Liczba postów: 11,106
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,104
Płeć: nie wybrano
26.03.2025, 18:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2025, 18:11 przez DziadBorowy.)
Ogólnie lewica ma ten problem, że na samych kwestiach światopoglądowych daleko nie zajedzie a kwestie socjalne przejął od niej PIS. Stąd brak pomysłu lewicy na samą siebie bo i niełatwo taki pomysł w obecnej sytuacji politycznej
.
Gdybym miał tu coś podpowiadać to istnieje całkiem spory elektorat mieszkający w średnich miastach, tych co najwięcej straciły na utracie statusu województwa który jest przeźroczysty dla absolutnie wszystkich partii w Polsce. Duże miasta to domena PO, zresztą nieźle same sobie radzą, wsie i małe miasta to oczko w głowie PIS - zresztą on tu sporo zrobił swoją polityką socjalną. Natomiast w tych średnich miastach - takich typowych ~100 tysięcznikach narasta coraz większa frustracja bo widzą, że ten rozwój gospodarczy i związane z nim korzyści gdzieś im przecieka między palcami.
Coś tu ostatnio próbował ugrać Hołownia
Cytat:Polska oparta o siedem wielkich metropolii, a pośrodku hulający wiatr, to jest zaproszenie do nieszczęścia: demograficznego, społecznego, nie daj Boże, militarnego. Dzisiaj musimy równomiernie rozkładać dochód, możliwości i szanse
Ale aby kogoś przekonać trzeba znacznie więcej niż jednej deklaracji wygłoszonej na wiecu wyborczym.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(26.03.2025, 18:03)Baptiste napisał(a): I to jest jego problem, bo paradoksalnie elektorat lewicy jest jednym z najmniej socjalnych elektoratów. Elektorat lewicy czasami przypomina elektorat Konfederacji, tylko taki bardziej liberalny obyczajowo.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 12,432
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
868
Płeć: mężczyzna
(24.03.2025, 20:41)Baptiste napisał(a): (24.03.2025, 20:33)Iselin napisał(a): A jak oceniasz rządy Trzaskowskiego w Warszawie?
Tym razem zestaw kandydatów jest bardziej dramatyczny niż zwykle. Z kandydatów, którzy liczą się na razie w sondażach Mentzen jest zdecydowanie największym dramatem.
Bardzo źle oceniam podejście Trzaskowskiego i jego świty do tematyki konsultacji społecznych, które to konsultacje są zwykłą fikcją. W innych sprawach nie mam wyrobionego zdania. Nie widzę niczego szczególnego. Ani na plus ani na minus (oprócz jakiś drobiazgów).
Zgadzam się, że kandydata po prostu nie ma. Nawrocki jest zupełnie nijaki, ale największą jego zaletą jest to, że nie jest Trzaskowskim. Natomiast Trzaskowski po jego wypowiedziach widzi mi się jako ktoś zupełnie bez poglądów, długopis PO wystawiony po to, żeby MWZWM mieli na emeryturze kogo poprzeć... Przy tym podejściu PO do reform, wizerunkowym wystawieniu Brzóski, który zbierze cięgi za 1001 obietnic na pierwsze 100dni, bo się wyborcom już wszystko zlewa, jest znakiem czasów. W tej sytuacji prezydent będący z partii rządzącej to nadchodząca katastrofa. Partia z większością i przyklepywaczem była już w poprzedniej kadencji.
Zostaje Memcen. I w zasadzie tutaj nie da się wymienić żadnych zalet poza tym, że to nie Trzaskowski i nie Nawrocki. Te wybory to masakra.
Sebastian Flak
Liczba postów: 11,106
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,104
Płeć: nie wybrano
26.03.2025, 19:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2025, 19:36 przez DziadBorowy.)
A na cholerę prezydentowi jakieś poglądy? Sprawa wygląda tak: prezydent powinien podpisywać jeżeli ktoś jest za rządzącą koalicją lub prezydent powinien to i owo wetować jeżeli ktoś jest przeciw.
Oprócz tego powinien w miarę potrafić się zachować, obciachu nie narobić no i dobrze byłoby jakby też był na tyle "czysty" aby jakieś dziwne afery nie wypłynęły na światło dzienne lub co gorsza aby nie stały się narzędziem nacisku na niego. Do tego powinien mieć w miarę poukładane w głowie w kontekście polityki zagranicznej i jako tako ogarniać podstawy dyplomacji. I to w zasadzie tyle.
Cała reszta to kwestia czy chcemy wzmocnić czy osłabić partię z której pochodzi kandydat X. Przecież chyba nie wierzycie w te wszystkie obietnice w stylu "jak mnie tylko wybierzecie to skorzystam z inicjatywy ustawodawczej i złożę projekt który...."
Ja wiem, że wszyscy kandydaci wydają się być słabi, ale pokażcie mi wybory w których kandydaci byli spoko.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 12,397
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
392
Płeć: nie wybrano
(26.03.2025, 18:07)Iselin napisał(a): Elektorat lewicy czasami przypomina elektorat Konfederacji, tylko taki bardziej liberalny obyczajowo. Im młodszy wyborca tym więcej podobieństw (oprócz skręcania w jakąś typową patologię, bo to jednak w większości elektorat wykształcony). Darwinizm społeczny czasem ujawnia się u nich nawet większym stopniu przez wzgląd na nierzadko skrajny indywidualizm i jakby to określić - ogólną niechęć do większości członków społeczeństwa jako takich.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 4,690
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(26.03.2025, 14:15)Iselin napisał(a): Z Hołownią to akurat ciekawe. Patrząc na własnych znajomych i ich emocjonalne zaangażowanie w Hołownię na początku myślałam, że rzeczywiście jego osoba i pomysły wzbudza entuzjazm w szerokich masach, ale potem czytałam jakieś statystyki, z których wynikało, że całkiem spory procent elektoratu Hołowni ma poglądy bardzo odległe od tego, co głosi Hołownia, na przykład antyszczepionkowe. Tłumaczono to właśnie tym elektoratem wędrującym, który nie lubi polityków i głosuje w kółko na kogoś nowego, miotając się między Korwinem, Kukizem, Nowoczesną i Hołownią. Z Hołownią był ten problem, że on miał przekaz dla każdego, czyli dla nikogo. W swoim szczycie miał poparcie zwolenników PO, PiSu, NL, PSLu i i KWiNu i każdemu z nich się zdawało, że Szymek gada jego językiem. To musiało się w końcu wykiprować.
Druga rzecz - to jest niezły showman, a tacy w tym "elektoracie środka" są w stanie robić efemeryczne kariery.
(26.03.2025, 14:15)Iselin napisał(a): Razem jest partią typowo dla pracowników wyższych uczelni, artystów, tłumaczy literatury itp., problem polega na to, że takich ludzi jest dość mało. Razem jest partią zblazowanej średniej klasy średniej. Ot paru znudzonych bogoli pochyla się nad robolem i duma jak mu tu ulżyć. Oczywiście mając tego robola i jego opinie głęboko w dupie.
(26.03.2025, 18:03)Baptiste napisał(a): I to jest jego problem, bo paradoksalnie elektorat lewicy jest jednym z najmniej socjalnych elektoratów. Celuje w martwą strefę, którą reprezentuje Piotr Ikonowicz. O to to. Elektorat lewicowy w PL to praktycznie sam libleft. Ludzie w zasadzie bardziej liberalni gospodarczo od przeciętnego POwca. Oni się z agendą Razem w ogóle nie przecinają.
(26.03.2025, 14:21)DziadBorowy napisał(a): Gość praktycznie zupełnie pomija kwestie światopoglądowe i filozoficzne skupiając się na gospodarczych i ekonomicznych podstawach socjaldemokracji. Opodatkowanie banków, czy też kwestie służby zdrowia to nie są sprawy które byłyby głównymi problemami tłumaczy literatury i pracowników wyższych uczelni. Te rzeczy rezonują wyłącznie w tej grupie. To właśnie klasa niższa ma je w dupie.
(26.03.2025, 18:06)DziadBorowy napisał(a): Ogólnie lewica ma ten problem, że na samych kwestiach światopoglądowych daleko nie zajedzie a kwestie socjalne przejął od niej PIS. Stąd brak pomysłu lewicy na samą siebie bo i niełatwo taki pomysł w obecnej sytuacji politycznej I to jest to, o czym pisałem. Brak zrozumienia, kto i dlaczego na lewicę może głosować. Na lewicę głosuje się z powodu kwestii światopoglądowych i pomimo postulatów socjalnych.
(26.03.2025, 18:06)DziadBorowy napisał(a): Gdybym miał tu coś podpowiadać to istnieje całkiem spory elektorat mieszkający w średnich miastach, tych co najwięcej straciły na utracie statusu województwa który jest przeźroczysty dla absolutnie wszystkich partii w Polsce. Na ciul tym ludziom lewica? Elektorat lewicowy w tym kraju to jeszcze bardziej MWZWM niż POwcy. Ludzie jeszcze bardziej liberalni i jeszcze bardziej progresywni od klasycznych platformersów. A lewica o nich w ogóle nie walczy, tylko halucynuje o jakiejś klasie ludowej, elektoracie socjalnym czy średnich miastach.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(27.03.2025, 12:58)kmat napisał(a): A lewica o nich w ogóle nie walczy, tylko halucynuje o jakiejś klasie ludowej, elektoracie socjalnym czy średnich miastach. Przecież jest elektorat socjalny, tylko PiS go przejął. To też są często bogole, tylko potrafią się sprzedać tak, żeby ludzie ich kupili.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 4,690
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(27.03.2025, 16:07)Iselin napisał(a): Przecież jest elektorat socjalny, tylko PiS go przejął. Iluzja. To jest po prostu ten nijaki elektorat środka bez poglądów. Owszem, PiS ich kupił, ale starczyło tego na ledwie półtorej kadencji. Po czym ci ludzie uciekli do Hołowni, bynajmniej nie z powodów socjalnych, tylko przez proaborcyjne protesty, a obecnie są w antysocjalnej i antyaborcyjnej Konfie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
27.03.2025, 16:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.03.2025, 16:19 przez Iselin.)
(27.03.2025, 16:14)kmat napisał(a): Iluzja. To jest po prostu ten nijaki elektorat środka bez poglądów. Owszem, PiS ich kupił, ale starczyło tego na ledwie półtorej kadencji. Po czym ci ludzie uciekli do Hołowni, bynajmniej nie z powodów socjalnych, tylko przez proaborcyjne protesty, a obecnie są w antysocjalnej i antyaborcyjnej Konfie. Nijaki elektorat to jest część elektoratu.
Elektorat liberalno-egoistyczny, o którym pisałeś, to coś, na co teraz poluje pozarazemowa część lewicy, tylko tutaj ma z kolei konkurencję w postaci PO.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 4,690
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(27.03.2025, 16:18)Iselin napisał(a): Nijaki elektorat to jest część elektoratu. Odkrywcze
(27.03.2025, 16:18)Iselin napisał(a): Elektorat liberalno-egoistyczny, o którym pisałeś, to coś, na co teraz poluje pozarazemowa część lewicy, tylko tutaj ma z kolei konkurencję w postaci PO. Bzdury. Pozarazemowa część lewicy to na dziś takie rozcieńczone Razem i tak samo halucynuje o klasie ludowej. I tak jest od czasu połączenia SLD z Wiosną, kiedy Czarzasty łyknął bzdety Gduli o odbijaniu elektoratu socjalnego PiSowi.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(27.03.2025, 16:53)kmat napisał(a): Odkrywcze Chciałam napisać "tylko część elektoratu".
(27.03.2025, 16:53)kmat napisał(a): Bzdury. Pozarazemowa część lewicy to na dziś takie rozcieńczone Razem i tak samo halucynuje o klasie ludowej. I tak jest od czasu połączenia SLD z Wiosną, kiedy Czarzasty łyknął bzdety Gduli o odbijaniu elektoratu socjalnego PiSowi. Przecież Wiosna nie celowała w żaden elektorat socjalny.
W zasadzie Razem mogłoby mieć różne pomysły na siebie, tylko brakuje jednej rzeczy - rozpoznawalności i wiarygodności wśród elektoratu, w który celują. Może to być elektorat socjalny, może być egoistyczny, ale ten elektorat powinien ich widzieć i być przekonany, że ma po co głosować na kogoś takiego. PiS i PO mają środki na organizowanie wieców w całej Polsce, Konfederacja latała na protesty rolników, Mentzen organizował te swoje spotkania przy piwie, natomiast działacze Razem są znani chyba co najwyżej w lokalnych społecznościach typu dzielnica dużego miasta. Poza tym o "ekonomicznych podstawach socjaldemokracji" bardzo chętnie podyskutują takie osoby jak na przykład ja, ale to nie jest język kampanii wyborczej.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 6,489
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
151
Płeć: nie wybrano
(24.03.2025, 20:02)Iselin napisał(a): A tymczasem CBOS:
Wracając do tej tabelki. Dopiero teraz zauważyłem, że Mentzen zdecydowanie wygrywa wśród rolników - aż 38%.
Ayla Mustafa
Unregistered
Na razie Konfederosja wygląda tak, że Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja dzielą się pół na pół kasą, miejscami w Radzie Liderów i, co najważniejsze, miejscami biorącymi w wyborach do Sejmu. No ale jak Memtzen zgarnie bardzo dobry wynik w wyborach prezydenckich, to nagle wielka większość poparcia Konfy będzie się brała od Mentzena, a więc podział wewnętrzny w Konfie stanie się niesprawiedliwy, a to może skutkować wzmocnieniem się NN kosztem RN w Konfie, albo wyjściem NN z Konfy. No a jak NN wyjdzie z Konfy, to RN w 2027 roku wystartuje sam albo... w ramach Zjednoczonej Prawicy u boku PiSu. Było nie było, Mentzen byłby cieniasem i frajerem wagi ciężkiej, gdyby po zgarnięciu bardzo dobrego wyniku w wyb. prez. dalej akceptował stan równowagi mocy w Konfie.
Najlepiej jak Ruch Narodników i Nowa Nadzieja się podzieliły i wystartowały same. Wtedy RN pewnie skończyłby pod progiem, a mentzeniada miałaby gorszy wynik niż Konfa (ale z 100%, a nie 50%, mandatów dlapartii Mentzena, więc taki ruch raczej opłacałby się Mentzenowi).
Swoją drogą, Mentzenowi przed drugą turą nie opłaca się wspierać Batyra, bo im lepszy wynik Batyra, tym silniejszy PiS, a im silniejszy PiS, tym słabsza Konfa. Mentzen powinien 1 czerwca zapostować w necie zdjęcie z grilla z dopiskiem, że "woli kiełbasę z mięsa niż wyborczą". No i przed drugą turą Memtzen niech gada, że "Batyr to prawy prawicowiec, ale niestety jest durny i śmierdzi od niego na kilometr kryminalną patolą, a więc druga tura Trzask vs Batyr to wybór jak między tęczową dżumą a mafijną cholerą".
Batyr według sondaży zaufania społecznego ma zaufanie na poziomie ok. 33%, a więc jak go Mentzen posabotuje, to w drugiej turze Batyr zgarnie może ledwo ponad 40%, a to osłabi PiS, a słaby PiS to szansa dla Konfy.
Problematyczny jest ten koczkodan Braun, bo powinien on w 2027 roku urwać parę punktów procentowych PiSowi i Konfie, padając przy tym pod progiem. Niestety, ßraun zamiast iść w narodowy szuryzm u boku Piecha (PJJ), Żółtka i innych takich, kuma się z Korwinem w ramach KOBRY, a Korwin to teraz obciążenie dla Brauna, a nie wartość dodana. Przecież Korwin w 2023 roku po swej pro-pedofilskiej szarży startując z podwarszawskiej jedynki, zgarnął gorszy wynik niż Karina Bosak z dwójki i Jacek Wilk z trójki. Kobra to projekt na około 1% (coś dla największych patusów i idiotów po prawej stronie), a nie na 3-4%, w 2027 roku. No ale może jeszcze Braun zerwie z Krulem, jak będzie widział, że mu Krul sondaże zaniża.
Liczba postów: 6,489
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
151
Płeć: nie wybrano
28.03.2025, 14:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.03.2025, 14:40 przez Hans Żydenstein.)
Też nie rozumiem z czego wynikł podział mandatów w Konfie. Przecież przed zawiązaniem sie Konfy, korwinowcy byli w 2015 roku tuż pod progiem : https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_par..._2015_roku
Natomiast Ruch Narodowy według sondaży miał około 1% i z tego powodu związali się z Kukizem i finalnie dostali 5 z 42 mandatów. Taka proporcja miała sens.
w 2019 zawiązała się Konfederacja i Ruch Narodowy dostał również 5 mandatów, ale z 11 dostępnych. Ten podział był frajerski.
W 2023 dostali 6 z 18, więc już tylko 1/3, bo dołączył Braun.
Ayla Mustafa
Unregistered
Sytuacja w Konfie wygląda tak, że po exodusie Brauna w Radzie Liderów Konfy jest 6 osób z NN i 6 osób z RN. W dodatku dalej funkcjonuje podział miejsc biorących z ostatnich wyborów do Sejmu, wedle którego NN i RN mają tyle samo miejsc biorących.
Swoją drogą, Konfa chyba straci 26 milionów złotych z subwencji budżetowej za to, że ostatnio spóźniła się ze sprawozdaniem finansowym, a bez subwencji budżetowej dla parasolowej partii Konfederacja Wolność i Niepodległość odpadłby dla Mentzena ważny powód, by kontynuować wspólny projekt KWiN na kolejne wybory parlamentarne. Bez Ruchu Narodowego Nowa Nadzieja dalej na luzie przekraczałaby próg i miałaby wtedy 100% mandatów i subwencji budżetowej dla siebie, zatem Mentzen powinien porzucić Bosaka, jeśli Bosak po wyborach parlamentarnych nie zgodzi się być tym mniejszym, juniorowym partnerem, zamiast równoważną drugą połowką KWiN-u.
A co do PiSu:
W lipcu 2025 roku, czyli miesiąc po wyborach prezydenckich, w PiSie będą wybory na prezesa partii i na inne władze PiSu. Jak Karol "Niewielki Bu" Nawrocki zgarnie słaby wynik w wyborach prezydenckich, to Kaczyński może zacząć mieć poważny problem z kindersztubą w partii i przez to może zacząć urządzać jakieś wojno-domowe czystki w PiSie w związku z wyborami wewnątrz PiSu. Kaczyński najpewniej władzy nad PiSem mie straciłby wtedy, ale PiS ogółem osłabłby.
Liczba postów: 4,690
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(28.03.2025, 13:50)Iselin napisał(a): Przecież Wiosna nie celowała w żaden elektorat socjalny. Celowała. Biedroń od początku gadał, że utrzyma to co PiS ludziom da, a zniesie to, co PiS ludziom zabrał. Dlatego libleft go w końcu olał.
(28.03.2025, 13:50)Iselin napisał(a): W zasadzie Razem mogłoby mieć różne pomysły na siebie, tylko brakuje jednej rzeczy - rozpoznawalności i wiarygodności wśród elektoratu, w który celują. Bynajmniej. Celują w zblazowanych bogoli, którzy chcą się pomasturbować własną tru-lewicowością. A tu są wiarygodni i rozpoznawalni  Tylko tego elektoratu jest mało. Ogólnie Razem to lewicowy cosplay. Ci ludzie to znudzeni MMC. Chyba najbardziej rażący przykład to pewien znany bloger i znawca Lema, co rzucił pracę w Agorze i uczy dzieci w szkole. Brzmi fajnie, tylko ta szkoła to elitarny, prywatny ogólniak, czesne 2300 zł za miesiąc. Chłop zawodowo petryfikuje stratyfikację społeczną. To wszystko to wydmuszka.
(28.03.2025, 13:50)Iselin napisał(a): Może to być elektorat socjalny, może być egoistyczny, ale ten elektorat powinien ich widzieć i być przekonany, że ma po co głosować na kogoś takiego. Noch ein mal: nie ma elektoratu socjalnego. A dla proglibu taka zmiana byłaby kompletnie niewiarygodna.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 12,397
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
392
Płeć: nie wybrano
30.03.2025, 22:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.03.2025, 22:55 przez Baptiste.)
No właśnie rzecz sprowadza się do tego, że:
(26.03.2025, 18:06)DziadBorowy napisał(a): Ogólnie lewica ma ten problem, że na samych kwestiach światopoglądowych daleko nie zajedzie a kwestie socjalne przejął od niej PIS. Stąd brak pomysłu lewicy na samą siebie bo i niełatwo taki pomysł w obecnej sytuacji politycznej
Nie jest tak jak w cytacie powyżej. Sprawy światopoglądowe to jedyny motor jaki ma i może rozwijać lewica. Każdy inny to dla wyborczych słupków zwyczajna ułuda, bo własny elektorat ma to w dupie, a obcy będzie uwarunkowany silnie negatywnie - właśnie przez sprawy ideologiczne.
Jednakże byt lewicy nie zależy od niej samej tylko od tego co się dzieje w KO. Tylko polityczny upadek lub jakaś nieprawdopodobna rekonwersja w kierunku platformy Rokity i Płażyńskiego mogłaby zmienić sytuację lewicy.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
30.03.2025, 23:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.03.2025, 00:59 przez Iselin.)
(30.03.2025, 16:57)kmat napisał(a): Noch ein mal: nie ma elektoratu socjalnego. A dla proglibu taka zmiana byłaby kompletnie niewiarygodna. Jest, po prostu obecna lewica kompletnie jest w orbicie jego zainteresowania. Jest mu obca. I w tej chwili jest już raczej po ptokach, już go nie zdobędzie. Mogłaby rzeczywiście powalczyć o elektorat egoistyczny, ale temu elektoratowi nie spodoba się jej proimigranckość.
(30.03.2025, 22:54)Baptiste napisał(a): Nie jest tak jak w cytacie powyżej. Sprawy światopoglądowe to jedyny motor jaki ma i może rozwijać lewica. Każdy inny to dla wyborczych słupków zwyczajna ułuda, bo własny elektorat ma to w dupie, a obcy będzie uwarunkowany silnie negatywnie - właśnie przez sprawy ideologiczne. Myślę, że problem leży nie do końca tu. Mam wrażenie, że część tego obcego elektoratu nie jest jakoś wybitnie konserwatywna i byłaby skłonna poprzeć lewicę socjaldemokratyczną i w miarę liberalną obyczajowo bez udziwnień. Tyle że teraz jest już za późno, bo liberalizm obyczajowy bez udziwnień przejęła już PO. Poza tym żaden elektorat nie poprze kogoś, kogo w ogóle nie zna.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 4,690
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(30.03.2025, 23:54)Iselin napisał(a): Jest, Nie ma. Ten mityczny elektorat socjalny jest dzisiaj u antysocjalnego Mentzena. Wszyscy lewicowi mistrzowie szachów 5D od Gduli po Okrasków okazali się nic nierozumiejącymi tłumokami.
(30.03.2025, 23:54)Iselin napisał(a): Mogłaby rzeczywiście powalczyć o elektorat egoistyczny, ale temu elektoratowi nie spodoba się jej proimigranckość. Jaki znowu elektorat egoistyczny? Kuce pokorwinowskie? ich jest garstka. To o co lewica może walczyć, to proglib/libleft, który jest raczej proimigrancki.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 10,436
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
Elektorat egoistyczny to nie kuce, to ludzie, o których pisał Baptiste. Od kucy różnią ich głównie sprawy obyczajowe, ale też nie chcą płacić podatków, nie chcą, żeby podatki szły na cudze bombelki, nie chcą, żeby ktoś im zabraniał latać po sklepach w niedzielę i w ogóle, żeby ktoś i czegoś zabraniał. I nie wszyscy są tacy proimigranccy.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
|