Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stanisław Michalkiewicz – Najwybitniejszy hipokryta
#21
Ale to i tak śmieszne, jak dorosły, żeby nie powiedzieć, wiekowy chłop żebrze o kasę, bo będzie musiał się wyprowadzić. Szczególnie w kontekście jego twórczości w której lubi pozować na chuj-wie-kogo i z wysokości stolca pouczać obcych ludzi jak mają żyć.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#22
Socjopapa napisał(a): i z wysokości stolca
No i to jest mniej więcej poziom rzeczonego publicysty Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#23
Socjopapa napisał(a): Ale to i tak śmieszne, jak dorosły, żeby nie powiedzieć, wiekowy chłop żebrze o kasę, bo będzie musiał się wyprowadzić. Szczególnie w kontekście jego twórczości w której lubi pozować na chuj-wie-kogo i z wysokości stolca pouczać obcych ludzi jak mają żyć.

Przecież to ociepla wizerunek. Nawet taki chuj-wie-kto musi się czasem ukorzyć i iść na żebry. Mnie to wzrusza.
Odpowiedz
#24
To zrzuć się mu na chatkę.
Na co czekasz?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#25
Panie, a skund pinionżki?
Odpowiedz
#26
towarzyski.pelikan napisał(a): Przecież to ociepla wizerunek. Nawet taki chuj-wie-kto musi się czasem ukorzyć i iść na żebry. Mnie to wzrusza.
Tu nie chodzi o to, czy wzrusza, czy nie wzrusza. Chodzi o to, że Michalkiewicz publicznie obnosi się jako leseferysta, wierzący, że prawa rynkowe powinny dyktować, kto powinien, a kto nie powinien mieć pieniędzy.

Oczywiście pewnie się dowiemy, że na prawdziwie wolnym rynku, to Michalkiewicza na dom byłoby stać, a wszystko wina Żydów, co mu te pieniądze ukradli. Bo tak właśnie, niestety wygląda dzisiejszy „konserwatywny” „liberalizm”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#27
Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Przyznaje tylko, że jako szewc nie ma na buty.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#28
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Przyznaje tylko, że jako szewc nie ma na buty.

SM to sprytny gość, po prostu zauważył, że pewna znana wszystkim organizacja religijna wykorzystuje bardzo skutecznie podobną taktykę od setek lat. Nawet ton głosu przypomina mi jakiegoś proboszcza z przeszłościUśmiech
Odpowiedz
#29
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Zasad nie łamie. Ale otwarcie się przyznaje, że niewiele dobra wniósł dla polskiego społeczeństwa.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#30
kmat napisał(a):
Socjopapa napisał(a): i z wysokości stolca
No i to jest mniej więcej poziom rzeczonego publicysty Uśmiech
Fakt, że Tobie się stolec kojarzy tylko z dwójeczką, to już nie mój problem. Tu zdecydowanie nie chodziło o ekskrementy. https://sjp.pwn.pl/slowniki/stolec.html
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Przyznaje tylko, że jako szewc nie ma na buty.

zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Zasad nie łamie. Ale otwarcie się przyznaje, że niewiele dobra wniósł dla polskiego społeczeństwa.

O właśnie.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#31
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Przyznaje tylko, że jako szewc nie ma na buty.

Ale kurna filantropia kojarzy mi się z pomocą potrzebującym, a nie wybitnym intelektualistom, którzy z pewnością są na takim poziomie, że potrafią się utrzymać i zapewnić sobie egzystencję oraz majętność na odpowiednim poziomie.
Odpowiedz
#32
Socjopapa napisał(a): Fakt, że Tobie się stolec kojarzy tylko z dwójeczką, to już nie mój problem. Tu zdecydowanie nie chodziło o ekskrementy.
W przypadku Michalkiewicza może się kojarzyć tylko z dwójeczką. Gość sam nie daje wyboru.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#33
lumberjack napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Elementem gospodarki kapitalistycznej jest szeroko rozumiana filantropia więc SM odwołując się publicznie o dobrowolne wsparcie nie łamie jej zasad.
Przyznaje tylko, że jako szewc nie ma na buty.

Ale kurna filantropia kojarzy mi się z pomocą potrzebującym, a nie wybitnym intelektualistom, którzy z pewnością są na takim poziomie, że potrafią się utrzymać i zapewnić sobie egzystencję oraz majętność na odpowiednim poziomie.

A to nie można być potrzebującym wybitnym intelektualistą (chociaż nie w tym wypadku)?
Wybitność intelektualna nie oznacza zaradności.
Znałem wybitnego intelektualistę, który kilka razy wpadł do niezabezpieczonych studzienek kanalizacyjnych, bo akurat dumał nad rozwiązaniem równań tensorycznych Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#34
Też prawda, ale w przypadku tego konkretnie wybitnego intelektualisty, specjalisty od wolnego rynku oraz równań judajczykowych, można powiedzieć, że rynek go zweryfikował.

W ogóle to nie ma konieczności posiadania mieszkania na własność - Michalkiewicz zawsze może zacząć sobie coś wynajmować od jakiegoś zaradnego wolnorynkowca.
Odpowiedz
#35
Wolę dawać na chore dzieci i zwierzęta.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#36
Mnie dziwi, że chłop przez te kilkadziesiąt lat nie uzbierał pieniędzy, aby chociaż część tego mieszkaniu móc sobie sfinansować. Co on takie alimenty wysokie płacił czy psi chuj zarabiał? Gdzie przepuścił tę kasiorę? Trochę beka, a jeszcze większa z tych co mu finansują mieszkanie. :-D Czy w ogóle pokazał dowód, że faktycznie jest w potrzebie? he, he, he. Cwany "żydek".
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#37
https://oko.press/stanislaw-michalkiewic...ieszkanie/

Ten artykuł trochę sprawę wyjaśnia. Dziadzio na swoich fanach zarabia rocznie po 100 tys PLN (nie licząc wynagrodzenia za książki czy felietony, to tylko same datki), ale wciąż mu mało żeby wykupić za to mieszkanie położone w droższej części Wawy, gdzie takie rzeczy chodzą po 1 mln zł. Więc prosi małych żuczków, żeby tej kasy dołożyli mu jeszcze więcej, oczywiście w ciemno. A frajerzy płacą.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#38
W sumie środowiska okołokorwinowskie zawsze tak działały. Biedasekty nastawione na trzepanie kasy na frajerach.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#39
Najśmieszniej by było, żeby np. taki Soros się zlitował i dofinansował biednego Stasia Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#40
Żarłak napisał(a): Mnie dziwi, że chłop przez te kilkadziesiąt lat nie uzbierał pieniędzy, aby chociaż część tego mieszkaniu móc sobie sfinansować. Co on takie alimenty wysokie płacił czy psi chuj zarabiał? Gdzie przepuścił tę kasiorę? Trochę beka, a jeszcze większa z tych co mu finansują mieszkanie. :-D Czy w ogóle pokazał dowód, że faktycznie jest w potrzebie? he, he, he. Cwany "żydek".

Sporą część życia miał w czasach komuny - wtedy może bardzo ciężko było dokonać czegoś takiego. No ale mamy już 30 lat bez komuny - tyle czasu miał na zarobienie na mieszkanie. W Radomiu kupił by sobie mieszkanie za 120 tysi bez upokarzajacego żebrania o kasę. Jeszcze zrozumiałbym gdyby go jakąś tragedia życiowa dotknęła... kiedyś go lubiłem, a teraz niech spierdala tam gdzie korwiny zimują.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości