Liczba postów: 4
Liczba wątków: 0
Dołączył: 09.2010
Reputacja:
0
Eraden napisał(a):A jak mierzono stopnie NDE? Też mieli specjalną tabelkę? :lol2:
Rozumiem, że wszystko bazuje na tym co pacjent powie. A to co powie oczywiście zależy w co wierzy i jak mocno. Wspaniały przykład pokazuje jaki wpływ ma wiara i edukacja.
Logicznie rzecz ujmując. Czym bardziej ktoś wierzy w cuda tym większa ułuda, że ich doświadczył, a w swoim towarzystwie wierzących w paranormalne będzie wręcz bohaterem!
"Głębokość" przeżycia bazowała na opisie dokonanym przez daną osobę,jedni zwyczajnie "widzieli" więcej niż inni ale nie ze względu na "wiarę" a inne czynniki,jak wspominałem niektórzy prześzli na atezim bo nic nie widzieli inni
i vice versa.
Liczba postów: 79
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2010
Reputacja:
0
Podtrzymuję swoją opinię. Badanie było całkowicie subiektywne i niemożliwe jest póki co wyników subiektywnych. Są to wyniki niesatysfakcjonujące większą część społeczeństwa.
New Age ostatnio wręcz na siłę chce udowodnić, że ich mongolskie teorie są prawdziwe, a co śmieszniejsze Chrześcijaństwo to czary mary zaczyna nazywać wiarą.
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: 02.2012
Reputacja:
0
18.02.2012, 17:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2012, 17:52 przez Rojza Genendel.)
Wiele przesądów i mitów łączy się ze śmiercią, jednak jest ona nieuchronna i wcześniej czy później dopadnie każdego z nas. Można sobie zrobić test, który pomaga w przybliżeniu kiedy można się jej spodziewać. Składa on się z 38 pytań i bierze różne czynniki pod uwagę, Jednak bez względu na to ile nam zostanie życia warto je tak przewartościować żeby żyć lepiej, pełniej i radośniej. W końcu życie mamy tylko jedno, więc przeżyjmy go jak najlepiej (...) A czy istnieje życie po śmierci. Któż to wie?
Liczba postów: 171
Liczba wątków: 5
Dołączył: 02.2012
Reputacja:
0
Jestem przekonany o nieistnieniu nad materialnej inteligentnej formy życia jaka byłoby tzw. "życie pozagrobowe". Przede wszystkim, jak zawsze w tego typu dyskusjach, nastąpiło dość niewygodne przeważenie dowodu oraz samego rozumienia tego pojęcia. Już wyjaśniam o co mi chodzi. Otóż hipoteza braku życia pozagrobowego nie jest hipotezą, twierdzeniem, czy czymkolwiek; jest to BRAK jakiegokolwiek założenia co do istnienia naszych pośmiertnych niematerialnych losów. Być może ktoś z forumowiczów biegły w logice mnie tutaj poprawi - dowód jest po stronie dowodzących teorii. To znaczy, że ja będąc na stanowisku całkowicie obojętnym powinienem mieć przedstawiony dowód/twierdzenie na COŚ co miałoby nijako zaistnieć.
To pierwszy -NIE PO MOJEJ STRONIE! - problem w tego typu dyskusjach - Ja z mojej strony, nie zakładam absolutnie niczego, co maiło by zachwiać, być niezgodne, wyjść poza świat, czy też prawa fizyczne, namierzane w powtarzalny sposób. Dowód, więc teza o życiu pozagrobowym -niematerialnym, nienamierzanym, "metafizycznym", powinien spoczywać po stronie, powiedzmy, zwolenników tego założenia.
Dugi problem, przynajmniej w mojej subiektywnej ocenie, jest to problem pewnego zdefiniowania tematu. To znaczy - CZYM miało by być życie pozagrobowe, życie wieczne ! Samo słowo wieczne wg. mnie jest ciężkie to przetrawienia dla ograniczonego ludzkiego umysłu. Sama FORMA, czy też BRAK formy tego "życia" jest też zastanawiający - ponieważ w powyższym założeniu nie ma jasnej definicji tego samego założenia.
Mam nadzieję znaleźć na tym forum kilka dobrych odpowiedzi, więc czekam na dalsze posty.
Liczba postów: 165
Liczba wątków: 1
Dołączył: 03.2012
Reputacja:
0
28.03.2012, 06:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2012, 16:37 przez Socjopapa.)
Teh napisał(a):Mam jeszcze jedno pytanie do mądrzejszych ode mnie.
Skoro dusza nie potrzebuje oczu, żeby widzieć, uszu, żeby słyszeć, mózgu, żeby pamiętać, mózgu, żeby myśleć, mózgu, żeby mieć świadomość...
Dlaczego my tego wszystkiego potrzebujemy, skoro jest to... niepotrzebne?
Po co ktoś męczył się ze stworzeniem tego wszystkiego, skoro można tak samo, a bez tego?
Zastanawia mnie to i dziwi.
Religia mówi po co jest ciało i zycie tutaj. Weź się doucz i stawiaj pytania na wyższym poziomie, takim jakiego nie mozna się dowiedzieć z dostępnych żródeł, bo obrażasz rozum.
Bachus napisał(a):tu nie chodzi o zabawę w ironię (ale przyzwyczajaj się, to tutaj powszechne), tylko o to że takich tekstów to czytaliśmy tutaj dziesiątki tysięcy - dlatego podawanie takich przykładów jako "dowodów" jest dla stałych forumowiczów co najmniej nieprzekonujące. Mówisz, ze "coś w tym jest", my natomiast jesteśmy pewni bez żadnych wątpliwości, że nie ma, ponieważ nie ma pozytywnego dowodu by sądzić, że jest inaczej.
To poczytaj św. Tomasza, albo dogmatykę Kościoła i znajdź błąd w racjonalnym myśleniu.
Ratzinger prowadził przez dwa lata dialog z Habermasem i połozył go na łopatki na gruncie racjonalizmu, ani razu nie powołując się na Boga. Oto wyższość rozumu nad ślepą wiarą ateisty.
Filozofia głupcze.
Każdy skutek ma przyczynę.
Liczba postów: 381
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2012
Reputacja:
0
corrigenda napisał(a):To poczytaj św. Tomasza, albo dogmatykę Kościoła i znajdź błąd w racjonalnym myśleniu.(...)
Filozofia głupcze.
Święty Tomasz to m. in uważał że embrion męski dostaje duszę w 40 dniu, a kobiecy w 80 tym, a bierze się on z uszkodzonego nasienia i wiatrów wilgotnych. Popierał też karę śmierci za wyznawanie poglądów innych niż katolickie. (Por summa teologiczna) :
Heretycy popełniają grzech, z powodu którego zasłużyli sobie nie tylko na to, by zostali karą klątwy wyłączeni z Kościoła, lecz także usunięci ze świata karą śmierci. O wiele bowiem cięższą zbrodnią jest psuć wiarę, która daje życie dla duszy, niż fałszować pieniądze, które służą życiu doczesnemu. Skoro więc świeccy władcy z miejsca sprawiedliwie karzą fałszerzy pieniędzy i innych złoczyńców karą śmierci, tym bardziej heretyków można z miejsca, skoro tylko udowodni się im winę herezji, nie tylko ukarać klątwą, ale także sprawiedliwie uśmiercić. Ze strony zaś Kościoła jest miłosierdzie troszczące się o nawrócenie błądzących; stosownie do nauki Apostoła nie potępia się ich od razu, lecz dopiero: „po pierwszym i drugim upomnieniu”; po tym zaś skoro heretyk nadal trwa w uporze, straciwszy nadzieję w jego nawrócenie, mając na uwadze zbawienie innych, Kościół karą klątwy wyklucza go z swojego łona i następnie zostawia go sądownictwu świeckiemu, by przezeń był usunięty ze świata karą śmierci. Mówi przecież Hieronim*: "Trzeba odciąć zgangrenowane członki i usunąć z trzody parszywą owcę, aby cały dom nie spłonął, nie popsuła się cała masa, nie zaraziło się całe stado, nie zginęła cała trzoda"
* - Adversus haereses.
Cytat:Religia mówi po co jest ciało i zycie tutaj.
Super, ale która - bo poglądy są różne. Katolicka wciąż ma problem z wieloma kwestiami, jak np. tą gdzie idą po śmierci dusze nieochrzczonych noworodków. Zmieniała również pogląd na to kiedy człowiek otrzymuje duszę - kiedyś było to w 40/80 dni, a od XIX wieku - w chwili poczęcia (rozumiem - zapłodnienia). Jest to kłopot, bo zapłodnienie to proces, a w dodatku zygota lubi się podzielić na dwie albo trzy, a potem znów połączyć w jedną.
Niestety istotnie wielu ludziom, jak np. mnie trudno wytłumaczyć, po co człowiek ma ciało którego zasadniczą część zajmuje rura do jedzenia, i za przeproszeniem srania, skoro ma nieśmiertelną duszę. W problem genezy zła wdawać się nie będę. Trudno mi jednakowoż uwierzyć, aby przed grzechem pierworodnym ciało ludzkie funkcjonowało inaczej, a kobiety "nie czuły bólu rodzenia". Hipoteza adama jako wielkiego nowotworu (nowa nauka o telomerazach) mnie nie przekonuje, a skoro ciało ludzkie powstało jako nieśmiertelne i doskonałe, to po co mu zęby, kiszki, źle zbudowana miednica, mechanizmy starzenia się... Oczywiście w obecnej dogmatyce katolickiej to chyba metafora czegoś, już nie nadążam. Czy też ludzie byli nieśmiertelni przed upadkiem, i nie jako doskonali ?
<dl><dd>На границе тучи ходят хмуро</dd><dd>Край суровый тишиной объят</dd><dd>У высоких берегов Амура</dd><dd>Часовые Родины стоят</dd></dl>
Liczba postów: 165
Liczba wątków: 1
Dołączył: 03.2012
Reputacja:
0
chireadan napisał(a):Święty Tomasz to m. in uważał że embrion męski dostaje duszę w 40 dniu, a kobiecy w 80 tym, a bierze się on z uszkodzonego nasienia i wiatrów wilgotnych. Popierał też karę śmierci za wyznawanie poglądów innych niż katolickie. (Por summa teologiczna) :
Super, ale która - bo poglądy są różne. Katolicka wciąż ma problem z wieloma kwestiami, jak np. tą gdzie idą po śmierci dusze nieochrzczonych noworodków. Zmieniała również pogląd na to kiedy człowiek otrzymuje duszę - kiedyś było to w 40/80 dni, a od XIX wieku - w chwili poczęcia (rozumiem - zapłodnienia). Jest to kłopot, bo zapłodnienie to proces, a w dodatku zygota lubi się podzielić na dwie albo trzy, a potem znów połączyć w jedną.
Niestety istotnie wielu ludziom, jak np. mnie trudno wytłumaczyć, po co człowiek ma ciało którego zasadniczą część zajmuje rura do jedzenia, i za przeproszeniem srania, skoro ma nieśmiertelną duszę. W problem genezy zła wdawać się nie będę. Trudno mi jednakowoż uwierzyć, aby przed grzechem pierworodnym ciało ludzkie funkcjonowało inaczej, a kobiety "nie czuły bólu rodzenia". Hipoteza adama jako wielkiego nowotworu (nowa nauka o telomerazach) mnie nie przekonuje, a skoro ciało ludzkie powstało jako nieśmiertelne i doskonałe, to po co mu zęby, kiszki, źle zbudowana miednica, mechanizmy starzenia się... Oczywiście w obecnej dogmatyce katolickiej to chyba metafora czegoś, już nie nadążam. Czy też ludzie byli nieśmiertelni przed upadkiem, i nie jako doskonali ?
Co do tego kiedy embrion dostaje duszę podejrzewam, że to jeden z wielu tekstów w necie powołujących się na Tomasza, ale sfałszowanych, jak te o kobietach. Internauci, którzy mieli Summę na półce sprawdzili podane żródła i wyrażnie teksty się różniły.
Podawaj dokładnie żródło cytatu, by każdy mógł sprawdzić.
Jak chodzi o karę śmierci weź pod uwagę, że ta cywilizacja którą zbudowali katolicy była kiedyś chrześcijańska i miała się dobrze i szczęśliwie, rozwijała się, budowała naukę, uniwersytety i sztukę. Jesli niedoskonali ludzie budują, cywilizacja nie może być doskonała, ale ta była najlepsza z wszystkich dotychczasowych i długo nie poddawała się w wojnach, aż kontestacja podstawywych wartości rozłozyła ją od środka. Walcząc w wojnach obronnych też zabijaliśmy, bo broniliśmy nie własnego tyłka, ale cywilizacji właśnie, która była naszym domem. O cywilizacji stanowią jej wartości duchowe, nie materialne. Obecny kryzys jest przede wszystkim kryzysem duchowym, materialny to konsekwencja. Niedługo nastanie głód i ludzie będą umierać. Który ateista się nad nimi zlituje?
Po co człowiekowi ciało? Religie mówią, że przed grzechem pierworodnym człowiek miał ciało mistyczne (uwielbione), nieśmiertelne, jak zmartwychwstały Chrystus, który jadł, pił, ale przenikał ściany.
Można w to wierzyć i to badać, albo to odrzucić i zyć jak inteligentna świnia, która trzyma się blisko koryta i kombinuje, jak odepchnąć inne świnie-kombinuje inteligentnie, więc jak chlania będzie mało, to i zabije.
Każdy skutek ma przyczynę.
Liczba postów: 355
Liczba wątków: 85
Dołączył: 02.2009
Reputacja:
0
Nie wiem czy jest JAKIS sens polemizowac z taka opinia, ale wyzywanie ludzi o innej opinii od inteligentnych swin wydaje mi sie obrazliwe.
< btw, skoro sciany przenikal, to jedzenie tez pewnie przez niego przenikalo... w te albo we wte ( jak mawia pewien menel ) TRZEBA SIE TRZYMAC KTOREJS WERSJI JAK PIJANY SCIANY >
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2013
Reputacja:
0
Polecam książkę Ť Piekło istnieje? Nowe fakty ť - jest to propozycja dla osób które interesują się życiem po śmierci.Z pewnością każdego z nas albo większość interesuje ten temat. Jest to książka oparta na losach ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną i nie bali się się o tym opowiedzieć - w książce znajduje się dużo fotografii pokazujących zachowanie ludzi w czasie reanimacji.Każdemu z nas towarzyszy strach przed śmiercią i tym co będzie dalej - czy istnieje piekło ? Książkę znajdziecie na http://org-epost.com/pk/book5895374512.php
Autorem książki jest Robert Ruhra - zapraszam do lektury wszystkich którzy chcą rozwiązać zagadkę życia po śmierci
Liczba postów: 1,356
Liczba wątków: 12
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
0
sabina71 napisał(a):Polecam książkę Ť Piekło istnieje? Nowe fakty ť - jest to propozycja dla osób które interesują się życiem po śmierci.Z pewnością każdego z nas albo większość interesuje ten temat. Jest to książka oparta na losach ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną i nie bali się się o tym opowiedzieć - w książce znajduje się dużo fotografii pokazujących zachowanie ludzi w czasie reanimacji.Każdemu z nas towarzyszy strach przed śmiercią i tym co będzie dalej - czy istnieje piekło ? Książkę znajdziecie na http://org-epost.com/pk/book5895374512.php
Autorem książki jest Robert Ruhra - zapraszam do lektury wszystkich którzy chcą rozwiązać zagadkę życia po śmierci
A ja polecam lekturę dot. najnowszych odkryć w dziedzinie neurobiologii, a nie tych intelektualnych harlequinów.
Na początek ten wywiad: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4354
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 1
Dołączył: 01.2013
Reputacja:
8
kronopio napisał(a):A ja polecam lekturę dot. najnowszych odkryć w dziedzinie neurobiologii, a nie tych intelektualnych harlequinów.
Na początek ten wywiad: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4354
Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program „Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcji i absurdzie wiary.
Jakie to są niebezpieczeństwa wynikające z wiary?
Czy tytuł nie jest zbyt sugestywny? Przecież są to tylko próby wyjaśnienia zjawisk.
Nie szkoda im kasy na tego typu propagandę? W Holandii prawie nikt nie praktykuje.
Liczba postów: 1,047
Liczba wątków: 9
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
0
Katol napisał(a):W Holandii prawie nikt nie praktykuje.
Oprócz islamskich terrorystów
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 1
Dołączył: 01.2013
Reputacja:
8
kronopio napisał(a):A ja polecam lekturę dot. najnowszych odkryć w dziedzinie neurobiologii, a nie tych intelektualnych harlequinów.
Na początek ten wywiad: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4354
Czy mógłbyś wskazać mi jakieś zródło dot.najnowszych odryć w dziedzinie neurobiologii? No chyba ze masz na myśli tych holenderskich naukowców.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
masximus9800 napisał(a):Wow. Widzę że niezły poziom macie tutaj na forum. W sumie to sie nie spodziewałem tego , że najpierw zostanę wyśmiany (tym bardziej że to mój pierwszy post tutaj). Problem użytkownika marcinp polega na tym ze najpierw założył sobie że jego ateistyczna wizja świata jest jedyną słuszną i prawdziwą a jako że to co napisałem stoi z nią w sprzeczności to założył sobie że musi być nieprawda - więc mnie wyśmiał. Witam na forum ateista. Też niedługo tutaj jestem i wprowadziłabym do regulaminu jeszcze jeden punkt- nie mówimy do siebie w trzeciej osobie.
Staram się tego unikać , chociaż nie zawsze mi się udaję.
http://www.fakt.pl/Relacja-lekarza-ktory...814,1.html
Jestem teraz w trakcie czytania wywiadu z Wojciechem Eichelbergerem - słowa diagnoza prawda. Opisuje ciekawe przypadki:"zdrowy bardzo głośny trzytaktowy cwał" mięsień sercowy zamiera z powodu znacznego uszkodzenia. Pacjent jednak zdrowieje bo zinterpretował słowa pozytywnie co spowodowało znaczna poprawę zdrowia. Wszystkich wrażeń związanych z tzw życiem po życiu fizjolodzy i neurolodzy upatrują w w zjawiskach związanych z budową mózgu, a nie jest on tylko zbiorowiskiem komórek nerwowych i nie jest oddzielony od ciała. Na pewno temat ten jest otwarty i warty badania. Jeżeli dola kogos jest to obietnica życia wiecznego- no cóż- mamy prawo wierzyć we wszystko.
Liczba postów: 1,047
Liczba wątków: 9
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
0
teresa124 napisał(a):http://www.fakt.pl/Relacja-lekarza-ktory...814,1.html.
To on w końcu umarł czy zapadł w śpiączkę? Jeśli zapadł w śpiączkę to nie był w stanie "śmierci mózgowej". Straszny misz-masz w tym artykule.
A badania już były. Jakiś czas temu przeprowadzono w usa eksperyment polegający na umieszczeniu na salach operacyjnych rysunków w miejscach, które byłyby widoczne wyłącznie z wysokości "duszy opuszczającej ciało".
Z tego co pamiętam nikt ich nie zobaczył w swoich pośmiertnych wizjach.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
corrigenda napisał(a):wartości duchowe, nie materialne. Obecny kryzys jest przede wszystkim kryzysem duchowym, materialny to konsekwencja. Niedługo nastanie głód i ludzie będą umierać. Który ateista się nad nimi zlituje?
. Nie trzeba wierzyć w ciało mistyczne aby się komuś współczuć- wolę tak to określić.
Co do kryzysu zgadzam się - faktycznie nasz świat niewspółmiernie się materializuje i ekonomizuje. Lekarze nie leczą - tylko liczą ile to będzie kosztowało. Dehumanizujemy się, ale niestety mają w tym udział wszyscy- katolicy. prawosławni, islamiści, hinduiści. wszyscy wyznają swoją wiarę fasadowo. najbardziej powszechnym zachowaniem gatunku ludzkiego jest mimikra.
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 1
Dołączył: 01.2013
Reputacja:
8
02.06.2013, 11:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.06.2013, 13:42 przez Katol.)
Po co szukać jakichś katastroficznych ,mocno przesadzonych prognoz .Cieżko się to czyta jak ktoś oznajmia jakby to miało na pewno nastąpić:
''Niedługo nastanie głód i ludzie zaczną umierać''
Chyba jeszcze niewyleczyliśmy się do końca z mrocznych prognoz związanych z końcem 2012 roku.
Poza tym nie przypisywałbym moralności ,czy zdolności współodczuwania jakiemuś światopogłądowi.Lepiej rozejrzeć się dookoła samemu,obserwować rzeczywistość ,a nie opierać sie na jakiś bezsensownych mitach.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
seba napisał(a):Dugi problem, przynajmniej w mojej subiektywnej ocenie, jest to problem pewnego zdefiniowania tematu. To znaczy - CZYM miało by być życie pozagrobowe, życie wieczne ! Samo słowo wieczne wg. mnie jest ciężkie to przetrawienia dla ograniczonego ludzkiego umysłu. Sama FORMA, czy też BRAK formy tego "życia" jest też zastanawiający - ponieważ w powyższym założeniu nie ma jasnej definicji tego samego założenia.
Mam nadzieję znaleźć na tym forum kilka dobrych odpowiedzi, więc czekam na dalsze posty. Myślisz ,że ktoś tutaj przedstawi Ci przekonujący i pewny obraz życia pozagrobowego? Jest tyle pomysłów na to. Nawet wyznawcy tej samej religii zupełnie inaczej sobie je wyobrażają.
http://www.psychologia.edu.pl/obserwator...iosle.html
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
teresa124 napisał(a):Myślisz ,że ktoś tutaj przedstawi Ci przekonujący i pewny obraz życia pozagrobowego? Za to życie grobowe przez jakiś czas kwitnie, do wyczerpania substancji materialnych nieboszczyka.
Do życia pozagrobowego to już tylko mały krok.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 1,356
Liczba wątków: 12
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
0
Katol napisał(a):Czy mógłbyś wskazać mi jakieś zródło dot.najnowszych odryć w dziedzinie neurobiologii? No chyba ze masz na myśli tych holenderskich naukowców.
Jest dużo literatury na ten temat - np. "Jak umysł zyskał jaźń", "Drugi mózg. Rewolucja w nauce i medycynie", "Prowizorka w mózgu", "Neuronauka o podstawach człowieczeństwa. O czym mówi mózg?"... Trezba tylko chcieć do nich dotrzeć.
|