Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A więc wszechświat powstał z niczego
#21
A nawet nie musimy się cofać ( i nawet się nie da ) do rzeczywistości przed ww.Hawking mówi ,że w srodowisku z nieistniejacym czasem nie zachodza zadne zmiany, a on sugeruje, ze jednak "cos" sie wydarzylo.Dziwne prawda ?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#22
Odpowiedź na post #20
Czy ty uważasz, że o istnieniu nie ma mowy gdy oś czasu jest w punkcie początkowym?
Jeśli tak, Argen proszę zastąp Duży uśmiech słowo "istnieć" w cytacie nr 1 z wikipedii:

Cytat:osobliwość powinna istnieć na początku Wielkiego Wybuchu
Cytat:z bardzo gęstej i gorącej osobliwości początkowej wyłonił się Wszechświat (przestrzeń, czas, materia, energia i oddziaływania).
Cytat:Osobliwość - w astronomii obszar, w którym przyspieszenie grawitacyjne lub gęstość materii są nieskończone.
Osobliwość można nazwać punktem, w którym "jest" materia, energia itd.
Oczywiśćie pkt. nie ma wymiarów i nie może w nim płynąć czas.
Oczywiście po za osobliwością tj. punktem nie ma mowy o czasie i przestrzeni, która powstanie "potem" Duży uśmiech

Ktoś się w czymś musi chyba mylić bo wszyscy racji mieć jednoczesnie nie możemy, prawda Duży uśmiech

Według mnie czas mógł być przed WW, ale przestrzeń skurczyła się do punktu tj. osobliwości, więc czasu już nie było, ale powstał podczas(po) WW.

maroo123321
-nie znam przyczyny "wybuchu" osobliwości :/
-odp. na twego posta #15:
wdł. mnie osobliwość nie musi istnieć wiecznie, bo jakoś nasz wszechświat z niej powstał- niestety nie mam argumentów na poparcie tego
Odpowiedz
#23
sirflinket napisał(a):Według mnie czas mógł być przed WW, ale przestrzeń skurczyła się do punktu tj. osobliwości, więc czasu już nie było, ale powstał podczas(po) WW.

No więc co było przyczyną ww( skoro czas istniał ) ? Hawking właśnie chciał "wykopać" Boga twierdząc ,że ww jest zjawiskiem które nie ma swojej przyczyny Uśmiech

I jeszcze jedno.Skoro przestrzeń powstała po ww to gdzie znajdowała się ta ' osobliwość ' .

Pozdrawiam Uśmiech
Odpowiedz
#24
Ja rozumiem WW z wiki tak że:
Czas powstał dopiero podczas powstawania Wszechświata z osobliwości patrz:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?titl...0411152425

Osobliwość, a była punktem znajdowała się w punkcie. Przestrzeni nie było bo pkt. nie ma przestrzeni, prawda? Ja sobie nie wyobrażam tego i tobie też radze to samo :mrgreen:
Odpowiedz
#25
sirflinket napisał(a):Czy ty uważasz, że o istnieniu nie ma mowy gdy oś czasu jest w punkcie początkowym?

Niby czemu? Gdzie tak pisałem? Gdy osi czasu nie ma - wtedy o istnieniu nie ma mowy, a tak było "przed" WW. Ten podany przez Ciebie cytat pisze o początku WW, więc nie mam powodu, aby go zmieniać. Z początkiem WW czas już istniał. Natomiast mimo wszystko ja bym się Wikipedią specjalnie nie kierował... ta osobliwość tam to jakaś dziwna trochę.
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu.
K.Bunsch

Odpowiedz
#26
sirflinket napisał(a):Przestrzeni nie było bo pkt. nie ma przestrzeni, prawda? Ja sobie nie wyobrażam tego i tobie też radze to samo :mrgreen:


skoro punkt nie zajmuje przestrzeni to jak istnieje ?

Cytat: Gdy osi czasu nie ma - wtedy o istnieniu nie ma mowy, a tak było "przed" WW
A więc moje przypuszczenia się sprawdziły .Coś powstało z niczego.
Odpowiedz
#27
sirflinket napisał(a):
Cytat:Osobliwość - w astronomii obszar, w którym przyspieszenie grawitacyjne lub gęstość materii są nieskończone.
Osobliwość można nazwać punktem, w którym "jest" materia, energia itd.
Oczywiśćie pkt. nie ma wymiarów i nie może w nim płynąć czas.
Oczywiście po za osobliwością tj. punktem nie ma mowy o czasie i przestrzeni, która powstanie "potem"
I tu Wikipedia trochę zawiodła.

Definicja osobliwości nie ma nic wspólnego z gęstością itp., a mówi jedynie o niemożliwości przedłużania krzywych poza dany punkt. I o to mniej więcej chodzi też w przypadku Wielkiego Wybuchu (choć fakt, że gęstość też wychodzi wtedy nieskończona).

A żeby dokładniej wyjaśnić, co mówi teoria Wielkiego Wybuchu, trzeba zacząć od tego, jak Ogólna Teoria Względności opisuje świat. Otóż w tej teorii mamy 4-wymiarową czasoprzestrzeń, której punkty nazywane są zdarzeniami. Każde zdarzenie to jakieś określone miejsce i czas. Dopóki nie wprowadzimy obserwatora, w ogólności nie da się powiedzieć, które zdarzenia są wcześniejsze, a które późniejsze, ale są takie pary zdarzeń, dla których kolejność jest niezależna od obserwatora - takie, że da się przejść od jednego do drugiego nie przekraczając po drodze prędkości światła.

Otóż okazuje się, że gdy zastosować OTW do całego Wszechświata wychodzi, że powinno istnieć jedno zdarzenie wcześniejsze od wszystkich innych i do tego jeszcze okazuje się, że to osobliwość - to zdarzenie nazywa się Wielkim Wybuchem.

Nie ma więc sensu "przed WW" - bo WW to zdarzenie najwcześniejsze.
Co było przyczyną? Nie ma przyczyny, bo przyczyną czegoś może być tylko zdarzenie wcześniejsze, a takich brak.
Gdzie była osobliwość? Tam, gdzie Wszechświat, bo w tamtej chwili osobliwość była całym Wszechświatem (zakładając, że przez "Wszechświat w danej chwili" rozumiemy jakiś przestrzenny przekrój czasoprzestrzeni - w chwili WW wszystkie przestrzenne przekroje czasoprzestrzeni składały się z jednego zdarzenia, a mianowicie właśnie z WW).

Warto jeszcze zaznaczyć, że obecnie prawie nikt nie wierzy, że sam początek Wszechświata wyglądał dokładnie tak. Większość ludzi traktuje nieskończoności i osobliwości jako znak, że teoria w tym miejscu przestaje działać. Jednak dopóki nie ma działającej kwantowej teorii grawitacji, to jest najlepszy dostępny opis.

Nie wiem, na ile jasno to wytłumaczyłem. Jak będą pytania, postaram się odpowiedzieć, o ile tylko będę w stanie Oczko
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#28
maroo napisał(a):A więc moje przypuszczenia się sprawdziły .Coś powstało z niczego.

Nic z tych rzeczy. Jeśli masz co do tego jakieś wątpliwości pozostaje Ci przeczytać moje posty raz jeszcze.

Edit: Fizyk wg mnie zrozumiale bardzo tym razem. Robisz postępy jak dla mnie.Język
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu.
K.Bunsch

Odpowiedz
#29
Osobliwość- poszukam na innych stronach lepszych informacji o osobliwości.

Rozumuje zgodnie z osobliwością z wikipedii (być może wiki zła jest i głupia).

Ale czas nie istniał na początku WW. Na początku była osobliwość a była punktem
a dopiero chwile potem gdy wszcheświat pojawił się, pojawił się czas.
Czyli osobliwość istniała zanim pojawił się czas.

Pokaż źródło które mówi, że czas powstał z powstaniem osobliwości.
A wtedy przyznam Ci racje.
Odpowiedz
#30
W zasadzie to nie tylko czas, ale i wszechświat. Robisz niepotrzebne rozróżnienie.
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu.
K.Bunsch

Odpowiedz
#31
sirflinket napisał(a):Osobliwość- poszukam na innych stronach lepszych informacji o osobliwości.

Rozumuje zgodnie z osobliwością z wikipedii (być może wiki zła jest i głupia).

Ale czas nie istniał na początku WW. Na początku była osobliwość a była punktem
a dopiero chwile potem gdy wszcheświat pojawił się, pojawił się czas.
Czyli osobliwość istniała zanim pojawił się czas.

Pokaż źródło które mówi, że czas powstał z powstaniem osobliwości.
A wtedy przyznam Ci racje.

"chwilę potem pojawił się czas" - kurwa litości...
"Przypadkowa przechadzka po szpitalu wariatów pokazuje, że wiara nie dowodzi niczego" - Heinrich Heine
Odpowiedz
#32
Fizyk
Czy można powiedzieć, że już pierwsze zdarzenie miało 4 wymiary?

D.O.A
no nie wiedziałeś Duży uśmiech, że czas składa się z 2 wymiarów? z czasu nr1 i czasu nr2?

Argen
Masz racje robie niepotrzebne rozróżnienia.
Nie ma co rozmyślać nad osobliwością jezeli jak Fizyk mówi, większość ludzi traktuje osobliwość jako pkt. w którym teoria przestaje działać.
Odpowiedz
#33
"-nie znam przyczyny "wybuchu" osobliwości :/
-odp. na twego posta #15:
wdł. mnie osobliwość nie musi istnieć wiecznie, bo jakoś nasz wszechświat z niej powstał- niestety nie mam argumentów na poparcie tego "

Właśnie zrobiłem screena i zapisałem stronkę na pulpicie aby pokazać w przyszłości innym jak wygląda czysta wiara. Dobre !

A jeszcze lepsze :

Cytat:
Cytat:Napisał sirflinket [Obrazek: viewpost.gif]
Osobliwość- poszukam na innych stronach lepszych informacji o osobliwości.

Rozumuje zgodnie z osobliwością z wikipedii (być może wiki zła jest i głupia).

Ale czas nie istniał na początku WW. Na początku była osobliwość a była punktem
a dopiero chwile potem gdy wszcheświat pojawił się, pojawił się czas.
Czyli osobliwość istniała zanim pojawił się czas.

Pokaż źródło które mówi, że czas powstał z powstaniem osobliwości.
A wtedy przyznam Ci racje.
"chwilę potem pojawił się czas" - kurwa litości...
A to jeszcze lepsze ! Wystarczy zgłębić się bardzie jak ludzie próbują wyjaśnić niektóre sprawy by zobaczyć kretyństwo .



"Nic z tych rzeczy. Jeśli masz co do tego jakieś wątpliwości pozostaje Ci przeczytać moje posty raz jeszcze"

Nie ma problemu :

" Gdy osi czasu nie ma - wtedy o istnieniu nie ma mowy, a tak było "przed" WW "

Proszę bardzo : przed ww nie było osi czasu,wg twojego rozumowania jeżeli nie ma osi czasu nic nie istnieje a więc wszechświat powstał z niczego.


i jeszcze 1 sprawa :
Cytat:"Nie ma więc sensu "przed WW" - bo WW to zdarzenie najwcześniejsze.
Co było przyczyną? Nie ma przyczyny, bo przyczyną czegoś może być tylko zdarzenie wcześniejsze, a takich brak. "
muszę skopiować : Hawking mówi ,że w srodowisku z nieistniejacym czasem nie zachodza zadne zmiany, a on sugeruje, ze jednak "cos" sie wydarzylo.Dziwne prawda ?

Serdecznie pozdrawiam i jutro zobaczę co zdołaliście wypocić Uśmiech

PS.Pochwała dla Fizyka za dobrą odpowiedź i dla D.O.A. za pokazanie ABSURDU .
Odpowiedz
#34
sirflinket napisał(a):Fizyk
Czy można powiedzieć, że już pierwsze zdarzenie miało 4 wymiary?
A czy można powiedzieć, że punkt na płaszczyźnie ma 2 wymiary? Oczko
Wymiar to własność przestrzeni. Od biedy można punkt potraktować jako przestrzeń 0-wymiarową, i wtedy zarówno punkt na płaszczyźnie jak i zdarzenie w czasoprzestrzeni mają 0 wymiarów, ale to jakieś takie niefajne jest :p

maroo123321 napisał(a):muszę skopiować : Hawking mówi ,że w srodowisku z nieistniejacym czasem nie zachodza zadne zmiany, a on sugeruje, ze jednak "cos" sie wydarzylo.Dziwne prawda ?
Problem polega na tym, że nawet jak ktoś powie, że nie było żadnego "przed WW", to człowiek automatycznie sobie wyobraża "nic" jako wielką pustą przestrzeń i wybuch w tej przestrzeni. Tyle że "nic" oznacza też brak takiej pustej przestrzeni :p To po prostu wykracza poza wyobraźnię i bardzo ciężko o tym mówić, nie wpadając w tego typu pułapki.

I owszem, "coś" się wydarzyło, ale to "coś" jako pełnoprawne zdarzenie jest już elementem naszej czasoprzestrzeni, a nie tego niczego wyobrażonego jako wielka pusta przestrzeń bez czasu.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#35
Fizyk
Jasno wytłumaczyłeś WW. Dzięki.
No i zauważyłem, że niedokładnie przeczytałem twojego posta za pierwszym razem. Pewnie ktoś zauważył, że zadałem pytanie na które juz była odpowiedź w twoim poście.

maroo123321
Być może niefortunnie użyłem słowa "chwila", ale nie chciałem używać przydługiej nazwy:
"odstęp między pierwszym a drugim stanem".
Ile ten odstęp wynosi jeżeli wiemy, że żadnych innnych zdarzeń nie ma?
maroo123321 napisał(a):Właśnie zrobiłem screena i zapisałem stronkę na pulpicie aby pokazać w przyszłości innym jak wygląda czysta wiara. Dobre !
Żadna wiara, lecz tylko domniemania itp.!
Dlaczego po stanie nr1 nastąpił stan nr2?
Mogłobyć tak, że stan nr1 nigdy by się nie zmienił i Amen. A jednak coś na początku jakaś "osobliwość" zmnieniła się we wszechświat, który istnieje obecnie. Ale dlaczego?
Odpowiedz
#36
sirflinket napisał(a):Sić! Miałem napisać współrzędne zamiast wymiar.
Czy można powiedzieć, że pierwsze zdarzenie ma jakieś współrzędne?
Chodzi mi o to czy można powiedzieć gdzie Wszechświat miał początek?
Czyż nie wszędzie albo nigdzie?
Ano można mu przypisać jakieś współrzędne, ale jakie konkretnie, to już zależy od przyjętego układu.

Na pytanie "gdzie Wszechświat miał początek" faktycznie dwie najlepsze odpowiedzi brzmią "wszędzie" i "nigdzie", nawet był o tym temat ale pewnie zniknął podczas awarii. O co chodzi:

1. "Wszędzie" - w tym sensie, że w chwili WW to jedno zdarzenie było zarazem całą przestrzenią. Np. popatrzmy na to tak, że zdarzenie to miejsce i czas. Wybieramy czas "wtedy, kiedy WW" i pytamy o inne miejsca, które da się do tego czasu dobrać. W ogólnym przypadku to byłoby źle postawione pytanie, bo czas "wtedy, kiedy X" zależy od układu odniesienia, ale akurat w przypadku WW jest ok, bo okazuje się, że niezależnie od układu odniesienia jedyne miejsce, jakie da się dobrać do tego czasu, to miejsce WW. Innymi słowy, cała przestrzeń wtedy była jednym punktem.
Albo jeszcze inaczej patrząc, ze zdarzenia "Wielki Wybuch" nie da się przesunąć w kierunku przestrzennym - jedynie w czasowym.

2. "Nigdzie", bo w obecnej przestrzeni (co to jest "obecna przestrzeń" już zależy od układu odniesienia, ale to nie ma większego znaczenia) nie da się wyróżnić punktu, który w jakiś naturalny sposób odpowiadałby zdarzeniu "Wielki Wybuch". Możnaby powiedzieć - niech to będzie taki punkt, że jak w nim staniemy i zaczniemy cofać się w czasie, to trafimy w WW. Ok, tylko że okazuje się, że każdy punkt do tego pasuje, bo po prostu nie da się trafić nigdzie indziej. W pewnym sensie więc to rozumowanie też prowadzi do odpowiedzi "wszędzie".
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#37
Fizyk
Dzięki.
Udzieliłeś także trzeciej odpowiedzi w poście #27, którą dopiero teraz zauważyłem:
Cytat:Gdzie była osobliwość? Tam, gdzie Wszechświat, bo...
A chwile potem zauważyłem, że to samo co odpowiedź nr1 w twoim ostatnim poście.

Czy znacie jakieś domowe sposoby na poprawę zdolności umysłowych?
Odpowiedz
#38
Panowie kłócicie się o to co było przed wybuchem kiedy odpowiedz jest prosta i tak często wymieniona w wątku...("NIC")... ale jak kogoś interesują domyślenia naukowe na ten temat, to polecam parę dość ciekawych teorii.
Wybitna inaczej teoria Nr. 1 Wszechświaty bąblisty - kilka podobnych do naszego wszechświatów istnieje obok siebie cienką (bardzo) powłoką której jednak nie da się przekroczyć. W bliźniaczym bąblu panuje inna historia lecz zbliżona do naszej, oraz prawdopodobnie inne prawa fizyki. Nasz wszechświat mógł powstać przez zderzenie się dwóch takich bąbli(podobnie jak zderzenie galaktyk) i było (cyk, puk, bęc, trach, ziup), oto jak powstał WW.
Wybitna inaczej teoria Nr. 2 Materia i Antymateria - podczas WW w pewnej kropce znajdowały się zbliżone do siebie ilości materii (było jej więcej) i antymaterii (było jej mniej) jak wiadomo z fizyki po zetknięciu się materii z antymaterią następuje eksplozja... dalej muszę tłumaczyć? Albo dobra był WW, a ponieważ materii było więcej ta przetrwała, a antymateria się spaliła (zwykła reakcja spalania, a raczej wybuchu [z drugiej strony skąd wiadomo, że np. taki antywodór zachowa się podobnie co zwykły...]).
Wybitna inaczej teoria Nr. 3 Wiele Wymiarów - Określamy otaczający nas świat w trzech poznanych wymiarach, a co jeśli to nie koniec... Ten temat zahacza o fizykę kwantową (jak np. prosty przykład najprostszej drogi z jednego punktu do drugiego) być może ciąg dalszy układanki istnieje ale nie możemy go dostrzec, I tu dam przypis bo było łatwo znaleźć "zadowalający" opis:
http://www.youtube.com/watch?v=8RjujY-wo5Q (część 1)
http://www.youtube.com/watch?v=a0KgEfBwP...re=related (część 2)


No cóż, nie ma co zastanawiać NAM się o powstaniu świata, wielu mądrzejszych od nas (A na pewno ode mnie) się głowiło nad tym tematem i im jakoś to ciężko idzie. Chociaż istnieją takie anomalie jak np. Czarne dziury lub kwazary, kto wie może kiedyś... A propos istnieje jeszcze jedna teoria, którą Ja już raczej odrzucam ale istnieje, spotkałem się kiedyś z twierdzeniem, jakoby cały nasz wszechświat znalazł się w brzuchu supermasywnej czarnej dziury (mhm... czarne dziury w czarnej dziurze urocze, w ten sposób powstałby pewnego rodzaju paradoks).

PS: Mam pytanie jeżeli ktoś mi odpowie to będę wdzięczny, nie mam specjalnie możliwości wykonania eksperymentu więc się zastanawiam:
Gdy postawimy w pokoju telewizor, a przed nim kamerę która byłaby skierowana na niego, obraz z niej na żywo przekazywany byłby do telewizora stojącego na przeciw niej i pojawia mi się tu błąd myślowy albo może paradoks (kolejny) mamy obraz telewizora i w telewizorze pojawia się ten obraz, kamera to uchwyci i pojawiają się wewnątrz telewizorów kolejne telewizory które się mnożą w nieskończoność w kolejności obraz(telewizor)--->kamera--->telewizor-->dwa telewizory--->kamera---> i zaczyna się mnożenie. I co w związku z tym? Da się to jakoś wyjaśnić? (wybaczcie za niespójną treść).
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem" ~Oscar Fingal O'Flahertie Wills Wilde~
Odpowiedz
#39
Piero napisał(a):PS: Mam pytanie jeżeli ktoś mi odpowie to będę wdzięczny, nie mam specjalnie możliwości wykonania eksperymentu więc się zastanawiam:
Gdy postawimy w pokoju telewizor, a przed nim kamerę która byłaby skierowana na niego, obraz z niej na żywo przekazywany byłby do telewizora stojącego na przeciw niej i pojawia mi się tu błąd myślowy albo może paradoks (kolejny) mamy obraz telewizora i w telewizorze pojawia się ten obraz, kamera to uchwyci i pojawiają się wewnątrz telewizorów kolejne telewizory które się mnożą w nieskończoność w kolejności obraz(telewizor)--->kamera--->telewizor-->dwa telewizory--->kamera---> i zaczyna się mnożenie. I co w związku z tym? Da się to jakoś wyjaśnić? (wybaczcie za niespójną treść).
Tak, da się to wytłumaczyć: sprzężenie zwrotne dodatnie.
Positive feedback; Wikipedia napisał(a):A system has positive feedback when, in response to a small disturbance (a perturbation), it acts to increase the magnitude of the perturbation. That is, A produces more of B which in turn produces more of A.[1] In contrast, a system that responds to a perturbation in a way that reduces its effect is said to exhibit negative feedback. These concepts were first recognized as broadly applicable by Norbert Wiener in his 1948 work on cybernetics.[2]

Positive feedback is generally unstable and leads to exponential changes or the exponential growth of oscillations. Under positive feedback and a lack of stabilizing forces, systems will typically accelerate towards a non-linear region, which may stabilise the system or even damage or destroy it. Positive feedback may end with the system 'latched' into a new stable state. Positive feedback is controlled by being clamped, dampened, gated, channel-limited, or otherwise physically limited or removed entirely by adding negative feedback.

(...)

Audio and video systems can easily be made to demonstrate positive feedback. If a microphone picks up the amplified sound loudspeakers in the same circuit, then howling and screeching sounds of audio feedback (at up to the maximum power capacity of the amplifier) will be heard, as random noise is re-amplified by positive feedback and filtered by the characteristics of the audio system and the room. Microphones are not the only transducers subject to this effect. Phonograph turntables are also prone to picking up acoustic feedback, usually in the low frequency range < 100Hz, manifesting as a low rumble. Usually moving the placement or orientation (due to the directional nature of all transducers) of the mic, turntable, or speakers is the cure for this, although using EQ can help if the system tends to be resonant mostly in certain bands. This resonance is due to acoustical characteristics of the room and nature of electrical circuits.

Similarly, if a video camera is pointed at a monitor screen that is displaying the camera's own signal, then weird repeating patterns can be formed on the screen by positive feedback. This video feedback effect was used in the opening sequences to early series of the television programme Dr Who. Jimi Hendrix helped to develop the controlled and musical use of audio feedback in electric guitar playing,[27] and later Brian May was a famous proponent of the technique.[28]
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#40
Piero napisał(a):PS: Mam pytanie jeżeli ktoś mi odpowie to będę wdzięczny, nie mam specjalnie możliwości wykonania eksperymentu więc się zastanawiam:
Gdy postawimy w pokoju telewizor, a przed nim kamerę która byłaby skierowana na niego, obraz z niej na żywo przekazywany byłby do telewizora stojącego na przeciw niej i pojawia mi się tu błąd myślowy albo może paradoks (kolejny) mamy obraz telewizora i w telewizorze pojawia się ten obraz, kamera to uchwyci i pojawiają się wewnątrz telewizorów kolejne telewizory które się mnożą w nieskończoność w kolejności obraz(telewizor)--->kamera--->telewizor-->dwa telewizory--->kamera---> i zaczyna się mnożenie. I co w związku z tym? Da się to jakoś wyjaśnić? (wybaczcie za niespójną treść).
Nie będzie nieskończona liczba telewizorów widocznych na ekranie. Ograniczeniem będzie rozdzielczość ekranu telewizora. Liczba widocznych coraz mniejszych telewizorów będzie widoczna tylko do tego momentu w którym widoczny któryś z kolei telewizor osiągnie rozmiar pojedynczego piksela ekranu telewizora. W przypadku innego wypadku z tym paradoksem ograniczeniem będzie kwantowo - falowe właściwości światła które też ograniczaja nieskończona liczbę obrazów.

Odnośnie przyczyn i skutków powstania wszechświata, w makro i mikroskali zasada kantowska "a priori" zaczyna tracić znaczenie.
Przykładowo (proszę nie traktować tego jako teorię):
-nie ma nic
-w przypadku kwantowej postaci czasu po upływie po czasie zero 0 następuje od razu czas +1, bez fazy pośredniej, to samo tyczy się przestrzeni i energii.
-przestrzeń i energia rozwija się, powstaje materia
-rozwój wszechświata
-zapadnięcie się wszechświata lub rozproszenie do rozmiarów, gdzie energia osiągnie stan bliski zeru, zakończenie istnienia wszechświata
-wszechświat nie istnieje
W przypadku braku istnienia wszechświata nie ma przestrzeni, energii, masy.
Wobec tego można śmiało założyć, że istnienie wcześniejsze czy późniejsze wszechświata nie ma znaczenia, to że powstał, istniał i zakończył swoje istnienie ma tylko znaczenie wówczas kiedy istnieje. Jeśli by nie powstał ze swoją przestrzenią, energią nie zadawalibyśmy teraz żadnego pytania.
I tym filozoficznym akcentem kończę ten wzwód ... ups. ten wywód.
Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z niego żywy Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości