Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zachwaszczanie semantyczne angielszczyzną
#41
I tak wolę angielskie zwroty. Polskie w tym przypadku kompletnie źle brzmią.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#42
exodim napisał(a):Ja myślałem kiedyś po prostu nad "genezą" (w przypadku prequelu) i "kontynuacją" (w przypadku sequelu), ale te słowa, podobnie jak twoje nie oddają (nie są tak fajne) do końca "prequelu".
A niby co jest takiego zajebiście pięknego w sequelu a szczególnie prequelu.
To jak pierdzenie starej ciotki.
A przepraszam - wszystko co angielskie jest pikne.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#43
Na razie najbardziej podoba mi się Forge'owe przedfilm i postfilm.
Jak nikt nic lepszego nie wymyśli zadowolimy się tym.
Marzę, żeby terminy te zrobiły taką karierę jak 'pozatemacie'.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#44
nonkonformista napisał(a):Marzę, żeby terminy te zrobiły taką karierę jak 'pozatemacie'.
A ja marzę, żebyśmy, jako Polacy, nie byli takimi językowymi "niewolnikami z wyboru". Ale przecież słowo "Słowianin" pochodzi od słowa niewolnik.
Coś w tym jest.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#45
Sofeicz napisał(a):A ja marzę, żebyśmy, jako Polacy, nie byli takimi językowymi "niewolnikami z wyboru". Ale przecież słowo "Słowianin" pochodzi od słowa niewolnik.
Coś w tym jest.
Sofeiczu, to wynika raczej z mody, lenistwa i wygodnictwa oraz z zachwytu nad tym co hamerykańskie.
Jak za kilkanaście lat kultura chińska zdobędzie przewagę, to wtedy różne chińskie wstawki będą obecne. Gorzej ze snobowaniem na pismo ('hejter', 'loffciać' itd.) Ciekawe, czy jak trzeba będzie używać chińskiego pisma, to też nasi kopiści będą tak chętnie kopiowali obcojęzyczne słówka i snobowali nimi. Gorzej, gdy źle postawią kreskę i zamiast 'loffciam' wyjdzie im 'psipsiam':lol2:
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#46
Ogólnie żenienie polskiego z angielskim jest karkołomne.
Jak dla mnie, te dwa języki gryzą się strasznie i wychodzą potworki dużej klasy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#47
Nie widzę nic niewskazanego w korzystaniu z bardzo popularnych na całym świecie zwrotów, zapożyczeń. Podobnie jak np. Bralczyk, który chyba jako jedyny polonista jest normalny i nie krzewi jakiejś lingua-franca-fobii. Podawał przykłady np. jak wiele słów z francuskiego, niemieckiego, łaciny czy nawet greki się spolonizowało i wzbogaciło język. Zawsze jest tak, że z języka dominującego na świecie się czerpie, bo zwyczajnie wynika to z przenikania kultur, szczególnie tak niewiarygodnie silnego przenikania jak współcześnie.
Z francuskiego też mamy wiele zwrotów, które, nawet jeśliby się dało jakoś w miarę rozsądnie przetłumaczyć je na polski, nie oddawałyby do końca tego co chce się nimi wyrazić, np. "coś jest passe", "touché" itd.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#48
Prequel-prolog
Sequel-epilog
W czym.problem?

Wasze propozycje mi się tak kojarzą:
Przedflim-intro z.muzyką przed filmem (wiecie o co chodzi)
Postfilm-napisy końcowe Język
Odpowiedz
#49
W polszczyźnie nie powinno się tworzy takich prostych zbitek, w dodatku hybrydowych.

Zauważcie, że nie mówimy "przedwiosna", tylko "przedwiośnie", nie "wieczórjedzenie", tylko "wieczerza" i nie "pojutro", tylko "pojutrze".

Chociaż przy okazji mówi się też "przedwczoraj". Uśmiech
Odpowiedz
#50
Xeo95 napisał(a):Prequel-prolog
Sequel-epilog
W czym.problem?
Czyli zastępujesz jedne zapożyczenia (o proweniencji angielskiej) innymi (starszymi), wziętymi z greki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#51
Nie.
To Ty zastępujesz późniejszymi wcześniejsze.

Odpowiedz
#52
Ale Xeo właśnie proponuje powrót do tych wcześniejszych.
Może nie wyszło to zgrabnie językowo (zastępowanie późniejszych zapożyczeń wcześniejszymi).
Ja tylko zwracam uwagę na "zapożyczeniowość" obu wersji.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#53
To może:
wcześwersja
i późwersja? Język
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#54
Ręczny manipulator stołokulotoczny.
Odpowiedz
#55
Masz na myśli bilard?
Odpowiedz
#56
su27 napisał(a):Ręczny manipulator stołokulotoczny.
Może po prostu kulkoodbijacz.
Twoja propozycja su jest nieekonomiczna.
A jak nazwać komputer?
Czesi mają poczitacz, Francuzi ordinateur /bodajże tak to się pisze/. Niemcy czasem używają też Rechner. A my gorsi?
Może elektrolicz?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#57
Su miał na myśli raczej mysz komputerową.

PS. Mieliśmy przecież "mózg elektronowy"
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#58
Sofeicz napisał(a):Su miał na myśli raczej mysz komputerową.

Młodzi nie pamiętają, że myszki miały kiedyś kulki Oczko
Odpowiedz
#59
Ja pamiętam, czysilem te.rolki które były poruszane przez kulke Oczko

nonkonformista napisał(a):To może:
wcześwersja
i późwersja? Język
Aż bije.po oczach. Czytales może ,,Rok 1984" a szczególnie aneks w którym wyjaśnione były zasady nowomowy?
Odpowiedz
#60
Kulki z tych myszek po obdarciu z gumy były amunicją ciężkiego kalibru w wystruganych z drewna procach. Oczko
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości