Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[glupie] -czy ktos kiedykolwiek wywolywal duchy?
#61
MrEwolucjonista napisał(a):Ha i tu Cię mam.Pamiętaj bycie autorytem w jednej dziedzinie, nie robi z Ciebie autorytetu w innych dziedzinach. Dawkins jest dobrym biologiem,ale to nie czyni z niego dobrego rolnika.Jeśli przyszedł by na role i zaczoł mówić, jak sadzić ziemniaki,żeby świnie piszczały z radośći, zaraz by go wyjebali.Ktoś może dostać 15 nagród nobla, ale to nie znaczy,że jak powie "duchy istnieją" trzeba mu wierzyć na słowo.

Kto więc Twoim zdaniem byłby dobrym autorytetem w kwestii istnienia Duchów? Zajmowali się tym naukowcy ze wszystkich dziedzin: chemia, biologia, fizyka, psychologia itp.

Cytat:Nie ma żadnego solidnego dowodu na duchy.Wierzysz w duchy, bo rajcują Cię zjawiska paranormalne.

Zjawiska paranormalne mnie nie rajcują. Cieszy mnie za to fakt, iż wiem kim jestem, co mnie czeka po śmierci, to, że zobaczę jeszcze moich bliskich, których już niestety tutaj nie ma.

Cytat:Nazywam ich idiotami, bo mówią,że są pewni istniena duchów, bo tak im instynkt mówi.

To nie instynkt im to mówi, tylko wyniki badań, które przeprowadzili, a które Ty negujesz, choć nawet się z nimi nie zapoznałeś.

Cytat:By dobrym fizykiem i chemikem, ale to nie czyni z niego znawcy świata.Zdobył,jakis dowód na istnienie duchów?Nie.

Zdobył. Poczytaj jego książki, zanim odpowiesz "Nie".

Cytat:Idąc twoim tokiem rozumowania, jeśli dostane nagrode nobla z astronomi, a potem powiem,że latające świnie istnieją, to będzie prawda,nawet jeśli nie będe dysponował żadnymi dowodami,oprócz własnych przemyśleń i statusu noblisty.

Powtarzam - on, podobnie jak inni naukowcy, dochodzili do tych wniosków po długich badaniach, a nie po kilkuminutowych przemyśleniach. Powiem Ci więcej - mówiąc z takim przekonaniem, że Duchy istnieją, stawiali na szali całą swoją karierę i wszystkie swoje dokonania. Ja takiego kroku bym nie uczynił, gdybym nie miał pewności.

Cytat:Teraz publicznie powiedz,że nie ma żadnego dowodu na istnienie duchów.Jeśli jest, to pokaż.

Jakiego rodzaju dowód by Cię usatysfakcjonował? Jakiego rodzaju dowody otrzymałeś, by wesprzeć Twoje przekonania? Zapewne co do czegoś jesteś przekonany, prawda? Jakiego rodzaju dowody to były? Np. co do teorii ewolucji? Czy widziałeś, jak ewolucja przebiega, czy widziałeś ją na własne oczy? Nie. Po prostu zapoznałeś się z badaniami naukowymi, z traktatami, które celnie wyjaśniają to, jak powstał nasz świat. Podobnie jest z Duchami. Zerknij do książek, a znajdziesz w nich więcej wykazanych naukowo informacji, niż się Waszym filozofom nie śniło.

Pozdrawiam serdecznie,
Konrad
--------------------------
http://www.spirytyzm.pl

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo. - Allan Kardec
Odpowiedz
#62
spirytysta napisał(a):Kto więc Twoim zdaniem byłby dobrym autorytetem w kwestii istnienia Duchów? Zajmowali się tym naukowcy ze wszystkich dziedzin: chemia, biologia, fizyka, psychologia itp.

Może nawet być lodziarzem.Jedyne, co od niego wymaga, to dowodów.


spirytysta napisał(a):Zjawiska paranormalne mnie nie rajcują. Cieszy mnie za to fakt, iż wiem kim jestem, co mnie czeka po śmierci, to, że zobaczę jeszcze moich bliskich, których już niestety tutaj nie ma.

Nie mogę cię za to krytykować. Polecam przejście na chrześcijaństwo, finał jest lepszy. Oczko
spirytysta napisał(a):To nie instynkt im to mówi, tylko wyniki badań, które przeprowadzili, a które Ty negujesz, choć nawet się z nimi nie zapoznałeś.



Zdobył. Poczytaj jego książki, zanim odpowiesz "Nie".
Szukałem, przykro mi,ale nie żadnych pozytywnych wyników badań.

spirytysta napisał(a):Powtarzam - on, podobnie jak inni naukowcy, dochodzili do tych wniosków po długich badaniach, a nie po kilkuminutowych przemyśleniach. Powiem Ci więcej - mówiąc z takim przekonaniem, że Duchy istnieją, stawiali na szali całą swoją karierę i wszystkie swoje dokonania. Ja takiego kroku bym nie uczynił, gdybym nie miał pewności.

Ja też byłem pewny,że wygram w lotto. Dowody przyjacielu.

spirytysta napisał(a):Jakiego rodzaju dowód by Cię usatysfakcjonował? Jakiego rodzaju dowody otrzymałeś, by wesprzeć Twoje przekonania? Zapewne co do czegoś jesteś przekonany, prawda? Jakiego rodzaju dowody to były? Np. co do teorii ewolucji? Czy widziałeś, jak ewolucja przebiega, czy widziałeś ją na własne oczy? Nie. Po prostu zapoznałeś się z badaniami naukowymi, z traktatami, które celnie wyjaśniają to, jak powstał nasz świat. Podobnie jest z Duchami. Zerknij do książek, a znajdziesz w nich więcej wykazanych naukowo informacji, niż się Waszym filozofom nie śniło.

Nie widziałem,jak ewolucja przebiega,ale jest masa pośrednich dowodów.Kwasy nukleinowe, zmiennośći, mutacje, róznorodnośc,a zarazem podobieństwo, dowody kopalne itp.Szukałem podobnych dowodów,ale żadnych nie ma.Nie wiem fajnym dowodem była by rozmowa z duchem, który powiedział by mi ,jak powstał wszechświat itp. ogólnie,coś czego nikt na świecie nie wie, a mogło by to zostać szybko zweryfikowane.Sprawy,które są omawiane przez duchy,nie są ciekawe,ewentualnie,żeby podyktowały,jakąs książke-przecierz nie raz tak robiły -, czy zaczeły zrzucać przy ludziach ksiązki, w rytm disco-polo.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#63
Czy tylko mnie irytuje rzucanie w każdym poście tekstami "naukowych badaniach" (sic!) na temat duchów, a potem jak przychodzi co do czego, podawanie linków do portalu spirytyzm.pl przez użytkownika spirytysta? xP
I'm an atheist, and that's it. I believe there's nothing we can know except that we should be kind to each other and do what we can for other people.
Odpowiedz
#64
temat już trochę stary, ale co z tego, udzielę się troszkę ponieważ męczą mnie pewne sprawy.

Ja np. nie bardzo wiem jak wytłumaczyć kilka historii z mojego życia.
Przykładem jest to, że w moim pokoju czasem przedmioty przewracają i przesuwają się same, czego często jestem naocznym świadkiem. (jest to pokój zmarłej już babci)

A teraz kilka historii mojej mamy, zapewniam, że nie żartuje:
* gdy zmarł jej dziadek, ja wtedy byłem malutki, miałem poustawiane takie grube szyby, które wyznaczały mój "tor" do raczkowania (całkiem sprytna sprawa, niestety nie umiem opisać ich lepiej, na pewno było to bezpieczne). Tej nocy szyby na oczach obojga rodziców zaczęły pękać zupełnie jakby ktoś je kopał.

* gdy zmarł jej sąsiad, gdy się obudziła, na krześle które stało przy jej łóżku, żeby nie spadała (strasznie się wierciła podczas snu jak była młodsza) siedziało coś, jakiś obłok czy coś w te gusta. Gdy przerażona poszła zapalić światło "coś" zniknęło. Następnego dnia dowiedziała się o śmierci sąsiada.

i parę innych, ale o tej porze odechciewa mi się ich przytaczać.
Co z tym fantem zrobić?

Osobiście dopuszczam istnienie duchów i uważam, że na pewno nie możemy ich całkowicie zanegować, tak jak nie możemy zapewnić o ich istnieniu.
(proszę nie porównywać tego do sytuacji z bogiem[tym religijnym, nie forumowo-userowym ;-)], bo to inna bajka)
Odpowiedz
#65
Cytat:Przykładem jest to, że w moim pokoju czasem przedmioty przewracają i przesuwają się same, czego często jestem naocznym świadkiem. (jest to pokój zmarłej już babci)
Sam się nakręcasz. Widzisz coś kątem oka, wydaje Ci się, że szklanka zmieniła położenie, przypominasz sobie, że tu babcia zmarła i masz już ducha. Jak byłam mała święcie wierzyłam w takie rzeczy, nie uwierzyłbyś, ile zjawisk paranormalnych się wtedy człowiekowi objawia. Widziałam, jak rząd porcelanowych lalek otwiera nagle oczy, ale nie przypisuję tego tajemniczemu duchowi czy demonicznym zabawkom.

Cytat:gdy zmarł jej dziadek, ja wtedy byłem malutki, miałem poustawiane takie grube szyby, które wyznaczały mój "tor" do raczkowania (całkiem sprytna sprawa, niestety nie umiem opisać ich lepiej, na pewno było to bezpieczne). Tej nocy szyby na oczach obojga rodziców zaczęły pękać zupełnie jakby ktoś je kopał.
Szyby mogą pękać spontanicznie, żadne wyjątkowe zjawisko. Albo rodzice kłamią.


Cytat:dy zmarł jej sąsiad, gdy się obudziła, na krześle które stało przy jej łóżku, żeby nie spadała (strasznie się wierciła podczas snu jak była młodsza) siedziało coś, jakiś obłok czy coś w te gusta. Gdy przerażona poszła zapalić światło "coś" zniknęło. Następnego dnia dowiedziała się o śmierci sąsiada.
Zbieg okoliczności + wybujała wyobraźnia.

Cytat:(proszę nie porównywać tego do sytuacji z bogiem[tym religijnym, nie forumowo-userowym :wink:], bo to inna bajka)
Bo? Duchy istnieją i to jest w pełni racjonalne, ale Bóg już nie, bo... nie? Jeśli mam uwierzyć, że ktoś przeżył swoją śmierć to już we wszystko uwierzę.
"- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Odpowiedz
#66
Proste, parafrazując niemieckiego filozofa "Świat jest naszym wrażeniem". Prawdą jest, że wiele rzeczy nam się wydaje. Słyszałem podobne historie osób wiarygodnych, osoby te niechętnie o tym opowiadają. Wręcz unikają rozmowy na ten temat. Chodzi o historie typu: szklanka nie wiadomo jakim prawem, skąd, podniosła się i roztrzaskała o ścianę. Naturalne jest, że włącza nam się opcja pt: DUCHY. Moje zdanie? Nie ma dowodów. Nie ma o czym gadać.
Odnajdziemy W Sobie Naszą Dobrą Stronę
Otworzymy Nasze Serca I Umysły
I W Końcu Będziemy Wolni
Bo Taka Będzie Nasza Przyszłość
Jaką Sobie Wywalczymy !
Odpowiedz
#67
Widzimy to, co chcemy widzieć. Każde zjawisko, którego nie potrafimy wyjaśnić, interpretujemy jako ingerencję jakiejś vis maior .
Odpowiedz
#68
Myślę, że przedmówcy mają po części rację. To w jakims stopniu mogą być urojenia.
Szczególnie jak masz problemy psychiczne,ćpasz coś czy jarasz...

ALE...
to nie musi być jedyne rozwiązanie.
Mam znajomego egzorcystę, opowiadał mi kiedyś jak mając pod opieką 2-wóch zniewolonych czechów, ni z tego ni z owego w domu, nagle lustra sypały się.
Natomiast kwestia koszmarów sennych, niewyjaśnonych bólów, czy pojawiających się niby postaci to coś powszechnego w przypadku opętania, lub zniewolenia. Zjawiska te zawsze znikają po skutecznej modlitwie o uwolnienie.
Odpowiedz
#69
Wszystkich zainteresowanych tematem duchów zapraszam już dziś na debatę, która odbędzie się 28 listopada w Warszawie (Tarabuk, godz.14:00), w której będzie można posłuchać argumentów spirytystów, jak i argumentów sceptyków.

Oto opis debaty:

Spór o duchy
Czym naprawdę jest spirytyzm?


Czy można naukowo udowodnić istnienie duchów? Czy ze zmarłymi można nawiązać kontakt? Czy spirytyzm to zwykłe oszustwo i manipulacja, czy może odpowiedź na odwiecznie stawiane sobie przez ludzi pytania: „Kim jesteśmy? Skąd przychodzimy? Dokąd zmierzamy?”.

Jeżeli poszukujesz odpowiedzi na te pytania, zapraszamy na debatę, w której wezmą udział przedstawiciel grupy badawczej INFRA, reprezentującej racjonalistyczne podejście do tematu kontaktu z duchami i przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych, które nawiązuje do tradycji XIX-wiecznego spirytyzmu.

Grupa INFRA: założona w 2008 roku nieformalna grupa ludzi zajmujących się zjawiskami niezwykłymi, jednakże nie powtarzających oklepanych schematów starając się wprowadzać nowe teorie i eliminować mity. Wielkie słowa potrzebują wielkich dowodów, zaś nic tak nie szkodzi zjawiskom niezwykłym jak niedopowiedzenia. Czy nauce uda się wreszcie zbliżyć choć o krok do tajemnicy UFO, życia po śmierci czy niezwykłych ludzkich zdolności?

Więcej na http://www.infra.org.pl

Polskie Towarzystwo Studiów Spirytystycznych: założone w 2009 roku jest jedynym działającym w Polsce oficjalnym stowarzyszeniem, którego statutowym celem jest rozpowszechnianie naukowej i filozoficznej strony spirytyzmu; jego członkowie reprezentują Polskę w pracach Międzynarodowej Rady Spirytystycznej, a także organizują na terenie naszego kraju spotkania i wykłady najbardziej znanych na świecie spirytystów i mediów, takich jak np. Divaldo Pereira Franco.

Więcej informacji: http://www.spirytyzm.pl

28 listopada (sobota), godz. 14:00

Tarabuk, Warszawa, ul.Browarna 6

wstęp wolny

debaty posłuchać będzie można także w Radiu Wolne Media

[Obrazek: duchy3.jpg]
Konrad
--------------------------
http://www.spirytyzm.pl

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo. - Allan Kardec
Odpowiedz
#70
Ale jesli cala grupa wzywajaca Mickiewicza widzi latajacy talerzyk w tym samym czasie i miejscu, to tez maja oni wszyscy urojenia? Zbiorowo im sie roi? W kazdej dyskusji upieram sie, ze duchow nie ma i koniec. Ale chcialabym zeby ktos mi to w miare sensownie chociaz sprobowal wytlumaczyc. Dlaczego cos sie unosi, przemieszcza albo wydaje dzwiek? :-)
Odpowiedz
#71
Moi drodzy ateisci!

Liczba 23 jest dla Was tajemnicza, dyskutujecie o krwawiacych krzyzach, przeciekajacych figurkach, cieknacych kranach i wszedzie niektorzy potrafia doszukac sie "cudow", a nikt nigdy nie siedzial z "wywolanym" Mickiewiczem za plecami i nie mogl go "odwolac"?

;-) ;-) ;-)
Odpowiedz
#72
http://www.youtube.com/watch?v=b3hP0k4BpGo
Dla zainteresowanych tematem mamy Derrena Browna Język

Odpowiedz
#73
Nic nie mamy. Not available I'm afraid. ;-)
Odpowiedz
#74
Ja mogę powiedzieć że istnieją nawet książki napisane przez Duchy zmarłych ludzi  - https://www.youtube.com/watch?v=skJltqEmojM
Odpowiedz
#75
U mnie w pracy sprzedajemy płytę Michaela Jacksona nagraną po jego śmierci (przypadek?). Tytuł to the best of, gdyby ktoś chciał sprawdzić
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#76
Dragula napisał(a): U mnie w pracy sprzedajemy płytę Michaela Jacksona nagraną po jego śmierci (przypadek?). Tytuł to the best of, gdyby ktoś chciał sprawdzić

Tak sobie właśnie ostatnio rozkminiałem, że cała ta przemoc np. w Katalonii jest dlatego, że ludzie za mało Dżeksona słuchają, A przecież Michał właśnie śpiewał, że:



Cytat:If you wanna make the world a better place
Take a look at yourself, and then make a change, skurwysynu hiszpańki zomowcu

Tak jest w tekście - przysięgam na Boga.
Odpowiedz
#77
A co myślicie o Williamie Crookesie? - https://www.youtube.com/watch?v=T_SGagXZjvM
Odpowiedz
#78
To samo, co o całej reszcie jutubowych wariatów, ktorych przedstawiasz. Wszyscy są identyczni, znasz jednego , znasz wszystkich. Po co więc mnożysz przykłady?
Odpowiedz
#79
ZaKotem napisał(a): To samo, co o całej reszcie jutubowych wariatów, ktorych przedstawiasz. Wszyscy są identyczni, znasz jednego , znasz wszystkich.

Mówisz tutaj o odkrywcy pierwiastek chemiczny tal (Tl)
https://pl.wikipedia.org/wiki/William_Crookes
Odpowiedz
#80
Odkrywca kogo czego - pierwiastka. Odkrywca pierwiastek to byłby ktoś, kto odkrył grupę kobiet/samic rodzących po raz pierwszy  Zdezorientowany
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości