To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kobiety, mężczyźni i wojna
#1
Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie przywołały wspomnienia ze szkoły średniej. Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska, nauczyciel historii wywołał mnie do tablicy i spytał jak można rozwiązać ten konflikt. Wydukałem coś o konieczności stworzenia wspólnego państwa żydowsko palestyńskiego, czym nie wzbudziłem entuzjazmu profesora ani kolegów. Dziś sądzę, że wtedy miałem rację, nie wiedziałem tylko co jest warunkiem koniecznym do realizacji tej idei. 

Cyrkon spytał:

Cytat:Dobra a teraz zadam wam pytanie: co byście zrobili gdybyście zostali premierem Izraela?
rozumiem, że kolega Cyrkon miał na myśli to samo co mój profesor przed laty. Uważam, że premier Izraela, ktokolwiek nim będzie, nie rozwiąże konfliktu izraelsko palestyńskiego, może jedynie utrzymywać pod kontrolą jego intensywność. Nie rozwiąże go, ponieważ jest mężczyzną. Wygasić odwieczną wojnę mogą wyłącznie kobiety, gdyż ani Izraelki, ani Palestynki, nie pragną wojny która zabija ich dzieci. Chcą je wychwoywać w pokoju i bezpieczeństwie. Pytanie tylko jak założyć "kaftan bezpieczeństwa" na męską agresję i odebrać władzę z rąk fanatyków?
Odpowiedz
#2
Exeter
Cytat:Uważam, że premier Izraela, ktokolwiek nim będzie, nie rozwiąże konfliktu izraelsko palestyńskiego, może jedynie utrzymywać pod kontrolą jego intensywność. Nie rozwiąże go, ponieważ jest mężczyzną. Wygasić odwieczną wojnę mogą wyłącznie kobiety[…]
Ale zdajesz sobie sprawę, że wtedy gdy "Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska" to premierem Izraela była właśnie kobieta?
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#3
Dwa Litry Wody napisał(a): Exeter
Cytat:Uważam, że premier Izraela, ktokolwiek nim będzie, nie rozwiąże konfliktu izraelsko palestyńskiego, może jedynie utrzymywać pod kontrolą jego intensywność. Nie rozwiąże go, ponieważ jest mężczyzną. Wygasić odwieczną wojnę mogą wyłącznie kobiety[…]
Ale zdajesz sobie sprawę, że wtedy gdy "Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska" to premierem Izraela była właśnie kobieta?
Exeterze, nieironicznie tak kobiety wywyższasz? Są tępe kobiety i wzniosłe kobiety. Są tępi mężczyźni i wzniośli mężczyźni. W ostatnich wyborach prezydenckich we Francji poparłbyś le Pen, bo jako kobieta może ona niby gasić kryzysy?
Tymczasem oto najbardziej pokojowa i wojny gasząca kobieta na polskie wybory prezydenckie w 2025 roku:
https://i.postimg.cc/9FQm7YQH/z26542150-...lgus-1.jpg
Odpowiedz
#4
Dwa Litry Wody,


Cytat:
Cytat: napisał(a):Uważam, że premier Izraela, ktokolwiek nim będzie, nie rozwiąże konfliktu izraelsko palestyńskiego, może jedynie utrzymywać pod kontrolą jego intensywność. Nie rozwiąże go, ponieważ jest mężczyzną. Wygasić odwieczną wojnę mogą wyłącznie kobiety[…]
Ale zdajesz sobie sprawę, że wtedy gdy "Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska" to premierem Izraela była właśnie kobieta?
Owszem zdaję sobie z tego sprawę, ale to nie znaczy, że wtedy Izraelem rządziły kobiety i realizowały intersy swojej płci. Dokładnie tak samo jak w przypadku Pani premier Szydło i jej rządów a także wielu innych kobiet które mężczyźni z uwagi na swój interes wypychali na czoło. Mnie chodzi o to, żeby baby zagoniły swoich napaleńców do domów i dały im dużo zajęcia a same przystąpiły do dogadywanie się z babami drugiej strony.


Ayla Mustafa


Cytat:Exeterze, nieironicznie tak kobiety wywyższasz? Są tępe kobiety i wzniosłe kobiety. Są tępi mężczyźni i wzniośli mężczyźni. W ostatnich wyborach prezydenckich we Francji poparłbyś le Pen, bo jako kobieta może ona niby gasić kryzysy?
Tymczasem oto najbardziej pokojowa i wojny gasząca kobieta na polskie wybory prezydenckie w 2025 roku:
https://i.postimg.cc/9FQm7YQH/z26542150-...lgus-1.jpg
Jestem już dużym chłopcem i wiem, że są kobiety....., tak samo jak są mężczyźni.... problem w tym szanowny kolego, że wojny były, są i będą w męskim interesie, a nie są w interesie kobiet i dlatego jeżeli nie "odbierzemy chłopcom zabawek" i nie wprowadzimy kobiecej kurateli męskiej władzy, do końca świata i o jeden dzień dłużej będziemy dywagowali, o co biega Putinowi i jego kumplom, albo o co chodzi w konflikcie między Izraelczykami a Palestyńczykami. 

Dlaczego w tym kontekście przywołałeś posłankę Scheuring-Wielgus jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Bo co, babie nie wolno protestować gdy dzieje się jej krzywda?
Odpowiedz
#5
"Kobieca kuratela męskiej władzy". Hmm...
https://i.postimg.cc/X7WySKCY/F8h-GTH0-Xg-AAmsk.jpg
Obrazek powyborczy. W końcu Lewica wyprzedziła Konfę w ostatnich wyborach.
W ostatnich latach faktycznie to kobiety zwykle przeciętnie głosują lepiej niż faceci (gdyby liczyły się tylko głosy kobiet, to nie byłoby m.in. Trumpa jako Prezydenta). Tyle że przeciętnie lepiej głosują też ludzie z wykształceniem wyższym, bogatsi, z większych ośrodków, itd., a jakoś nie postulujesz, by np. większe miasta wzięły wsie pod obcas. W USA, moim zdaniem, od wielu lat bardzo dobrze głosują ludzie o najciemniejszych karnacjach skóry, lecz i tutaj nie chcę, by tacy ludzie pod but wzięli większość ludzi w USA. I BTW, caryca Katarzyna i Maria Teresa Habsburg gołębicami pokoju były?
Odpowiedz
#6
bert04,


Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:Uważam, że premier Izraela, ktokolwiek nim będzie, nie rozwiąże konfliktu izraelsko palestyńskiego, może jedynie utrzymywać pod kontrolą jego intensywność. Nie rozwiąże go, ponieważ jest mężczyzną. Wygasić odwieczną wojnę mogą wyłącznie kobiety[…]
Ale zdajesz sobie sprawę, że wtedy gdy "Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska" to premierem Izraela była właśnie kobieta?
Exeterze, nieironicznie tak kobiety wywyższasz? Są tępe kobiety i wzniosłe kobiety. Są tępi mężczyźni i wzniośli mężczyźni. W ostatnich wyborach prezydenckich we Francji poparłbyś le Pen, bo jako kobieta może ona niby gasić kryzysy?

Nie wiem, czy powinienem kopać leżącego wspominając o takich pokojowych kobietach, jak Margaret Thatcher czy Indirę Ghandi, normalnie pokój się szerzył i szerzył i szerzył... Ale w kraju, który szmat histori miał zaorany przez niejaką Katarzynę II nie powinno się takich głupot pisać.
Dzięki za miłe powitanie Uśmiech.  Zastanawiam się jak powinienem reagować na przykłady ignorancji ubranej w arogancję? Zastanwiałeś się kiedyś z czego wynika męska agresja? Dlaczego wojny były od zarania cywilizacji nieusuwalnym elementem cywilizacji? Przyszło Ci do głowy pytanie, kto na wojnach zyskuje, a kto traci? Ja sobie te pytania stawiałem, mało tego na większość z nich uzyskałem satysfakcjonujące odpowiedzi, a ponieważ mam jak każdy wady, w moim przypadku to syndrom belfra, staram się tę wiedzę przekazywać innym i tylko jak wielu prawdziwych nauczycieli przychodzi mi załamywać ręce nad tępotą uczniów. Nie chodzi o to, że czegoś nie wiesz, problem w tym, że nie chcesz się dowiedzieć, gdyż nowa wiedza burzy Twój spokój i wypracowany latami obraz świata. I dlatego z erudycją będziesz pochylał się nad kolejnymi przykładami ludzkiego barbarzyństwa ale nie będziesz wiedział co jest jego źródłem
Odpowiedz
#7
exeter napisał(a): Dzięki za miłe powitanie Uśmiech.  Zastanawiam się jak powinienem reagować na przykłady ignorancji ubranej w arogancję?
"Don't be so passive-aggressive
You're gonna pass that aggression"

exeter napisał(a): przychodzi mi załamywać ręce nad tępotą uczniów
Hmmmmmm...
Odpowiedz
#8
exeter napisał(a): Owszem zdaję sobie z tego sprawę, ale to nie znaczy, że wtedy Izraelem rządziły kobiety i realizowały intersy swojej płci.

Jeżeli kobiety potrafią rządzić realizując przy tym jakieś mityczne "interesy płci męskiej", to równie dobrze mężczyźni mogą rządzić realizując "interesy płci żeńskiej", cokolwiek to by miało być.

Cytat:Mnie chodzi o to, żeby baby zagoniły swoich napaleńców do domów i dały im dużo zajęcia a same przystąpiły do dogadywanie się z babami drugiej strony.

"Baby" mają wielką potrzebę bezpieczeństwa. Jeżeli ta potrzeba będzie lepiej zaspakajana przez pokój, to będą zaganiać "swoich napaleńców" do pokoju. Jeżeli ta potrzeba będzie lepiej zaspokojona przez wyrżnięcie drugiej strony, to zapakują mu drugie śniadanie zanim wypchną na kolejną wojnę.

exeter napisał(a): Zastanwiałeś się kiedyś z czego wynika męska agresja?

Nie śpię po nocach, sen mi to z powiek spędza.

Cytat:Dlaczego wojny były od zarania cywilizacji nieusuwalnym elementem cywilizacji? Przyszło Ci do głowy pytanie, kto na wojnach zyskuje, a kto traci?

Jest świetna książka Pinkera na ten temat, jedna z niewielu porad Pilastra, którą nawet po latach uznaję za słuszną. Otwiera oczy.

Cytat:Ja sobie te pytania stawiałem, mało tego na większość z nich uzyskałem satysfakcjonujące odpowiedzi, a ponieważ mam jak każdy wady, w moim przypadku to syndrom belfra, staram się tę wiedzę przekazywać innym i tylko jak wielu prawdziwych nauczycieli przychodzi mi załamywać ręce nad tępotą uczniów. Nie chodzi o to, że czegoś nie wiesz, problem w tym, że nie chcesz się dowiedzieć, gdyż nowa wiedza burzy Twój spokój i wypracowany latami obraz świata. I dlatego z erudycją będziesz pochylał się nad kolejnymi przykładami ludzkiego barbarzyństwa ale nie będziesz wiedział co jest jego źródłem

Motyla noga i kurcze pióro, normalnie pierwszy raz od Ciebie usłyszałem teorie o męskim pochodzeniu agresji i przemocy na tym świecie. I moja agresywno - ignorancka reakcja wynika tylko z szoku poznawczego, a nie dlatego, że słyszałem podobne bzdury już fafnaście razy. Normalnie jesteś pierwszą osobą na świecie, która puściła tekst w stylu "Ten problem nie będzie rozwiązany, dopóki na miejscu Putina / Bidena / Bibiego / Kaczyńskiego / Whodafaka nie zasiądzie kobieta"...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#9
Kobiety też bywają agresywne. Tyle że z powodów przeciętnie mniejszej siły cielesnej i przeciętnie wyższej inteligencji emocjonalnej (wiedzą przeciętnie lepiej, co powiedzieć, by skutecznie uleczyć/skrzywdzić) specjalizują się bardziej od mężczyzn w przemocy psychicznej.
Odpowiedz
#10
exeter napisał(a):
Kod:
[b][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]Ale zdajesz sobie sprawę, że wtedy gdy "[/font][/size][/color][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][i]Był rok 1973, trwała kolejna wojna arabsko żydowska"[/i][/font][/size][/color][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif] to premierem Izraela była właśnie [/font][/size][/color][url=https://pl.wikipedia.org/wiki/Golda_Meir][color=#0072bc][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]kobieta[/font][/size][/color][/url][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]?[/font][/size][/color]
Czy to że uważasz iż inni użytkownicy mają obowiązek przegrzebywać się przez coś takiego również jest efektem tego, że jesteś mężczyzną?


Cytat:Owszem zdaję sobie z tego sprawę, ale to nie znaczy, że wtedy Izraelem rządziły kobiety i realizowały intersy swojej płci.
Trochę trudno mi uwierzyć, że nie dostrzegasz, że to co piszesz to jest oczywisty błąd „prawdziwego Szkota”.

Cytat:Dokładnie tak samo jak w przypadku Pani premier Szydło i jej rządów a także wielu innych kobiet które mężczyźni z uwagi na swój interes wypychali na czoło. Mnie chodzi o to, żeby baby zagoniły swoich napaleńców do domów i dały im dużo zajęcia a same przystąpiły do dogadywanie się z babami drugiej strony.

Kiedy będzie można naprawdę powiedzieć, że „rządzą kobiety”? Otóż wtedy, gdy kobiety zrobią dokładnie to, co im exeter każe.

Cytat:problem w tym szanowny kolego, że wojny były, są i będą w męskim interesie, a nie są w interesie kobiet
Uzasadnisz to jakoś?

Cytat:Bo co, babie nie wolno protestować gdy dzieje się jej krzywda?
Przecież zarówno Izraelczycy, jak Palestyńczycy właśnie dlatego walczą, że twierdzą iż krzywda im się dzieje.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#11
bert04,

poruszam tę kwestię gdyż mam powody sądzić, że jest ona odpowiedzialna za większość problemów cywilizacji, w tym, za niekończący się konflikt izraelsko arabski. Historia dowodzi, że ponad 70-cio letnie próby rozwiązania tego konfliktu na "męski" sposób nie powiodły się i nic nie wskazuje, żeby to się mogło udać w przyszłości. A tylko kwestią czasu jest wyposażenie chłopców z Hamasu, czy Fatahu w broń masowej zagłady. 

Cytat:Jeżeli kobiety potrafią rządzić realizując przy tym jakieś mityczne "interesy płci męskiej", to równie dobrze mężczyźni mogą rządzić realizując "interesy płci żeńskiej", cokolwiek to by miało być.
To niemożliwe w obu przypadkach, do czego wreszcie przyznała się polska mainstreamowa polityka przestając powtarzać brednie o tym, że nie liczy się płeć, tylko kompetencje. Dotyczy to tak samo polskiej jak i każdej innej ludzkiej wsólnoty


Cytat:
Cytat:
Mnie chodzi o to, żeby baby zagoniły swoich napaleńców do domów i dały im dużo zajęcia a same przystąpiły do dogadywanie się z babami drugiej strony.

"Baby" mają wielką potrzebę bezpieczeństwa. Jeżeli ta potrzeba będzie lepiej zaspakajana przez pokój, to będą zaganiać "swoich napaleńców" do pokoju. Jeżeli ta potrzeba będzie lepiej zaspokojona przez wyrżnięcie drugiej strony, to zapakują mu drugie śniadanie zanim wypchną na kolejną wojnę.
Nie. One lepiej niż my kalkulują ryzyka i nawet jeśli poczatkowo dają się porwać "patriotycznym" uniesieniom, widok bomb i rakiet szybko przywraca im rozum. Faceci w takich okolicznościach będą twierdzili, że problemem jest zbyt mała liczba własnych bomb oraz rakiet, albo ich niska jakość. A bezpieczeństwo najskuteczniej gwarantuje pokój i demokracja.


Cytat:
Cytat:
Dlaczego wojny były od zarania cywilizacji nieusuwalnym elementem cywilizacji? Przyszło Ci do głowy pytanie, kto na wojnach zyskuje, a kto traci?

Jest świetna książka Pinkera na ten temat, jedna z niewielu porad Pilastra, którą nawet po latach uznaję za słuszną. Otwiera oczy.
Znając Pilastra sądzę, że skupił się na ekonomicznych aspektach konfliktów zbrojnych. Przypomnij tytuł proszę, to mnie ominęło.


Cytat:Motyla noga i kurcze pióro, normalnie pierwszy raz od Ciebie usłyszałem teorie o męskim pochodzeniu agresji i przemocy na tym świecie. I moja agresywno - ignorancka reakcja wynika tylko z szoku poznawczego, a nie dlatego, że słyszałem podobne bzdury już fafnaście razy. Normalnie jesteś pierwszą osobą na świecie, która puściła tekst w stylu "Ten problem nie będzie rozwiązany, dopóki na miejscu Putina / Bidena / Bibiego / Kaczyńskiego / Whodafaka nie zasiądzie kobieta"...
Bert, nie kobieta - kobiety!  Nie chodzi o to, żeby faceci dla pozorów wysunęli na front kolejne "paprotki", chodzi o przyznanie, że kobiety stanowiące połowę społeczeństwa mają swoje specyficzne interesy i własny punkt widzenia. A także, żeby umożliwić im wyartykułowanie ich oczekiwań w sferze publicznej. To się już dzieje i dlatego po dłuższej przerwie wróciłem na forum, uważając, że z różnych względów znajdujemy się w kluczowym momencie dziejów. Jeśli teraz podzielimy się władzą z babami będziemy mieli przyszłość, jeśli sprawy zostawimy po staremu, Gaza przyjdzie do nas.


Ayla Mustafa,


Cytat:Kobiety też bywają agresywne. Tyle że z powodów przeciętnie mniejszej siły cielesnej i przeciętnie wyższej inteligencji emocjonalnej (wiedzą przeciętnie lepiej, co powiedzieć, by skutecznie uleczyć/skrzywdzić) specjalizują się bardziej od mężczyzn w przemocy psychicznej.
Masz rację, ale chodzi o co innego - o biologicznie warunkowany sposób rywalizacji o partnera. Kobiety nie zbierają się w grupy by napadać na sąsiadów oraz rabować i gwałcić. To w męskie mózgi ewolucja wbudowała przymus rywalizacji o pozycję i to ta "skaza kainowa" odpowiada za kształt naszego świata.
Odpowiedz
#12
Exeterze, ja myślę, że religia odgrywa tutaj rolę dominującą. W końcu w islam wpisana jest nienawiść do Żydów.
A ponieważ w religiach kobiety mają rolę podrzędną - w takim katolicyzmie nie mogą być na przykład kapłankami, bo się je za gorszy gatunek ludzi uważa, to i w polityce ich rola niestety wciąż taka jest.
Ceterum censeo Muscoviam esse delendam.
Odpowiedz
#13
Nonkonformista napisał(a): Exeterze, ja myślę, że religia odgrywa tutaj rolę dominującą. W końcu w islam wpisana jest nienawiść do Żydów.
A ponieważ w religiach kobiety mają rolę podrzędną - w takim katolicyzmie nie mogą być na przykład kapłankami, bo się je za gorszy gatunek ludzi uważa, to i w polityce ich rola niestety wciąż taka jest.
Bez wątpienia. I tu pojawia się kolejny problem powiązany z poprzednim - patriarchalny charakter cywilizacji. Religie Księgi są jednym z fundamentów patraiarchatu i stanowią problem zarówno Żydów jak i Arabów.
Odpowiedz
#14
exeter napisał(a): Kobiety nie zbierają się w grupy by napadać na sąsiadów oraz rabować i gwałcić. To w męskie mózgi ewolucja wbudowała przymus rywalizacji o pozycję i to ta "skaza kainowa" odpowiada za kształt naszego świata.
Niestety podaży toksycznej "męskości" odpowiada w pewnym stopniu popyt u głupszej części niewiast na taką toksynę. Sęk w tym, że zamieniając prymitywnych mężczyzn u władzy na prymitywne kobiety, dalej będzie źle, tylko źle w inny sposób. Może i prymitywny mężczyzna prędzej zrzuci bomby niż prymitywna kobieta, ale prymitywna kobieta prędzej zgotuje jakieś psychologiczne piekiełko masie ludzi.
Z jednym w sumie muszę się zgodzić z... Korwinem (jakkolwiek to brzmi). Kórwin gadał, że kobiety są bardziej przeciętne niż mężczyźni. I w sumie to widać. O ile przeciętna inteligencja kobiet jest na poziomie przeciętnej inteligencji mężczyzn, to u mężczyzn więcej jest skrajnych idiotów (widać to po maskulinizacji więzień i środowisk skrajnie prawicowych) ale też geniuszy (co widać m.in. po jakości literatury) niż u kobiet. W związku z tym niemała grupa mężczyzn obniża m.in. jakość głosowania u ogółu mężczyzn.
Polepszeniem sytuacji nie jest kuratela jakiejś płci nad drugą, ale kuratela ludzi wzniosłych nad tymi prymitywnymi.
I teraz pytanie: skąd ta większa przeciętność w rozkładzie Gaussa u kobiet? Na moje to kwestia ewolucji. Kobiety zwykle opiekowały się dziećmi, a dla tego celu lepiej nie być osobą zbyt prymitywną (bo się nie będzie dbało o dzieci) ale też lepiej nie być osobą zbyt wyrafinowaną (bo się będzie bujać w obłokach, zamiast skupić się na codziennej opiece). Role społeczne u mężczyzn były bardziej zróżnicowane.
Odpowiedz
#15
Ktoś powiedział „w grze w patriarchat kobiety nie są drużyną przeciwną; są piłką”. Postawa exetera, według którego kobiety są kobietami tylko wtedy, gdy realizują przez exetera wymyślone i oceniane kryteria kobiecości. Gdy zaś nie realizują — wtedy są „paprotkami”. To jest tak rażące, że ja naprawdę nie potrafię pojąć, że exeter tak to pisze i żadne resztki autorefleksji w nim się nie buntują.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#16
exeter napisał(a): bert04,

poruszam tę kwestię gdyż mam powody sądzić, że jest ona odpowiedzialna za większość problemów cywilizacji, w tym, za niekończący się konflikt izraelsko arabski. Historia dowodzi, że ponad 70-cio letnie próby rozwiązania tego konfliktu na "męski" sposób nie powiodły się i nic nie wskazuje, żeby to się mogło udać w przyszłości. A tylko kwestią czasu jest wyposażenie chłopców z Hamasu, czy Fatahu w broń masowej zagłady. 

Postaram się o jak najbardziej zniuansowaną odpowiedź. Jest duża różnica między "rozwiązanie konfliktu na męski sposób" a "rozwiązanie konfliktu przez mężczyzn". Przy całej nieprecyzji tej pierwszej wypowiedzi. Przypomnę w tym miejscu, że w 1994 pokojowe noble za próbę rozwiązania konfliktu na "niemęski" sposób dostało trzech facetów. Facetów, którzy przedtem (i częściowo potem) używali "męskich" rozwiązań. A inicjatorem tych rozmów "niemęskich" był jeszcze jeden facet. Prezydent chyba najbardziej "męskiego" (ówczas) mocarstwa, zanim Putin nie zaczął robić konkurencji o pierwszeństwo jako alfa chad.

Cytat:To niemożliwe w obu przypadkach

Przed chwilą twierdziłeś, że w przypadku kobiet to jest możliwe. Znowu dialektyka w tej dyskusji?

Cytat:, do czego wreszcie przyznała się polska mainstreamowa polityka przestając powtarzać brednie o tym, że nie liczy się płeć, tylko kompetencje. Dotyczy to tak samo polskiej jak i każdej innej ludzkiej wsólnoty

No niestety, w polskiej mentalności jeszcze króluje konserwatywno-korwinistyczny pogląd, jakoby kompetencje były pierwotne wobec reprezentacji. A ponieważ statystycznie przykładowo faceci są lepszymi szachistami to najlepiej skasować żeńskie szachy, no bo po co. Konserwatyści w ten sam sposób ignorują kwestie systemowych nierówności płci, ras czy innych grup "nieuprzywilejowanych" w przeszłości.

Cytat:Nie. One lepiej niż my kalkulują ryzyka i nawet jeśli poczatkowo dają się porwać "patriotycznym" uniesieniom, widok bomb i rakiet szybko przywraca im rozum. Faceci w takich okolicznościach będą twierdzili, że problemem jest zbyt mała liczba własnych bomb oraz rakiet, albo ich niska jakość. A bezpieczeństwo najskuteczniej gwarantuje pokój i demokracja.

Po każdej większej wojnie najwięcej ofiar śmiertelnych (ilościowo) było wśród mężczyzn. Przykładowo w Paragwaju po tzw. wojnie trójprzymierza zgnięło 90% męskiej populacji. W innych krajach było może nie tak ekstremalnie, ale podobny mechanizm następował. I to kobiety w tym czasie wychowywały kolejne pokolenie. Gdyby twoje psycho-teorie się zgadzały, wojny w sposób naturalny by znikały tylko przez to.



Cytat:Znając Pilastra sądzę, że skupił się na ekonomicznych aspektach konfliktów zbrojnych. Przypomnij tytuł proszę, to mnie ominęło.

Na szczęście nie Pilaster jest autorem tej książki a Pinker, podobnieństwo przypadkowe. Facet przytacza zarówno teorie ekonomiczne jak i psychologiczne i teorie gier. Ale przede wszystkim zbiera i analizuje statystyki na temat przemocy z wszelkich możliwych sfer życia ludzkiego. O kobietach też tam jest, polecam.

"Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury"
Steven Pinker, 2015


Cytat:Bert, nie kobieta - kobiety!  Nie chodzi o to, żeby faceci dla pozorów wysunęli na front kolejne "paprotki", chodzi o przyznanie, że kobiety stanowiące połowę społeczeństwa mają swoje specyficzne interesy i własny punkt widzenia. A także, żeby umożliwić im wyartykułowanie ich oczekiwań w sferze publicznej. To się już dzieje i dlatego po dłuższej przerwie wróciłem na forum, uważając, że z różnych względów znajdujemy się w kluczowym momencie dziejów. Jeśli teraz podzielimy się władzą z babami będziemy mieli przyszłość, jeśli sprawy zostawimy po staremu, Gaza przyjdzie do nas.

Z tym wszystkim powyżej można dyskutować, tak w tym temacie jak i w innych. I można się spierać o racje czy nie-racje. Ale na końcu dnia tekst, z którym wyskoczyłeś, nadal pozostanie głupotą. Od wsadzenia "baby" na stołek Bibi nic się nie zmieni. Jak pokazywała przeszłość. A nawet z "facetem" na decydujących pozycjach można uzyskać jakieś-tam pokojowe kroki. Gdyż ponieważ albowiem w kwestiach pokoju płeć aktorów politycznych na serio ma niewielkie znaczenie. Być może jakieś znaczenie ma kwestia równości płci w społeczeństwach, które reprezentują, ale nawet tu wpływ będzie bardzo dyskusyjny i zależny od trzecich faktorów. W tym, o zgrozo, tych ekonomicznych także.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#17
zefciu napisał(a): Ktoś powiedział „w grze w patriarchat kobiety nie są drużyną przeciwną; są piłką”.
To prawda. Stąd emancypantki chcą zacząć grać na boisku władzy, zamiast być jeszcze ładniej leżącą i pachnącą paprotką, co widać m.in. po tym, że chcą zrównania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn.
Odpowiedz
#18
Ayla Mustafa napisał(a): co widać m.in. po tym, że chcą zrównania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn.
Jedne chcą, inne nie chcą. Bo równouprawnienie kobiet w kwestii politycznej oznacza między innymi to, że mogą mieć różne poglądy.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#19
Ayla Mustafa napisał(a): Z jednym w sumie muszę się zgodzić z... Korwinem

Weź nie pierdol... zaraz jeszcze Andrew Tate wyskoczy?

Cytat:(jakkolwiek to brzmi). Kórwin gadał, że kobiety są bardziej przeciętne niż mężczyźni. I w sumie to widać. O ile przeciętna inteligencja kobiet jest na poziomie przeciętnej inteligencji mężczyzn, to u mężczyzn więcej jest skrajnych idiotów (widać to po maskulinizacji więzień i środowisk skrajnie prawicowych) ale też geniuszy (co widać m.in. po jakości literatury) niż u kobiet. W związku z tym niemała grupa mężczyzn obniża m.in. jakość głosowania u ogółu mężczyzn.

Czy w twojej męskiej genialności zastanawiałeś się kiedyś, skąd te "męskie geniusze" się brały? Podpowiem Ci więc, że w starożytnej Grecji, tak, tej samej, na której budujemy nasze ideały o demokracji i nauce, wolni mężczyźni mogli sobie rozmyślać o pierdołach tego świata, gdyż to społeczeństwo opierało się na niewolnictwie, a kobiety prawa głosu nie miały tamże. Facet może rozwijać swoje hobby, czy to jest myślenie o trójkątach prostokątnych czy o elementach materii, jeżeli ma wolny czas i nie musi się martwić o wsadzenie jedzenia do gęby. W czasach nowożytnych te różnice systemowe może nie są tak ekstremalne, ale nadal istnieją. W wolnej chwilil poczytaj poniższe, może trochę odtruje Ciebie od korwinizmu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/L%C3%A1szl...olg%C3%A1r

Cytat:I teraz pytanie: skąd ta większa przeciętność w rozkładzie Gaussa u kobiet? Na moje to kwestia ewolucji. Kobiety zwykle opiekowały się dziećmi, a dla tego celu lepiej nie być osobą zbyt prymitywną (bo się nie będzie dbało o dzieci) ale też lepiej nie być osobą zbyt wyrafinowaną (bo się będzie bujać w obłokach, zamiast skupić się na codziennej opiece). Role społeczne u mężczyzn były bardziej zróżnicowane.

Dziwne, że używasz czasu przeszłego co do zjawiska, które nadal istnieje. Stosujesz podobną logikę jak rasiści przy uzasadnianiu niewolnictwa wrodzoną głupotą murzynów. Zejdź z tej drogi, póki nie jest za późno.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#20
@bert04
Żaden Andrew Tate. Żaden kórwinizm.
Teraz kobiety na Zachodzie mają wolność i np. za najlepszą pisarkę polską najczęściej uważa się Olgę Tokarczuk, która pieprzy o "bogactwie puli genetycznej" i która na Campusie Trzaskowskiego gadała płytko i nudno:
https://www.rp.pl/kraj/art987901-tokarcz...a-bogactwo
Nigdy intelekt żadnej kobiety mnie nigdy mocniej nie zainspirował i niczego większego nie nauczył. Nie znam żadnej kobiety, z którą chcę odbywać wielogodzinne rozmowy. A kobiety mają dostęp do Internetu jak mężczyźni. I ja jeszcze mam na koncie setki książek przeczytanych...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości