Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Węzeł gordyjski [kara śmierci]
#41
- ||| - napisał(a):
Katarzyna z kotem napisał(a):jak to.... przeciesz skoro poszli na prąd to już nieżyją..
a żywi siedzą i cierpią
no to nieżywi niewinni mają lepiej, prawda? Uśmiech
mieszasz teraz ludzi winnych z niewinnymi
niewinni żyją.. siedzą i cierpią ale żyją i mają szanse na sprawiedliwość i wyjść z tamtąd
a jak by ich zabito to się po uniewinnieniu niewykopią. nie będą żyć kpw???
a winni nie mają szansy na wyjście... i w zależnosci co zrobili.. cierpią... (więżniowie im już w tym pomogą) a zabicie takiego winnego nic nie da.. bo on niecierpi.. tylko ciach i trup


Katarzyna z kotem napisał(a):tłumacze ci poza tym że jeśli ktoś jest przestępcą to niemyśli w kategoriach "zrobie coś i mnie złapią" tylko raczej "jak to zrobie to się wywinę i żadna kara mnie niepowstrzyma"
wcześniej pisałaś:

specjaliści pisali ze przestępcy wolą teraz niezostawiać po sobie świadków i śladów żeby właśnie ich niełapano... więc wolą zamordować niż zostawić ofiarę przy życiu

no to w końcu oni myślą o karze, jaka ich czeka, czy nie? :?
no zastrzele....
przykład nr 1
jestem przstępcą... wiem jakie są kary.... i czy będzie to 25 lat czy kara śmierci.. to jak chcę zabić to zabije.. i żadna kara mnie niepowstrzyma
przykład 2
jestem przestępcą... wiem jakie są kary....kara śmierci to pikuś...ale jak mnie posadą na 15-25 lat.. to ja tam zwariuje... nie mogę tam pójsc....
więc jeśli panią krysie zostawie przy życiu to mnie wyda.. wiec wole ją zabić.. i po sprawie.. wtedy mnie niezłapią
"Tylko popełniając głupstwo mamy chwilę prawdziwego szczęścia."

Mały powrót.. bo nudny jest świat bez wass
Odpowiedz
#42
avidal napisał(a):
Helmutt napisał(a):Przepraszam, a czy kościół rzymskokatolicki zakazuje w pełni stosowania KŚ? Przytocz mi proszę odpowiedni ustęp z kat. kość. ka
A co ze sławetnym "nie zabijaj".No,chyba że tego nie należy
rozumieć dosłownie.

Cytat:Kat. Kość. Kat.Nr 2267
Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.

Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.

Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
Odpowiedz
#43
avidal napisał(a):Chodzi o to,żeby wykluczyć recydywę.Poprzez izolację.

szybko by zabraklo miejsca na ta izolacje Oczko a gdyby nad takim przecietnym zlodziejem komorek ktory wpadl po raz nty wisial nie wyrok w zawieszeniu a kara smierci? no to by mialo realny skutek. Bo tak naprawde brutalnych mordow az tak wiele nie ma, i wprowadzenie kary smierci niewiele by zmienilo.

dlatego jesli chcemy o karze smierci rozmawiac to wlasnie koncepcja KeyEi jest wg. mnie godna rozwazenia.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#44
Też coś w tym jest, jak się zastanowić...
Odpowiedz
#45
Żadnej kary śmierci. Prędzej ośrodki resocjalizacyjne z praniem mozgu przestepcow wlacznie.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył.
S. Lem
Odpowiedz
#46
RedEax napisał(a):Żadnej kary śmierci. Prędzej ośrodki resocjalizacyjne z praniem mozgu przestepcow wlacznie.
Jak to sobie w praktyce wyobrażasz?
Odpowiedz
#47
Ja jestem jak najbardziej za karą śmierci. Wynika to z mojago humanitaryzmu. Duży uśmiech Czemu mam zmuszać człowieka do tego by całe swoje życie spędził w więzieniu? W ramach miłosierdzia zastosowałbym nagrodę śmierci i uwolniłbym delikwenta od męk monotonnego, bezsensownego, bezproduktywnego, niezasłużonego doczesnego zycia.

Avidal:
Cytat:A co ze sławetnym "nie zabijaj".No,chyba że tego nie należy
rozumieć dosłownie.

W starym testamencie jest zezwolenie na karśe śmierci. miałem nawet gdzieś ten cytat jak znajdę to go zapodam. Judaizm jak najbardziej zezwala na KŚ, a katolicyzm też - ostatnio czytałem Katechizm KrK, w którym jest na to zezwolenie.
Odpowiedz
#48
podaj ów fragment
"Tylko popełniając głupstwo mamy chwilę prawdziwego szczęścia."

Mały powrót.. bo nudny jest świat bez wass
Odpowiedz
#49
Sama idea kary śmierci jest, jak dla mnie, w porządku, tak samo jak w porządku jest idea komunizmu: kara śmierci za najcięższe przewinienia oznacza zmniejszenie liczby więźniów (a tym samym w pewnym, dość co prawda małym, ale jednak, stopniu zmniejszyć przeludnienie w więzieniach) oraz brak obaw, że wyjdzie taki warunkowo (albo go w ogóle nie wsadzą, bo nie ma miejsc czy coś) i znowu może komuś zagrozić. Z drugiej strony: żaden człowiek nie jest nieomylny - a sędzia też człowiek. Istnieje zbyt duże ryzyko pomyłki, niewinnego kolesia z więzienia można wypuścić, z trumny już nie. Dlatego, jeśli chodzi o karę śmierci - nie jestem jej zwolenniczką.
Odpowiedz
#50
Katarzyna z kotem napisał(a):mieszasz teraz ludzi winnych z niewinnymi
cały czas mówie o niewinnych (przynajmniej jeśli chodzi o ten wątek)

Katarzyna z kotem napisał(a):jestem przestępcą... wiem jakie są kary....kara śmierci to pikuś...ale jak mnie posadą na 15-25 lat.. to ja tam zwariuje... nie mogę tam pójsc....
więc jeśli panią krysie zostawie przy życiu to mnie wyda.. wiec wole ją zabić.. i po sprawie.. wtedy mnie niezłapią
a więc tak: przestępca nie boi się kary śmierci, ale za to panicznie obawia się pobytu w więzieniu i chcąc tego uniknąć zabija ofiarę. Dobrze rozumiem? Jeśli tak, to groźba wiezienia skłania przestępce do mordu, a nie kara śmierci, więc co t oza argument przeciwko jej stosowaniu?

Dopisze jeszcze przypadek 3, zdaje mi się najczęstszy (morderstwa bardzo często mają miejsca podczas menelskich libacji):
- Przestępca jest dość biedny i załóżmy, że chce zamordować ofiare. Karą za to jest w sytuacji:
a) więzienie
b) prąd
w pierwszym przypadku jego sytuacja życiowa dużo się nie zmieni, przeniesie się z domu opieki społcznej do wiezienia i przynajmniej nowych kumpli spotka
w drugiem zaś poważnie się już zastanowi, gdyż wie, ze za to bedzie musia ł zapłacić życiem

wydaje mi się, że bardziej odstraszająca jest kara b, czyli prąd.
Rząd nie rozwiązuje problemów, on je finansuje
Odpowiedz
#51
Katarzyna:
Cytat:podaj ów fragment

Cytat:(17) Gdy kogoś uderzył kamieniem, którym można zabić, i ten [uderzony] umarł, jest zabójcą i jako taki musi zostać zabity.

(Ks. Liczb 35:17, Biblia Tysiąclecia)

(21) albo gdyby w złości zadał ręką cios śmiertelny, wtedy ten, który uderzył, musi być zabity; jest bowiem zabójcą i mściciel krwi może go zabić, kiedy go spotka.

(Ks. Liczb 35:21, Biblia Tysiąclecia)

(31) Nie możecie przyjmować żadnego okupu za życie zabójcy, który winien jest śmierci. Musi zostać zabity.
Odpowiedz
#52
Jestem za karą śmierci, ale z innych powodów niż były tu wymienione. Kara śmierci nie odstrasza potencjalnych przestępców i nie zmniejsza ilości przestępstw. Jest to zbadane i udokumentowane.

Jestem za bo stawiam się w sytuacji rodziny i bliskich poszkodowanego. Gdyby ktoś z moich przyjaciół/rodziny został zamordowany, to domagałbym się śmierci dla winnego. Nie wiem czy przyniosłoby mi to ulgę, ale nie chciałbym, żeby taki człowiek żył. Świadomość, że codziennie żre i pije, między innymi za moje pieniądze, nie byłaby miła.
There's no time to discriminate,
Hate every motherfucker
That's in your way
Odpowiedz
#53
Jules napisał(a):Gdyby ktoś z moich przyjaciół/rodziny został zamordowany, to domagałbym się śmierci dla winnego. Nie wiem czy przyniosłoby mi to ulgę, ale nie chciałbym, żeby taki człowiek żył.
A nie sprawiłoby Ci więcej satysfakcji, gdybyś wiedział, że ten człowiek musi ciezko pracować w obozie i większośc z tego co zarobi musi oddawać Ci i rodzinie, a reszte co zostanie zostanie zamienione jedynie na chleb i wode?
Rząd nie rozwiązuje problemów, on je finansuje
Odpowiedz
#54
Kara śmierci powinna być obecna w kodeksie karnym, za to stosowana rzadko w
niebudzących wątpliwości przypadkach na najbardziej zdegenerowanych
osobnikach. Im to nie zrobi różnicy - skoro nie liczą się z cudzym życiem nie
powinni też z własnym, za to może podziałać odstraszająco na tych, którzy chcą
popełnić morderstwo z wyrachowania. Co do systemu karnego wprowadziłbym parę
zmian:
- więzięnia, w których więźniowie utrzymywaliby się sami pracując na roli, czy
w jakiś inny sposób. Wszystkie zyski powinny być przeznaczone na bieżące
utrzymanie więzienia, inwestycje, remonty i jego ubezpieczenie. Odsunie to
niebezpieczeństwo korzystania z niewolniczej pracy (więzień ma odbyć karę za
konkretne przestępstwo a nie być niewolnikiem!) a będzie też akceptowane
społecznie - nikt nie chce utrzymywać więźniów.
- instytucja poręczenia - osoba poręczająca za skazanego szłaby do więzienia
(razem ze skazanym) gdyby ten dopuścił się recydywy. Kiedy miałoby to
zastosowanie? Przypuśćmy, że żona Kowalskiego jest maltretowana przez męża
alkoholika i pewnego dnia nie wytrzymała - uderzając go tłuczkiem od czego
pijaczyna zmarł. Malinowski będący jej sąsiadem wie, że jest ona dobrą
kobietą i więcej nie popełni takiego czynu poręczyłby za nią. Tym samym sąd
skazywałby za konkretny czyn i nie musiałby roztrząsać czy są okoliczności
łagodzące itp, itd.
Odpowiedz
#55
- ||| - napisał(a):A nie sprawiłoby Ci więcej satysfakcji, gdybyś wiedział, że ten człowiek musi ciezko pracować w obozie i większośc z tego co zarobi musi oddawać Ci i rodzinie, a reszte co zostanie zostanie zamienione jedynie na chleb i wode?

Pewnie tak ale to jest utopia. Nie znam kraju, w którym się tak robi. Jeśli stałoby się to normą i było stosowane w Polsce to może zmieniłbym zdanie. Nic jednak na to nie wskazuje, więc zostaje przy swoim.
There's no time to discriminate,
Hate every motherfucker
That's in your way
Odpowiedz
#56
avidal napisał(a):Chodzi o to,żeby wykluczyć recydywę.Poprzez izolację.


Po pierwsze nie widzę powodów aby utrzymywać z budżetu zwyrodnialców, po drugie KŚ to środek zapobiegawczy innym zbrodniom. Potencjalny morderca musi miec świadomość że może zginąć za to co zamierza zrobić.

Poza tym jestem zdania że humanitaryzm należy się tym, którzy na niego zasługują.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#57
Helmutt napisał(a):Jak to sobie w praktyce wyobrażasz?

Szczerze powiedziawszy widze to tak jak w ksiazce Wnuka-Lipinskiego. Mniej wiecej tak jak to bylo w Apostezjonie.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył.
S. Lem
Odpowiedz
#58
Racjonalista napisał(a):Po pierwsze nie widzę powodów aby utrzymywać z budżetu zwyrodnialców,
Och,kasa mogłaby pochodzić z wpływów z opodatkowania
prostytucji,chociażby.
Cytat:po drugie KŚ to środek zapobiegawczy innym zbrodniom.
To nie jest takie pewne,ta zależność jest kontrowersyjna.
Cytat:Poza tym jestem zdania że humanitaryzm należy się tym, którzy na niego zasługują.
To jakaś zubożona jego wersja.Dla oportunistów.


Helmutt napisał(a):Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej
Sam widzisz,bezwzględne dożywocie rozwiązuje problem
Jacek napisał(a):Ja jestem jak najbardziej za karą śmierci. Wynika to z mojago humanitaryzmu. Very Happy Czemu mam zmuszać człowieka do tego by całe swoje życie spędził w więzieniu? W ramach miłosierdzia zastosowałbym nagrodę śmierci i uwolniłbym delikwenta od męk monotonnego, bezsensownego, bezproduktywnego, niezasłużonego doczesnego zycia.
Zdecyduj się,chcesz karać,czy nagradzać,bo jesteś zmienny jak
skład bajaderki.
Co do cytatów ze ST:jest on pełen sprzeczności,poza tym Nowy
sugeruje co innego.I jeszcze jedno,cytaty mam traktować dosłownie,
bo nie jestem pewien.

Jules napisał(a):Jestem za bo stawiam się w sytuacji rodziny i bliskich poszkodowanego. Gdyby ktoś z moich przyjaciół/rodziny został zamordowany, to domagałbym się śmierci dla winnego. Nie wiem czy przyniosłoby mi to ulgę, ale nie chciałbym, żeby taki człowiek żył. Świadomość, że codziennie żre i pije, między innymi za moje pieniądze, nie byłaby miła.
Ale przecież egzekucja nie zwróci nikomu życia,odwet to nie kara,
to zemsta.Do tego deteminowana emocjami,dlatego wyroki
wydawane są przez niezawisłe,obiektywne w założeniu instytucje.
Lincz nie jest rozwiązaniem.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#59
Dożywocie ciężkich robót, i "organicznego" rozpychania odbytu przez współwięźniów.
Odpowiedz
#60
W sumie macie rację - KŚ jest mało efektywna - proponowałbym obozy ciężkiej i bezsensownej pracy (np. przenoszenie kamieni z jednej kupy na drugą a potem, vice versa).
Ciężka praca, spartańskie jedzenie, żadnych praw i co najważniejsze - zero humanitarnego traktowania przez strażników. Kary cielesne za najmniejsze przewinienie a może i tak sobie, bez powodu. W dodatku rodziny ofiar za odp. opłatą mogłyby odwiedzać "znajomych" oprawców i spuszczac im łomot co jakiś czas.
Bo to bardzo oczyszcza - patrzeć jak u twoich butów czołga się błagając o litość zakrwawiona szmata, ktróa urodziła się jako człowiek...Oczko

To byłoby lepsze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości