Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Soundtracki godne uwagi
znaLezczyni,

Cytat: Nine Inch Nails w superfilmie wszech czasów Urodzeni Mordercy
Nie oglądałem, ale skoro ten film cenisz przywołam go jako ilustrację piosenki Leonarda Cohena, którą z kolei ja bardzo lubię:
The Future
Odpowiedz
Piękna piosenka, choć moją ulubioną Cohena z tego filmu jest Waiting for a Miracle







A film jest niesamowity, jeden z najlepszych, jakie w życiu widziałam. Może coś więcej napiszę o nim  w wątku o ambitnych filmach.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni,

oba utwory Cohena są fantastyczne, choć utrzymane w innych klimatach. Świadomie zrezygnowałem z obejrzenia "Urodzonych morderców" mając przesyt epatowania przemocą na ekranie, ale przytoczone w teledyskach fragmenty mnie zaintrygowały i zachęciły do wypożyczenia tego filmu.
Czekam na Twoją recenzję. Uśmiech

ps. soundtracki z Westworld'u naprawdę genialne.
Odpowiedz
jak science to i fiction

w kinie lepszy efekt, od tych niskich dźwięków wibrował żołądek.
I z trochę innej beczki:
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Eric Serra, "uszy Bessona", La Femme Nikita



https://www.youtube.com/watch?v=ZzFMx8toJfI
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Zaczęłam oglądać Westworld, a tam takie muzyczne perełki:

Brawurowa aranżacja, brawurowe wykonanie, w tle słychać Stonesów, ale pierwszy plan to Dziki Zachód:
Czy ta muzyka w ogóle pojawia się w serialu?
Jakoś jej nie kojarzę.
Muzyka w Westworld jakoś specjalnie mnie nie zachwyca, ale jest jeden taki fajny motyw, typowo westernowy, gdy bohaterowie udają się ku przygodzie. To się pojawia góra raz na odcinek. Ciekawe co to jest. Spróbuję to znaleźć.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
Pojawia się, i to jak. Popatrz proszę, tu fragment filmu z muzyką, którą przegapiłeś ::)




Drugi utwór też się pojawia.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Pojawia się, i to jak. Popatrz proszę, tu fragment filmu z muzyką, którą przegapiłeś :Uśmiech
No rzeczywiście, tłumaczę to sobie tak, że to przez tą blondynę z wężem, która najpierw strzela, a później zadaje pytania.
Przejrzałem większość kawałków i ten, który ja kojarzyłem nazywa się "Train Theme":

Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
Jim Airplane. To rzeczywiście on śpiewa?



"when the truth is fo-o-o-o-o-o-u-u-u-u-u-u-und to be li-i-i-i-i-i-i-i-es" Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
Żarówka 
dynamiczniejsza wersja spod #112
Odpowiedz
Niemiec Chris Huelsbeck to gość, który napisał soundtrack do mojego commodore'owego dzieciństwa:


(muzyczki z "loading screen" nie kojarzę, bo coś takiego nie występowało na dostępnych w Polsce piratach)

„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
No jak o C-64 mowa, to może na początek Jeroen Tel z grupy Maniacs Of Noise ze swoim przebojem z gierki "Eliminator":

I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
Nie wiem czy już był ten utwór ale jeden z moich ulubionych z filmu: Wszystko za życie (Into the Wild):

Odpowiedz
Naruto było fajną serią, choć bardzo heterogeniczną, tak pod względem treści jak i soundtracku. Sadness and Sorrow jest klasykiem, Grief and Sorrow jest w podobnym tonie a podkłady walk czy głównych złych (Orochimaru) też dają ciary w plecy. Ale obok tego są i dłużyzny, i błazenady i "wypełniacze", także muzyczne.

Natomiast Naruto Shippuden już przy pierwszym sezonie wbija w fotel. A OST jest jednorodnym scorem z przemianą akcji i emocji. Humoru jest dużo mniej, ale to OK. Można marudzić na pewną powtarzalność, ale to jest serial a nie film, a i motywy podlegają wariacjom aranżacji przy różnych scenach. Poniżej Playlist z całego NS:



Najlepiej lubię track 18, Hyakkaryouran ( Emergence Of Talents ), łączy on motywy emocji i akcji podczas finalnej Puppet Fight.

PS: Jestem na początku drugiego sezonu, więc bez spoilerów proszę.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Oglądam sobie po raz drugi Skins (oczywiście, brytyjski pierwowzór). Niesamowite, jak dobre seriale potrafią Brytyjczycy kręcić i jak dobrze mogą grać nastoletni aktorzy.
Dużo dobrej muzyki.




Powyżej playlista pierwszego sezonu. Na niej taka np. perełka: Cat Power Hate

Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości