Ankieta: W kwestii syntetycznego mięsa:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Martwi mnie i nie podoba mi się rozwój tej technologii
5.41%
2 5.41%
powinna istnieć alternatywa między mięsem syntetycznym, a prawdziwym
64.86%
24 64.86%
Mięso syntetyczne powinno zastąpić prawdziwe - ubój zwierząt powinien zostać wtedy zakazany
27.03%
10 27.03%
Nie interesuje mnie to
2.70%
1 2.70%
Razem 37 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Syntetyczne mięso - wątpliwości
#41
Cytat:Staram się jeść jak najwięcej produktów z prywatnych, nieprzemysłowych hodowli. A jak kupuję w sklepach, a zwłaszcza w marketach to sprawdzam dokładnie. Tak jak pisałem, potrzeba dobrej woli i trochę więcej pieniędzy ale nie są to astronomiczne różnice. Jedzenie to akurat taka brocha, na której nie warto oszczędzać.

Jak ktoś jest naiwniakiem, to i daje się doić na "zdrowej i ekologicznej" żywności. Nie wiem tylko czmeu zachęcasz innych do popełniania tych samych błędów.
http://www.polityka.pl/nauka/ekologia/15...iczne.read

Cytat:Prawdziwe mięso zawiera żelazo i to takie, które nasze organizmy dobrze przyswajają. Dla ludzi z niedoborem żelaza jedzenie np. wieprzowiny jest niezbędne. Przymusowe odbieranie im tego byłoby zbrodnią na masową skalę.

A syntetyczne mięso nie będzie zawierało żelaza, gdyż ponieważ?

Cytat:Zobaczymy, na razie mamy tylko 6 nazistów czyli nie jest tak źle.

Nazistę to masz za majtami.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#42
Zagłosowałem za alternatywą, m.in ze względów podanych przez Neuromancera.
Odpowiedz
#43
cobras napisał(a):A syntetyczne mięso nie będzie zawierało żelaza, gdyż ponieważ?

Nie znam się, ale piszą o tym w każdym artykule na ten temat.
Odpowiedz
#44
Wolałbym zmniejszać ilość cierpienia na świecie i prywatnie, moralnie, to jestem przeciwny, z tego powodu, istnieniu zwierząt* (z wyjątkiem domowych).

Wolność człowieka jest jednak bardzo ważna, ogromnie. Nie powinno być państwowego zakazu prawnego.

Z drugiej strony, jeżeli kiedyś zmieni się moralność i pojawią się zakazy zwyczajowe, oparte na common law; na tą chwilę wątpię, żebym protestował.

Chociaż... Sam nie wiem.
Mam dylemat, ponieważ ostatnio zrobiłem się bardziej utylitarystyczny, ale aksjomatów libertariańskich naruszać nie wolno, no way. Skutki naruszenia byłyby paskudne, bardziej paskudne od cierpienia masy zwierząt.


* Tak, istnieniu, dobrze przeczytano. Dzikie zwierzęta też żyją w okropnych warunkach i byłoby lepiej dla nich, żeby ich nie było, a zamiast nich biurowiec stał.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#45
Palmer Eldritch napisał(a):Nie znam się, ale piszą o tym w każdym artykule na ten temat.
Żelazo jest we krwi a to mięso to sama tkanka mięśniowa i tłuszczowa. Gdy jemy stek to jest w nim także krew. Jeżeli muzułmanie i żydzi wykrwawiają mięso to także spożywają chyba mniej żelaza?

najlepiej przyswajalną przez organizm jest tzw. żelazo hemowe, którego źródłem jest mięso, szczególnie wołowina Źródłem żelaza mogą być również również produkty roślinne, jednak związki antyodżywcze utrudniają jego wykorzystanie. Produkty zawierające żelazo/mg w 100 g produktu. podroby (wątroba, nerki), suche nasiona roślin strączkowych, natka pietruszki > 4 mg; pieczywo i inne produkty zbożowe, mięso, drób, jaja 1 - 4 mg; mleko i produkty mleczne, ziemniaki, ryby, owoce, ryż, warzywa < 1mg.
Stopień wchłaniania żelaza niehemowego z pożywienia można poprawić poprzez spożycie produktów bogatych w witaminę C oraz kwasy organiczne. Znajdziesz je w:
  • pomarańczach, gruszkach, jabłkach, ananasach
  • śliwkach, bananach, mango, melonach
  • kapuście kiszonej
  • ziemniakach, burakach, dyni, brokułach

http://www.poradnikzdrowie.pl/eksperci/p..._/38482/1/
Odpowiedz
#46
Tak ogólnie, mówiąc nie tylko o mięsie, to ja jestem wielkim zwolennikiem sztucznej żywności Soylent, o którą Palmer nie chciał się ze mną założyć, a szkoda, bo właśnie ruszyła produkcja masowa i realizacja preorderów Smutny
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#47
Tak tak, coś pamiętam, bitykoiny i leci z nich sojlent...

Duży uśmiech
Odpowiedz
#48
Avx napisał(a):Tak ogólnie, mówiąc nie tylko o mięsie, to ja jestem wielkim zwolennikiem sztucznej żywności Soylent, o którą Palmer nie chciał się ze mną założyć, a szkoda, bo właśnie ruszyła produkcja masowa i realizacja preorderów Smutny

przy poszukiwaniach znalazłam ciekawy komentarz - nie mogłam się powstrzymaćOczko chociaż jest paza tematem (a może nie całkiem):
ami_lii 5 miesięcy temu
Oceniono 14 razy 12 [/url]
[url=http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13606741,Resort_zdrowia_oficjalnie__Dieta_wegetarianska_moze.html?v=1&obxx=13606741#]


Czego na lekcji religii dowiedziałam się o wegetarianiźmie :

"Wegetarianizm to pierwsza oznaka należności do sekty" "Większość wegetarian tylko tak opowiadają o korzyściach wynikających z niejedzenie mięsa bo za to pieniądze natomiast w domu bez problemu zjedzą krwisty befsztyk albo szyneczkę" "Pewnym środowiskom zależy na promocji wegetarianizmu tak jak zależy im na promocji homoseksualizmu" "Bóg stworzył zwierzęta by ludzi jedli mięso tak więc niejedzenie mięsa jest sprzeciwianiem się woli Bożej - a to jest grzech ciężki z którego musicie się spowiadać" "Zwierzęta nie mają innego celu w życiu niż zapewnienie istotom nadrzędnym pożywienia, odzieży i siły roboczej".

Pozdrawiam siostrę A. z mojego byłego liceum - nikt tyle nie zrobił by zniechęcić mnie do kościoła i religii co siostra.
Odpowiedz
#49
cobras napisał(a):No to nie pisz o tym które byś wolał, chyba że ci ideolo na smak wpływa.

Nie chodzi o idee a o brak zaufania do producentów. Czy to mięso sztuczne czy prawdziwe to bez znaczenia. Niska cena mnie odstrasza. Dlatego i tak zawsze wybierałbym drogie mięso, z prawdziwych zwierząt od lokalnych (nie masowych) dostawców. Przynajmniej wiem co jem.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#50
A ja mam pytanie do tych 6-sciu nazistów.
Co z owadzim mięsem ?
Czy według was powinno się również zakazać możliwości takiego karmienia swoich "podopiecznych": http://www.youtube.com/watch?v=2XDGEr6Kpqc
???
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#51
Czy owadzie "mięso" to mięso? Oczko
Odpowiedz
#52
Ale co za różnica, czy świnia była hodowana ekologicznie, czy jest z małej hodowli, czy czegokolwiek. Ważne jest co się z tym potem robi. A więc faszeruje wodą, soją, chemią, barwnikami i cholera wie czym jeszcze. Jadłam szynkę domowej wędzarni i nigdy takiej szynki, podobnej chociaż dostać w cenie poniżej 40zł/kg nie mogłam. O identycznym smaku w ogóle nie ma mowy. No może za 60/kg byłoby coś w smaku i konsystencji podobnego, ale takiej szynki nie kupuję.

Owady są pożywne, jak wołowinę będzie można robić z owadów, nie mam nic przeciwko Duży uśmiech
The spice must flow
Odpowiedz
#53
Widzisz Rito, rolnik dostaje za kilo mięcha czy to szynki czy to schabu czy słoniny +/- 5-7 złotych w końcu sprzedaje pakiet Oczko natomiast z kilograma mięcha zostaje po uwędzeniu jakieś 60 dag mięsa. Więc tak licząc pi razy oko za kilo szynki powinnaś zapłacić 10-12 złotych no i marże i robocizna niechby było 20 złotych za prawdziwą domową szynkę. Moja rodzicielka kupuje na targu właśnie w takiej cenie super wędliny. Mała lokalna masarnia i ma super popyt, są rozchwytywani i chwaleni. Nie mam pojęcia czym tam w miastach ludzi karmią ale na pewno przepłacacie. Duuużo przepłacacie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#54
Ależ ma znaczenie czym zwierza karmili i faszerowali. Od tego potem zależy smak mięsa. Kurczaki z ferm są mocno faszerowane różnej maści chemią i zupełnie inaczej smakują od tych gdzieś z domku na wsi, które sobie po podwórku latały i dziobały co chciały i niczym dodatkowo nie były wspomagane.

Neuromanta napisał(a):Nie mam pojęcia czym tam w miastach ludzi karmią ale na pewno przepłacacie. Duuużo przepłacacie.
Nie wiem czy przepłacamy, ale jest całkiem sporo lokalnych bazarków w wawie, gdzie można bez problemu kupić lepsze i często tańsze wędliny niż w supermarketach.
Odpowiedz
#55
GoodBoy napisał(a):Czy owadzie "mięso" to mięso? Oczko

Według danych FAO z 2004 r., w państwach Afryki Subsaharyjskiej aż 30 proc. białka w diecie pochodziło z owadów
Odpowiedz
#56
Własnoręcznie zabite zwierzę a potem własnoręcznie przyrządzone smakowało mi najlepiej. To pewnie kwestia jakiegoś efektu psychologicznego podobnego do tego gdzie brzydzimy się owadów a ludzie na dalekim wschodzie już nie. Inny przykład to eksperyment, który kiedyś widziałem w tv. Ten sam produkt został podany pewnej grupce ludzi. Raz jako ten z wyższej półki, raz jako tanizna. Oczywiście ludziska wyrażali opinie, że ten pierwszy był znacznie lepszy smakowo od drugiego.

Z mięsem sztucznym i naturalnym będzie tak samo. Nawet jeżeli wszelkie właściwości zostaną zachowane to w świadomości ludzkiej te naturalne będzie lepsze.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#57
Neuromanta napisał(a):O właśnie! Wolna konkurencja powinna załatwić sprawę.
Moje zdanie na ten temat z innego tematu:
http://www.ateista.pl/showpost.php?p=506...tcount=142

http://www.ateista.pl/showpost.php?p=506...tcount=144

Strategie rynkowe nie są takie proste jak zwykła analiza cena/jakość. Obecnie mikroekonomia sporo wyjaśnia nam jak wiele w ekonomii znaczą psychologiczne aspekty ludzkich zachowań, którym często nie po drodze z tym co najczęściej wygląda na racjonalne z bardzo uproszczonego, standardowego punktu widzenia.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#58
No tutaj masz niewątpliwie rację. Zastanawia tylko skala tego procederu. Może być tak że tanie mięsa "sztuczne" będą popularne tak jak i niesławne parówki. Schodzi dużo mimo że podobno sama chemia. A nie wiem czy wiesz ale dwa różne produkty z jednego zakładu sprzedawane w różnych opakowaniach ale jedno pod własnym szyldem a drugie pod szyldem marketu to ten sam produkt. Widziałem program na którym ukazano jak wielki jest przychód z takich frajerów kupujących trzy pętka kiełbasy w folii gdzie ten sam produkt w innym opakowaniu kosztuje połowę tego. Pokazano w filmie że nie opłaca się zmieniać receptury ani ustawień maszyn, jedno czym się produkty różnią to opakowanie. No i opinia o smaku. Był kiedyś eksperyment Pepsi vs cola i pepsi była lepsza ale ludzie twierdzili że cola. Siła marki. A w przypadku niektórych marek socjologowie nawet zauważyli cechy wspólne z religijnym kultem... Ludzie mają ciekawą tendencje do kierowania się przeważnie uczuciami, i ten wygra kto mądrzej się nimi posłuży.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#59
Avx napisał(a):Wolałbym zmniejszać ilość cierpienia na świecie i prywatnie, moralnie, to jestem przeciwny, z tego powodu, istnieniu zwierząt* (z wyjątkiem domowych).
???
Natura nie ma nic przeciwko cierpieniu. Ba, gdyby zdolność odczuwania cierpienia nie była ewolucyjnie korzystna dla organizmów które ją posiadają, to najprawdopodobniej by jej one nie wyewoluowały.
Avx napisał(a):Wolność człowieka jest jednak bardzo ważna, ogromnie. Nie powinno być państwowego zakazu prawnego.

Z drugiej strony, jeżeli kiedyś zmieni się moralność i pojawią się zakazy zwyczajowe, oparte na common law; na tą chwilę wątpię, żebym protestował.
Ależ to te zakaz prawny.

Avx napisał(a):Chociaż... Sam nie wiem.
Mam dylemat, ponieważ ostatnio zrobiłem się bardziej utylitarystyczny, ale aksjomatów libertariańskich naruszać nie wolno, no way. Skutki naruszenia byłyby paskudne, bardziej paskudne od cierpienia masy zwierząt.
Utylitaryzm z pozoru jest bardzo atrakcyjny (sama nazwa jest), ale jest to nazwa i powierzchowność trochę mylna. Osobiście traktuję utylitaryzm jako ideę bardziej do przemyślenia i dyskusji (oraz krytyki jego braków), niż traktowania jako kodeks moralny czy coś w tym rodzaju.

Avx napisał(a):* Tak, istnieniu, dobrze przeczytano. Dzikie zwierzęta też żyją w okropnych warunkach i byłoby lepiej dla nich, żeby ich nie było, a zamiast nich biurowiec stał.
Niezliczone zwierzęta rodzą się, żyją i umierają w okropnych warunkach, często w bardzo niehumanitarny sposób, od setek milionów lat, cierpiąc oczywiście. I pomimo tego świat ma się dobrze.

Ludzkość nie ma interesu w zmianie tego stanu rzeczy, jego cena byłaby niewyobrażalna (i nie tylko finansowa), a jego zmianę sugeruje tylko kilka egzotycznych filozofii które nie istnieją nawet kilku wieków, i nie mają na swoim koncie żadnych znaczących osiągnięć.
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#60
Afałka, bądź człowiekiem. Mimo swych marzeń nie będziesz nadczłowiekiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości