To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie w USA 2024
(21.01.2026, 13:06)lumberjack napisał(a): A jeśli mieliby mieć koalicję z PiSem to PiS ich tradycyjnie powinien wsysnąć.
A co jak nie wsyśnie? Pozycja PiS już nie jest taka silna, jak kiedyś. I będzie tylko słabnąć w związku z przemianami demograficznymi.

Cytat:Co do scenariusza optymalnego - masz jakieś sensowne alternatywy dla owego duopolu?
Pluralizm. Zamiast dwóch obozów, mamy kilka partii reprezentujących różne opcje polityczne. Kompromisowy rząd mniejszościowy, a w Sejmie głosuje się według poglądów, a nie bloków. W kwestiach gospodarczych liberałowie głosują razem ze skrajną prawicą przeciwko socjalistom i genetycznym patriotom. W kwestiach „obyczajowych” sojusze się odwracają.

Ma to mnóstwo zalet:

1. Ludzie głosują według swoich poglądów i są według poglądów reprezentowani.
2. Mamy jedno państwo, rządzone według jakichś reguł i nikomu się nie opłaca tych reguł łamać.
3. Nie da się snuć wizji „my vs imperium zła”, bo nieustannie się trzeba z kimś dogadywać.

Nie po to mamy normalną konstytucję z systemem proporcjonalnym, żeby kopiować wzorce krajów z przestarzałym sposobem wyboru przedstawicieli.

Cytat:No bo jak mają po tym wszystkim zostać radykalne zjeby prawicowe z Konfy i radykalne zjeby lewicowe z Razem
Widać lubisz sobie ludzi poobrażać. I posygnalizować cnotę oświeconego centryzmu. Szkoda, że jak przyjdzie co do czego, to i tak zawsze staniesz po stronie tych rzekomych zjebów z prawej. Więc Twoje sygnalizowanie jest mało warte.

EDIT: Przez chwilę słuchałem sobie przemówienia Trumpa w Davos. Informował nas m. in. że USA walczyła na Grenlandii z Włochami i Japończykami. Oraz że NATO było przez USA utrzymywane „według niego w całości”. Także o tym, że za Bidena była najwyższa inflacja, „według niego od zawsze”. Grenlandia jego zdaniem leży na Pacyfiku chyba („między USA Chinami i Rosją”). Ogólnie Dania ma oddać Grenlandię, bo jak nie, to USA „zapamiętają”. Potem się zmęczyłem, bo ile można.
Odpowiedz
Stawianie na Trumpa nie ma w dzisiejszych czasach żadnego sensu. Ten człowiek kompletnie ochujał i nie wiadomo co mu może odpierdolić. W każdym razie konflikt o Grenlandię w naturalny sposób wpycha go w ramiona Moskwy. Ukrainę DT ma w dupie, a Wenezuela to żaden rosyjski fundamentalny interes, dogadają się. Do tego Trumpa za chwilę może nie być, a kolejny potus może być bardzo niechętny jego kumplom. Jeśli teraz decydenci opowiedzą się po stronie USA przeciw europejskim inicjatywom to łatwo mogą zostać z chujem w dupie jak Marcelus Wales w pulp fiction.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(21.01.2026, 22:34)kmat napisał(a): Stawianie na Trumpa nie ma w dzisiejszych czasach żadnego sensu.
Ma sens wtedy i tylko wtedy, gdy wierzymy, że plan, który jest realizowany przez jego środowisko się uda. A jest to plan ambitny.

Natomiast rzeczywiście nie rozumiem narracji „politycy mają dylemat co zrobić z zaproszeniem”. No sytuacja jest prosta — albo wierzą w to, że demokracja ocaleje, odmawiają, tworzą lokalne inicjatywy, zaciskają zęby i czekają aż to się skończy; albo nie wierzą i wraz z Trumpem budują monarchię światową jako wasale. W tej sytuacji, jak powiedziała pewna królowa „there is no middle ground”.

Cytat:Ten człowiek kompletnie ochujał i nie wiadomo co mu może odpierdolić.
Tylko pytanie, czy to jest rzeczywiście tak, że ochujały człowiek to wszystko kontroluje. Czy może po prostu jest elementem większej strategii, dostarczającym elementu chaosu, podczas gdy jego ludzie demontują krajowy i globalny system prawny w sposób bardzo celowy.

Cytat:a Wenezuela to żaden rosyjski fundamentalny interes, dogadają się.
Też mi się tak wydaje. To co było jednym z głównych powodów konfliktu między USA a ZSRR — wpływy w Ameryce Łacińskiej zostanie teraz po prostu odpuszczone w ramach nowej Doktryny Monroe. I to jest dosłownie Orwell — Rosja bierze Eurazję, Chiny — Wschódazję, a USA — Oceanię.

Cytat:Do tego Trumpa za chwilę może nie być, a kolejny potus może być bardzo niechętny jego kumplom.
No i znowu — zakładając, że kolejny POTUS zostanie wybrany demokratycznie. Trump zbudował już sobie swoje SA. I wyraźnie idzie na siłowe utrzymanie władzy. Pytanie już nie brzmi „czy MAGA utrzyma społeczny mandat”, tylko „czy uda się zdobyć mandat siłowy”.
Odpowiedz
No i chyba jest porozumienie które pozwala wyjść z twarzą obu stronom. Po prostu bazy wojskowe na Grenlandii zostaną uznane za terytorium kontrolowane przez USA tak jak Brytyjskie bazy na Cyprze. Biały Dom ogłasza to jako sukces, ale raczej nie o to chodziło Trumpowi z całą tą hucpą, bo wydaje mi się, że coś takiego spokojnie by uzyskał na drodze normalnych negocjacji bo przecież Dania nie sprzeciwiała się zwiększaniu obecności wojskowej USA na wyspie.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(Wczoraj, 09:03)DziadBorowy napisał(a): No i chyba jest porozumienie które pozwala wyjść z twarzą obu stronom.  Po prostu bazy wojskowe na Grenlandii zostaną uznane za terytorium kontrolowane przez USA tak jak Brytyjskie bazy na Cyprze.

Tam jest więcej punktów m.in. dostęp do złóż minerałów.

W sumie uważam, że właśnie to jest sposób negocjacji USA. Wychodzisz z absurdalnie wysokimi żądaniami jak to miało miejsce z cłami 100-200% i w końcu ugrywasz 15% o które pewnie Ci chodziło.

No ale nagle wszyscy piszą, że obie strony wyszły z twarzą, Trump pokonany i wszyscy zadowoleni. Pomimo, że w porównaniu z stanem początkowym zyskało tylko USA xD

To jest w sumie piękny deal gdy coś zyskujesz ale strona ustępująca uważa się za zwycięską xD

Tak naprawdę jedynymi którzy idą na ostro z USA są Kanadyjczycy.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
Tak. Bardzo w stylu Trumpa. Zrób awanturę stawiając absurdalne żądania. Otrzymaj to co byś bez problemu dostał gdybyś tylko poprosił. Ogłoś niesamowity sukces swojej strategii negocjacyjnej.

Przecież Dania od początku mówiła, że nie ma problemu z obecnością wojsk USA. A amerykańskie inwestycje w wydobycie "trudnych" surowców na Grenlandii też są jej na rękę. I robienie z tego sukcesu Trumpa a klęski Europy pachnie nieco absurdem. Tu mamy raczej kolejny przykład TACO.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(Wczoraj, 11:04)DziadBorowy napisał(a): Ogłoś niesamowity sukces swojej strategii negocjacyjnej.
Wczoraj w Davos Trump wprost mówił, że „who the hell” będzie bronił Grenlandii, jeśli będzie tam tylko coś wynajmował. Oraz o tym, że nie chodzi o złoża. Wcześniej wprost pisał, że jedyną gwarancją pokoju jest „totalna kontrola”. A dzisiaj już jego polityczny rukowoditiel ogłasza, że chodziło o złoża, a w kwestii kontroli utrzymanie status quo to sukces przemyślanej strategii.
Odpowiedz
(Wczoraj, 09:16)Kontestator napisał(a): W sumie uważam, że właśnie to jest sposób negocjacji USA. Wychodzisz z absurdalnie wysokimi żądaniami jak to miało miejsce z cłami 100-200% i w końcu ugrywasz 15% o które pewnie Ci chodziło.
No ale nagle wszyscy piszą, że obie strony wyszły z twarzą, Trump pokonany i wszyscy zadowoleni. Pomimo, że w porównaniu z stanem początkowym zyskało tylko USA xD
OK. Równie dobrze można powiedzieć, że Rosja ustaliła sobie wyśrubowany cel jakim było podporządkowanie całej Ukrainy, a faktycznie ugra to, co obecnie kontroluje i w porównaniu z początkowym stanem i tak zyskała. Wówczas cały, zdroworozsądkowy świat stwierdza: nie, Putin naprawdę chciał więcej, bo otwarcie o tym mówił, ale po prostu nie docenił przeciwnika, realiów, własnych sił i odbił się - dosłownie - od ściany. Fakt, będzie mieć więcej niż przed wojną, ale jakim kosztem.
Ale co do Trumpa to nie, nie, nie. To jest strateg 5D. Nie rozumiem dlaczego nie miałoby się go traktować w tej kwestii jak Putina, skoro jego sposób osiągania celów jest dokładnie taki sam? Przecież Putin też mógłby sobie podporządkować Ukrainę bez niszczenia jej - podobnie jak Trump mógłby osiągnąć swoje cele w sposób, o jakim wspomniał DziadBorowy.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Sebrian tak jak powiedziałeś Putin dużo stracił a co dokładnie stracił Donald Trump?

(Wczoraj, 12:34)Sebrian napisał(a): Nie rozumiem dlaczego nie miałoby się go traktować w tej kwestii jak Putina, skoro jego sposób osiągania celów jest dokładnie taki sam?

No właśnie nie jest. Koszt jego gadania to 0.

I proszę nie mów mi, że utracili zaufanie sojuszników. Sojusznicy są na pasku amerykańskim i na nim pozostaną czy tego chcą czy nie.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:32)Kontestator napisał(a): Sebrian tak jak powiedziałeś Putin dużo stracił a co dokładnie stracił Donald Trump?


Trump pewnie nic. Zapewne świetnie się bawił. Ale USA owszem. Każdy taki wyskok jaki obserwowaliśmy powoduje, że proces przywracania zaufania do USA ze strony jego sojuszników będzie trwał dłużej - o ile w ogóle nastąpi. A skoro USA potrzebowały sojuszników w świecie jednobiegunowym to tym bardziej będą ich potrzebować w świecie wielobiegunowym.

Cytat:Sojusznicy są na pasku amerykańskim i na nim pozostaną czy tego chcą czy nie.

Nie sądzę aby dało się to przeciągać w nieskończoność. Polska być może nie ma wyboru, ale inne państwa EU aż tak bardzo USA nie potrzebują. Groźby wywalenia amerykanów z europejskich baz moim zdaniem nie były bezpodstawne. Już obecnie pojawiają się inicjatywy mające zmniejszyć uzależnienie EU od USA w różnych dziedzinach. Od wycofywania kontraktów na amerykańskie uzbrojenie po projekt opracowania europejskiego systemu płatności niezależnego od Stanów. Każda taka inicjatywa sprawia, że USA mają w ręce słabsze karty. Obstawiam, że jeżeli Europa przetrwa Trumpa jako byt polityczny to efekt działań Pomarańczowego będzie taki, że Europa ostatecznie wyjdzie z tego mocniejsza a USA słabsze.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(Wczoraj, 14:03)DziadBorowy napisał(a): Nie sądzę aby dało się to przeciągać w nieskończoność. Polska być może nie ma wyboru, ale inne państwa EU aż tak bardzo USA nie potrzebują. Groźby wywalenia amerykanów z europejskich baz moim zdaniem nie były bezpodstawne. Już obecnie pojawiają się inicjatywy mające zmniejszyć uzależnienie EU od USA w różnych dziedzinach. Od wycofywania kontraktów na amerykańskie uzbrojenie po projekt opracowania europejskiego systemu płatności niezależnego od Stanów. Każda taka inicjatywa sprawia, że USA mają w ręce słabsze karty. Obstawiam, że jeżeli Europa przetrwa Trumpa jako byt polityczny to efekt działań Pomarańczowego będzie taki, że Europa ostatecznie wyjdzie z tego mocniejsza a USA słabsze.

Powiem tak: pożyjemy, zobaczymy. Unia Europejska równie dobrze może się rozpaść. Przypominam, że jeszcze 20 lat temu Europa miała PKB wyższe niż USA, a dzisiaj stanowi ono około 60% PKB amerykańskiego. Dodatkowo wzrost gospodarczy w UE jest nadal niższy niż w Stanach Zjednoczonych. W ostatnich latach poparcie zyskują partie eurosceptyczne, w czym dużą rolę odgrywa kryzys migracyjny.

UE jest uzależniona od USA pod względem bezpieczeństwa, surowców oraz technologii. Czeka ją mnóstwo pracy, jeśli chce z tego wyjść. Twierdzenie, że Unii uda się to tylko dlatego, że "wkurzy się" na Trumpa, jest bardzo optymistyczne.

Polska ewidentnie w tym konflikcie o Grenlandię wybrała Amerykę. Zresztą jak większość państw naszego regionu.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(Wczoraj, 14:18)Kontestator napisał(a): Polska ewidentnie w tym konflikcie o Grenlandię wybrała Amerykę. Zresztą jak większość państw naszego regionu.

Wcale nie tak ewidentnie. Mogli trochę bardziej siedzieć cicho w niektórych momentach ale jednoznaczności z pewnością nie ma. W kwestiach deklaracji: poparcie dla Danii, w kwestiach realnych działań: brak działań.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
A propos Grenlandii i pomarańczowego pedofila: ulubiony pedofil chrześcijan (i najwyraźniej, Kontestatora) znowu nałgał jak pies (cóż za zaskoczenie):

https://www.theguardian.com/world/2026/j...-reactions
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
(Wczoraj, 14:44)Socjopapa napisał(a): (cóż za zaskoczenie)
W sumie istnieje jedno wyjaśnienie — misją Trumpa jest po prostu wygenerowanie maksymalnego poziomu FUD w polityce światowej. No i przy okazji nachapanie się dla niego i jego środowiska.

Wyobraźmy sobie, że to my kontrolujemy takiego Trumpa. Wiadomo, gość nie jest ani bystry, ani nie umie pięknie gadać, ale możemy mu zarzucić generalny ton. Dzisiaj będziesz rzucał agresywne teksty, a jutro się uspokoisz. Rynki na to reagują konwulsyjnie. A my wiemy, kiedy kupić, a kiedy sprzedać. Proste. Biorąc pod uwagę, że Trump jest idiotą, można ten efekt osiągnąć nawet nie uświadamiając mu, że jest kontrolowany.

Naprawdę nie potrzeba nic więcej, żeby wytłumaczyć jego działania. Zaś recepta jest prosta. Przestać się przejmować tym, co pomarańczowy powiedział godzinę temu, a zacząć planować długofalowe inicjatywy uniezależnienia się od chorego kraju za oceanem.
Odpowiedz
A Zeleński pięknie pocisnął po Europie w Davos, polecam przeczytać bo ciężko zacytować która szpila lepsza:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...h,79cfc278
https://wiadomosci.wp.pl/mocne-slowa-zel...790454496a

A o Trumpie:
"Wszyscy podchodzimy do tego pozytywnie, ale Donald Trump jest tutaj potrzebny. Żadne gwarancje bezpieczeństwa nie zadziałają bez USA" — stwierdził Wołodymyr Zełenski.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości