Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kuba Wojewódzki
#81
Lumberjack
Cytat:Mnie irytuje, że jest narcyzem.

Mnie też, te wszystkie tłumaczenia, że wychodzi naprzeciw czemuś itp. to dorabianie ideologii, do swojego narcyzmu, a nie narcyzmu do ideologii.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#82
Król Julian to ekstrawertyk i sangwinik.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ekstrawersja

Trochę zadufany w sobie, ale spoko. Możesz mi wierzyć na słowo, że po dobranocce z narcyzem żadne dziecko by nie usnęło. A już z narcyzem u władzy to ta bajka trwałaby ze cztery odcinki.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#83
Mnie denerwują tylko narcyzi toksyczni. Jego za takiego nie uważam. Zupełnie jest mi obojętny, dlatego mnie bawi kiedy wszyscy po nim jadą.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#84
Ludzie toksyczni są chujowi niezależnie od tego czy są narcyzami.

Gawain napisał(a): Król Julian to ekstrawertyk i sangwinik.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ekstrawersja

Trochę zadufany w sobie, ale spoko. Możesz mi wierzyć na słowo, że po dobranocce z narcyzem żadne dziecko by nie usnęło. A już z narcyzem u władzy to ta bajka trwałaby ze cztery odcinki.

Muszę sobie poczytać o różnicach między zadufanym w sobie ekstrawertykiem, a narcyzem. Zawsze myślałem, że Julian to klasyczny narcyz.
Odpowiedz
#85
lumberjack napisał(a): Muszę sobie poczytać o różnicach między zadufanym w sobie ekstrawertykiem, a narcyzem. Zawsze myślałem, że Julian to klasyczny narcyz.
To nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Człowiek, który szczerze uważa się za niesamowicie zajebistego, bywa towarzysko denerwujący, ale rzadko realnie szkodliwy, a często zabawny. Natomiast narcyz nie uważa się szczerze za zajebistego; Uważa się za niedoskonałego i ułomnego i dlatego właśnie na wszelkie sposoby stara się to ukryć i przekonywać wszystkich, że są od niego gorsi. Narcyzm jest oparty na ciągłym lęku o własną godność i wartość. Jeśli nie przekonam innych, że są zerami, to JEZUS MARIA oni pomyślą, że ja jestem zerem. Jest to straszna choroba, ale szczęśliwie naprawdę rzadka.
Odpowiedz
#86
ZaKotem napisał(a): Natomiast narcyz nie uważa się szczerze za zajebistego; Uważa się za niedoskonałego i ułomnego i dlatego właśnie na wszelkie sposoby stara się to ukryć i przekonywać wszystkich, że są od niego gorsi. Narcyzm jest oparty na ciągłym lęku o własną godność i wartość. Jeśli nie przekonam innych, że są zerami, to JEZUS MARIA oni pomyślą, że ja jestem zerem. Jest to straszna choroba, ale szczęśliwie naprawdę rzadka.

I głupia. Lepiej dążyć do swojej zajebistości niż do ochujenia wszystkich naokoło. To chyba nawet łatwiejsze jest i mniej energochłonne niż skupianie się na otoczeniu.
Odpowiedz
#87
Co z tego? Tutaj chodzi o komfort psychiczny. Jak kogoś ochuja to z automatu czuję się lepszy. I o to chodzi. Aby nie było nikogo lepszego...
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości