Witam, dzięki za rzeczowy, nienapastliwy ton.
Nie jestem pewien czy na początku Wszechświat znajdował się w superpozycji kwantowej, ale wiem, że miał wtedy wyjątkowo , niewyobrażalnie małą entropię. Gdyby Wszechświat bez końca się nie rozszerzał i w końcu nastąpił jego kolaps, w tym momencie jego entropia była by WIĘKSZA niż obecnie. Czyli końcowy kolaps to zwykłe zdarzenie o dużej entropii a stan początkowy to wyjątkowy stan o małej entropii. Dlatego entropia zawsze wzrasta, to prawo nie jest nawet tylko prawem fizycznym , ale matematycznym wynikającym z prawa wielkich liczb.
Z tego wynika, że gdyby nastąpił końcowy kolaps, Wszechświat nie miałby siły na ponowny Bing Bang. Wszechświat to jak rozładowująca się bateria.
Liczba postów: 102
Liczba wątków: 8
Dołączył: 03.2005
Reputacja:
-1
(25.05.2024, 11:31)Poszukujacy napisał(a): Witam, dzięki za rzeczowy, nienapastliwy ton.
Nie jestem pewien czy na początku Wszechświat znajdował się w superpozycji kwantowej, ale wiem, że miał wtedy wyjątkowo , niewyobrażalnie małą entropię. Gdyby Wszechświat bez końca się nie rozszerzał i w końcu nastąpił jego kolaps, w tym momencie jego entropia była by WIĘKSZA niż obecnie. Czyli końcowy kolaps to zwykłe zdarzenie o dużej entropii a stan początkowy to wyjątkowy stan o małej entropii. Dlatego entropia zawsze wzrasta, to prawo nie jest nawet tylko prawem fizycznym , ale matematycznym wynikającym z prawa wielkich liczb.
Z tego wynika, że gdyby nastąpił końcowy kolaps, Wszechświat nie miałby siły na ponowny Bing Bang. Wszechświat to jak rozładowująca się bateria.
Zgadzam, się. Mała entropia początkowa to sprawa bardzo ważna. Z tego co się orientowałem, to kiedyś Maxwell zajmował się tym na poziomie energii chemicznej, a potem Penrose. Z tego co czytałem Penroseowi wyszło, że prawdopodobieństwo tak małej entropii początkowej wynosi około 10^(-100). Mała entropia oznacza możliwość wykonania pracy. Nawet jeżeli E=mc^2 to należałoby by się spodziewać, że w momencie wielkiego wybuchu nie było masy, a z tego co czytałem nośniekiem energii może być tylko masa lub fala.
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
Nawet dużo mniej ;-) :
"Obliczając prawdopodobieństwo spontanicznego powstania naszego Wszechświata, Penrose uzyskał zdumiewający wynik: 1 dzielone przez 10 do potęgi 10 do potęgi 123. Szansa była mniejsza niż jeden na googolplex."
https://www.onet.pl/kultura/proszynski-i...x,30bc1058
Dlaczego sprzeciwiam się idei Boga który ewoluował? Wuj Zbój z forum Sfinia podał "dowód" na istnienie Boga. Taki że najpierw była nicość i ta nicość losowo wytworzyła Boga, w ten sposób że wytwarzała wiele bytów aż Go wytworzyła. Mamy tu wiele błędów, Wuj po pierwsze myli nicość , którą traktuje jak wszechmocne coś, z próżnią kwantową, gdzie istnieje fala prawdopodobieństwa i kreowany są cząstki, i to kreowane są według modelu, np. nie wykreuje się cząstka o ładunku pół elektronu. Natomiast Bóg to Ktoś kto stworzył te reguły.
(25.05.2024, 11:31)Poszukujacy napisał(a): Gdyby Wszechświat bez końca się nie rozszerzał i w końcu nastąpił jego kolaps, w tym momencie jego entropia była by WIĘKSZA niż obecnie. Mylisz kolaps funkcji falowej z kolapsem Wszechświata.
Cytat:Dlatego entropia zawsze wzrasta, to prawo nie jest nawet tylko prawem fizycznym , ale matematycznym wynikającym z prawa wielkich liczb.
Noooo nie. Większość praw fizyki jest symetryczna przy odwróceniu strzałki czasu. To że „entropia zawsze wzrasta” wynika z tego, że ma z czego wzrastać. W potencjalnym Wszechświecie „startującym” ze stanu wysokiej entropii nie da się odróżnić przeszłości od przyszłości.
Cytat:Z tego wynika, że gdyby nastąpił końcowy kolaps, Wszechświat nie miałby siły na ponowny Bing Bang.
Jakiej znowu siły? Mówimy o fizyce, to nie używajmy pojęć, które mają znaczenie fizyczne w innym znaczeniu.
(25.05.2024, 14:15)zefciu napisał(a): Mylisz kolaps funkcji falowej z kolapsem Wszechświata. Nie mylę, chodzi mi tu o przypadek, gdy wszechświat końćzy się rozszerzać i zaczyna się kurczyć, Ale entropia jak wzrastała tak wzrasta.
(25.05.2024, 14:37)Poszukujacy napisał(a): Nie mylę, chodzi mi tu o przypadek, gdy wszechświat końćzy się rozszerzać i zaczyna się kurczyć A marekmosiewicz pisał o kolapsie funkcji falowej. Ergo — dziad o krupie, a baba…
Do reszty moich pytań oczywiście się nie odniesiesz.
Liczba postów: 102
Liczba wątków: 8
Dołączył: 03.2005
Reputacja:
-1
(25.05.2024, 14:15)zefciu napisał(a): Noooo nie. Większość praw fizyki jest symetryczna przy odwróceniu strzałki czasu. To że „entropia zawsze wzrasta” wynika z tego, że ma z czego wzrastać. W potencjalnym Wszechświecie „startującym” ze stanu wysokiej entropii nie da się odróżnić przeszłości od przyszłości. Możesz podać przykład takiego prawa ? Np nigdy nie widziałem, aby obiekt zaczął nagle odlatywać. Przydałby mi się też sposób na ponowne ogrzanie wody w wannie.
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
(25.05.2024, 15:01)zefciu napisał(a): A marekmosiewicz pisał o kolapsie funkcji falowej. Ergo — dziad o krupie, a baba…
Do reszty moich pytań oczywiście się nie odniesiesz.
Odniosłem się: "Nie jestem pewien czy na początku Wszechświat znajdował się w superpozycji kwantowej,"
To przekracza naszą wiedzę fizyczną, bo jeśli redukcja polega że kwantowy stan kilkunastu parametrów nagle napotyka chaos trylionów parametrów, wtedy następuje dekoherencja (pisze o tym doktor Żurek). A co jeśli bierzemy pod uwagę wszystkie cząstki bez otoczenie?? tu nasz wiedza fizyczna się załamuje.
Uwaga:: redukcji oczywiście nie powoduje żadna świadomość , jak jest obecne w mitach o fizyce kwantowej.
Liczba postów: 102
Liczba wątków: 8
Dołączył: 03.2005
Reputacja:
-1
(25.05.2024, 13:31)Poszukujacy napisał(a): Nawet dużo mniej ;-) :
"Obliczając prawdopodobieństwo spontanicznego powstania naszego Wszechświata, Penrose uzyskał zdumiewający wynik: 1 dzielone przez 10 do potęgi 10 do potęgi 123. Szansa była mniejsza niż jeden na googolplex."
https://www.onet.pl/kultura/proszynski-i...x,30bc1058
Dlaczego sprzeciwiam się idei Boga który ewoluował? Wuj Zbój z forum Sfinia podał "dowód" na istnienie Boga. Taki że najpierw była nicość i ta nicość losowo wytworzyła Boga, w ten sposób że wytwarzała wiele bytów aż Go wytworzyła. Mamy tu wiele błędów, Wuj po pierwsze myli nicość , którą traktuje jak wszechmocne coś, z próżnią kwantową, gdzie istnieje fala prawdopodobieństwa i kreowany są cząstki, i to kreowane są według modelu, np. nie wykreuje się cząstka o ładunku pół elektronu. Natomiast Bóg to Ktoś kto stworzył te reguły.
Ja np. byłem katolikiem i patrzyłem na Boga przez pryzmat Jezusa. I w Biblii mamy inteligentnego człowieka, który czyni cuda.
Tyle, że jak się głębiej zastanowić, to to powinno być jakieś monstrum, które wysłuchuje na raz modlitw miliardów chrześcijan.
O Ojcu to juz nie wspomnę, bo musi mieć całą wikipedię w małym palcu. Z wielu powodów przestałem byc chrześcijaninem,
i teraz, że uważam, że nikt nie stwarza świadomości. Istoty świadome po prostu budzą się do życia. I w tym sensie
wszechświat mógł powstać albo jako praca zbiorowa dobrych istot, które chciały gdzieś mieszkać albo właśnie na zasadzie
obliczenia kwantowego dla tych istot.
Co do Penrosa, to widać nie pamiętam tak dużych liczb.
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
(25.05.2024, 15:03)marekmosiewicz napisał(a): Możesz podać przykład takiego prawa ? W zasadzie dowolne prawa, które w jakiś sposób nie uwzględniają II zasady termodynamiki. Wszelkie prawa zachowania, czy prawa rządzące interakcjami cząstek elementarnych.
Cytat:Np nigdy nie widziałem, aby obiekt zaczął nagle odlatywać.
To so idź na lotnisko.
(25.05.2024, 15:21)Poszukujacy napisał(a): Odniosłem się: "Nie jestem pewien czy na początku Wszechświat znajdował się w superpozycji kwantowej," Odniosłeś się do moje pytania, zanim je zadałem. Zaiste dziwne rzeczy się dzieją ze strzałką czasu.
(25.05.2024, 15:32)zefciu napisał(a): To so idź na lotnisko.
Mimo że dla pojedynczych cząstek nie działa czas, są symetryczne w czasie, to gdy jest ich wiele – czas płynie. Czas jak temperatura i ciśnienie jest wartością statystyczną.
Muszę Cię rozczarować – startujący samolot nie łamie II prawa termodynamiki, łamałby gdyby nie potrzebował paliwa (to taki żart)
(25.05.2024, 15:41)Poszukujacy napisał(a): Mimo że dla pojedynczych cząstek nie działa czas, są symetryczne w czasie, to gdy jest ich wiele – czas płynie. Czas jak temperatura i ciśnienie jest wartością statystyczną. No. Właśnie o tym pisałem.
Cytat:Muszę Cię rozczarować – startujący samolot nie łamie II prawa termodynamiki, łamałby gdyby nie potrzebował paliwa (to taki żart)
A gdzie ja napisałem, że łamie? Wciskanie interlokutorowi poglądów nie służy dyskusji.
Dlatego dalej napisałem "to taki żart" ;-)
Liczba postów: 102
Liczba wątków: 8
Dołączył: 03.2005
Reputacja:
-1
(25.05.2024, 15:32)zefciu napisał(a): (25.05.2024, 15:03)marekmosiewicz napisał(a): Możesz podać przykład takiego prawa ? W zasadzie dowolne prawa, które w jakiś sposób nie uwzględniają II zasady termodynamiki. Wszelkie prawa zachowania, czy prawa rządzące interakcjami cząstek elementarnych. https://www.kwantowo.pl/2024/05/04/proto...s-rozpadu/
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
|