świata jest bonusem, który ma większą wartość materialną, niż gdyby wynajął 30 prostytutek. Z drugiej księgowa która potrafi dogodzić szefowi może liczyć na okazjonalne "prezenty" ponad swoją pensję. Poza tym wszystko jest kwestią skali, im większy interes tym większy "interes".

I żaden w tym interes. Dobieranie ludzi pod względem urody a nie kompetencji to droga na dno i nie muszę mówić jak takie coś się kończy, zwłaszcza w dużej skali.

Liczne badania naukowe potwierdzają, że w rozmowach kwalifikacyjnych osoba spełniająca pewne normy estetyczne ma większe szanse, więc nie wiem co to za uwaga. Dla gospodarki może to nie najlepsze rozwiązanie, ale de facto funkcjonuje od wieków. I jeszcze kapitalizm się nie zawalił. Nie wiem czy pamiętasz "Wojnę Charliego Wilsona", jest tam scena, w której on wypowiada tekst w stylu "Każdą dziewczynę można przyuczyć do pisania na maszynie, ale nie możesz ich przyuczyć, żeby miały większe cycki". Czy jakoś tak, podaję z pamięci.

Cytat:BTW

Miłość za pieniądze to nie miłość tylko kurestwo. Tego u Disneya do czasu Krainy Lodu chyba nie było.

Ke? Gdzie tu "miłość za pieniądze" w Krainie Lodu? Coś przeoczyłem?

Cytat:Co musi skończyć się tym, że albo kochanka stanie się utzrymanką i nastąpi ewolucja związku, albo dojdzie koszt zatrudnienia jeszcze jednego pracownika. Bo w zasadzie tylko archetypiczna sekretarka ma dość czasu, żeby jej obowiązki nie dokładały opóźnień reszcie ekipy.

Ba, niektórzy będą uważać, że świadczenie "usług nienormowanych" należy do obowiązków sekretarek (czy pokojówek, czy recepcjonistek itd.). Tak jak parzenie kawy, porządkowanie biurka szefa, odprawianie z kwitkiem natrętnych klientów.

Cytat:
Cytat:A kto bogatemu zabroni?
Myślę, że kapitalizm.

Myślę, że przeceniasz kapitalizm. Każdy szef może twierdzić, że dzięki takim "usługom nienormowanym" lepiej mu się pracuje i że potrzebuje tego na równi z ergonomicznych miejscem pracy oraz dobrym sprzętem EDV. I zaryzykuję tezę, że wszędzie tam, gdzie do kierowania firmą potrzebny jest samiec alfa, taka zależność może istotnie być.

Cytat:Gdy nie ma uczucia to nie ma o czym rozmawiać.

Trochę niepotrzebnie zawęziłem problem do kwestii materialnych. Nawet jeżeli jest uczucie, to jego efektami ubocznymi może być zazdrość (o spędzanie czasu z innymi), zawiść (dlaczego awansuje koleżankę, która była do mnie nieuprzejma?) czy zaborczość (dlaczego on spędza urlop z żoną a delegację z kolegami?). I tak dalej. Jeżeli między obiema stronami jest jakaś zależność, jakaś hierarchia, to nawet uczucia mogą z czasem się popsuć.

Cytat:
Cytat:A kto piętnuje? W 1998 dopisano pewien romans do oryginalnej sagi, w 2020 dopisano inny. I tyle. Gdyby piętnowano, to by dopisano molestującego generała, który zostaje skazany przez dobrego cesarza. Lub coś podobnego.

Gdyby nie piętnowano to nie byłoby owego uzasadnienia zmiany wątku. Uczucie zrównuje się z molestowaniem.

Hmm... Gawainie, zastanów się przez chwilę, który z poniższych opisów bardziej pasuje do Mulan 1998:

a) jest to historia dziewczyny, która zajmuje męską pozycję w społeczeństwie i wypełnia ją lepiej niż niejeden chłop. Z dodatkiem motywu miłosnego

b) jest to historia miłości ponad podziałami klasowymi, stanowymi i społecznymi, miłości silniejszej niż krwawa wojna, biurokracja chińska oraz uprzedzenia. Z dodatkiem motywu emancypacji.

Jeżeli prawidłowy jest opis b), to istotnie zamiana tego motywu na jakieś lelum-polelum z kolegą z okopu jest godne nagany. Ale jeżeli prawdą jest a), to film będzie odbierany i oceniany jako film o silnej, walecznej i samodzielnej kobiecie. Wątek miłostki z generałem postawi to pod znakiem zapytania, a być może wywoła na plan paru "obowiązkowych oburzonych na wszystko".

Przypomnij sobie przy okazji, jakie psy wieszały feministki (i feminiści) na sadze Twilight. Nie dlatego, że tam są błyszczące wampiry, nie dlatego, że gra aktorska jest do bani. Ale dlatego, że Bella znalazła sobie w Edwardzie bogatego i wpływowego sponsora.



Cytat:W dzisiejszych czasach brak Murzyna w Czarnobylu może być powodem do zjebania dobrego dzieła. Za sukces odpowiada jakość scenariusza i realizacji. I tyle. Sasha Baron Coehn nie jest jakoś szczególnie politpoprawny a zna go cały świat. Taki Seagal też nie jest politpoprawny a jaki znany i chętnie oglądany...
Oba przykłady grają w innych niszach. A Coehn z niepoprawności wręcz zrobił swój znak firmowy (co do Seagala, nie kojarzę). Jeżeli wywołuje oburzenie, to mu to tylko podkręca kasę.

Cytat:
Cytat:Ale innego rodzaju. Od przykładowego hipotetycznego arcybiskupa zależy, czy dany kleryk dostanie wpływową posadę w kurii, czy zostanie wysłany jako wikary na głęboką prowincję, do księdza, który podejrzanie często był przenoszony między parafiami.

No i kleryk go kocha czy go nie kocha?

Bo to o zrównywanie seksu i miłości się wszystko rozbija. Rozumiem, że każdy facet chce spędzać czas z kobietą, flirtować i się bawić, bo jakby mógł to by se darował i od razu przelciał? Dobrze rozumiem, czy to ja taki niedzisiejszy?

Jest teoria, że kobieta uczy się pożądać mężczyzny, którego kocha, a mężczyzna uczy się kochać kobiety, którą pożąda. Zgodnie z obiegową opinią wszystko zależy od tego, na ile szybko pożądanie mężczyzny zostanie spełnione. Jeżeli szybko, to mamy "tylko seks". Jeżeli długo, to jest szansa na miłość. Ale granice nie są tak ostre, jakbyś może chciał.



Cytat:
Cytat:Zadałem pytanie, dlaczego nie wpleciono romansu z generałem z innej jednostki, a ty mi tutaj jakichś szeregowców z innej jednostki wpychasz. Jeżeli założymy, że romans jest skorelowany z częstotliwością spotkań, to owszem, jakieś spotkania z szeregowcami sąsiedniej jednostki mogą mieć miejsce. Ale już z generałem tej sąsiedniej jednostki?

Mulan w jednostce patrolowej i już. W generałach mogłaby przebierać jak w ulęgałkach. Wieczorna narada wojenna, sprawozdanie i kąpiel w świetle księżyca, którą podpatrzył dowolny generał. I można iść i w #MeToo i w Kopciuszka a i innych wariantów mnogo.

Patrz wyżej. Gdyby opis b) pasował do Mulan, to każdy motyw podkreślający wątek romantyczny byłby plusem. Wtedy nawet Twój zakręcony pomysł, wtrynić dziewczynę do patrolu, żeby przypadkowo (ale często) spotykała się z generałem sąsiedniej jednostki, miałby uzasadnienie.

Ale moim zdaniem prawidłowy jest opis a), więc rozbudowywanie wątku miłosnego ma taki sens, jak wzdechy Belli do Edwarda w Twilighcie.


Cytat:I jak oni mierzyli te procenty? Zalogowanych użytkowników liczyli? Bo po IP to nie widać, czy chłop, czy baba czy gender nie daj borze...

Nie wiem, nie sprawdzałem. Może któryś z kolegów (lub koleżanek?) ma tam konto i powie, jak to się zakłada i weryfikuje.

Cytat:Liczba zainteresowanych porno kobiet, może być ekstremalnie mała nawet, bo kobieta, choćby nieatrakcyjna, ma raczej na seks duże prawdopodobieństwo jeżeli tylko zechce.

Nie uważam się za specjalnego feministę, ale jak następny raz wlepisz taki seksistowski tekst, to minus poleci. Teksty o tym, że "kobieta zawsze może a mężczyzna zawsze chce" to na fora incelskie się nadają, ale nie tutaj.

Cytat:
Cytat:Czerpiesz wiedzę z tytułów artykułów? To nie ten Gawain, z którym dyskutowałem w innych tematach.
A tekst o badaniu plestymografem to niby z skąd wziąłem?

Problem jest taki, że tekst nie jest tak jednoznaczny, jak krzykliwy tytuł. No chyba że widzisz znak równości między badaniem tym coś-tam-grafem a chęcią ruchania tytułowego jeża.

Cytat:
Cytat:Ach, racja, jak Gawain widział jako kilkulatek to znaczy, że wszyscy widzieli jako kilkulatki. Natomiast to, że tym bajkami wzruszają się tak dzieci jak i dorośli to jakoś przeoczył? Disney tworzył bajki dla całych rodzin. I do dzisiaj tworzy. Cenzura okrucieństwa w filmach pełnometrażowych nie była ze względu na dzieci, ale na wrażliwości rodziców tych dzieci.
Bo to był pewien poziom przeniesienia reakcji powojennych. (...)

Królewna Snieżka to 1937, a dała standardy na przyszłe produkcje. Także Pinikio to, dla USA, "czas przedwojenny", gdyż dla nich II WS liczy się od Pearl Harbour.

Cytat:
Cytat:Przepraszam, ale o miłości opowiadało "Piękna i Bestia". Jeżeli już prosisz o rozróżnianie miłości i seksu, to proszę też nie mylić miłości i zauroczenia.
A umiesz rozróżniać miłość i zauroczenie będąc zauroczonym? Bo mnie jak bierze hormonalna zaćma to ni cholery jednego od drugiego nie umiem rozróżnić. Takie rzeczy tylko postfactum.

Ja nawet nie staram się ocenić z zewnątrz, gdyż zbyt łatwo dezawuować coś jako "tylko zauroczenie" lub "tylko seks". Swego czasu miałem bardziej romantyczne podejście, zero-jedynkowe, ale te sprawy się zbyt mocno zazębiają. Możliwa jest miłość bez seksu, możliwa jest nawet miłość bez zauroczenia. Tylko po co?


Cytat:Coś czuję, że to dlatego, że Disney był sanitariuszem, a odWielkiej Wojny nie upłynęła nawet jedna kadencja prezydenta..

Być może, nie zgłębiałem psychiki człowieka. Wydaje mi się, że po prostu miał on wyczucie do tego, co oczekują rodzice. A rodzice chcieli świat marzeń i bajek, żeby oderwać się od rzeczywistości. On tę bajkę na miarę ówczesnych czasów potrafił stworzyć a zrobił to tak dobrze, że Królewna Snieżka do dziś "daje radę" wobec wielu współczesnych kreskówek w 3d.




Cytat:A de facto jedyna prawdziwa miłość to miłość siostrzana, zaś Krzysiu to

Cytat:Dostawca lodu.

Archetyp rycerza.

Raczej karykatura rycerza. Jak to było, "Wszyscy faceci dłubią w nosie", nie brzmi jak archetyp.


Cytat:
Cytat:EDIT: A ostatni real-film to Alladyn. I pozamiatane.

Który miał wznowienie z czarnoniebieskim Dżinem. Nawet spoko.

Kolor dżina jest ortogonalny. Ale Aladyn nadal pozostaje chłopakiem "z rynsztoka", który dzięki sprytowi i sporej porcji magii zdobywa księżniczkę. Czego chcesz więcej?

Cytat:Mnie to wygląda na powolne rozwijanie się mediów społecznościowych i technologii umożliwiające takie akcje. Przecież pozwy grupowe i obciążenia są znane od dawna. Takiego Polańskiego ścigają od 40. Spałeś przez te cztery dekady czy co?

Polański <EDIT> zgwałcił dziecko. Nic mi nie wiadomo o "pozwie grupowym", więc nawet nie wiem, gdzie tutaj jakieś związki z tematem. Ot tak sobie skojarzyłeś "Polański i seks"?


Cytat:Problem nie jest nowy, nowe jest uzasadnianie zmian poprzez zrównywanie uczuć i czynów. To tak jakby żonę porównać z prostytutką. Są tskie nurty, ale bądźmy poważni, to szury.

Zrównywanie żony i prostytutki jest stare jak feminizm, może nawet starsze. A w Ally McBeal (wiem, bo oglądnąłem "od deski do deski") spora część pozwów o molestowanie kręciła się wokół związków miłosnych. Z seksem na dodatek. To nie jest nowość.

Cytat:To akurat mało widowiskowy dla przeciętnego zjadacza chleba moment (ja tam wcale go nie pamiętam, a APK czytałem do zdarcia, nawet filmy oglądałem po kilka razy...). Spokojnie można wywalić, podobnie jak Bombadila.

Scenę pod "prysznicodrzewem" można wywalić, ale motyw dzieci uciekających z domu żeby mieszkać z jakimś podstarzałym dziwakiem, cóż... Chyba prędzej dałoby się sfilmować drugi raz seksistowską Seksmisję, niż to, nie wywołując jakiejś fali oburzenia.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#42
bert04:
Cytat:Jest teoria, że kobieta uczy się pożądać mężczyzny, którego kocha, a mężczyzna uczy się kochać kobiety, którą pożąda. Zgodnie z obiegową opinią wszystko zależy od tego, na ile szybko pożądanie mężczyzny zostanie spełnione. Jeżeli szybko, to mamy "tylko seks". Jeżeli długo, to jest szansa na miłość.
Naprawdę w to wierzysz? Im dłużej uganiasz się za kobietą, tym większe ryzyko, że twoja kompozycja genetyczna jest poniżej jej standardów. Jednak kobieta zawsze wybierze partnera pewnego i bezpiecznego niż takiego, który jest atrakcyjny i niepewny. Z drugiej strony głębokie uczucie tłumi pożądanie, ale nie myl jednego z drugim. Brak pożądania a stlumione pożądanie to jednak dwie różne sprawy.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości