To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[zabawa] Wyjaśniamy niewyjaśnione
#1
Ostatnio jak rozmawiałem ze znajomymi, to dyskusja zeszła na laleczki voodoo i zaczęliśmy tłumaczyć, jak to działa. Moja teoria jako biologa:

Cebulki włosów zawierają DNA, które pod wpływem enzymów z wosku ulegają amplifikacji i cięciu. Cięcie to uwalnia specjalnego wirusa. Wirus ów jest niegroźny, infekcja zachodzi bezobjawowo, choć szybko się rozprzestrzenia. Każda kopia wirusa posiada specjalny gen letalny, nieaktywny. Aktywacja jego następuje, gdy wprowadzone do niego w odpowiednim miejscu sekwencja dawcy włosa zwiąże się z RNA żywiciela.

Uwaga - szpilka z brązu jest bardzo ważnym elementem rytuału. Miedź znajduje się w centrum aktywnym istotnego dla całego procesu enzymu.

Kumpel - informatyk z zapędami fizycznymi odwoływał się jakoś do komputerów kwantowych i sprzężenia kwantowego między włosem dawcy a samym dawcą. Nie wyłapałem jednak dokładnie o co chodzi.

No dobra - Wasze pomysły, nie tylko na voodoo...
Odpowiedz
#2
Kiedyś dziecko spytało mojego kolegę, jak sprawdzić, że światło biegnie szybciej niż dźwięk.
Drogie dziecko - odparł kolega - kiedy wyłączasz radio (stare lampowe) to najpierw gaśnie żaróweczka oświetlenia skali, a dopiero potem, po chwili zapada cisza.
c.b.d.u.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości