To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Ciekawostki"
Patafil napisał(a):Proszę pouczyć się historii. ,,ł'' nigdy nie miało nic wspólnego z ,,w''.
No w dzisiejszym języku polskim ma. A kiedyś nie miało. O tym mówię.
Cytat:To, że współcześni Anglicy tak tę literę wymawiają
Ja pierdolę! Co to znaczy "Anglicy wymawiają literę ł"? W alfabecie angielskim jest litera "ł"?
Cytat:Owszem, istniało ,,ł'' kresowe, ale to tylko drobna różnica.
Różnica między głoską [ɫ] a [w] jest w sposobie wymowy dość duża. Jedno jest spółgłoską dziąsłową, a druga - niezgłoskotwórczym wariantem samogłoski [u].
Cytat:Znane Ci jest pojęcie ,,fonetyczna wartość liter''? To znaczy, że większość Europejczyków wymawia ,,a'' jak a, a ,,b'' jak b. To pozwala wnioskować, że tak wymawiali dawni Rzymianie, i tę wiedzę przenieśli na nasz grunt chrześcijańscy mnisi, dopasowujący łaciński alfabet do potrzeb lokalnej fonetyki.
Aha - czyli zamiast analizować historę przeprowadzić głosowanko wśród dzisiejszych języków.
Cytat:Z tego wniosek, że starożytni Rzymianie wymawiali ,,u'' jak u, a ,,v'' jako czasami nasze u, a czasami nasze v. To jedyny logiczny wniosek.
Ponawiam pytania - dlaczego używali do tych dwóch zupełnie różnych głosek tej samej litery? (bo różnica graficzna znaku u i v to późniejszy wynalazek).

Cytat:Idioci, którzy nie znają podstaw językoznawstwa, dopasowują wszystko do współczesnej fonetyki angielskiej.
Zwróćmy uwagę, że to Ty twierdzisz, że Rzymianie wymawiali literę v jak [v]. Czyli dokładnie tak, jak we współczesnym angielskim. Nonkonformista twierdzi, że wymawiali ją [w], czyli nie tak jak we współczesnym angielskim. Ergo - sam siebie nazwałeś idiotą.
Odpowiedz
zefciu napisał(a):No w dzisiejszym języku polskim ma. A kiedyś nie miało. O tym mówię.
Że co? w dzisiejszym języku polskim ,,ł'' ma coś wspólnego z polską wartością litery ,,w''? A wwwww domu wwwwszyscy zdrowwwi? Duży uśmiech
zefciu napisał(a):Ja pierdolę! Co to znaczy "Anglicy wymawiają literę ł"? W alfabecie angielskim jest litera "ł"?
Zefciu albo rżnie głupa, albo... Mówiliśmy o fonetyce, tzn. o dźwięku, jaki oddaje polska litera ,,ł'', a angielska ,,w''.
zefciu,662767 napisał(a):Różnica między głoską [ɫ] a [w] jest w sposobie wymowy dość duża. Jedno jest spółgłoską dziąsłową, a druga - niezgłoskotwórczym wariantem samogłoski [u].
Nie będę się sprzeczał. Moja rodzina pochodzi z Kresów i nigdy nie słyszałem rzekomych różnic. Tak jak nie słyszałem owej legendarnej różnicy między ,,h'' a ,,ch''.
zefciu napisał(a):Aha - czyli zamiast analizować historę przeprowadzić głosowanko wśród dzisiejszych języków.
Zefciu albo udaje osobę upośledzoną, albo nie. Doprawdy, proszę przeczytać akapit, do którego się odniosłeś.
zefciu napisał(a):Ponawiam pytania - dlaczego używali do tych dwóch zupełnie różnych głosek tej samej litery? (bo różnica graficzna znaku u i v to późniejszy wynalazek).
Nie wiem, czy Zefciowi wiadomo, że w starożytnym Rzymie nie istniały tzw. małe litery (minuskuła). I wcale nie jest pewne, czy różnica fonetyczna to późniejszy wynalazek. W obecnej angielszczyźnie ,,a'' jest czytane jak a lub e, ,,i'' jak aj lub i. Proszę spytać Marka Tuliusza Cycero, jak wymawiał. Duży uśmiech
zefciu napisał(a):Zwróćmy uwagę, że to Ty twierdzisz, że Rzymianie wymawiali literę v jak [v]. Czyli dokładnie tak, jak we współczesnym angielskim. Nonkonformista twierdzi, że wymawiali ją [w], czyli nie tak jak we współczesnym angielskim. Ergo - sam siebie nazwałeś idiotą.
Proszę zwrócić uwagę, że wartość fonetyczna ,,v'' i ,,w'' w prawie wszystkich językach poza angielskim jest prawie identyczna. Ciekawe, o czym to świadczy. Zapewne Rzymianie wymawiali ją zupełnie inaczej, i nie wiedzieć czemu prawie cała Europa przejęła tak wyssany z palca sposób wymawiania. Ech, ten Zefciu...
Odpowiedz
Patafil napisał(a):Że co? w dzisiejszym języku polskim ,,ł'' ma coś wspólnego z polską wartością litery ,,w''? A wwwww domu wwwwszyscy zdrowwwi? Duży uśmiech
Nie ma nic wspólnego z polską wartością litery "w". Natomiast jest wymawiana "w".
Cytat:Zefciu albo rżnie głupa, albo... Mówiliśmy o fonetyce, tzn. o dźwięku, jaki oddaje polska litera ,,ł'', a angielska ,,w''.
To jak mówisz o fonetyce, to używaj jakiejś spójnej metody oznaczania wartości fonetycznych.
Cytat:Nie wiem, czy Zefciowi wiadomo, że w starożytnym Rzymie nie istniały tzw. małe litery (minuskuła).
Wiadomo. Ale co to ma do rzeczy? I
Cytat: wcale nie jest pewne, czy różnica fonetyczna to późniejszy wynalazek. W obecnej angielszczyźnie ,,a'' jest czytane jak a lub e, ,,i'' jak aj lub i.
Co ma uzasadnienie historyczne. Kiedyś anglicy pisali "kwin" zamist "queen". Potem przyszli Normanowie i sprawy się pokomplikowały. My natomiast zastanawiamy się, jak na początku Rzymianie dostosowali alfabet grecki do swoich potrzeb.
Cytat:Proszę zwrócić uwagę, że wartość fonetyczna ,,v'' i ,,w'' w prawie wszystkich językach poza angielskim jest prawie identyczna.
Proszę wskazać, jakie konkretnie języki używają obu tych liter do swoich słów i mają "prawie identyczną" wartość.
Cytat:Ciekawe, o czym to świadczy. Zapewne Rzymianie wymawiali ją zupełnie inaczej, i nie wiedzieć czemu prawie cała Europa przejęła tak wyssany z palca sposób wymawiania. Ech, ten Zefciu...
Ortografia większości języków narodowych w Europie kształtowała się dłuuuugo po okresie klasycznej łaciny. Więc argument kiepski. No i nie piszę, że sposób wymawiania był "wyssany z palca". Przecież tak dzisiaj wymawiają Włosi.
Odpowiedz
No i proszę, jak działa zefciowa propaganda! Maksymalnie podzielić włos na czworo, podzielić temat na dziesiątki krótkich wypowiedzi, utworzyć go nieczytelnym i nieprzejrzystym, aż w końcu wszyscy uciekną w popłochu, włącznie z autorem tematu, w tym wypadku Nonkiem.

Jest na to sposób, mianowicie powrót do punktu wyjścia:

1) Prawie wszystkie języki Europy wymawiają ,,v'' jak v, a ,,w'' jak w. Głównym wyjątkiem jest odizolowany na wyspie angielski, i nie będę się sprzeczał co do portugalskiego. Co do reszty języków widzimy zadziwiające podobieństwa, jeśli chodzi o fonetykę (zwłaszcza w wypadku języków środkowo- i wschodnioeuropejskich). O czym to świadczy? Że Rzymianie musieli wymawiać inaczej, bo Zefciowi się zachciało?

2) Ortografia była opracowywana przez mnichów na bazie alfabetu łacińskiego i w zgodzie z fonetyką łacińską. W niektórych językach wartość fonetyczna niektórych liter się zmieniła, ale nie tak, by podważało to ogólny obraz.

Np. hiszp. ,,j'' = h
Franc. ,,j''= ż.
itp.

Ale w większości języków jot to jot. Tyle. I proszę nie zmieniać tematu.
Odpowiedz
Patafil napisał(a):No i proszę, jak działa zefciowa propaganda! Maksymalnie podzielić włos na czworo, podzielić temat na dziesiątki krótkich wypowiedzi, utworzyć go nieczytelnym i nieprzejrzystym, aż w końcu wszyscy uciekną w popłochu, włącznie z autorem tematu, w tym wypadku Nonkiem.
A tak odnosić się do konkretów byś mogł?
Cytat:1) Prawie wszystkie języki Europy wymawiają ,,v'' jak v, a ,,w'' jak w.
Proszę wymienić te języki (poza angielskim)
Cytat:Głównym wyjątkiem jest odizolowany na wyspie angielski,
No właśnie w angielskim tak czytamy.
Cytat:Co do reszty języków widzimy zadziwiające podobieństwa, jeśli chodzi o fonetykę (zwłaszcza w wypadku języków środkowo- i wschodnioeuropejskich). O czym to świadczy? Że Rzymianie musieli wymawiać inaczej, bo Zefciowi się zachciało?
Jeszcze raz to samo po polsku.

Cytat:2) Ortografia była opracowywana przez mnichów na bazie alfabetu łacińskiego i w zgodzie z fonetyką łacińską.
Zgodnie z ówczesną fonetyką i nie tylko łacińską.
Cytat:W niektórych językach wartość fonetyczna niektórych liter się zmieniła, ale nie tak, by podważało to ogólny obraz.
Co to znaczy "podważać ogólny obraz"? Dla mnie np. francuski już jest dziwny, angielski trochę, a hiszpański czyta się w miarę normalnie. Ale to są moje subiektywne odczucia.
Cytat:Ale w większości języków jot to jot.
W każdym języku, który ma jot, jot to jot. Natomiast co do wartości fonetycznej tej litery bywa różnie. Czy rzeczywiście w większości wymawia się ją /j/, tego nie wiem, bo nie liczyłem.
Odpowiedz
Język maltański jest jedynym językiem z grupy semickiej, który jest zapisywany alfabetem łacińskim.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
W Japonii jest jezioro (Yugama na zboczu góry Kusatsu-Shirane), którego wody (?) mają odczyn 1 pH i są turkusowe.

http://japonia-info.pl/rekordowa-japonia-przyroda/
Odpowiedz
Granica polsko-rumuńska
[Obrazek: 1926825_713612495339623_103832768_n.jpg?...e=55CC51A6]
Odpowiedz
Xeo, granica jak granica. Gdzie tu ciekawostka?
Wikipedia napisał(a):Zapiski o najstarszej gazecie „Dibao” (Gazeta Dworska), sięgają VIII wieku. Była ona wydawana w różnych edycjach aż do upadku cesarstwa w 1911 roku i jest uważana za najdłużej ukazujący się periodyk w historii prasy na świecie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84sk...ika_Ludowa
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
Dziewczyna na zdjęciu to Dorothy Hosmer, amerykańska dziennikarka National Geographic. Reportaż z jej rowerowej podróży przez Polskę i Rumunię był publikowany w 1938 roku.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
Trójkąt Trzech Cesarzy

[Obrazek: ttc1.jpg]
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(02.05.2015, 11:10)Nonkonformista napisał(a): Xeo, granica jak granica. Gdzie tu ciekawostka?
Granica była dosyć krótka i istniała krótko przez co mało osób wie że w ogóle taka istniała.
PS. Nie licząc Łotwy Rumunia była jedynym przyjaznym sąsiadem II RP.
Odpowiedz
Największym placem na świecie jest plac Tiananmen. Zajmuje on powierzchnię 50 hektarów, czyli jest większy niż Watykan.
A swoją drogą te nazwy to czysta poezja: plac Niebiańskiego Spokoju, brama Najwyższej Harmonii itd.
http://echiny.pl/pekin/plac-tiananmen/
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
http://www.interia.tv/wideo-najdrozsza-k...Id,1863595

Człowiek na końcu łańcucha pokarmowego? No nie wiem Oczko
Próbował ktoś? Coś mi się tam o uszy o tej kawie obiło, ale osobiście nie kosztowałam.
Odpowiedz
O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie Uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Ja słyszałem tylko o kawie Kopi luwak:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
(19.06.2015, 20:23)Iselin napisał(a): O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie Uśmiech
Ja chyba też, tylko zmęczenie materiału daje o sobie znać.
I znowu Azjaci chcą nas okpić. Zamiast im setki zielonych za tę kawę płacić może by tak ziarno przez nasze rodzime mućki spróbować przepuszczać Duży uśmiech
Mielibyśmy kawę z nutą koniczyny, albo kawę z nutą lucerny.
Odpowiedz
Najpewniej to z nutą... kukurydzy Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
Ktoś chętny na łatwe 35 tys. funtów?
Oczko
http://londynek.net/wiadomosci/35+tys.+f...s_id=31535
Odpowiedz
(19.06.2015, 20:23)Iselin napisał(a): O kopi luwak słyszałam, ale o słoniach jeszcze nie Uśmiech

Zauważ, jaka to oszczędność.
Jedna słoniowa kupa to z tysiąc kupek tych biednych lisków.
Prawdziwy kombinat.
Bardzo 'zachodnie' podejście.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości