Ankieta: W kwestii syntetycznego mięsa:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Martwi mnie i nie podoba mi się rozwój tej technologii
5.41%
2 5.41%
powinna istnieć alternatywa między mięsem syntetycznym, a prawdziwym
64.86%
24 64.86%
Mięso syntetyczne powinno zastąpić prawdziwe - ubój zwierząt powinien zostać wtedy zakazany
27.03%
10 27.03%
Nie interesuje mnie to
2.70%
1 2.70%
Razem 37 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Syntetyczne mięso - wątpliwości
#21
Mam, uncja takiego mięsa na dzień dzisiejszy to koszt produkcji 75 000 USD

Czyli kilogram to 2 625 000 USD

Sorry ale to za drogo, mięso niesyntetyczne (lepszej i gorszej jakości) pozostanie z nami jeszcze przez długi czas.

Teraz pora znaleźć ile czasu i tzw manpower im zajęło wyprodukowanie tego cuda.
Odpowiedz
#22
Nie wiem, czemu piszecie o mięsie "sztuczne" czy "syntetyczne". Mięso produkowane z komórek macierzystych może być dokładnie identycznym mięsem jak mięso co sobie hasa po łące. W tej chwili nie jest, ale rozumiem, że mówimy o jakiejś tam hipotetycznej przyszłości. W takiej sytuacji nie widzę potrzeby utrzymywania mordowni w postaci rzeźni.
The spice must flow
Odpowiedz
#23
Rita napisał(a):Nie wiem, czemu piszecie o mięsie "sztuczne" czy "syntetyczne". Mięso produkowane z komórek macierzystych może być dokładnie identycznym mięsem jak mięso co sobie hasa po łące.

Przy patologiach obecnego systemu - nie może. Jest więcej niż pewne, że stanie się dokładnie to, co stało się z GMO.

Rita napisał(a):W takiej sytuacji nie widzę potrzeby utrzymywania mordowni w postaci rzeźni.

Widzisz, to nas różni, ja widzę, chociażby dla tradycji i zachowania wolnego wyboru. Nie każdy musi mieć zaufanie do takich technologii, ja na ten przykład nie mam za grosz i bardzo sobie cenię jedzenie naturalne.
Odpowiedz
#24
Rita napisał(a):Nie wiem, czemu piszecie o mięsie "sztuczne" czy "syntetyczne". Mięso produkowane z komórek macierzystych może być dokładnie identycznym mięsem jak mięso co sobie hasa po łące. W tej chwili nie jest, ale rozumiem, że mówimy o jakiejś tam hipotetycznej przyszłości. W takiej sytuacji nie widzę potrzeby utrzymywania mordowni w postaci rzeźni.

Ono jest biotechnologiczne. Tutaj jest wiele pułapek także.
Odpowiedz
#25
Przynajmniej jest kogo obstawić u bukmachera w nadchodzącej Pokojowej Nagrodzie Nobla.
Odpowiedz
#26
Moim zdaniem najlepsza byłaby wolna konkurencja bez zakazu uboju. Jeśli syntetyczne mięso byłoby tańsze, to ludzie by je kupowali, czasem pewnie nawet nieświadomie... A i mniej zwierząt by zabijano.

Zakaz uboju uderzyłby w ludzi, których nie stać na zakup aparatury potrzebnej do produkcji takiego mięsa. Jedzący mięso uzależniliby się od dużych korporacji. Jestem przeciwny zakazywaniu szarym ludziom robienia tego, co daje im wolność. Boli mnie los zwierząt, ale jestem człowiekiem i ludzkość jest dla mnie ważniejsza. I przede wszystkim sam nie chciałbym zostać zniewolony, a wegetarianinem zamiaru zostawać nie mam, bo należę do gatunku wszystkożernych.

@Ann: pamiętaj, czemu wyewoluowała moralność. Była korzystna dla genów, które budowały moralne jednostki. Nadmiar moralności wobec zwierząt to efekt uboczny tego, że ludzie z miasta dostają żywność na talerzu a nie muszą jej upolować jak zwierzę - zmiana dosyć niedawna patrząc z perspektywy historii ludzkości. Nie widzę zysku dla ludzi - czy to ludzkości czy mnie samego - w traktowaniu zwierząt jak tych, którzy noszą geny tego samego gatunku co ja.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#27
ej a co sie stało z gmo? bo nie czaje tego argumentu? to ten z tych spiskowych argumentów gnostyków? czy tajemnica wielkiego bractwa masonów?
Odpowiedz
#28
Forge napisał(a):Moim zdaniem najlepsza byłaby wolna konkurencja bez zakazu uboju. Jeśli syntetyczne mięso byłoby tańsze, to ludzie by je kupowali, czasem pewnie nawet nieświadomie... A i mniej zwierząt by zabijano.

Zakaz uboju uderzyłby w ludzi, których nie stać na zakup aparatury .

Myślę, geny i moralność to dwie odlegle galaktyki , których odpryski nie powinny nigdy się spotkać.Uśmiech
Na dzień dzisiejszy lepiej zrywać komosę i kopać chrzan. Mięso biotechnologiczne na pewno nie będzie produkowane w domach, ale mogę się mylić.
Odpowiedz
#29
kkap napisał(a):Przy patologiach obecnego systemu - nie może. Jest więcej niż pewne, że stanie się dokładnie to, co stało się z GMO.
Czyli? Co się niby stało? Ano nic się nie stało i nawet nie wiesz, czy jesz GMO czy nieGMO.

Cytat:Widzisz, to nas różni, ja widzę, chociażby dla tradycji i zachowania wolnego wyboru. Nie każdy musi mieć zaufanie do takich technologii, ja na ten przykład nie mam za grosz i bardzo sobie cenię jedzenie naturalne.
Fajnie, gdyby mięso, które kupujesz było 100% naturalne. Ale niestety nie jest. Zwykle jemy opłacalny w produkcji syf. Oczywiście może jesz tylko wyroby z najwyższej półki, albo własnej produkcji. Nie każdy może sobie na to jednak pozwolić.

Ale zgadzam się z Forge, zakazu wprowadzać nie trzeba, mięso "naturalne" samo się z rynku usunie w drodze konkurencji.
The spice must flow
Odpowiedz
#30
O właśnie! Wolna konkurencja powinna załatwić sprawę. Jeżeli stosunek jakość-cena będzie korzystny to się wszystko samo ułoży. Ja tam jadłbym i GMO. Nie widzę w tym nic złego, no może poza korporacyjnym monopolem i większą monokulturowością. Natomiast jaki by to miało mieć wpływ na zdrowie? Codziennie jemy różne geny wielu organizmów. I czy to pies czy to szczur czy to kukurydza, jeżeli organizm nie produkuje toksyn to zostanie łatwo strawiony. Nikt zdrowy na umyśle nie produkuje toksycznego żarcia, bo by sobie grupę docelową wybił. Ja nie widzę problemu w samym GMO raczej w korporacjach i ewentualnym ich wpływie na rządy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#31
Taniej jest kupić hektar pastwiska i założyć stadko krówek niż w piwnicy otworzyć laboratorium, rozpocząć produkcję biotechnologicznego mięsa.

Masowa produkcja biotechnologicznego mięsa, rzędu w okolicach miliarda -dwóch- ton miesięcznie, wymaga ogromnych nakładów energetycznych a takich w Europie nie ma. Ich budowa też nie jest tania, prawdopodobnie mówimy tutaj o elektrowniach atomowych.

Czyli zamienimy holocaust zwierząt na siedzenie na atomie.
Odpowiedz
#32
Po pierwsze - gdybyście wiedzieli, co naprawdę jecie jako mięso, to wolelibyście żreć kamienie.

Po drugie - hodowla zwierząt na mięso, to marnotrawstwo sił i środków. Grubo poniżej 10% zużytej energii zamienia się na użyteczny produkt. Marny wynik.

Po trzecie - zapraszam na wycieczkę do rzeźni, żeby na przykład posłuchać płaczu zarzynanych cieląt. Kojąca muzyka dla uszu dla każedego, jako tako wrażliwego człowieka.
Ja po kilku takich wymuszonych wizytach stałem się już pół-wegetarianinem. Przynajmniej dwa, trzy dni w tygodniu obywam się bez mięsa i żyję.
A cielęciny albo jagnięciny nie wezmę do ust.

Jestem ZA.
Gdyby zrobić ślepy test, to nikt by nie odróżnił takiego mięsa od ubojowego.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#33
Moje zdanie w tej kwestii jest podobne jak przy GMO. Skoro jest to jadalne to niech je produkują i sprzedają ale produkty te powinny być wyraźnie oznaczone że nie pochodzą od zwierząt. Osobiście mając do wyboru mięso od zwierząt i te z "probówki" to zdecydowanie wolałbym te pierwsze. Przede wszystkim przez walory smakowe i zawartość tłuszczu. Mięso to niemal podstawa mojej diety.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#34
Cytat:Osobiście mając do wyboru mięso od zwierząt i te z "probówki" to zdecydowanie wolałbym te pierwsze. Przede wszystkim przez walory smakowe i zawartość tłuszczu. Mięso to niemal podstawa mojej diety.

To już wiesz, żebyś wolał te od zwierząt, chociaż tamtego nawet nie spróbowałeś? Ciekawe.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#35
cobras napisał(a):To już wiesz, żebyś wolał te od zwierząt, chociaż tamtego nawet nie spróbowałeś? Ciekawe.

Na pewno bym skosztował i spróbował ocenić.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#36
Cytat:Na pewno bym skosztował i spróbował ocenić.
No to nie pisz o tym które byś wolał, chyba że ci ideolo na smak wpływa.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#37
Rita napisał(a):Fajnie, gdyby mięso, które kupujesz było 100% naturalne. Ale niestety nie jest. Zwykle jemy opłacalny w produkcji syf. Oczywiście może jesz tylko wyroby z najwyższej półki, albo własnej produkcji. Nie każdy może sobie na to jednak pozwolić.
Do tego jeszcze trzeba by mieć dużo czasu, żeby sprawdzać, co naprawdę jedzą zwierzęta w różnych hodowlach. Zresztą nasze środowisko i tak różni się od tego, co było kiedyś, nie ma co marzyć o prawdziwie "naturalnym" jedzeniu.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#38
Rita napisał(a):Czyli? Co się niby stało? Ano nic się nie stało i nawet nie wiesz, czy jesz GMO czy nieGMO.

Może Ty nie wiesz czy jesz GMO czy nie. Ja tam wiem, bo sprawdzam co jem. GMO jadłem czasami w Holandii, bo dostęp do naturalnego jedzenia jest tam ciężki i drogi. Ohydztwo, za to wygląda przepięknie Uśmiech

Z GMO już się stało, zostaliśmy zalani sztucznymi warzywami i owocami. Na całe szczęście w Polsce nie przybrało to jeszcze formy monopolu. Gorzej, że to kwestia czasu jeśli nic się nie zmieni Smutny

Rita napisał(a):Fajnie, gdyby mięso, które kupujesz było 100% naturalne. Ale niestety nie jest. Zwykle jemy opłacalny w produkcji syf.

Może Ty jesz syf, ja staram się tego unikać.

Rita napisał(a):Oczywiście może jesz tylko wyroby z najwyższej półki, albo własnej produkcji. Nie każdy może sobie na to jednak pozwolić.

Staram się jeść jak najwięcej produktów z prywatnych, nieprzemysłowych hodowli. A jak kupuję w sklepach, a zwłaszcza w marketach to sprawdzam dokładnie. Tak jak pisałem, potrzeba dobrej woli i trochę więcej pieniędzy ale nie są to astronomiczne różnice. Jedzenie to akurat taka brocha, na której nie warto oszczędzać.

Rita napisał(a):Ale zgadzam się z Forge, zakazu wprowadzać nie trzeba, mięso "naturalne" samo się z rynku usunie w drodze konkurencji.

Nie usunie się, bo nie zmienisz tak prędko nawyków żywieniowych ludzi. Chyba, że ceny mięsa zostaną sztucznie wywindowane do góry. Pozostanie to, albo zakaz. Jedno i drugie to parszywe, bolszewickie metody :rzyg:
Odpowiedz
#39
Prawdziwe mięso zawiera żelazo i to takie, które nasze organizmy dobrze przyswajają. Dla ludzi z niedoborem żelaza jedzenie np. wieprzowiny jest niezbędne. Przymusowe odbieranie im tego byłoby zbrodnią na masową skalę.
Odpowiedz
#40
Palmer Eldritch napisał(a):Prawdziwe mięso zawiera żelazo i to takie, które nasze organizmy dobrze przyswajają. Dla ludzi z niedoborem żelaza jedzenie np. wieprzowiny jest niezbędne. Przymusowe odbieranie im tego byłoby zbrodnią na masową skalę.

Zobaczymy, na razie mamy tylko 6 nazistów czyli nie jest tak źle.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości