Patafil napisał(a):Proszę pouczyć się historii. ,,ł'' nigdy nie miało nic wspólnego z ,,w''. No w dzisiejszym języku polskim ma. A kiedyś nie miało. O tym mówię. Cytat:To, że współcześni Anglicy tak tę literę wymawiają
Ja pierdolę! Co to znaczy "Anglicy wymawiają literę ł"? W alfabecie angielskim jest litera "ł"?
Cytat:Owszem, istniało ,,ł'' kresowe, ale to tylko drobna różnica.
Różnica między głoską [ɫ] a [w] jest w sposobie wymowy dość duża. Jedno jest spółgłoską dziąsłową, a druga - niezgłoskotwórczym wariantem samogłoski [u].
Cytat:Znane Ci jest pojęcie ,,fonetyczna wartość liter''? To znaczy, że większość Europejczyków wymawia ,,a'' jak a, a ,,b'' jak b. To pozwala wnioskować, że tak wymawiali dawni Rzymianie, i tę wiedzę przenieśli na nasz grunt chrześcijańscy mnisi, dopasowujący łaciński alfabet do potrzeb lokalnej fonetyki.
Aha - czyli zamiast analizować historę przeprowadzić głosowanko wśród dzisiejszych języków.
Cytat:Z tego wniosek, że starożytni Rzymianie wymawiali ,,u'' jak u, a ,,v'' jako czasami nasze u, a czasami nasze v. To jedyny logiczny wniosek.
Ponawiam pytania - dlaczego używali do tych dwóch zupełnie różnych głosek tej samej litery? (bo różnica graficzna znaku u i v to późniejszy wynalazek).
Cytat:Idioci, którzy nie znają podstaw językoznawstwa, dopasowują wszystko do współczesnej fonetyki angielskiej.
Zwróćmy uwagę, że to Ty twierdzisz, że Rzymianie wymawiali literę v jak [v]. Czyli dokładnie tak, jak we współczesnym angielskim. Nonkonformista twierdzi, że wymawiali ją [w], czyli nie tak jak we współczesnym angielskim. Ergo - sam siebie nazwałeś idiotą.
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
10.03.2015, 20:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2015, 20:18 przez Patafil.)
zefciu napisał(a):No w dzisiejszym języku polskim ma. A kiedyś nie miało. O tym mówię. Że co? w dzisiejszym języku polskim ,,ł'' ma coś wspólnego z polską wartością litery ,,w''? A wwwww domu wwwwszyscy zdrowwwi?
zefciu napisał(a):Ja pierdolę! Co to znaczy "Anglicy wymawiają literę ł"? W alfabecie angielskim jest litera "ł"? Zefciu albo rżnie głupa, albo... Mówiliśmy o fonetyce, tzn. o dźwięku, jaki oddaje polska litera ,,ł'', a angielska ,,w''.
zefciu,662767 napisał(a):Różnica między głoską [ɫ] a [w] jest w sposobie wymowy dość duża. Jedno jest spółgłoską dziąsłową, a druga - niezgłoskotwórczym wariantem samogłoski [u]. Nie będę się sprzeczał. Moja rodzina pochodzi z Kresów i nigdy nie słyszałem rzekomych różnic. Tak jak nie słyszałem owej legendarnej różnicy między ,,h'' a ,,ch''.
zefciu napisał(a):Aha - czyli zamiast analizować historę przeprowadzić głosowanko wśród dzisiejszych języków. Zefciu albo udaje osobę upośledzoną, albo nie. Doprawdy, proszę przeczytać akapit, do którego się odniosłeś.
zefciu napisał(a):Ponawiam pytania - dlaczego używali do tych dwóch zupełnie różnych głosek tej samej litery? (bo różnica graficzna znaku u i v to późniejszy wynalazek). Nie wiem, czy Zefciowi wiadomo, że w starożytnym Rzymie nie istniały tzw. małe litery (minuskuła). I wcale nie jest pewne, czy różnica fonetyczna to późniejszy wynalazek. W obecnej angielszczyźnie ,,a'' jest czytane jak a lub e, ,,i'' jak aj lub i. Proszę spytać Marka Tuliusza Cycero, jak wymawiał.
zefciu napisał(a):Zwróćmy uwagę, że to Ty twierdzisz, że Rzymianie wymawiali literę v jak [v]. Czyli dokładnie tak, jak we współczesnym angielskim. Nonkonformista twierdzi, że wymawiali ją [w], czyli nie tak jak we współczesnym angielskim. Ergo - sam siebie nazwałeś idiotą. Proszę zwrócić uwagę, że wartość fonetyczna ,,v'' i ,,w'' w prawie wszystkich językach poza angielskim jest prawie identyczna. Ciekawe, o czym to świadczy. Zapewne Rzymianie wymawiali ją zupełnie inaczej, i nie wiedzieć czemu prawie cała Europa przejęła tak wyssany z palca sposób wymawiania. Ech, ten Zefciu...
Patafil napisał(a):Że co? w dzisiejszym języku polskim ,,ł'' ma coś wspólnego z polską wartością litery ,,w''? A wwwww domu wwwwszyscy zdrowwwi?  Nie ma nic wspólnego z polską wartością litery "w". Natomiast jest wymawiana "w".
Cytat:Zefciu albo rżnie głupa, albo... Mówiliśmy o fonetyce, tzn. o dźwięku, jaki oddaje polska litera ,,ł'', a angielska ,,w''.
To jak mówisz o fonetyce, to używaj jakiejś spójnej metody oznaczania wartości fonetycznych.
Cytat:Nie wiem, czy Zefciowi wiadomo, że w starożytnym Rzymie nie istniały tzw. małe litery (minuskuła).
Wiadomo. Ale co to ma do rzeczy? I Cytat: wcale nie jest pewne, czy różnica fonetyczna to późniejszy wynalazek. W obecnej angielszczyźnie ,,a'' jest czytane jak a lub e, ,,i'' jak aj lub i.
Co ma uzasadnienie historyczne. Kiedyś anglicy pisali "kwin" zamist "queen". Potem przyszli Normanowie i sprawy się pokomplikowały. My natomiast zastanawiamy się, jak na początku Rzymianie dostosowali alfabet grecki do swoich potrzeb.
Cytat:Proszę zwrócić uwagę, że wartość fonetyczna ,,v'' i ,,w'' w prawie wszystkich językach poza angielskim jest prawie identyczna.
Proszę wskazać, jakie konkretnie języki używają obu tych liter do swoich słów i mają "prawie identyczną" wartość. Cytat:Ciekawe, o czym to świadczy. Zapewne Rzymianie wymawiali ją zupełnie inaczej, i nie wiedzieć czemu prawie cała Europa przejęła tak wyssany z palca sposób wymawiania. Ech, ten Zefciu...
Ortografia większości języków narodowych w Europie kształtowała się dłuuuugo po okresie klasycznej łaciny. Więc argument kiepski. No i nie piszę, że sposób wymawiania był "wyssany z palca". Przecież tak dzisiaj wymawiają Włosi.
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
No i proszę, jak działa zefciowa propaganda! Maksymalnie podzielić włos na czworo, podzielić temat na dziesiątki krótkich wypowiedzi, utworzyć go nieczytelnym i nieprzejrzystym, aż w końcu wszyscy uciekną w popłochu, włącznie z autorem tematu, w tym wypadku Nonkiem.
Jest na to sposób, mianowicie powrót do punktu wyjścia:
1) Prawie wszystkie języki Europy wymawiają ,,v'' jak v, a ,,w'' jak w. Głównym wyjątkiem jest odizolowany na wyspie angielski, i nie będę się sprzeczał co do portugalskiego. Co do reszty języków widzimy zadziwiające podobieństwa, jeśli chodzi o fonetykę (zwłaszcza w wypadku języków środkowo- i wschodnioeuropejskich). O czym to świadczy? Że Rzymianie musieli wymawiać inaczej, bo Zefciowi się zachciało?
2) Ortografia była opracowywana przez mnichów na bazie alfabetu łacińskiego i w zgodzie z fonetyką łacińską. W niektórych językach wartość fonetyczna niektórych liter się zmieniła, ale nie tak, by podważało to ogólny obraz.
Np. hiszp. ,,j'' = h
Franc. ,,j''= ż.
itp.
Ale w większości języków jot to jot. Tyle. I proszę nie zmieniać tematu.
Patafil napisał(a):No i proszę, jak działa zefciowa propaganda! Maksymalnie podzielić włos na czworo, podzielić temat na dziesiątki krótkich wypowiedzi, utworzyć go nieczytelnym i nieprzejrzystym, aż w końcu wszyscy uciekną w popłochu, włącznie z autorem tematu, w tym wypadku Nonkiem. A tak odnosić się do konkretów byś mogł?
Cytat:1) Prawie wszystkie języki Europy wymawiają ,,v'' jak v, a ,,w'' jak w.
Proszę wymienić te języki (poza angielskim) Cytat:Głównym wyjątkiem jest odizolowany na wyspie angielski,
No właśnie w angielskim tak czytamy. Cytat:Co do reszty języków widzimy zadziwiające podobieństwa, jeśli chodzi o fonetykę (zwłaszcza w wypadku języków środkowo- i wschodnioeuropejskich). O czym to świadczy? Że Rzymianie musieli wymawiać inaczej, bo Zefciowi się zachciało?
Jeszcze raz to samo po polsku.
Cytat:2) Ortografia była opracowywana przez mnichów na bazie alfabetu łacińskiego i w zgodzie z fonetyką łacińską.
Zgodnie z ówczesną fonetyką i nie tylko łacińską. Cytat:W niektórych językach wartość fonetyczna niektórych liter się zmieniła, ale nie tak, by podważało to ogólny obraz.
Co to znaczy "podważać ogólny obraz"? Dla mnie np. francuski już jest dziwny, angielski trochę, a hiszpański czyta się w miarę normalnie. Ale to są moje subiektywne odczucia.
Cytat:Ale w większości języków jot to jot.
W każdym języku, który ma jot, jot to jot. Natomiast co do wartości fonetycznej tej litery bywa różnie. Czy rzeczywiście w większości wymawia się ją /j/, tego nie wiem, bo nie liczyłem.
Liczba postów: 9,210
Liczba wątków: 65
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista, w przyszłości może buddysta mahajany
Język maltański jest jedynym językiem z grupy semickiej, który jest zapisywany alfabetem łacińskim.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Liczba postów: 79
Liczba wątków: 0
Dołączył: 08.2009
Reputacja:
2
Płeć: kobieta
W Japonii jest jezioro (Yugama na zboczu góry Kusatsu-Shirane), którego wody (?) mają odczyn 1 pH i są turkusowe.
http://japonia-info.pl/rekordowa-japonia-przyroda/
Liczba postów: 4,465
Liczba wątków: 57
Dołączył: 02.2009
Reputacja:
51
Płeć: mężczyzna
Granica polsko-rumuńska
Liczba postów: 9,210
Liczba wątków: 65
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista, w przyszłości może buddysta mahajany
Xeo, granica jak granica. Gdzie tu ciekawostka?
Wikipedia napisał(a):Zapiski o najstarszej gazecie „Dibao” (Gazeta Dworska), sięgają VIII wieku. Była ona wydawana w różnych edycjach aż do upadku cesarstwa w 1911 roku i jest uważana za najdłużej ukazujący się periodyk w historii prasy na świecie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84sk...ika_Ludowa
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Liczba postów: 5,638
Liczba wątków: 38
Dołączył: 03.2009
Reputacja:
23
Płeć: kobieta
Wyznanie: panteistka
Dziewczyna na zdjęciu to Dorothy Hosmer, amerykańska dziennikarka National Geographic. Reportaż z jej rowerowej podróży przez Polskę i Rumunię był publikowany w 1938 roku.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
02.05.2015, 11:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.05.2015, 11:45 przez Sofeicz.)
Trójkąt Trzech Cesarzy
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 4,465
Liczba wątków: 57
Dołączył: 02.2009
Reputacja:
51
Płeć: mężczyzna
(02.05.2015, 11:10)Nonkonformista napisał(a): Xeo, granica jak granica. Gdzie tu ciekawostka? Granica była dosyć krótka i istniała krótko przez co mało osób wie że w ogóle taka istniała.
PS. Nie licząc Łotwy Rumunia była jedynym przyjaznym sąsiadem II RP.
Liczba postów: 9,210
Liczba wątków: 65
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista, w przyszłości może buddysta mahajany
Największym placem na świecie jest plac Tiananmen. Zajmuje on powierzchnię 50 hektarów, czyli jest większy niż Watykan.
A swoją drogą te nazwy to czysta poezja: plac Niebiańskiego Spokoju, brama Najwyższej Harmonii itd.
http://echiny.pl/pekin/plac-tiananmen/
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Liczba postów: 1,661
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2014
Płeć: nie wybrano
http://www.interia.tv/wideo-najdrozsza-k...Id,1863595
Człowiek na końcu łańcucha pokarmowego? No nie wiem
Próbował ktoś? Coś mi się tam o uszy o tej kawie obiło, ale osobiście nie kosztowałam.
Liczba postów: 10,494
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
575
Płeć: nie wybrano
O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 3,414
Liczba wątków: 5
Dołączył: 02.2010
Reputacja:
73
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: żadne
PiS to dwa kłamstwa i spójnik
Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz
No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.
Liczba postów: 1,661
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2014
Płeć: nie wybrano
19.06.2015, 20:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2015, 20:35 przez białogłowa.)
(19.06.2015, 20:23)Iselin napisał(a): O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie  Ja chyba też, tylko zmęczenie materiału daje o sobie znać.
I znowu Azjaci chcą nas okpić. Zamiast im setki zielonych za tę kawę płacić może by tak ziarno przez nasze rodzime mućki spróbować przepuszczać 
Mielibyśmy kawę z nutą koniczyny, albo kawę z nutą lucerny.
Liczba postów: 12,442
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
872
Płeć: mężczyzna
19.06.2015, 20:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2015, 20:48 przez Fanuel.)
Najpewniej to z nutą... kukurydzy
Sebastian Flak
Liczba postów: 1,661
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2014
Płeć: nie wybrano
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(19.06.2015, 20:23)Iselin napisał(a): O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie 
Zauważ, jaka to oszczędność.
Jedna słoniowa kupa to z tysiąc kupek tych biednych lisków.
Prawdziwy kombinat.
Bardzo 'zachodnie' podejście.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
|