Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy prawa człowieka to obiekt wiary?
#21
Myślę, że prawa człowieka istotnie są kwestią wiary, tak samo jak każde inne zjawisko społeczne. Wierzymy w prawa człowieka. Wierzymy, że zabicie kogoś bez powodu jest złe. Wierzymy, że kradzież nam nie służy.

Ale czy to coś złego? lumber podał przykład prawa człowieka - wiara religijna. Moim zdaniem to nietrafne porównanie, ponieważ te prawa nie niosą ze sobą tego całego metafizycznego bagażu, który dostajemy razem z religią. Prawa człowieka to umowa społeczna, gwarantująca spokój i bezpieczeństwo. Oczywiście, myślenie, że prawa człowieka dostajemy razem z urodzeniem, że to rodzaj niezbywalnej części człowieczeństwa, które gwarantowane są nam raz na zawsze to pewna naiwność jednak same prawa nie są złe.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#22
forge napisał(a):2. Każdy ma równe podstawowe prawa i obowiązki <-to już chorze nie brzmi...

Tyle, że do tych podstawowych praw zalicza się np. prawo do głosowania, a to już chore. Nie powinno być tak, że byle żul Mietek, na niczym się nie znający, ma takie same prawa do decydowania o losach państwa co zasłużony dla kraju profesor.

grzanka napisał(a):Moim zdaniem to nietrafne porównanie, ponieważ te prawa nie niosą ze sobą tego całego metafizycznego bagażu, który dostajemy razem z religią.

To lepiej czy gorzej? Bo religia przynajmniej próbowała uzasadnić swoje nakazy. Próbowano dowodzić istnienia Boga będącego fundamentem zasad. A w przypadku PC żadnych prób uzasadnienia zasad nie ma...
Odpowiedz
#23
lumberjack napisał(a):To lepiej czy gorzej? Bo religia przynajmniej próbowała uzasadnić swoje nakazy. Próbowano dowodzić istnienia Boga będącego fundamentem zasad. A w przypadku PC żadnych prób uzasadnienia nie ma...
lol, to w przypadku PC fundamentem zasad jest człowiek Uśmiech
Odpowiedz
#24
Różnica polega na tym, że człowiek nie formułuje obiektywnie obowiązujących zasad, zatem zawsze skończy się na relatywizmie albo subiektywizmie moralnym.

A PC są spisane tak jakby miały mieć charakter obiektywny... jako sceptycy mamy prawo do zapytania "dlaczego te prawa są niezbywalne etc.".
Odpowiedz
#25
NoBody napisał(a):lol, to w przypadku PC fundamentem zasad jest człowiek Uśmiech
pewno!
tak jak w tym dowcipie:

Zebranie lokalnego oddziału KPSS na Czukotce. Atrakcją jest towarzysz, który właśnie powrocił z Moskwy. Inni Czukcze pytaja go:
- I czego się dowiedziałeś w Moskwie, Mekce naszej?
- Bardzo dużo, ale przede wszystkim trzech najważniejszych rzeczy:
Po pierwsze: że Marks i Engels to byli dwaj różni ludzie,
Po drugie: że socjalizm służy człowiekowi,
Po trzecie: sam tego człowieka widziałem.

Odpowiedz
#26
lumberjack napisał(a):Różnica polega na tym, że człowiek nie formułuje obiektywnie obowiązujących zasad, zatem zawsze skończy się na relatywizmie albo subiektywizmie moralnym.
hmm ... obiektywnie obowiązujące zasady, kojarzą mi się jedynie z prawami fizyki Uśmiech

lumberjack napisał(a):A PC są spisane tak jakby miały mieć charakter obiektywny...
aksjomaty libertariańskie, oraz konstytucja także Uśmiech

lumberjack napisał(a):jako sceptycy mamy prawo do zapytania "dlaczego te prawa są niezbywalne etc.".
mamy prawo ? uważam, że nie powinieneś mieć takiego prawa, wogóle tylko elita i jej potomstwo powinno mieć prawo do zadawania pytań ... Duży uśmiech

idiota napisał(a):pewno!
tak jak w tym dowcipie:

Zebranie lokalnego oddziału KPSS na Czukotce. Atrakcją jest towarzysz, który właśnie powrocił z Moskwy. Inni Czukcze pytaja go:
- I czego się dowiedziałeś w Moskwie, Mekce naszej?
- Bardzo dużo, ale przede wszystkim trzech najważniejszych rzeczy:
Po pierwsze: że Marks i Engels to byli dwaj różni ludzie,
Po drugie: że socjalizm służy człowiekowi,
Po trzecie: sam tego człowieka widziałem.
Duży uśmiech
Odpowiedz
#27
Cytat:mamy prawo ? uważam, że nie powinieneś mieć takiego prawa, wogóle tylko elita i jej potomstwo powinno mieć prawo do zadawania pytań ... :mrgreen:

Mamy możliwość, chciałem rzec. Oczko Język

Cytat:hmm ... obiektywnie obowiązujące zasady, kojarzą mi się jedynie z prawami fizyki Zdezorientowanymile:

No tak, ale poza tym ludzie dokonywali próby osiągnięcia uzasadnionej moralności. Bo czy nie lepiej psychicznie czułbyś się znając zasady, które są jasne i rzeczywiście niepodważalne? To byłaby wolność od wątpliwości. Od dyskusji na temat tego czy aborcja, eutanazja, kara śmierci etc. są moralnie dobre czy złe.
Odpowiedz
#28
Cytat:Tyle, że do tych podstawowych praw zalicza się np. prawo do głosowania, a to już chore. Nie powinno być tak, że byle żul Mietek, na niczym się nie znający, ma takie same prawa do decydowania o losach państwa co zasłużony dla kraju profesor.
Wiem. Ale na tym polega demokracja, że każdy może oddawać głos na człowieka, który wg niego najlepiej będzie go reprezentował w rządzie. A byle żul może być prawdziwym patriotą, a psorek zaplutym sukinsynem.

Wiesz, pewne parytety i zmiany w rządzie (bo ja wiem? wprowadzenie zmian, jakichś podziałów w samej instytucji ustawodawczej) by to wszystko jakoś ogarnęło. Ale jakie parytety byłyby potrzebne... Chyba otworzę o tym temat.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#29
lumberjack napisał(a):No tak, ale poza tym ludzie dokonywali próby osiągnięcia uzasadnionej moralności.
moralność można uzasadnić prawem silniejszego = większości.

lumberjack napisał(a):Bo czy nie lepiej psychicznie czułbyś się znając zasady, które są jasne i rzeczywiście niepodważalne?
niepodważalność jakiej oczekujesz od zasad to daleko posunięty idealizm ...
żeby zasadę można było uznać za niepodważalną nie odwołując się do prawa silniejszego, musiałaby ona spełniać pewien szczególny warunek:
  • nie może zaistnieć sytuacja w której zasada nie powinna obowiązywać, jeżeli taka sytuacja może zaistnieć, to zasadę tą można podważyć
prawa człowieka tego warunku nie spełniają:
prawo do życia vs aborcja
swoboda wyrażania ( wolność słowa ) vs propaganda rasistowska
prawo do prywatności vs niektóre działania policji

wątpię bym znalazł jakąś zasadę, która ten warunek by spełniała, nie mówiąc już o jej użyteczności :p

lumberjack napisał(a):To byłaby wolność od wątpliwości.
niemożliwe - solipsyzm, nihilizm. Poza tym większość jest wolna od wątpliwości Uśmiech

lumberjack napisał(a):Od dyskusji na temat tego czy aborcja, eutanazja, kara śmierci etc. są moralnie dobre czy złe.
są jednocześnie dobre i złe - dzięki temu mamy ( możemy mieć ) stabilny rozwój - każda z tych czynności w skrajnych postaciach ( totalny zakaz, totalne przyzwolenie ) przyspiesza wyginięcie gatunku ludzkiego:
  1. zakaz - poprzez przeludnienie oraz szybsze wyczerpywanie zasobów planety
  2. przyzwolenie - z wiadomych względów :p
tu możesz podważyć ważność przedłużenia istnienia gatunku ludzkiego, czy w miarę stabilnego rozwoju i zaproponować jakieś inne kryterium, wobec którego te czynności możnaby jakoś zaklasyfikować :p
Odpowiedz
#30
lumberjack napisał(a):Tyle, że do tych podstawowych praw zalicza się np. prawo do głosowania, a to już chore. Nie powinno być tak, że byle żul Mietek, na niczym się nie znający, ma takie same prawa do decydowania o losach państwa co zasłużony dla kraju profesor.
A kto będzie decydował o tym, kto jest żulem? Nie sądzisz, że jeżeli w społeczeństwie jest 2% żuli, to ich udział (wątpliwy) w wyborach nie będzie miał żadnego znaczenia. Jeśli będzie ich 60%, to społeczeństwo będzie miało władzę wartą siebie.

Sądzę, że Prawa człowieka to nie żaden "fantom" czy obiekt wiary, ponieważ jest to w istocie kodeks - udany lub mniej udany, zmieniający się w czasie, respektowany, bądź nie. Te prawa można wymienić jedno po drugim ułożone w listę i każde też można przynajmniej próbować uzasadniać.
Proponowana przez niektórych twórców PC ich niepodważalność wynika z chęci zbudowania czegoś na kształt konstytucji ludzkości, która powinna być brana pod uwagę przy prawotwórstwie poszczególnych krajów. Chodzi o to, by w każdym kraju człowiek był traktowany jak człowiek, a pies jak pies. Przypomnę, że prawa zwierząt też istnieją.

Ideą twórców praw człowieka było też zasypanie podziałów pomiędzy przeciwstawiającymi się sobie grupami ludzi: białymi i kolorowymi, wierzącymi i niewierzącymi, bogatymi i biednymi, dobrze urodzonymi i plebejuszami itp. Z mojego punktu widzenia to dobrze, ponieważ żyjąc w katolickim kraju mam w PC obronę przed zakusami religijnych fundamentalistów. Wolę mieć zagwarantowane prawo do sądu, niżby o moim losie miała decydować inkwizycja.

Prawa człowieka nie mają nadprzyrodzonego charakteru (jak boskie), nie mają też, moim zdaniem, charakteru "przyrodzonego". Myślę, że są to zwyczajne prawa, które ludzie nadali samym sobie, tyle, że w wymiarze globalnym.
Odpowiedz
#31
Cytat:Chodzi o to, by w każdym kraju człowiek był traktowany jak człowiek, a pies jak pies.

Na pewno? Bo mi się wydaje, że PC można interpretować jeszcze inaczej - jako wyraz dążeń Zachodu do ideologicznego i kulturowego podporządkowania sobie reszty świata. Europocentryzm i rasizm kulturowy się kłania.

Cytat: Myślę, że są to zwyczajne prawa, które ludzie nadali samym sobie, tyle, że w wymiarze globalnym.

Też tak myślę. Szkoda tylko, że te zwyczajne prawa określa się jakby były obiektywne, niepodważalne etc.
Odpowiedz
#32
Bart napisał(a):Zmieniłem Uśmiech

thx

sir_skiner napisał(a):nic, a nic? zadne prawo nie przyczyni sie do rozwoju wspolnoty jesli nie zostanie przez nia przyjete dobrowolnie, a skoro nie potrzebuje oparcia w czyms realnym, tylko wiara w slusznosc prawa moze je sankcjonowac.

Dobrowolnie? Przecież prawo jest zawsze narzucane, czy to w monarchii apodyktycznie, czy to w demokracji jako wypadkowa tarć interesów różnych grup. Większość społeczeństwa popiera karę śmierci i co jest taka w Polsce? Mimo to kraj się rozwija.

lumberjack napisał(a):Istnieje koncepcja, wedle której istnieją Prawa człowieka tak samo, jak istnieje koncepcja, wedle której istnieje Bóg. Opowiadanie się za jedną i drugą koncepcją jest oparte na wierze.

Moim zdaniem mylisz przekonania z wiarą. Wiara jest czymś na co nie potrzeba przecież dowodów. Tymczasem, np. w Ameryce po atakach terrorystycznych powstało społeczne przyzwolenie na ograniczenie w praw człowieka, ponieważ wg nich w tym kształcie się nie spełniały. Więc co to ma wspólnego z ślepą wiarą?

lumberjack napisał(a):Wierzyć to można w różne wartości. Ich wyznawanie zwie się moralnością. W Prawa człowieka wierzy się w ten sam sposób w jaki katolicy wierzą w dekalog.
Powyżej dowód, że to nieprawda. Ludzie mają swoje przekonania, poglądy, którymi można co prawda manipulować, jednak to nie wiara.

lumberjack napisał(a):Z tego, że istnieje dekalog nie wyciągamy wniosku, że powinniśmy mu się podporządkować i zacząć czcić dzień święty. To samo tyczy się Praw człowieka - każą nam np. uważać, że wszyscy ludzie są równi, co jest wg mnie strasznym idiotyzmem i wcale nie zamierzam temu przyklaskiwać.

Albo pozwalają nam na pisanie bezkarnie idiotycznych postów na forach, zamiast zapierdalać jako niewolnicy w kamieniołomach. :]
O prawach człowieka można sobie dyskutować, kształtować je. Czy w wierze można sobie pozwolić na twierdzenie "usuńmy ducha świętego i Boga ojca, bo jakoś nie pasują mi do monoteizmu"? :p

lumberjack napisał(a):Też tak myślę. Szkoda tylko, że te zwyczajne prawa określa się jakby były obiektywne, niepodważalne etc.

A jakie prawa nie są tak nadawane? Cały sens w tym żeby miały chociaż sprawiać takie wrażenie.
Give me your lips for just a moment,
And my imagination will make that moment live.
Give me what you alone can give,
A kiss to build a dream on.
Odpowiedz
#33
Cytat:Wiara jest czymś na co nie potrzeba przecież dowodów.
To czemu teiści stworzyli tak wiele odmian dowodów kosmologicznych, ontologicznych, praktycznych etc.?

Cytat:Wiara jest czymś na co nie potrzeba przecież dowodów
A na Prawa Człowieka potrzeba? Przecież bez dowodów je właśnie przyjęto.

Chyba, że je udowodniono. Jeśli tak to udowodnij mi, czemu wszyscy ludzie powinni mieć prawo do głosowania. W jaki sposób udowodniono ten nakaz.

Cytat:Moim zdaniem mylisz przekonania z wiarą.
Nie. Przekonanie, że istnieją Prawa Człowieka (w sensie, że mają/powinny mieć moc obowiązującą) jest oparte dokładnie na wierze. Jeśli uważasz inaczej, to wykaż, że opiera się na wiedzy. Gdzie i jak mogę znaleźć wiedzę na temat tego, że Prawa Człowieka istnieją obiektywnie?

Cytat:Tymczasem, np. w Ameryce po atakach terrorystycznych powstało społeczne przyzwolenie na ograniczenie w praw człowieka, ponieważ wg nich w tym kształcie się nie spełniały. Więc co to ma wspólnego z ślepą wiarą?
Zasady katolickie też się zmieniały (ksiądz kiedyś mógł mieć kobietę, teraz nie może). Czy to znaczy, że nie są oparte na wierze?

Cytat:Czy w wierze można sobie pozwolić na twierdzenie "usuńmy ducha świętego i Boga ojca, bo jakoś nie pasują mi do monoteizmu"?
Cały postjezusowy antyk to dyskusje na tego typu tematy.

Cytat:Ludzie mają swoje przekonania, poglądy, którymi można co prawda manipulować, jednak to nie wiara.
Na czym się zatem opierają PC?

Cytat: zamiast zapierdalać jako niewolnicy w kamieniołomach. :-]

Ludzie i tak zapierdalają jak niewolnicy (tzw. prawo do darmowej edukacji, darmowego leczenia itd. Duży uśmiech), bo oddają państwu 70% swoich zarobków. :]
Odpowiedz
#34
Cały problem bierze się z tego, że ludzie mimo że nie mają do tego predyspozycji, pragną być stuprocentowo racjonalni.
Częstym argumentem przeciw ateizmowi jest np. "to gdzie Wy macie odniesienie moralne? ja się odwołuje do Boga, a Wy?". Bogiem uzasadnia się normy moralne, ale czym uzasadnić prawa człowieka? Tu jest problem, bo przecież taki profesor Osiatyński nie powie "to jest kompletnie irracjonalne, nie można ich racjonalnie uzasadnić". Zamiast tego serwuje koszmarne bzdury takie jak zacytowałeś, byle tylko dać ułudę, pozory fylozofycznego uzasadnienia.
Prawa człowieka nie mają żadnego innego uzasadnienia oprócz praktycznego.
Odpowiedz
#35
Głupi Jaś napisał(a):Mam wrażenie, że lumberjack trochę inaczej rozumie słowo irracjonalny niż pozostali dotychczasowi uczestnicy dyskusji. Kiedy on pisze, że jakiś pogląd jest irracjonalny rozumie przez to, że nie został on uzasadniony i nie ma na jego temat ani złego ani dobrego zdania, podczas gdy pozostali za pogląd irracjonalny uważają pogląd nieuzasadniony. Ot tak subtelna różnica znaczeń jak pomiędzy "poglądem nie uzasadnionym" i "poglądem nieuzasadnionym". W pierwszym przypadku pogląd być może uzasadnienie ma, ale nie zostało ono przedstawione, zaś w drugim pogląd po prostu nie ma uzasadnienia. Z drugiej strony, choć nie jestem prawnikiem i tu mogę się mylić, lumberjack źle zrozumiał cytat w tym co tu jest napisane nie chodzi o to, że prawa człowieka są nie uzasadnione lub nawet nieuzasadnione, tylko jest to opis pewnej konstrukcji prawa, w której zapisania nie wymagają prawa człowieka tylko ich ograniczenia.

von.grzanka napisał(a):Myślę, że prawa człowieka istotnie są kwestią wiary, tak samo jak każde inne zjawisko społeczne. Wierzymy w prawa człowieka. Wierzymy, że zabicie kogoś bez powodu jest złe. Wierzymy, że kradzież nam nie służy.

Ale czy to coś złego? lumber podał przykład prawa człowieka - wiara religijna. Moim zdaniem to nietrafne porównanie, ponieważ te prawa nie niosą ze sobą tego całego metafizycznego bagażu, który dostajemy razem z religią. Prawa człowieka to umowa społeczna, gwarantująca spokój i bezpieczeństwo. Oczywiście, myślenie, że prawa człowieka dostajemy razem z urodzeniem, że to rodzaj niezbywalnej części człowieczeństwa, które gwarantowane są nam raz na zawsze to pewna naiwność jednak same prawa nie są złe.

lumberjack napisał(a):Tyle, że do tych podstawowych praw zalicza się np. prawo do głosowania, a to już chore. Nie powinno być tak, że byle żul Mietek, na niczym się nie znający, ma takie same prawa do decydowania o losach państwa co zasłużony dla kraju profesor.



To lepiej czy gorzej? Bo religia przynajmniej próbowała uzasadnić swoje nakazy. Próbowano dowodzić istnienia Boga będącego fundamentem zasad. A w przypadku PC żadnych prób uzasadnienia zasad nie ma...

zielony napisał(a):A kto będzie decydował o tym, kto jest żulem? Nie sądzisz, że jeżeli w społeczeństwie jest 2% żuli, to ich udział (wątpliwy) w wyborach nie będzie miał żadnego znaczenia. Jeśli będzie ich 60%, to społeczeństwo będzie miało władzę wartą siebie.

Sądzę, że Prawa człowieka to nie żaden "fantom" czy obiekt wiary, ponieważ jest to w istocie kodeks - udany lub mniej udany, zmieniający się w czasie, respektowany, bądź nie. Te prawa można wymienić jedno po drugim ułożone w listę i każde też można przynajmniej próbować uzasadniać.
Proponowana przez niektórych twórców PC ich niepodważalność wynika z chęci zbudowania czegoś na kształt konstytucji ludzkości, która powinna być brana pod uwagę przy prawotwórstwie poszczególnych krajów. Chodzi o to, by w każdym kraju człowiek był traktowany jak człowiek, a pies jak pies. Przypomnę, że prawa zwierząt też istnieją.

Ideą twórców praw człowieka było też zasypanie podziałów pomiędzy przeciwstawiającymi się sobie grupami ludzi: białymi i kolorowymi, wierzącymi i niewierzącymi, bogatymi i biednymi, dobrze urodzonymi i plebejuszami itp. Z mojego punktu widzenia to dobrze, ponieważ żyjąc w katolickim kraju mam w PC obronę przed zakusami religijnych fundamentalistów. Wolę mieć zagwarantowane prawo do sądu, niżby o moim losie miała decydować inkwizycja.

Prawa człowieka nie mają nadprzyrodzonego charakteru (jak boskie), nie mają też, moim zdaniem, charakteru "przyrodzonego". Myślę, że są to zwyczajne prawa, które ludzie nadali samym sobie, tyle, że w wymiarze globalnym.

Wookie napisał(a):Cały problem bierze się z tego, że ludzie mimo że nie mają do tego predyspozycji, pragną być stuprocentowo racjonalni.
Częstym argumentem przeciw ateizmowi jest np. "to gdzie Wy macie odniesienie moralne? ja się odwołuje do Boga, a Wy?". Bogiem uzasadnia się normy moralne, ale czym uzasadnić prawa człowieka? Tu jest problem, bo przecież taki profesor Osiatyński nie powie "to jest kompletnie irracjonalne, nie można ich racjonalnie uzasadnić". Zamiast tego serwuje koszmarne bzdury takie jak zacytowałeś, byle tylko dać ułudę, pozory fylozofycznego uzasadnienia.
Prawa człowieka nie mają żadnego innego uzasadnienia oprócz praktycznego.

@ lumberjack - to nie jest definicja prawnicza. odnośnie żuli - objawia się tu problem, który już ktoś wskazał - jak ocenić kto jest żulem. a jak już wykluczymy żuli, to może jeszcze wykluczymy meneli? a potem nieprawomyślących?

@ von. grzanka - ładnie napisane to o umowie społecznej i naiwności. z tym się zgodzę.

@ zielony - piękna myśl i zgadzam się z nią.

@ Wookie - słusznie Wookie. prawo nie potrzebuje i nie powinno szukać żadnego uzasadnienia poza praktycznością zastosowanego rozwiązania.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#36
lumberjack napisał(a):Gdzie i jak mogę znaleźć wiedzę na temat tego, że Prawa Człowieka istnieją obiektywnie?
:roll: oczywiście, że prawa człowieka istnieją obiektywnie, o np. tutaj:
http://www.ohchr.org/EN/UDHR/Pages/Langu...LangID=pql

no chyba, że posługujesz się innym pojęciem istnienia, albo uważasz, że to nie są prawa człowieka ...
http://plato.stanford.edu/entries/rights...#ExiHumRig
Cytat:The most obvious way in which human rights exist is as norms of national and international law created by enactment and judicial decisions. At the international level, human rights norms exist because of treaties that have turned them into international law. For example, the human right not to be held in slavery or servitude in article 4 of the European Convention and in article 8 of the International Covenant on Civil and Political Rights exists because these treaties establish it. At the national level, human rights norms exist because they have through legislative enactment, judicial decision, or custom become part of a country's law. For example, the right against slavery exists in the United States because the 13th Amendment to the U.S. Constitution prohibits slavery and servitude. When rights are embedded in international law we speak of them as human rights; but when they are enacted in national law we more frequently describe them as civil or constitutional rights. As this illustrates, it is possible for a right to exist within more than one normative system at the same time.

Wookie napisał(a):Prawa człowieka nie mają żadnego innego uzasadnienia oprócz praktycznego.
lumberjack chyba postuluje, że nie mają żadnego uzasadnienia :p
Odpowiedz
#37
nobody napisał(a)::roll: oczywiście, że prawa człowieka istnieją obiektywnie, o np. tutaj:
http://www.ohchr.org/EN/UDHR/Pages/L...spx?LangID=pql

Nie o to mi chodzi. Równie dobrze mógłbyś pokazać Biblię na dowód tego, że dekalog istnieje. Chodzi mi o to czy taki dekalog uzasadniony jest czymś więcej* niż wiarą i siłą.

*Jakąś argumentacją merytoryczną.
Nie jest i o to samo chodziło mi w kwestii PC.

Hmm... po prostu nietrafnie wyraziłem się w miejscu, które zacytowałeś...

Wookie napisał(a):Tu jest problem, bo przecież taki profesor Osiatyński nie powie "to jest kompletnie irracjonalne, nie można ich racjonalnie uzasadnić". Zamiast tego serwuje koszmarne bzdury takie jak zacytowałeś, byle tylko dać ułudę, pozory fylozofycznego uzasadnienia.

Dokładnie...
Odpowiedz
#38
lumberjack napisał(a):Nie o to mi chodzi. Równie dobrze mógłbyś pokazać Biblię na dowód tego, że dekalog istnieje. Chodzi mi o to czy taki dekalog uzasadniony jest czymś więcej* niż wiarą i siłą.
dla mnie prawa dekalogu jak i prawa człowieka istnieją,
uzasadnienie ( praktyczne, nie filozoficzne :p, dla mnie wystarczające ) dlaczego prawa człowieka zostały stworzone - masz w preambule powszechnej deklaracji praw człowieka z 1948 roku, zdania zaczynające się od ZWAŻYWSZY, m.in.:
Cytat:ZWAŻYWSZY, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności od strachu i nędzy,

ZWAŻYWSZY, że konieczne jest zawarowanie praw człowieka przepisami prawa, aby nie musiał - doprowadzony do ostateczności - uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi,
problem w tym, że te prawa są wymierzone w państwa i ich rządy, więc nie można od nich wymagać by je egzekwowały ( kto siebie karze za nie przestrzegania prawa ? :p )
Odpowiedz
#39
Wookie napisał(a):Prawa człowieka nie mają żadnego innego uzasadnienia oprócz praktycznego.

Te prawa to najgłupszy wymysł człowieka. W cywilizowanych rejonach nie jest konieczne formułowanie takich praw, a dyktatorzy w mniej cywilizowanych i tak będą sobie nimi dupę wycierać. Kto na tym natomiast skorzysta? Na przykład więźniowie. Albo zbrodniarze. Islamscy fanatycy mogą odrzynać białym głowy i wpierdalać w ich wieżowce samolotami pełnymi pasażerów, ponieważ są jebniętymi fanatykami. Jednak podczas działań wojennych wymierzonych w tych fanatyków, jeżeli tylko złamie się któreś z tych "praw" (choćby był to tylko wypadek) automatycznie machina prawnicza niszczy "winnego", oczernia całą kampanię wojenną, i podburza dekadenckie masy, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej opłakiwały śmierć swoich bliskich, zamordowanych przez fanatyków. Śmieszne.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#40
Cytat:Te prawa to najgłupszy wymysł człowieka. W cywilizowanych rejonach (...)

Te prawa wlasnie swiadcza o tym ze jestesmy cywilizowanym rejonem a nie banda jebnietych fanatykow. Przynajmniej na papierze.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości