Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 4.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pedofilia i molestowanie nieletnich w Kościele Katolickim
#21
Eheonie drogi, poziom tego postu był niski. Dzięki zaś mojemu wtargnięciu udało Ci się wyłuskać ze swojego słowotoku to co ważne i merytorycznie poprzeć. Wbrew temu co Ci się może wydawać, nie neguję problemu zboczeń seksualnych w Kościele ani katolickim ani moim - ortodoksyjnym. Nie uważam ich po prostu za nieodłączną i przyrodzoną ich część, co starasz się sugerować.

Co do "media się czepiały Paetza", to nie jest nowina. Abp deklarował swoją niewinność już przy rezygnacji. Żadna świecka ani kościelna władza nie uznała go winnym. Jak z nim było naprawdę - nie wiem. Ostatnio odwiedziałem poznańskie ASD długo przed aferą. Poruszyłem jego sprawę przede wszystkim dlatego, że nie wiedzieć czemu wymienia się go w jednym rzędzie z pedofilami. Ty też wpisałeś się w tej niechlubny zwyczaj naginania faktów.

No i niestety nadal będę bronił prawa do zajmowania się "działką świecką". To znaczy tą częścią działki świeckiej, która wymaga też interwencji kanonicznej. Kościół ma prawo karać i usuwać spośród siebie heretyków (niestety KRK ostatnio reaguje w tych sprawach za późno) i osoby otwarcie żyjące niemoralnie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#22
http://wiadomosci.onet.pl/2147836,11,pry...,item.html

Cytat:Papież przyznał, że niektórzy z biskupów dopuścili się zaniedbań i zaapelował do nich o przeprowadzenie własnego rachunku sumienia. Wezwał też duchownych do współpracy z władzami świeckimi. Według prymasa, jest to nowość w dotychczasowej praktyce Kościoła, gdyż dotychczas wypadki takie były rozwiązywane w ramach wewnętrznej kompetencji Kościoła.

Kto nadał kościołowi takie kompetencje? Kościół w danym kraju podlega pod to samo prawo co wszyscy obywatele, dodatkowo umowa międzynarodowa - konkordat, może mu dawać dodatkową autonomię. Nigdzie autonomia ta nie zawiera rozpatrywania przestępstw ściganych z kodeksu karnego, nawet jeżeli to przestępstwo jest również złamaniem prawa kościelnego.

Kodeks Postępowania Karnego napisał(a):Art. 304. § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

Kościół nie ma prawa sam sobie nadawać dodatkowych kompetencji.
Odpowiedz
#23
zefciu napisał(a):... Kościół ma prawo karać i usuwać spośród siebie heretyków (niestety KRK ostatnio reaguje w tych sprawach za późno) i osoby otwarcie żyjące niemoralnie.
Tak, cierpliwość kościoła jest wręcz zdumiewająca, czego Luter najlepszym przykładam. Ten bezczelny człowiek domagał się od papieża by wykazał mu w Piśmie Świętym czemu Rzymowi tak uchybił. Jeden z arcybiskupów Krk powiedział wręcz, że nie miałby nic przeciwko temu, gdyby Lutrowi przytrafił się jakiś śmiertelny wypadek w trakcie podróży.
Okazało się bowiem, że Luter zna Pismo lepiej niż powinien.

Sam się zastanawiam czy nie zadenuncjować mojej ciotki.Heretyczka twierzdzi, że dobrzy niewierzący odrzucający tak zwanę dobrą nowinę nie pójdą do piekła. Dobrze, że palenie czarownic wyszło już z mody, bo ciotka (nomen omen sama) piecze wyborne ciasta. Tłumaczyłem, że nulla coś tam eklezje (nie ma zbawienia poza kościołem), wszystko jak krew w piach. Być może Zefciu kiedyś przyłączy się do mojej dyskusji z Lutrem jak się będziemy smażyć w jakimś kotle. Bardzo chętnie pogadałbym z Lutrem a piekło to by była jedyna okazja. Ciotka uczy się niemieckiego, nauczy i mnie, bo chyba Luter nie zna angielskiego. Nie wspomnę o tym, że byłem niewierzący, bo by mnie pewnie utopił w smole
Odpowiedz
#24
zefciu napisał(a):Eheonie drogi, poziom tego postu był niski. Dzięki zaś mojemu wtargnięciu udało Ci się wyłuskać ze swojego słowotoku to co ważne i merytorycznie poprzeć..
Ja mam raczej wrażenie jednak, że musiałem specjalnie dla zefcia tłumaczyć wszystko od nowa.

zefciu napisał(a):Wbrew temu co Ci się może wydawać, nie neguję problemu zboczeń seksualnych w Kościele ani katolickim ani moim - ortodoksyjnym. Nie uważam ich po prostu za nieodłączną i przyrodzoną ich część, co starasz się sugerować.

Ja się w jakieś tam sugestie nie bawię, jak mam zdanie na jakiś temat to piszę otwarcie.

Nieodłączną i przyrodzoną części mógłby być celibat o czym wspomniał Matt Kaboom. Jednak jak sam przyznałem nie ma na to badań.

Co do tego, jednak że pedofilia w Kk i obchodzenie się z nią, przez tą instytucję to nie problem kilku zbłąkanych księży to też fakt. Skala tych afer jest zbyt ogromna. Tuszowanie tego wszystkiego odbiło się czkawką. Kolejne afery zataczają coraz szersze kręgi, raniąc i tych winnych i niewinnych, ale wszystko to na własne życzenie Kk.

Kościół ortodoksyjny nie jest jednolitą organizacją, więc może nie wykształcił: "systemu ochrony członków/przestępców". W każdym razie w kontekście tego Kościoła nie mówi się o aferach ujawnianych po latach. Choć może też takie są.

zefciu napisał(a):Co do "media się czepiały Paetza", to nie jest nowina.
Kk na media ma jednak dobry sposób. Kiedy redaktor poznańskiego "Przewodnika Katolickiego" odmówił publikacji w obronie Paetza to wysłano go do Zambii.

zefciu napisał(a):Abp deklarował swoją niewinność już przy rezygnacji.
Każdy oskarżony będzie deklarował swoja niewinność.

Czyżby, zefciu sugeruje że jednak wszystko było w porządku, że 5 osób wysyłając listy tu i tam i apelując do władz Kościelnych o działanie, szkalowało go?
zefciu napisał(a):Żadna świecka ani kościelna władza nie uznała go winnym.

Skoro nie uznali go winnym to dlaczego go odwołali? Ulegli presji? Kk ulega presji? Dobre.

Z kolei, szukałem czegoś o działaniu prokuratury. Nic na ten temat nie ma. Nikt się do niej nie zgłosił? Nie wiem. Wynika z tego, że wszyscy zainteresowani chcieli załatwić to na łonie Kk.

zefciu napisał(a):Jak z nim było naprawdę - nie wiem. Ostatnio odwiedziałem poznańskie ASD długo przed aferą. Poruszyłem jego sprawę przede wszystkim dlatego, że nie wiedzieć czemu wymienia się go w jednym rzędzie z pedofilami. Ty też wpisałeś się w tej niechlubny zwyczaj naginania faktów.
To ostatnio czy długo przed aferą?

Kolejny raz mam się powtarzać? Tak sprawa Paetza, jak najbardziej pokazuje schemat działania Kk. W którym najmniej wszystkim zależy na wyjaśnieniu sprawy, a najwięcej na tym, żeby ochronić oskarżonego.

zefciu napisał(a):No i niestety nadal będę bronił prawa do zajmowania się "działką świecką". To znaczy tą częścią działki świeckiej, która wymaga też interwencji kanonicznej. Kościół ma prawo karać i usuwać spośród siebie heretyków

Nie będę wnikał w działania hokus pokus. Dopóty, dopóki te zajmowanie się "działką świecką", nie ma efektów ubocznych w postaci zacierania śladów, zobowiązywania stron do milczenia. Niestety takie przypadki miały miejsce, a wystarczyło mieć zapis o powiadomieniu prokuratury.

zefciu napisał(a):(niestety KRK ostatnio reaguje w tych sprawach za późno) i osoby otwarcie żyjące niemoralnie.
Zbyt późno? 8O Przecież na jaw wychodzą właśnie historie sprzed lat! O tym przecież od dłuższego czasu piszę. To przez działanie Kk sprawy wyszły na jaw dopiero ostatnimi laty.
Give me your lips for just a moment,
And my imagination will make that moment live.
Give me what you alone can give,
A kiss to build a dream on.
Odpowiedz
#25
Mushi napisał(a):Znamy jednak zjawisko, gdy osoba heteroseksualna popełnia czyny homoseksualne, ze względu na środowisko w którym się znalazła (wojny, więzienia). Taka osoba nie staje się homoseksualistą tylko dlatego, że dopuściła się czynu homoseksualnego. Tak samo pedofilem nie staje się osoba, która dopuściła się czynu seksualnego z osobą nieletnią
ALE, "czyn seksualny o charakterze pedofilskim" JEST pedofilią. Każdy mógłby się tłumaczyć, że "skłoniła go do tego choroba" albo najlepiej, modne ostatnio, "uwarunkowanie genetyczne". W mojej opinii, jeżeli ktoś dopuścił się aktu seksualnego na dziecku (samemu będąc dorosłym), to JEST pedofilem.
Jeśli chodzi o samych księży, to oczywiście nie są oni jedynym środowiskiem, gdzie ten problem występuje, ale jednak na nich jest największa nagonka. Może dlatego, że księża wykorzystują właśnie strukturę Kościoła do swoich seksualnych dewiacji. Może dlatego, że z księdza najłatwiej zrobić ofiarę. A może dlatego, że to budzi największe oburzenie - "No bo to przecież ksiądz! Jak tak można?!".
nr GG: 960611 - napisałbym, że "dla spragnionych kazika", ale nie chciałem być tak prostolinijny:]

__________________________________________
"Rock'n'roll umarł.
Rock jest mar-
__________________________________________
Odpowiedz
#26
Cytat:W mojej opinii, jeżeli ktoś dopuścił się aktu seksualnego na dziecku (samemu będąc dorosłym), to JEST pedofilem.
Nie z medycznego punktu widzenia. Przy takim założeniu nie sposób odróżnić zgubnego wpływu struktury kościelnej od preferowania przez pedofilów zawodu księdza. Nawet jeżeli ten procent byłby znacznie wyższy niż w innych grupach zawodowych, to kościół mógłby się bronić, że to wpływ tego, że pedofile sami wybierają profesję księdza, żeby mieć łatwy dostęp do dzieci. I niestety będą mieć rację :roll:
Wg mnie takie zjawisko może mieć wpływ, ale nie odpowiada za wszystkie przypadki czynów pedofilnych. Wg mnie problem polega na tym, że wiele przypadków wykorzystywania seksualnego to nie pedofilia, a wpływ na nie ma właśnie seminarium oraz celibat, czyli jest to szukanie zastępczych, łatwo dostępnych bodźców. I z tym należy walczyć. Niestety media zamiast szukać prawdziwych przyczyn widzi tylko "zło w Kościele" a Kościół broni się nie widząc, że problem to nie pedofilia a uniemożliwienie księżom prowadzenia normalnego życia rodzinnego i seksualnego.
The spice must flow
Odpowiedz
#27
Mushi,

masz większą ode mnie wiedzę na ten temat. Z pozycji laika postawiłbym tezę - pedofilne czyny popełniane przez księży, nie wynikają z rzeczywistej pedofilii lecz z napięcia seksualnego i rygorów celibatu. Procent prawdziwych pedofilów w Kościele, jest podobny jak w reszcie społeczeństwa.

Są łatwiejsze sposoby uzyskania dostępu do dzieci dla prawdziwego pedofila, niż profesja księdza(przypadki wśród trenerów, czy nauczycieli).
Zgadzam się z Twoją tezą, rozwiązanie problemu związane jest ze strukturą KrK.
Tym trudniej będzie je wprowadzić w życie.
Przecieki z Watykanu pokazują 50 letnią perspektywę zniesienia celibatu. Duży uśmiech

Myślę że pękną wcześniej.
Odpowiedz
#28
exeter napisał(a):Są łatwiejsze sposoby uzyskania dostępu do dzieci dla prawdziwego pedofila, niż profesja księdza(przypadki wśród trenerów, czy nauczycieli).

Ale nie takie bezpieczne, przynajmniej do tej pory.
Odpowiedz
#29
Cytat:Procent prawdziwych pedofilów w Kościele, jest podobny jak w reszcie społeczeństwa.
No właśnie ja nie znalazłam takich statystyk, ale wiem, że tak "mówi się", ale źródła znaleźć się nie da. Poza tym nie wątpię, że testy psychologiczne pokażą identyczny odsetek pedofilów w kościele jak i w reszcie społeczeństwa. Co jednak z przypadkami wykorzystywania? Czy ich jest również tyle samo?
Jeżeli wierzyć badaniom amerykańskim:
http://www.kosciol.pl/article.php?story=...7124819101

Czy rzeczywiście 4% mężczyzn dopuszcza się czynów pedofilnych? Czy to jest ta norma? Śmiem wątpić. Porównawczych statystyk niestety nie ma.
The spice must flow
Odpowiedz
#30
Cleo,


Cytat:Ale nie takie bezpieczne, przynajmniej do tej pory


Punkt dla Ciebie. Duży uśmiech

Dobry argument, dlatego tak ważne jest informowanie dzieci o jasnych i ciemnych stronach seksu. Wtedy nie byłoby takiej "epidemii" przypadków molestowania - szybciej wychodziłyby na jaw.
Odpowiedz
#31
Dość sensowne postawienie tematu przez Mushi. Uśmiech
Nie ukrywam jest trochę naiwności (bez urazy) spowodowanej medialną nagonką i przejęciem sposobu myslenia o Kościele.

Mushi napisała

Cytat:No właśnie ja nie znalazłam takich statystyk, ale wiem, że tak "mówi się", ale źródła znaleźć się nie da.

http://www2.ed.gov/rschstat/research/pub...report.pdf

Wśród nauczycieli jest cosik 100 razy więcej niz wśród księży i nikogo to nie martwi. Nikt nie dramatyzuje , nie odsądza od czci, dlaczego ?

Dlaczego nie analizuje sie sie zjawiska wśród homoseksualistów, kobiet i mężczyzn ?
Poniższa dość ciekawa strona tylko częściowo podaje żródła.80-90% księzy oskarzonych o pedofilie do homoseksualiści, tu poprawność polityczna nakazaje natychmiastowe milczenie pod groźbą oskarżenia o homofobie.
http://www.okiem.pl/cnota/sex/pedofilia.htm



Cytat:Przy takim założeniu nie sposób odróżnić zgubnego wpływu struktury kościelnej od preferowania przez pedofilów zawodu księdza.

To nazywa się presupozycja, czyli sugerowanie z góry określonego rozwiązania. Wynika to z niezrozumienia przez obecny świat takich cech jak siła woli , oddanie, hart ducha. One nie istnieją w społecznym wymiarze. Istnieje zaś jako rozwiązanie każdego problemu, nieustanne zaspokajanie potrzeb, które prowadzi do uspokojenia nastrojów i łagoności. To nieprawda. Czy ktoś żyjący w rodzinie lub z drugim człowiekeim jest odporny na zboczenia ? Oczywieście, że nie ! Pokusy są podobne, także zboczenia.
Natomiast zapomina sie czymś takim jak samodyscyplina, świadome poświęcenie, które jest najskuteczniejszym sposobem zapobiegania nieszczęściu. Pojawienie sie tego nieszczęścia w Kościele lata 60/80 było spowodowane załamaniem sie dyscypliny, przejęciem mentalności świeckiej, obiecankami typu rychłego zniesienie celbatu. Ta sprawa została zamknięta, tylko w imie wypróbowanyh metod ciągłego nawracania i rozgrzebywania przez resztki "postępowego" katolicyzmu, a na szczęście już odchodzącego pokolenia, jest na wokandzie kościelnej. Nadchodzi nowe pokolenie , które zaczyna rozumieć ponownie sens i zalety celbatu. Tyle, że współczesny świat lubi ludzi - plastelina, podatnych na tanią propagandę, nie lubi mocnych o jasnych i zdecydowanych poglądach, pełnych poświęcenia, bo zaprzecza to egoizmowi. Rozdmuchanie tej sfery seksualnej, wyolbrzymianie jej znaczenia to kwestia mody epoki, minie jak każde inne "trendy".
http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/pr...52056.html

W USA w zeszłym roku przybyło 1,5% katolików. Ludzie zdają sobie tam sprawę z całego zakłamania tej histerii, ponieważ w przeciwieństwie do szczekaczy (pecunia non olet) widzą pewna prawdę . Dostrzegają czysto manipulacyjne korzystanie z tego elementu, choćby poprzez całkowite milczenie wobec innych grup społecznych.

P.S. Innym ciekawym tematem jest (poszukam link) wmawianie poprzez hipnozę bycia... molestowanym(ą) w dzieciństwie. Za pomoca dośc dziwnej metody wmówiono całkiem sporej grupce syndrom molestowania. Zeznania uzyskane z hipnozy są "dowodami" w sprawach o molestowane i pedifilię !
Prawdopodobnie spora część przypadków pedofili jest całkowicie wmówiona i nigdy nie miała miejsca. Cóż żyje w epoce gigantycznych kłamstw od globalnego ogłupienia, poprzez wieprzową grypę, molestowania, skończywszy na historii .....
Odpowiedz
#32
Wszystko jest przez ten chory celibat w kościele, potem sie dzieją takie rzeczy, że sie podniecają jak dzieci zobaczą. Jednak nie jest to usprawiedliwieniem tego czynu, powinni normalnie zostać osądzeni i wsadzeni za kratki. A jeżeli chodzi o medja to dobże sie dzieje że o tym tyle mówią bo księża jak zwykla schowali by wszystko pod dywan godnie z zasadą "jak sie o tym nie mówi to problemu niema".
Odpowiedz
#33
Zupełnie niemerytorycznie, ale co tam. Czytając dyskusję na onecie czasem się coś trafi co warto sobie odnotować. Padło pytanie o źródła badań nad stosunkiem pedofili wśród księży i w ogólnej populacji. Ktoś tam (na onecie) skrobnął coś takigo:
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?has...VtMDAxLmpz

i coś takiego:
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html#for...VtMDAxLmpz

to jeszcze musiałbym odszukać te badania, bo linków już oczywiście tam nie ma, ale ostatecznie mogę i tu rzucić linki do tamtej dyskusji, nawet jeśli się okaże że była chybiona.
[Obrazek: 7622201052539.jpg]
[SIZE="1"]Od nieuków lepszy ten, kto księgi czyta,
od wyczytujących, kto pamięcią chwyta,
od pamiętających, kto ich treść rozumie,
od rozumiejących ten, kto działać umie.
[/SIZE]
Odpowiedz
#34
Witam. Normalnie nie rozumiem o czym ta dyskusja. Mój syn ma 2 lata i jakby się sam Pudzian z Norrisem (bez urazy) do niego dowalili, to znalazłbym sposób na inhumację. Od jakiegoś czasu toczą się tuitam jałowe dyskusje o tym czy ksiądz jest mniej/bardziej winny i takie tam. Co to mnie obchodzi jako ojca? Jakby społeczeństwo było normalne, to klechy/górnicy/lekarze itp pedofile sami by się pchali do więzienia, żeby nie spotkać kogoś z rodziny ofiary. I nie namawiam do samosądu. Po prostu wyobraziłem sobie sytuację z moim dzieckiem i takie mam reakcje. A papieżom za ukrywanie przestępców solidny kop w ryj!
Odpowiedz
#35
ureliar napisał(a):Witam. Normalnie nie rozumiem o czym ta dyskusja. Mój syn ma 2 lata i jakby się sam Pudzian z Norrisem (bez urazy) do niego dowalili, to znalazłbym sposób na inhumację. Od jakiegoś czasu toczą się tuitam jałowe dyskusje o tym czy ksiądz jest mniej/bardziej winny i takie tam. Co to mnie obchodzi jako ojca? Jakby społeczeństwo było normalne, to klechy/górnicy/lekarze itp pedofile sami by się pchali do więzienia, żeby nie spotkać kogoś z rodziny ofiary. I nie namawiam do samosądu. Po prostu wyobraziłem sobie sytuację z moim dzieckiem i takie mam reakcje. A papieżom za ukrywanie przestępców solidny kop w ryj!
Ładne podsumowanieDuży uśmiech. Swoją drogą temat pedofilii wśród księży jest wg mnie już przejedzony. Wszystko zostało powiedziane... Narzekanie niczego nie zmieni. Zmiany może przynieść tylko ostra reakcja władz kościelnych. Surowe karanie winnych, tak jak w przypadku środowisk pozakościelnych.
A najlepiej w ogóle zlikwidować KK:p:p.

EDIT: ureliar, zostajesz na forum na dłużej, czy tylko wyraziłeś swoją opinię w tym temacie? Z ciekawości pytam.
nr GG: 960611 - napisałbym, że "dla spragnionych kazika", ale nie chciałem być tak prostolinijny:]

__________________________________________
"Rock'n'roll umarł.
Rock jest mar-
__________________________________________
Odpowiedz
#36
Jestem bardziej czytaczem niż pisaczem. Zostanę sobie, ale mózg mam wyżarty i pisanie to wysiłek. Muszę się wzruszyć, żeby zapostować cuś. A z tym przegadaniem to się zgadzam. Albo mamy prawo dla wszystkich, albo żyjemy w Wolsce. Np sprawa Polańskiego - były komentarze typu: 'to wielki artycha jezd i trza mu odpuścić'. Ja kiedyś pogrywałem na gitarze. Czy w związku z tym mogę bezkarnie okraść bank/kantor/sklep?? A jeśli mam mocnych mentorów to mogę bardziej?
Odpowiedz
#37
Spróbuj napaść, to zobaczysz. Zanim się obejrzysz nasz "wspaniały" system zrobi z Ciebie kryminalistę. Bo tak. Bo jesteś zwykłym "szarym kolesiem", a nie "wielkim artystą" Polańskim, czy "bezbronnym" księdzem.
A do przeglądania i wypowiadania się na forum - zapraszam. Chociaż może sam jestem tu za krótko, by czuć się do tego upoważnionym.

W tym temacie już chyba nic więcej powiedzieć się nie da.

EDITZdezorientowanytrasznie dużo tych cudzysłowów, nie?Duży uśmiech
nr GG: 960611 - napisałbym, że "dla spragnionych kazika", ale nie chciałem być tak prostolinijny:]

__________________________________________
"Rock'n'roll umarł.
Rock jest mar-
__________________________________________
Odpowiedz
#38
zyzioz napisał(a):Wszystko jest przez ten chory celibat w kościele, potem sie dzieją takie rzeczy, że sie podniecają jak dzieci zobaczą. Jednak nie jest to usprawiedliwieniem tego czynu, powinni normalnie zostać osądzeni i wsadzeni za kratki. A jeżeli chodzi o medja to dobże sie dzieje że o tym tyle mówią bo księża jak zwykla schowali by wszystko pod dywan godnie z zasadą "jak sie o tym nie mówi to problemu niema".

Nie ma żadnych rzeczowych przesłań do takiego traktowania celibatu, po za prymitywna antyklerykalna nagonką. (wytłuszczenie moje)

(...) Twierdzenie, że celibat powoduje pedofilię to kpina. Życia w celibacie nie wybiera się z powodu choroby. Nie jestem kaleką, zrezygnowałem z życia seksualnego po to, by poświęcić się Bogu. Żyję w stanie kapłańskim od 56. lat i nigdy nie miałem problemów związanych ze złymi skłonnościami, takimi jak homoseksualizm czy pedofilia. Rodzina nie chroni ludzi o tego typu skłonnościach przed dopuszczaniem się molestowania seksualnego. W małżeństwie też zdarzają się przypadki zdrad, ludzie żenią się po raz piąty czy szósty. Warto zwrócić uwagę na to, że o wiele więcej małżeństw się rozpada, niż księży porzuca kapłaństwo, choć podlegają o wiele większym ograniczeniom. Celibat zdecydowanie nie stanowi słabości Kościoła. Zresztą, ciekawe że prowadzi się kampanię ukazującą rodzinę jako źródło zła, jednocześnie nakłaniając księży do zakładania rodzin. Niewykluczone, że kilka lat po zniesieniu obowiązkowego celibatu okazałoby się, że to żonaci księża są winni rozkładowi tej instytucji, a księżom rezygnującym z celibatu będzie się proponowało stadło z jakimś zwierzęciem.
(...)

Celibat stanowi o sile wewnętrznej Kościoła i nie da sie go osłabić, wdeptać w ziemie bez znieisienia celibatu. Ludzie silni duchowo są bardzo nieporządani przy budowie społeczeństwa - plasteliny.

Niedorzeczność i sprzeczność z logiką większości zarzutów oraz reszta tutaj


Krótko, na marginesie o powodach nagonki.

Głównym żródłem nagonki jest NYT, taka amerykańska odmiana Gazety Wyborczej , podobnie pokrętna i fałszywa. Nawet już co bardziej znane media zaczynaja coś zauważać.

O kasie za odszkodowania stawianie podejrzeń na równi z wyrokiem wspominałem. G. Wiegel czołowy publicysta katolicki w linku powyżej nie widzi konkretnych sił, które prowadzą nagonkę.

Mam na ten temat osobiste zdanie. Połączyłbym to z decyzją o beatyfikacji Piusa XII. Ta w sumie wewnątrznątrz katolicka sprawa, urosła do rangi problemu apokaliptycznego przynajmniej dla niektórych środowisk żydowskich w USA. Proces beatyfikacyjny zapoczątkował Jan Paweł II, przyjaciel Żydów, niczego nie spodziewając się. Podobnie jak pedofilię wykorzystuje się beatyfikacje całkowicie instrumentalnie. Wszystko sprowadza się jak zawsze do kasy.
Decyzja o beatyfikacji wraz z opublikowaniem przez Watykan w internecie dokumentów zaprzeczających wydumanemu "antysemityzmowi" Piusa XII, oznacza dla tych środowisk, że nie wyłudzą kilkuset miliardów dolarów odszkodowań od Watykanu. (od nas chą ok 63 mld $)
Stąd ta wściekłości chęć obarczania Benedykta XVI jako głowy państwa watykańskiego odpowiedzialnościa za wszystko. NYT od lat jest tuba tych środwisk w USA i reprezentuje ten sam co GW sposób myślenia.
Odpowiedz
#39
Kaziola88 napisał(a):Surowe karanie winnych.

Czyli których? Tych których za winnych uzna niezawisły sąd prawomocnym wyrokiem (takich można policzyć na palcach), czy takich, których jako "winnych" wskaże nieubłaganym palcem eheon, czy inny Kotliński?

A swoją drogą, interesujące jest, dlaczego z taką furią atakuje się Krk za "pedofilię" (która jest problemem marginalnym, dotyczącym znikome promila duchownych), a w ogóle nie atakuje się za kradzieże w marketach, chociaż ksieży - złodziei jest ze dwa rzędy wielkosci więcej niż ksieży - pedofilów.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#40
Bo to przestępstwa różnej wagi. Kradzież jest lżejszym przestępstwem niż pedofilia - takie jest poczucie sprawiedliwości większej części naszego społeczeństwa. Dlatego ludzie bardziej oburzają się na pedofilów.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości