Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kot w domu- lew w domu (?)
#61
Cytat:Afrykańskie psowate- Likaony mają największą skuteczność w świecie zwierząt jeżeli chodzi o polowania około 90% podczas gdy lwy tylko 20-30%.
Zawdzięczają to lepszej strategii, współpracy, skoordynowanemu działaniu od początku do końca.
Dokładnie.

A koty to pedały, bo są gejami tralalala koniec kropka melda zaklepane! 8) Phill, daj se siana, nie podołasz moim miażdżącym argumentom.
Odpowiedz
#62
Kurwa, użyłeś mocnej karty, argument z gejem to ciężki kaliber :/


Tylko pedały atakują stadem. Twoja stara !

Cwaniak
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
#63
Haha, argument obosieczny, bo lwy też atakują stadem. Lwy, czyli koty, to gejasy. Uśmiech

Koty geje, koty geje, każdy się z nich śmieje!
Odpowiedz
#64
Pies i kot żyją w zgodzie a ich właściciele toczą wojnę :p:lol2:
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#65
Przypomina mi to jak się było gówniarzem i w taki zabawny sposób prowadziło się "dyskusje" Duży uśmiech
Te parę ostatnich postów powinno się chyba znaleźć w dziale "humor" (czy jak to się zwieJęzyk). Duży uśmiech
Odpowiedz
#66
lumberjack napisał(a):Haha, argument obosieczny, bo lwy też atakują stadem. Lwy, czyli koty, to gejasy. Uśmiech

Koty geje, koty geje, każdy się z nich śmieje!

Nie i chuj.
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
#67
Koty to geje, bo jeden mi się zeszczał na łóżko. EOT!

Odpowiedz
#68
lumberjack napisał(a):Haha, argument obosieczny, bo lwy też atakują stadem. Lwy, czyli koty, to gejasy. Uśmiech
Jeśli chodzi o lwy to bywa różnie, raczej wyglada na to ze zależy to od tego co jest w okolicy. Jeśli w okolicy są stada dużych zwierząt, to lwy raczej wtedy będą działać w większych grupach. Przy zwierzynie mniejszej, niekoniecznie. Lwy mają już taka namiastke relacji stadnych. Jednak jeśli im się nie podobaja dane osobniki, to zwykle olewają to, nie zawsze łącząc się w większe stado, choć w innych okolicznościach zrobiłyby to.

Lew też jest silnym zwierzęciem. Jednak w naturze nie tylko jest kwestia kto jest silniejszy, ale kwestia strategii. Zwykle tygrysy, też koty, unikają lwów. W przypadu słabszych kotów większą gre odgrywa zwinność. Nie poluja zbyt otwarcie. Lwy często biegną za stadem wyodrębniają słabsze osobniki. Tygrysy, gepardy, wykorzystuja sposobność czy okazje.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#69
Jak śpiewał Jon Lajoie:
Cytat:What’s the difference between a girl’s mouth and a girl’s vagina?
There is none…I want my penis to be inside both of those things.

Więc co za różnica między kotem, psem czy lwem? Jak przyjdzie co do czego wszystko stają się zwykłym mięsem, które smakuje jak wydra, kurczak, czy orzeł bielik.

To tyle z mojej strony. Zmykam bo głodny jestem a wy tu o jedzeniu.
Odpowiedz
#70
Przepraszam za moje żenujące żarty na temat kochanych zwierząt Uśmiech Tak czytam dzisiaj i nie mogę uwierzyć w to co napisałem Oczko
Odpowiedz
#71
Cytat:Przepraszam za moje żenujące żarty na temat kochanych zwierząt Zdezorientowanymile: Tak czytam dzisiaj i nie mogę uwierzyć w to co napisałem :wink:
Hehe czyżby odmienne stany świadomości?
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#72
A mapucza to bardzo łowny kitsun, z much przerzuciła się właśnie na chrabąszcze majowe tzw chociaż czerwiec.Jest bardzo usłużna, dba o mnie, podaje do łóżka półżywe, nie żadną padlinę i nie przyjmuje odmowy. Chyba zejdę z obrzydzenia...
"mieć rację to niewiele, nawet stary nieczynny zegar dwa razy na dobę ma rację"
jean cocteau

Odpowiedz
#73
Odkurzam.
lumber napisał(a):Koty geje, koty geje, każdy się z nich śmieje!

W sprawie wyższości psów nad kotami/kotów nad psami to słyszałam, że koty przyczyniły się do wyginięcia wielu psowatych, a psy nie przyczyniły się do wyginięcia ani jednego gatunku kotowatych. Ha! Było o tym? Nie sprawdzałam, wiem od dziecka, skoro tak mówi to pewnie tak jest Oczko
Coś chyba jednak w tym musi być, tu jest taka ciekawa uwaga:

“We usually expect climate changes to play an overwhelming role in the evolution of biodiversity,” Silvestro said in a statement. “Instead, competition among different carnivore species proved to be even more important for canids.”
While early cats might have driven many species of early dogs to extinction, it appears that dogs had a leg up in their partnership with early humans. According a recent genetic study, dogs began to separate from wolves about 27,000 years ago, much earlier than was previously believed. On the other hand, the earliest evidence of wildcats living alongside humans only dates back about 9,500 years."

https://www.smithsonianmag.com/smart-new...180956663/

Czyli człowiek z kolei przyczynił się w jakimś stopniu do przetrwania psów, gdyby nie my, koty by je dawno zezarły z kościami.

Psy wykazują takie przywiązanie do swoich właścicieli jakby cierpiały na zespół maltretowanej żony, źle traktowane wciąż przy nich trwają i wciąż kochają. Koty w relacjach z człowiekiem wydają się mieć zdecydowanie zdrowsze podejście, widział ktoś bitego kota, który by w końcu nie pokazał panu saszetki pod ogonem?

[Obrazek: 1501257623_lpv1gl_600.jpg]
Odpowiedz
#74
Hmmm, psy są jadane w niektórych kulturach azjatyckich, ponoć są nawet całkiem smaczne, a koty? Czy ktoś zjadłby takiego paskudnego sierściucha? Czy kot w ogóle nadaje się do czegokolwiek, poza łapaniem myszy?
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#75
Jasne, niesamowicie skutecznie odstresowuje i jest to najprzydatniejsza jego funkcja. Choćbyś nie wiem jak był podminowany, a weźmiesz na chwilę na kolana mruczącą kulę zaraz ciśnienie się wyrównuje. Po prostu nie sposób po bezpośrednim kontakcie z czymś tak zupełnie wyluzowanym i mającym w du... cały świat poza lodówką, dalej się wkurzać. Pies też jest dobry, nie mówię, że nie, ale chyba bardziej dla jakichś smutasów, którzy potrzebują żeby coś za nimi cały czas łaziło i rozweselało wygłupami, merdało ogonem i wpatrywało się w oczy z wyrazem bezgranicznego uwielbienia.
Odpowiedz
#76
Ale psy też pełnią funkcję odstresowującą. W ogóle czy jest coś, do czego przydają się koty, a do czego nie przydają się psy? Wydaje mi się, że psy pełnią wszystkie funkcje, które pełnią koty, a poza tym jeszcze pilnują gospodarstw i bywają smacznymi wietnamskimi obiadkami, co należy im policzyć na plus. A, i jeszcze muzułmańscy fundamentaliści ich chyba nie cierpią - kolejny powód, żeby woleć psy.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#77
Cytat:W ogóle czy jest coś, do czego przydają się koty, a do czego nie przydają się psy?

"Bromowane uniepalniacze to grupy substancji dodawanych do różnych sprzętów domowych. Mają zapobiegać zapłonowi mebli, telewizorów i sprzętu elektronicznego. Mówiąc krótko, zwiększać bezpieczeństwo w naszych domach. Niestety wiele z tych substancji jest szkodliwych dla zdrowia. Część z nich została wycofana ze sprzedaży i nie jest obecnie stosowana. Nie znaczy to jednak, że nie spotkamy ich w starych meblach i sprzęcie AGD.
[...]
Koty pełnią rolę oczyszczacza
Przebywając w domu, koty wchłaniają duże ilości uniepalniaczy bromowanych. Tym samym pełnią funkcję domowego oczyszczacza. Choć same są narażone na zachorowanie, to zmniejszają ryzyko choroby u dzieci i innych domowników."

http://mamdziecko.interia.pl/zdrowie/new...Id,2364820

Nie wiem, czy nad psami badacze się nie pochylili, czy też po prostu nie zbierają tych szkodliwych związków, tak jak robią to koty... Oczko
Odpowiedz
#78
białogłowa napisał(a): Jasne, niesamowicie skutecznie odstresowuje i jest to najprzydatniejsza jego funkcja.

Dogoterapia Uśmiech
Odpowiedz
#79
Mnie nie przebijecie.
Mam 2 psy i 3 koty, i codziennie pobieram od nich bezpłatne (no powiedzmy) lekcje odwiecznej filozofii naturalnej.
Polecam.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#80
Hmmm, pamiętam, że bawiłem się kiedyś jednym z tych quizów, których pełno hula po necie. Ten konkretny miał odgadywać poglądy polityczne na podstawie niezwiązanych rzeczy, takich jak najchętniej używana przeglądarka czy właśnie to, czy woli się psy czy koty. No więc wychodziło, że kociarze są raczej lewicowi, a psiarze prawicowi. Ciekawe, z czego to wynika (o ile nie jest to koincydencja).

Wychodzi na to, że Sofeicz jest centrystą ;-)
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości