Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Werdykt w procesie Breivika na żywo
Sofeicz napisał(a):To po co piszesz?

Przywołałeś wielokulturowość z lat I RP i II RP i porównałeś do stanu po II WŚ, a na argument, że nie można porównywać obecnego multikulti (tfu) z wielokulturowością przedwojenną, odpowiadasz tym co zacytowałem, poza tym zero konkretów. Proszę, napisz, jak się ma obecny multikulturalizm tak szeroko promowany, do wielokulturowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów i II RP.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
Ano tak, że multikulturowość I i II RP też nie była usłana różami (np. pogromy, powstania kozackie etc), a jednak trwała wieki i osiągnęła wiele na polu trudnego współistnienia diametralnie różnych obyczajowo grup.
To że obecnie w Europie jest problem z drugim pokoleniem imigrantów islamskich i afrykańskich (pierwsze pokolenie nie kozaczyło) nie znaczy wcale, że trzecie i następne będą też takie.
Obie strony ewoluują i uczą się siebie, i nie można przewidzieć, jakimi torami pobiegną ich wzajemne stosunki.
Najgorsze jest jałowe, zerojedynkowe pohukiwanie na polskiej puszczy, gdzie jakiegokolwiek imigranta trzeba ze świecą szukać.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Ano tak, że multikulturowość I i II RP też nie była usłana różami (np. pogromy, powstania kozackie etc), a jednak trwała wieki i osiągnęła wiele na polu trudnego współistnienia diametralnie różnych obyczajowo grup.

Ty mimo wszystko dalej chyba nie wiesz o czym piszesz porównując to co było wtedy, do tego co jest teraz. Wtedy wielokulturowość nie oznaczała osadzania się w gettach utworzonych przez siebie, nie oznaczała mówienia jedynie we własnym języku, nie oznaczała braku asymilacji i bratania się z innymi, nie oznaczała izolacji od reszty kraju. Teraz tak wygląda multikulti, w czasach chociażby I RP tak to nie wyglądało.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Ano tak, że multikulturowość I i II RP też nie była usłana różami (np. pogromy, powstania kozackie etc), a jednak trwała wieki i osiągnęła wiele na polu trudnego współistnienia diametralnie różnych obyczajowo grup.
To że obecnie w Europie jest problem z drugim pokoleniem imigrantów islamskich i afrykańskich (pierwsze pokolenie nie kozaczyło) nie znaczy wcale, że trzecie i następne będą też takie.
Obie strony ewoluują i uczą się siebie, i nie można przewidzieć, jakimi torami pobiegną ich wzajemne stosunki.
Najgorsze jest jałowe, zerojedynkowe pohukiwanie na polskiej puszczy, gdzie jakiegokolwiek imigranta trzeba ze świecą szukać.
Zastanów się, co pleciesz, bo jedno Twoje słowo przeczy drugiemu. Skoro, jak to ślicznie ująłeś, konflikty na tle etnicznym w Polsce trwały setki lat, to czego należy się spodziewać po obecnym multikulturaliźmie? Grupującym ludzi, których dzieli przeciez daleko więcej niż dawnych mieszkańców Rzplitej? Jak to wygląda w USA? Czarni i biali żyją tam razem od 400 lat i czy zintegrowali się choćby w najmniejszym stopniu (a pamiętajmy, że mówią tym samym językiem)? Nie, żyją osobno, nienawidząc się wzajemnie, a przemoc jest na porządku dziennym - stroną agresywną są w 90% czarni. Raz na parę lat zdarzają się grubsze rozróby, kiedy to pół miasta idzie z dymem. Wiesz, ja oraz 99,999....% procent mieszkańców tego kraju bardzo cenimy owo ,,nudne, monokulturowe społeczeństwo''. Jeżeli Ci się nie podoba, proponuję wypad np. do Arabii Saudyjskiej i cieszyć się tam wszelkimi dobrodziejstwami tolerancji. Potem np. wyjazd do Konga i radość z pobytu na najbardziej przyjaznym kontynencie świata. I nie wracaj do ponurej Polski, pełnej nazistów... :p
Odpowiedz
Grim - Różnica polegała na tworzeniu gett i dzielnic żydowskich przez władcę (np. krakowski Kazimierz). Efekt był mniej więcej podobny.
Społeczności w ramach RP bardzo pielęgnowały swoje języki i obyczaje - inaczej w ciągu 2-3 pokoleń zniknęłyby z pejzażu. Np. Tatarzy.
Poczytaj sobie na ten temat.

W jednym masz rację - ciężko jest porównywać tak odlegle epoki. Wtedy właściwie nie istniało pojęcie Państwa Narodowego (przynajmniej w I RP).
Pewnie większość zapytana kim są, rozdziawiłaby gęby i odpowiedziała "my są tutejsi" (wiele o tym czytałem w opracowaniach na temat mentalności kresowej w II RP).

Patafil napisał(a):....Skoro, jak to ślicznie ująłeś, konflikty na tle etnicznym w Polsce trwały setki lat, to czego należy się spodziewać po obecnym multikulturaliźmie?

Ale I ani II RP nie padły od multikulti tylko z bardziej rdzennych powodów.
To jest jak mecz. Obie albo i więcej stron uczą się i reagują. To jest życie a nie teoretyzowanie na kanapie.
- I set dla Smitha
- II set dla Muhammada
- III set dla ........
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Grim - Różnica polegała na tworzeniu gett i dzielnic żydowskich przez władcę (np. krakowski Kazimierz). Efekt był mniej więcej podobny
Znaczy Żydzi chodzili po mieście z gaciach opuszczonych do połowy d***, handlowali ziołami odurzającymi, i napierdalali się w ramach wojen gangów żydowskich?. Nie wydaje mi się...
Sofeicz napisał(a):Społeczności w ramach RP bardzo pielęgnowały swoje języki i obyczaje - inaczej w ciągu 2-3 pokoleń zniknęłyby z pejzażu. Np. Tatarzy.
Poczytaj sobie na ten temat.
Języki i obyczaje mniejszości nie są żadnym problemem, o ile to cywilizowane mniejszości, a tym niecywilizowanym większość wyraźnie daje do zrozumienia że jak się nie będą zachowywać porządnie to gorzko tego pożałują. Historia I RP ma wiele przykładów tego drugiego.
W dzisiejszym multikulturaliźmie mniejszości, które zachowują się w niecywilizowany sposób są przez lewaków usprawiedliwiane i dobruchane większymi nakładami socjalnymi, akcjami afirmacyjnymi i innymi ustępstwami.
Widać różnicę?
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
Adam_S napisał(a):Znaczy Żydzi chodzili po mieście z gaciach opuszczonych do połowy d***, handlowali ziołami odurzającymi, i napierdalali się w ramach wojen gangów żydowskich?. Nie wydaje mi się...
To poczytaj sobie o "Ślepym Maksie" Bornsztajnie, i Łódzkiej Dintojrze.
To lepsze niż Ciudad Juarez.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Adam_S napisał(a):LOL. Nawet pobieżne spojrzenie na kształt tego "multikulti" pokazuje, że o wcale nie było multikulti tylko najzwyklejsze w świecie "jedna kultura rządzi i jest na tyle miła że reszcie nie przypierdoli póki nie będą podskakiwać". CO jest wielką różnicą jakościową w stosunku do obecnego multikulti.

Dokładnie. W przedwojennej prasie człowiek mógł się zetknąć np. ze zdrowym przejawem antysemityzmu, zamiast obecnego włazidupska :x Przy czym Polacy nigdy nie byli rasistami, chodziło raczej o kwestie kulturowe. Amerykańskie multikulti czy podobne do amerykańskiego unioeuropejskie to już coś zupełnie innego. Gospodarze nie mają prawa zachowywać się jak gospodarze (przeklęte Liberté-Égalité-Fraternité) więc będą narastały bardzo niefajne nastroje.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Cytat:Języki i obyczaje mniejszości nie są żadnym problemem, o ile to cywilizowane mniejszości, a tym niecywilizowanym większość wyraźnie daje do zrozumienia że jak się nie będą zachowywać porządnie to gorzko tego pożałują.
Czy bracia polscy zachowywali się nieporządnie? Moim zdaniem nie. A jednak zostali zobligowani do zmiany wiary lub spadania z Rzeczypospolitej. A tu chodziło tylko o kwestie doktrynalne chrześcijaństwa.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
Berzerker napisał(a):Gospodarze nie mają prawa zachowywać się jak gospodarze (przeklęte Liberté-Égalité-Fraternité) więc będą narastały bardzo niefajne nastroje.
Za to bardzo fajne nastroje panowały kiedy gospodarze wysyłali niegospodarzy do gazu albo w ramach oszczędności do stodoły na podpałkę.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Za to bardzo fajne nastroje panowały kiedy gospodarze wysyłali niegospodarzy do gazu albo w ramach oszczędności do stodoły na podpałkę.
Właśnie o narastaniu tych nastrojów, które mogą przyczynić się do powrotu w łaski cyklonu-B czy podobnych środków pisał Berzerker (imo).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Za to bardzo fajne nastroje panowały kiedy gospodarze wysyłali niegospodarzy do gazu albo w ramach oszczędności do stodoły na podpałkę.

Polacy wysyłali Zydów do gazu? Jesteś kurwa jakimś izraelskim pejsatym szpiclem od zmieniania historii? :evil:

Cytat:Właśnie o narastaniu tych nastrojów, które mogą przyczynić się do powrotu w łaski cyklonu-B czy podobnych środków pisał Berzerker (imo).

Tak. Ale Sofeicz w imię swoich multikulti dziwactw postanowił zamknąć oczy na fakty. Tam gdzie gospodarz jest gospodarzem, może pozwolić sobie tak na lekki szowinizm, jak i tolerancję, czy raczej coś pomiędzy tymi dwoma. W Republice Weimarskiej Niemcy mieli nie być już gospodarzami, mieli być pariasami sami u siebie, znamy historię. Środowiska Żydowskie miały oczywiście w tym swój udział. No i sie porobiło. A czy w polskiej prasie przedwojennej nie brakowało uszczypliwych tekstów pod adresem żydostwa? Nie brakowało, ale tez nikt nie robił z tego powodu larum. Było to antysemickie, ale nie w takim sensie w jakim antysemityzm który eksplodował w Niemczech (a do jego eksplozji jak napisałem przyczyniła się chujowa sytuacja Niemców po przegranej wojnie). Niektórzy ludzie nie potrafią odróżnić pewnych niuansów mających źróło w danej narodowości czy nastroju danej epoki, i kiedy słysza słowo "antysemityzm" albo "krytyka żydostwa" to od razu ryczą "komory gazowe!!". To biedni idioci.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Mniejszości powinny znać swoje miejsce. Szczególnie te będące szkodnikami i krzykaczami. Jak się rozbestwią to karcić kijem.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):To po co piszesz?


Ale ciekawe spostrzeżenie- myślę, że łatwiej jest o multikulturowość gdy tych kultur jest 10, niż 1 i dwie peryferyjne.
I gdy państwo jest silne! a nie rozmemłane jak nasze.
Odpowiedz
Dziś przeczytałem fajny tekst apropo zamachu terrorystycznego.

Mówił on że Europa jest zagrożona takimi atakami i jest całkiem prawdopodobne że będzie ich więcej w przyszłości.
Konkluzja była taka że Brevik jeszcze może zyskać wielę fanów i stać sie ich ikoną. Jego popularność może rosnąć.
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Odpowiedz
Nonkonformista napisał(a):Czy bracia polscy zachowywali się nieporządnie? Moim zdaniem nie. A jednak zostali zobligowani do zmiany wiary lub spadania z Rzeczypospolitej. A tu chodziło tylko o kwestie doktrynalne chrześcijaństwa.
Polemizowałbym, jednak trochę się podłożyli.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_w_R...cite_ref-1
http://historyk.republika.pl/arty/arianie.htm
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości