To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowe rozdanie
Co do tematu wątku - jeszcze do końca nowego rozdania nie mamy. Do końca trzeba jeszcze przejąć prezydenturę. I trzeba się do tego szykować już teraz, bo dłużej budowana kampania (oczywiście elastycznie korygowana w razie potrzeby) mocniejsza jest.
Wybory prezydenckie odbędą się pewnie 4 maja 2025 roku. Dlaczego wtedy? Dzień wyborów musi przypadać nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed zakończeniem urzędowania głowy państwa. Ostatnie wybory prezydenckie odbyły się w 2020 roku. Ondriej Duda zdobył urząd 6 sierpnia. No to 4 maja 2025 roku to (chyba; dobrze liczę?) najwcześniejszy możliwy termin na wybory. I ten dzień zapewne wybierze Marszałek Hołownia (Marszałek Sejmu wybiera dzień w ramach widełek), żeby Duda najkrócej Prezydentem pozostawał. W sumie 3 maja w mediach bardzo dużo będzie gadania, jak to Konstytucja i praworządność ważne są. Uśmiech
KO pewnie wystawi Trzaskowskiego.
Na pewno trzeba dążyć do maksymalnego rozdrobnienia poparcia dla kandydatów pisokonfederacyjnych, by jak najbardziej zwiększyć szanse na brak żadnego pisokonfederaty w drugiej turze.
I teraz pytanie: czy powinniśmy po prostu promować Trzaskowskiego i tyle? Trzaskowski... jest wydmuszką. Nie ma zbytnio osobowości. Jest lubiany, przystojny (wedle gustu większości społeczeństwa), niekontrowersyjny, wykształcony i grzeczny. Trzaskowskiemu po stronie antypisowskiej wyzwania rzucą Hołownia (mocny kandydat, który zdobyć może ponad 20% w wyborach) i zapewne Joanna "Kill Bill montage; tongue like a katana" Scheuring-Wielgus, która już robi kampanię, chodząc nader często do mediów (duuuużo częściej niż Kotula i częściej niż Dziemianowicz-Bąk), a Lewica wystawi w 2025 kobietę (już tak otwarcie stwierdzili JSW, Biedroń i Kotula). I tutaj robi się ciekawie. Hołownia i JSW są bowiem interesujący. Mają mocne, wyraziste, skomplikowane osobowości. Potrafią robić show. Są uduchowieni. Są niezwykle pracowici i potrafią grać na emocjach. Hołownia i JSW robią "długie marsze" (a może "długie biegi"). Zaczęli już swe kampanie, a Trzaskowski tak jakby przysypia leniwie. Mogą zagrozić Trzaskowskiemu? Hmmm... Tak. W razie swych świetnych kampanii mogą po prostu przyćmić Trzaskowskiego i mu odebrać poparcie z różnych stron (Hołownia od strony wolnorynkowej i umiarkowanej społecznie, a JSW od strony progresywnej). Tyle że, rzecz jasna, duuuużo łatwiej do drugiej tury wejść Hołowni niż JSW.
Trzaskowski lub Hołownia na luzie pokonaliby pisowca w drugiej turze. A JSW? Tu już mam stracha, że JSW mogłaby przegrać z jakimś Płażyńskim przez swoją ostrość odstraszającą bardziej umiarkowany elektorat. Ale straszliwie daleka droga do JSW w drugiej turze, więc spoko.
Odpowiedz
Trzaskowski intelektualnie jest słabszy od Hołowni. Jeśli Hołownia się w międzyczasie nie skompromituje to ma mój głos.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(25.12.2023, 23:39)lumberjack napisał(a): Trzaskowski intelektualnie jest słabszy od Hołowni. Jeśli Hołownia się w międzyczasie nie skompromituje to ma mój głos.

Też uważam, że Hołownia góruje intelektualnie nad Trzaskowskim.
Żeby odnieść sukces w polityce, trzeba przebić się przez ogrom (coraz większy ogrom - weźmy takie tiktoki) bodźców wokół. Trzeba się wyróżniać. Trzeba być jakimś. Trzeba robić show. Trzeba wzruszać i poruszać. A Trzaskowski? On jest... nudny. Po prostu. Hołownia i JSW mogą go energicznie szturmować i rozbierać (bez podtekstów, proszę) przez kilkanaście miesięcy w ciul długiej kampanii. To w sumie zagrożenie dla Platformy i szansa dla 3D i Lewicy. Szturm JSW jest o wiele trudniejszy, bo JSW startuje z o wiele niższego poziomu niż Hołownia, ale kto wie?
Hmm... Pragmatycznie byłoby doprowadzić do drugiej tury Trzaskowski vs Hołownia lub (jeżeli JSW podbiłaby zaciekłą, elficką szarżą połacie platformiane) JSW vs Hołownia. Osoba progresywna versus (giga*)chadek na nowe czasy. Oto cel!
Hmmm... Ale jest ryzyko, że jak Trzaskowski i JSW dość rôwno podzielą się głosami, to do drugiej tury wejdzie Hołownia z pisowcem... Smutny

*nom:
https://przegladsportowy.onet.pl/esportm...ad/6nt1wce

Ogółem to oczywiste, że Hołownia i JSW prowadzą już kampanie prezydenckie. Wywiad dla gazety.pl JSW i jej męża jest tu jasnym sygnałem (ten wywiad od kilku dni wisi, i to z dużym obrazkiem, na stronie głównej gazety peel, a to nie byle co). W wyborach na Prezia w pewnej mierze wybiera się w końcu pary. Piotr Wielgus też zatem troszkę na afiszu być musi.
Wybiera się pary, tak. Stąd Wassermannowa z Krakowa nie ma szans na zostanie kandydatką PiSu na Prezia. Dlaczego? Ta prawniczka męża nie ma. Swoją drogą, Trzaskowski ma słabą żonę do kampanii. Mentzen też. Hołownia... hmmm... Żona Hołowni to pilotka myśliwca, a poza tym średnia jest do kampanii. Mąż Szydło W OGÓLE do kampanii nie pasuje (podobno Kaczyński przeraził się, gdy zobaczył zdjęcia męża Beaty z jakimiś wiadrami i w gumiakach, uznając przez to, że Szeata do wyborów prezydenckich się nie nada). Mąż Witek... nie wiem (to nie jemu na OIOM-ie miejsce "bez trybu" dali za bycie mężem Marszałkini?). Ale ze wszystkich pierwszych wybranków (dam/dżentelmenów) JSW ma najlepiej. Wielgus ma łeb na karku. Uśmiech
Odpowiedz
Na moje w drugiej turze będzie jednak antypisior kontra pisior. A szanse Hołowni na pokonanie pisiora są największe.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(25.12.2023, 22:55)cashman napisał(a): Jakie w ogóle oburzenie ?
No to „trochę zaniepokojenie”. Jak zwał tak zwał.
Cytat:Jak pisałem, nie śledzę polsatów i tefałpe, więc nie wiedziałem czy ma rację.
To rację określa się na podstawie zdania Polsatu i TVP?

Cytat:Sprzeczności niby w tym nie ma, ale oczekiwałbym od rządu jednoznacznego powiedzenia, że bezpieczeństwo kraju jest najważniejsze
Przecież to jest hasełko, które nic nie znaczy. I może być teoretycznie użyte do uzasadnienia dowolnego skurwysyństwa, łącznie z zamontowaniem teleekranów w domach wszystkich obywateli. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego oczekujesz od rządu takich rzeczy.
Odpowiedz
(26.12.2023, 04:22)kmat napisał(a): Na moje w drugiej turze będzie jednak antypisior kontra pisior. A szanse Hołowni na pokonanie pisiora są największe.
Widzę, że grałbyś bardzo bezpiecznie. Sama tak rachowałam w 2020 roku. Jednak 2025 rok będzie inny. W 2025 r. Polacy będą 5 lat dalej od upadku komuny. Będą bogatsi. Będą dalsi w czasie od ogólnoświatowego wzmożenia prawactwa. Przez 5 lat sporo starszych wyborców (głównie PiSu) odejdzie na wieczne łąki Welesa, a zastąpią ich młodsi wyborcy. W 2025 roku PiS nie będzie miał machiny państwowej (TVPiS itd.).
I zważ uwagę na jeszcze jedno. W starciu Szymon "Sigma Gigachadecja" Hołownia vs p'sior najbardziej progresywni wyborcy mogą nie pójść na drugą turę, uznając Hołownię za "antyaborcyjnego Ministranta". Czyż Komorowski w 2015 roku nie miał podobnego problemu?
I jeszcze jedna sprawa. W grach wyborczych nie należy patrzeć tylko na skuteczność wyborczą kandydata. Przecież w polityce chodzi o to, żeby było nam, ludziom wszelkiej maści, lepiej. Czyż nie lepiej mieć 98% szans na zwycięstwo zajefajnego kandydata niż mieć 99% szans, że wygra jakiś przeciętniak, którego największą zaletą jest to, że nie jest zły? Nie piszę, że Hołownia to przeciętniak. Po prostu pokazuję mechanizm. Zatem w 2025 roku nie musimy baczyć tak mocno jak w 2020 roku na skuteczność wyborczą.

Hmm... Trzaskowski-leniuszek i cała Platforma mogą się zdziwić w 2025 roku. SejmOn Show-Off-nia i Wenus z Torunia już kręcą swe filmowe kampanie, a ich intensywności będą tylko stopniowo rosły (Hołownia i JSW nie powinni przy tym się przejeść ludziom, bo są ciekawi na tyle, że można ich odkrywać latami, a poza tym dzięki swym wybitnym inteligencjom emocjonalnym Hołownia i JSW wiedzą, jak skutecznie modulować nastroje mas ludzkich).

Ja jeszcze uwypuklę jedną rzecz. JSW jest stworzona do kampanii sfokusowanych na jednym kandydacie. Średnio jej idzie promowanie kolektywu Lewicy, ale sama zrobić może furorę. Weźmy jej wynik z wyborów prezydenckich w Toruniu - to jedyna jej jednoosobowa kampania dotychczas - 17,34% w pierwszej turze. Choć JSW chyba najwyżej może poprzez wzniosłe show (burleski w kościele?, żarcik taki) osłabić Trzaskowskiego na tyle, że do drugiej tury wejdzie Hołownia, zamiast Trzaskowskiego. Chyba. Zobaczymy, co zrobi.
Jest jeszcze małe ryzyko, że jakaś skrajna Lewica uzna JSW za zgniłą liberałkę-nowocześniaczkę i wystawi swego kandydata (jakiegoś Śpiewaka?), który trochę poparcia Joannie Schizmie-Wielkiej urwie.
Heh. Czarzasty musiałby być niespełna rozumu, żeby nie wystawić JSW w 2025 roku. Już plwam na wielką kasę. JSW jest wyjątkowa. Nie znam fajniejszej kobiety w polityce w ogóle. Naprawdę.

Wracając do Hołowni, nawet mnie ostro dziwi moda na Hołownię. "Gigachad", "sigma", ogromna oglądalność Hołowni i Sejmu na YT. O Matejko! A przy tym Hołownia jest na tyle kreatywny, że może długo zwabiać uwagę w swym kierunku. Trzecia Droga już zaciera rączki, licząc na to, że zgarnie prezydenturę w 2025 roku. Tusk musi sobie pluć w brodę, że pozwolił Hołowni na dwuletni, marszałkowy lans, a Hołownia to wyjątkowy spryciarz, skoro wyczuł, że opłaca mu się marszałkować.
Przynajmniej Tusk był na tyle sprytny, że nie pozwolił JSW na bycie ministrą kultury, bo JSW mogłaby się ostro wypromować wdeptaniem TVPiSu femme-fatale'ową szpilką w ziemię.
Odpowiedz
"Burleska w kościele". Hmm...
Odpowiedz
Pojawiają się scenariusze, że Duda skieruje budżet do TK a ten go zawetuje, co miałoby być pretekstem do rozwiązania parlamentu. Po pierwsze wątpliwe prawnie. Po drugie ciekawe co z tego by wyszło. Czy mobilizacja antypisu byłaby większa, czy też jednak część praworządnych zniechęciła by się przez to jak koalicja przejęła media.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(26.12.2023, 13:37)DziadBorowy napisał(a): Pojawiają się scenariusze, że Duda skieruje budżet do TK a ten go zawetuje, co miałoby być pretekstem do rozwiązania parlamentu. Po pierwsze wątpliwe prawnie. Po drugie ciekawe co z tego by wyszło. Czy mobilizacja antypisu byłaby większa, czy też jednak część praworządnych zniechęciła by się przez to jak koalicja przejęła media.
CHWILA.
O czym mu mówimy w ogóle?
Przecież Konstytucja tako rzecze:
"Art. 225.
Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu."
No i ustawa budżetowa przecież zostanie przedstawiona Prezydentowi do podpisu. Nieważne, co Prezydent z nią zrobi. Tyle. Prezydent po przedstawieniu mu ust. budż. do podpisu ("Panie Rezydencie, oto ustawa, poznajcie się") nie ma prawa skrócić kadencji Sejmu.
A jeżeli "TK" uzna ustawę budżetową za niekonstytucyjną, to można:
1. Zignorować pseudowyrok, bo Przyłębska nielegalnie siedzi na fotelu Prezesa TK.
2. Albo użyć art. 219 ust. 4 Konstytucji o treści:
"Jeżeli ustawa budżetowa albo ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy."

Piss-owcy gdzieś tu nadzieje widzą na przyśpieszone wybory? Duży uśmiech BUAHAHAHA. Piss off.
Odpowiedz
(26.12.2023, 10:38)zefciu napisał(a):
Cytat:Sprzeczności niby w tym nie ma, ale oczekiwałbym od rządu jednoznacznego powiedzenia, że bezpieczeństwo kraju jest najważniejsze
Przecież to jest hasełko, które nic nie znaczy. I może być teoretycznie użyte do uzasadnienia dowolnego skurwysyństwa, łącznie z zamontowaniem teleekranów w domach wszystkich obywateli. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego oczekujesz od rządu takich rzeczy.

Bo mamy różne działania rosyjskie, które mogą (fakt, raczej w niewielkim stopniu, ale jednak) wpływać na sytuację w Polsce. I taki Lisowski mówi, że te działania mogą się nasilić po zawarciu rozejmu.
I przydało by się na to przygotować. Nie mówią o nie wiadomo jakich nakładach na te przygotowania, ani na ile ruskich stać na takie hybrydowe ataki, po prostu zadają takie pytanie na ile państwo jest na to gotowe.
wydaje mi się to zasadne, bo przecież wyraźnie wykorzystują tych imigrantów do tego celu. No ale to już offtop.
A jeszcze sprawa jak to wygląda u wyborców - wyborcy PISu pewnie będą rzucać bluzgami nieważne co by rząd zrobił, ale ja widzę np. głosy u znajomych, że Hołownia mimo, że radzi sobie ogólnie dobrze to z tymi imigrantami to tak, eee....
Odpowiedz
PiSSowcy są pieprznięci. Wiecie, jak Rachoń nazwał na wizji dziennikarza Republiki TV, który stał przed budynkiem, pod którym było kilkudziesięciu protestujących pisowców?
"Korespondentem wojennym". Smutny
Patusy słowa brukają. Wojen nie znają...
Odpowiedz
(26.12.2023, 14:11)cashman napisał(a): Bo mamy różne działania rosyjskie
Ja rozumiem, że uważasz się za lepszy sort człowieka i gardzisz tym co piszę, ale chociaż udawaj, że czytasz. Napisałem, że hasło „bezpieczeństwo jest najważniejsze” jest puste oraz że może być użyte do usprawiedliwienia najgorszych działań. Więc się odnieś do tego. Fakt, że mamy „różne działania rosyjskie” nijak nie znosi tamtych argumentów.

Cytat:po prostu zadają takie pytanie na ile państwo jest na to gotowe
No dobrze — należy patrzeć rządowi na ręce i pytać, na ile jest gotowy. Ale co do tego ma wigilia z legalnymi uchodźcami?

Cytat:No ale to już offtop.
No nie. To już nie jest offtop.

Cytat:A jeszcze sprawa jak to wygląda u wyborców - wyborcy PISu pewnie będą rzucać bluzgami nieważne co by rząd zrobił, ale ja widzę np. głosy u znajomych, że Hołownia mimo, że radzi sobie ogólnie dobrze to z tymi imigrantami to tak, eee....
Wyborcy Hołowni to jednak chadeckie centrum. Jeśli Hołownia zacznie umizgiwać się do faszoli, to może stracić swój rdzeń. Już i tak ograniczył propagowanie bardziej wolnościowych postulatów, jak prawa LGBT.
Odpowiedz
Sporo już postów w tym wątku. Więc postaram się podsumować co dotychczas udało się zrobić demokratom w Sejmie.
Bezprawne , z naruszeniem ustawy przejęcie władzy w mediach Pisowskich. A tacy mieli być praworządni.
Napisana pod wpływem lobby wiatrakowego ustawa dotycząca kwestii właśnie wiatraków.
Zgoda na pakt migracyjny, czyli płacenie w razie niezgody na przyjęcie imigrantów.
Zgoda niewielkiej części demokratów, czyli m in byłych PZPRowskich kolaborantów ZSRR, na zmiany traktatowe UE.
Nie dziękujcie Uśmiech
Odpowiedz
(26.12.2023, 15:29)bombom napisał(a): Sporo już postów w tym wątku. Więc postaram się podsumować co dotychczas udało się zrobić demokratom w Sejmie.
Bezprawne , z naruszeniem ustawy przejęcie władzy w mediach Pisowskich. A tacy mieli być praworządni.
Napisana pod wpływem lobby wiatrakowego ustawa dotycząca kwestii właśnie wiatraków.
Zgoda na pakt migracyjny, czyli płacenie w razie niezgody na przyjęcie imigrantów.
Zgoda niewielkiej części demokratów, czyli m in byłych PZPRowskich kolaborantów ZSRR, na zmiany traktatowe UE.
Nie dziękujcie Uśmiech

Nie, dziękuję.
Odpowiedz
(26.12.2023, 15:29)bombom napisał(a): Bezprawne , z naruszeniem ustawy przejęcie władzy w mediach Pisowskich.
A ja myślałem, że to media publiczne. Ale widać Wy już nie musicie zachowywać pozorów.

Cytat:Napisana pod wpływem lobby wiatrakowego ustawa dotycząca kwestii właśnie wiatraków.
A co jest takiego szkodliwego w tej ustawie wyjaśnisz?

Cytat:Zgoda na pakt migracyjny, czyli płacenie w razie niezgody na przyjęcie imigrantów.
Co dotyczy wszystkich krajów przecież.

Cytat:Zgoda niewielkiej części demokratów, czyli m in byłych PZPRowskich kolaborantów ZSRR
Próbowałeś na początku udawać, że to jakiś merytoryczny post, ale siły zabrakło.
Odpowiedz
Zapomniał tylko dopisać „Koalicja 13 Grudnia”.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(26.12.2023, 16:11)Sofeicz napisał(a): Zapomniał tylko dopisać „Koalicja 13 Grudnia”.
W PiSie jest teraz taki kabaretowy chaosik, że "Zjednoczoną Prawicę" można nazwać "Koalicją 13 Posterunku". Pali się pisowcom pod zapleczami, a zaraz wybory samorządowe, europejskie, prezydenckie... Wywracanie oczami
Odpowiedz
(26.12.2023, 16:08)zefciu napisał(a): Cytat:
Zgoda niewielkiej części demokratów, czyli m in byłych PZPRowskich kolaborantów ZSRR
Próbowałeś na początku udawać, że to jakiś merytoryczny post, ale siły zabrakło.
kolaboracja
1. «współpraca z niepopieraną przez większość społeczeństwa władzą, zwłaszcza z władzami okupacyjnymi»
2. daw. «współpraca»

Belka, Cimoszewicz, Liberadzki... wszyscy byli w PZPR. Gdzie tu brak merytoryki?
Odpowiedz
(26.12.2023, 16:30)bombom napisał(a): Belka, Cimoszewicz, Liberadzki... wszyscy byli w PZPR. Gdzie tu brak merytoryki?
Post miał być o tym, co osiągnęła nowa koalicja rządowa na pierwszym posiedzeniu Sejmu, a nie o tym, skąd się wywodzi część polityków zarówno PiS, jak i PO.
Odpowiedz
(26.12.2023, 16:57)zefciu napisał(a):
(26.12.2023, 16:30)bombom napisał(a): Belka, Cimoszewicz, Liberadzki... wszyscy byli w PZPR. Gdzie tu brak merytoryki?
Post miał być o tym, co osiągnęła nowa koalicja rządowa na pierwszym posiedzeniu Sejmu, a nie o tym, skąd się wywodzi część polityków zarówno PiS, jak i PO.
Gdzie to jest napisane? Weź już nie wymyślaj Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości