Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film
Wszystko pięknie ale ja się pytam, gdzie jest piąty sezon Samuraja Jack'a? I nowy Avatar od netflixa? Miał być w tym roku do kurki nędzy

O kurwa, jednak jest. Po tylu latach się dowiem czy Jack zabił Aku i wrócił do domu

Życia mi braknie by obejrzeć to wszystko
Odpowiedz
No Samuraja zrobili.
Godzilla daje zaś radę:
Prawdziwy Król Potworów jest tylko jeden i oczywiście jest nim Kaczor. Nie o tym będzie jednak ten wpis:

Godzilla II nie spełnia postawionych przed nim oczekiwań. Miał zaorać tzw Star Warsy, szczególnie Ostatniego Jedi i nadchodzący Epizod IX. Nie chodzi tu o wynik finansowy ale o poziom filmu. Ufałem, że będzie tak dopracowany jak dajmy na to Twierdza z 1996 roku. I że się będzie dobrze oglądać. Twierdza ma już 23 lata, jak ten czas leci. Ci co ją robili pewnie dawno nie żyją. Teraz filmy robią psychopaci którzy nie umio w emocje, bo ich nie odczuwają. Albo też muszą szukać nowych form: przydałby się tu Krokodyl Dundee w filmie o Godzilli ale Krokodyl już jest, dawno stworzyli tą postać więc teraz muszą nowych motywów szukać. A że wszystkie sensowne są już pozajmowane to ładują bezsensowne. Tatuś jest zamiast Krokodyla i wygląda to średnio.

Film daje radę i jest lepszy niż wynikałoby z krytycznych recenzji. Na pewno lepszy niż Ostatni Jedi, czy tam Solo, że o Łotrze 1 nie wspomnę. Jest produkcją dla normalsów podejmującą aktualną problematykę społeczną

https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/96...l-potworow
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
"Truposze nie umierają" - bardzo przyjemny film, choć pozostawia wrażenie, że coś można było w nim zrobić lepiej. Ale mimo to, kawał solidnej rozrywki.


"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Holmes i Watson z Willem Ferrellem i Johnem C. Reillym. Całkiem fajna parodia wszystkich produkcji z ostatnich lat.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Obejrzałem ten netflixowy Bright, zachęcony ciulową recenzją. Recenzja okazała się mniej więcej prawdziwa. Motyw elfów straszliwie antysemicki. Gdyby nie wsparcie 2,5 litra 7,5% cydru, to po gagu o orkach, co nie grają w kosza pewnie bym ciepnął laptoka za okno. Chyba znalazłem metodę na oglądanie kiepskich filmów.
Tak ino, w świecie przedstawionym, gdzie Murzyn jest orkiem, a Żyd elfem kim byłbym jako ekonomiczny imigrant z Europy wschodniej do GB? Trollem? Entem? Borostworem?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Jak ekonomiczny imigrant to będzie krasnolud, bo przecież za złotem ruszyłeś, nie? Pasuje do konwencji, skoro Żyd jest elfemUśmiech
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Jak ekonomiczny imigrant to będzie krasnolud, bo przecież za złotem ruszyłeś, nie? Pasuje do konwencji, skoro Żyd jest elfemUśmiech
Prawda Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
The Old Man & The Gun oraz The Mule.

W obu zagrali giganci kina. W pierwszym Redford, a w drugim Eastwood. Bardzo przyjemne i błyskotliwe filmy. Ten z Redfordem nawet bardziej dowcipny, bo to taka w sumie komedia lekko romantyzująca, a film z Clintem, to jednak dramat. Oba oparte na faktach. Bardzo fajne kino na lekkie popołudnie.

PS To ostatni film Redforda. Nieźle się porobiło. Redford na emeryturze, Daniel Day Lewis na emeryturze, Tarantino zaraz chce być na emeryturze. He, he, co to się dzieje.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Nie rozumiem tylu negatywnych opinii o "Dawno temu w Hollywood" Tarantino. Rozpatrując Tarantino we właściwych mu kategoriach kina rozrywkowego film trzyma niezły poziom. Nie wiem czego spodziewali się recenzenci ale ja w kinie otrzymałem to co myślałem, że otrzymam.


The Old Man & The Gun faktycznie bardzo przyjemny.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Obejrzalem sobie drugi raz "Bright" o alternatywnym Los Angeles z orkami i elfami i bardzo mi sie to dalej podoba. Dobra kreacja Will'a Smith jako wypalonego policjanta sparowanego na sile z policjantem orkiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości