Ankieta: Gdzie przyszłe pokolenia powinny się osiedlić?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Na Marsie
41.36%
79 41.36%
Na Księżycu
12.04%
23 12.04%
Na niezamieszkałych dotąd obszarach Ziemi (np. na morzach, pustyniach itp.)
35.08%
67 35.08%
Nie mam zdania
11.52%
22 11.52%
Razem 191 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Loty kosmiczne (sens, przyszłość, cele)
Przepraszam, że się wtrącam, ale najszła mię refleksja natury filozoficznej - czy nie wydaje wam się trochę śmieszne, że cały ten rozwój nauki i techniki, zaawansowana specjalistyczna wiedza, epokowy wysiłek cywilizacji, którego zwieńczeniem będą loty kosmiczne oraz możliwość kolonizowania planet - wszystko to po to, aby ludzkość mogła obżerać się w fast-foodami i lizać się po genitaliach na innych planetach. Po to, żebyśmy mogli, jak szarańcza, eksploatować kolejne planety-ofiary...
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Przepraszam, że się wtrącam, ale najszła mię refleksja natury filozoficznej - czy nie wydaje wam się trochę śmieszne, że cały ten rozwój nauki i techniki, zaawansowana specjalistyczna wiedza, epokowy wysiłek cywilizacji, którego zwieńczeniem będą loty kosmiczne oraz możliwość kolonizowania planet - wszystko to po to, aby ludzkość mogła obżerać się w fast-foodami i lizać się po genitaliach na innych planetach. Po to, żebyśmy mogli, jak szarańcza, eksploatować kolejne planety-ofiary...

Tak właśnie wygląda modus operandi szympansów.
Gniazdują w jakimś miejscu, a jak już wszystko tak obsrają i zaszczają, że nie idzie wytrzymać, to przemieszczają się i zakładają nowe gniazdo.
Homo S twórczo to rozwinął w skali planetarnej Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
No i o to chodzi. : )
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Przepraszam, że się wtrącam, ale najszła mię refleksja natury filozoficznej - czy nie wydaje wam się trochę śmieszne, że cały ten rozwój nauki i techniki, zaawansowana specjalistyczna wiedza, epokowy wysiłek cywilizacji, którego zwieńczeniem będą loty kosmiczne oraz możliwość kolonizowania planet - wszystko to po to, aby ludzkość mogła obżerać się w fast-foodami i lizać się po genitaliach na innych planetach. Po to, żebyśmy mogli, jak szarańcza, eksploatować kolejne planety-ofiary...

Weź pod uwagę, że cywilizacja tą naturę jednak w karby bierze i tam gdzie cywilizacji najwięcej tam najmniej przejawów tej natury. Wystarczy pozwiedzać bogate państwa, albo takie szybko bogacące się. Od faweli przechodzi się do zgrabnych osiedli klasy średniej i hektarowych willi położonych na ranczach wielkości województw, w których nie uświadczysz faweli a ogrody udające naturalne krajobrazy.

Ludzie światli czynią sobie ziemię poddaną a nie zasraną.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a):
lumberjack napisał(a): Przepraszam, że się wtrącam, ale najszła mię refleksja natury filozoficznej - czy nie wydaje wam się trochę śmieszne, że cały ten rozwój nauki i techniki, zaawansowana specjalistyczna wiedza, epokowy wysiłek cywilizacji, którego zwieńczeniem będą loty kosmiczne oraz możliwość kolonizowania planet - wszystko to po to, aby ludzkość mogła obżerać się w fast-foodami i lizać się po genitaliach na innych planetach. Po to, żebyśmy mogli, jak szarańcza, eksploatować kolejne planety-ofiary...

Weź pod uwagę, że cywilizacja tą naturę jednak w karby bierze i tam gdzie cywilizacji najwięcej tam najmniej przejawów tej natury. Wystarczy pozwiedzać bogate państwa, albo takie szybko bogacące się. Od faweli przechodzi się do zgrabnych osiedli klasy średniej i hektarowych willi położonych na ranczach wielkości województw, w których nie uświadczysz faweli a ogrody udające naturalne krajobrazy.

Ludzie światli czynią sobie ziemię poddaną a nie zasraną.

Odpisałes całkiem nie na temat.  Uśmiech
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Weź pod uwagę, że cywilizacja tą naturę jednak w karby bierze i tam gdzie cywilizacji najwięcej tam najmniej przejawów tej natury. Wystarczy pozwiedzać bogate państwa, albo takie szybko bogacące się. Od faweli przechodzi się do zgrabnych osiedli klasy średniej i hektarowych willi położonych na ranczach wielkości województw, w których nie uświadczysz faweli a ogrody udające naturalne krajobrazy.

Ludzie światli czynią sobie ziemię poddaną a nie zasraną.

Może i tak. Ale załóżmy, że jesteśmy szympansią szarańczą, która zasrywa wszystko wokół, eksploatuje i przenosi się dalej. Załóżmy, że jesteśmy przekleństwem dla innych gatunków oraz dla środowiska tej i ewentualnie w przyszłości - innych planet.

Nawet jeśli, to co z tego? Nie wiem jak wy, ale ja lubię życie, lubię istnieć i eksploatować przeróżne surowce tak żeby bliskim żyło się dobrze. A jak komuś jest źle z byciem szympansią szarańczą, to zawsze może się zabić albo przynajmniej przestać rozmnażać na wzór skrajnych ekologów z Francji. Dlatego też mam nadzieję, że loty kosmiczne umożliwią w przyszłości ekspansję naszemu gatunkowi. Amen.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Może i tak. Ale załóżmy, że jesteśmy szympansią szarańczą, która zasrywa wszystko wokół, eksploatuje i przenosi się dalej. Załóżmy, że jesteśmy przekleństwem dla innych gatunków oraz dla środowiska tej i ewentualnie w przyszłości - innych planet.

Nawet jeśli, to co z tego? Nie wiem jak wy, ale ja lubię życie, lubię istnieć i eksploatować przeróżne surowce tak żeby bliskim żyło się dobrze. A jak komuś jest źle z byciem szympansią szarańczą, to zawsze może się zabić albo przynajmniej przestać rozmnażać na wzór skrajnych ekologów z Francji. Dlatego też mam nadzieję, że loty kosmiczne umożliwią w przyszłości ekspansję naszemu gatunkowi. Amen.

Mam podobnie. Ale czasami robię wysiłek umysłowy, próbując wczuć się w sytuację żaby, której zagrodzono asfaltem drogę do siedliska rozrodczego, wilka, któremu pokawałkowano teren łowny czy gęsi, do której się strzela dla zabawy.
I jakoś te cudeńka cywilizacji robią się jakieś takie ....

Ale przecież jest wporzo, jak stanowią równania pilastra.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
To ja mam inaczej. Odkąd przeczytałem, że im bogatszy rejon tym większa bioróżnorodność tym bardziej chce być bogaty. Dla dobra przyrody oczywiście.

lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): Weź pod uwagę, że cywilizacja tą naturę jednak w karby bierze i tam gdzie cywilizacji najwięcej tam najmniej przejawów tej natury. Wystarczy pozwiedzać bogate państwa, albo takie szybko bogacące się. Od faweli przechodzi się do zgrabnych osiedli klasy średniej i hektarowych willi położonych na ranczach wielkości województw, w których nie uświadczysz faweli a ogrody udające naturalne krajobrazy.

Ludzie światli czynią sobie ziemię poddaną a nie zasraną.

Może i tak. Ale załóżmy, że jesteśmy szympansią szarańczą, która zasrywa wszystko wokół, eksploatuje i przenosi się dalej. Załóżmy, że jesteśmy przekleństwem dla innych gatunków oraz dla środowiska tej i ewentualnie w przyszłości - innych planet.

Nawet jeśli, to co z tego? Nie wiem jak wy, ale ja lubię życie, lubię istnieć i eksploatować przeróżne surowce tak żeby bliskim żyło się dobrze. A jak komuś jest źle z byciem szympansią szarańczą, to zawsze może się zabić albo przynajmniej przestać rozmnażać na wzór skrajnych ekologów z Francji. Dlatego też mam nadzieję, że loty kosmiczne umożliwią w przyszłości ekspansję naszemu gatunkowi. Amen.

Nawet jak tak założę to i tak swój partykularny interes upatrywał bym w jak największym komforcie życia. I w ostateczności bym sobie został planetarnym grasantem. Na szczęście jednak szarańczyzm jest przejściowy. De facto pojawia się tam gdzie luksus zaczyna tanieć. Jak luksus staje się standardem to wtedy robimy sobie z okolicy Eden, mający nam zastąpić naturalny odruch, by wkurwienie odreagowywać poprzez rzucenie wszystkiego i wyjechanie w Bieszczady.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Nawet jak tak założę to i tak swój partykularny interes upatrywał bym w jak największym komforcie życia. I w ostateczności bym sobie został planetarnym grasantem. Na szczęście jednak szarańczyzm jest przejściowy. De facto pojawia się tam gdzie luksus zaczyna tanieć. Jak luksus staje się standardem to wtedy robimy sobie z okolicy Eden, mający nam zastąpić naturalny odruch, by wkurwienie odreagowywać poprzez rzucenie wszystkiego i wyjechanie w Bieszczady.

Oby jak najszybciej nadszedł ten cały luksus, bo niektórzy jeszcze w swoich łazienkach szczają do wiaderek, a niby mamy już XXI wiek i jeden z lepiej rozwiniętych krajów na świecie.
Odpowiedz
Trochę nowości pojawiło się ostatnio.

Chiny wystrzeliły rakietę z barki na morzu. Był to pierwszy taki start Chińskiej Narodowej Agencji Kosmicznej.

Podobno inżynierowie mają pewien pomysł jak uruchomić kreta, wiertło misji InSight, który utknął przy próbie wwiercenia się w marsjański grunt.

Poznaliśmy też datę kolejnego startu ciężkiego Falkona. Dwudziestego czwartego czerwca 23:30 planowany jest zapłon pierwszego nocnego startu tej rakiety.

A rzeczą najbardziej ekscytującą jest informacje od NASA, że otwiera ona MSK dla turystów! Dzienny koszt pobytu na orbicie będzie wynosił dziesiątki tysięcy dolarów. Cała wycieczka kilkadziesiąt milionów dolarów.

Wraz z tą informację, swoje oświadczenie opublikowała firma Bigelow Aerospace, która informuje, że zakupiła od SpaceX loty do MSK kapsułą Dragon! Są to cztery loty z czterema miejscami w każdym. Pobyty na stacji mają trwać od miesiąca do dwóch. Koszt biletu to około 52 mln dolarów.

Cytat:On Friday, June 7, 2019 Bigelow Space Operations (BSO) announced that last September of 2018 BSO paid substantial sums as deposits and reservation fees to secure up to four SpaceX launches to the International Space Station (ISS). These launches are dedicated flights each carrying up to four people for a duration of one to possibly two months on the ISS.

BSO is excited about NASA’s announcements last Friday. BSO has demonstrated its sincerity and commitment to moving forward on NASA’s commercialization plans for the ISS through the execution of last September’s launch contracts. BSO intends to thoroughly digest all of the information that was dispersed last week so that all opportunities and obligations to properly conduct the flights and activities of new astronauts to the ISS can be responsibly performed.

In these early times, the seat cost will be targeted at approximately $52,000,000 per person.

The next big question is when is this all going to happen? Once the SpaceX rocket and capsule are certified by NASA to fly people to the ISS, then this program can begin.

As you might imagine, as they say “the devil is in the details”, and there are many. But we are excited and optimistic that all of this can come together successfully, and BSO has skin in the game.

Robert T. Bigelow
President,
Bigelow Space Operations
Bigelow Aerospace

https://www.bigelowspaceops.com/flytotheiss.php

Hu, hu.  Duży uśmiech  Długo czekałem na taką informację.  Cwaniak
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Ciekawe na ile jest to straszenie, a na ile poważny problem. Chodzi o kumulację śmieci wokół Ziemi, które ponoć za ileś tam lat staną się tak liczne, że uniemożliwią loty kosmiczne.
Odpowiedz
Trwają przygotowania do uratowania eksperymentu, który miał wykonać Kret. Wkrótce ramię sondy ma podnieść osłonę HP3, której częścią jest Kret.

[Obrazek: 22517_PIA23277.gif]



https://mars.nasa.gov/news/8445/insights...te=insight





Cytat:Rusza konkurs na nazwy planet pozasłonecznych – wymyśl polską nazwę dla egzoplanety!

Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) wraz z Polskim Towarzystwem Astronomicznym (PTA) ogłaszają ogólnonarodowy konkurs na nazwy dla planety pozasłonecznej i jej gwiazdy. To część globalnej inicjatywy podjętej w ramach obchodów stulecia IAU – każdy kraj otrzymuje prawo nadania nazwy jednej gwieździe oraz krążącej wokół niej planecie. Swoje propozycje może zgłosić każdy – dowolna osoba, organizacja, szkoła lub instytucja.


Propozycje nazw przyjmowane są wyłącznie przez stronę internetową konkursu: www.iau100.pl/planety. Termin zgłaszania nazw mija 31 lipca 2019 r.

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/rus...gzoplanety
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
https://kosmonauta.net/2019/06/falcon-he...art-stp-2/

No i FH poleciał po raz kolejny. Przyznam, że całkowicie zapomniałem o tym starcie.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
No to jednak będę przypominał. Duży uśmiech Ale nie był zbyt interesujący (jakkolwiek zdjęcia obserwatorów wyszły super), bo ciemno wszędzie było. Ale pewną nowością jest to, że po raz pierwszy udało się złapać osłony ładunku wprost do siatki statku-łapacza.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Ale ciągle nie mogą dopracować lądowania na barce.
Kolejny raz chybili.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości