Ankieta: W kwestii syntetycznego mięsa:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Martwi mnie i nie podoba mi się rozwój tej technologii
5.41%
2 5.41%
powinna istnieć alternatywa między mięsem syntetycznym, a prawdziwym
64.86%
24 64.86%
Mięso syntetyczne powinno zastąpić prawdziwe - ubój zwierząt powinien zostać wtedy zakazany
27.03%
10 27.03%
Nie interesuje mnie to
2.70%
1 2.70%
Razem 37 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Syntetyczne mięso - wątpliwości
#61
kkap napisał(a):Jak wam się to widzi? Czy uznajecie singerowskie "wyzwolenie zwierząt" czy też nie zgadzacie się na rewolucję w waszych nawykach żywieniowych?
Powiem tak, że jak słyszę iż coś jest "singerowskie" to z urzędu mnie odrzuca.
Singer propaguje też legalne...hmm.....nazwijmy to "związki zoofilskie", nie zapominajmy o tym, więc to jego "wyzwolenie" to jakieś takie nie tego... Oczko

Niech sobie robią to sztuczne mięcho, pod warunkiem, że będzie ono egzystować razem z tym normalnym i nie będzie pod to podpinana żadna ideologia w stylu "ocalmy biedne zwierzątka", bo chyba nie ma nic gorszego jak "zbawiciele świata" (wegusy, ekofaszyści) którzy nagle mają coś do powiedzenia.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#62
Kkap.
http://www.smbc-comics.com/comics/20130722.png
I myślę, że nikt nie chce być nadczłowiekiem - to zresztą brzmi jak nazistowskie urojenia - tylko bogiem.

Adam_S napisał(a):Ludzkość nie ma interesu w zmianie tego stanu rzeczy, jego cena byłaby niewyobrażalna (i nie tylko finansowa),

Nah, stawianie biurowców nie jest aż tak drogie (przy okazji widać jasno, że tak zwanych ekologów nie obchodzi cierpienie; oni po prostu nienawidzą człowieka/inteligencję. Jeżeli ktoś pomyśli logicznie o cierpieniu, to na myśl o "naturze" czy "przyrodzie" - chce się rzygać).

Oczywiście (niestety ?), wolny rynek chroni istnienie zwierząt. Na rynku istniałyby prywatne "rezerwaty przyrody", gdzie zwierzęta cierpiałyby. No okay, trudno.

Zgadzam się, że są ważniejsze wartości, na przykład wolność, rynek.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#63
Ludzi przybywa, mięsa powoli braknie.

Jako że dietetyka jest powszechną dziedziną, a mięso nie jest człowiekowi do życia niezbędne, w przyszłości stanie się co najwyżej towarem z wyżej półki. Społeczeństwu pozostaną dwie opcje - wegetarianizm albo syntetyczne odpowiedniki.
Odpowiedz
#64
Luka_Wars napisał(a):Ludzi przybywa, mięsa powoli braknie.

Jako że dietetyka jest powszechną dziedziną, a mięso nie jest człowiekowi do życia niezbędne, w przyszłości stanie się co najwyżej towarem z wyżej półki. Społeczeństwu pozostaną dwie opcje - wegetarianizm albo syntetyczne odpowiedniki.
Już teraz w Polsce spożywa się znacznie mniej mięsa. Zresztą w piramidzie pokarmowej mięso zajmuje niewiele. Ale z tym syntetycznym mięsem chyba przesadziłeś. Może będziemy jeść jednak żabie udka.Uśmiech

http://www.google.pl/imgres?imgurl=http:...Q&dur=1262
Odpowiedz
#65
teresa124 napisał(a):Już teraz w Polsce spożywa się znacznie mniej mięsa. Zresztą w piramidzie pokarmowej mięso zajmuje niewiele. Ale z tym syntetycznym mięsem chyba przesadziłeś. Może będziemy jeść jednak żabie udka.Uśmiech

To wszystko zależy od tego jacy ludzie dojdą do władzy. Jeśli dojdą ci, którzy chcą żeby było tak jak Luka_Wars mówi, to do tego dojdzie. Zwyczajnie zmuszą nas do tego, a ubój zostanie zakazany. Wtedy czarny rynek rozkwitnie na wsiach jak to słusznie Neuromanta zauważył. A może się uda wygrać tym, którzy chcą ocalić to co nam zostało i odbudować na nowo to, co już zostało zniszczone.

Zobaczymy. Jest nadzieja.
Odpowiedz
#66
kkap napisał(a):To wszystko zależy od tego jacy ludzie dojdą do władzy. Jeśli dojdą ci, którzy chcą żeby było tak jak Luca_Wars mówi, to do tego dojdzie. Zwyczajnie zmuszą nas do tego, a ubój zostanie zakazany.

Bredzisz jak potłuczony więc tobie odpowiem.

Za odejściem ludzkości od mięsa nie stoi żadna ideologia (a raczej nie będzie miała ona na tę ''rewolucję żywieniową'' takiego wpływu) tylko warunki ekonomiczne. Hodowla zwierząt wymaga środków oraz czasu. Ludności przybywa, a produkcji nikt nie zwiększy za pomocą czarodziejskiej różdżki. Kiedy popyt wzrasta, wraz z nim skoczą ceny mięsa, a tym samym nie będzie ono dostępne dla wszystkich.

I nigdzie nie napisałem o zakazie uboju zwierząt. Czytaj ze zrozumieniem szczeniaku, bo nawet poprawnie pseudonimu swojego rozmówcy nie napisałeś.
Odpowiedz
#67
Luka_Wars napisał(a):Bredzisz jak potłuczony więc tobie odpowiem.

Za odejściem ludzkości od mięsa nie stoi żadna ideologia (a raczej nie będzie miała ona na tę ''rewolucję żywieniową'' takiego wpływu) tylko warunki ekonomiczne. Hodowla zwierząt wymaga środków oraz czasu. Ludności przybywa, a produkcji nikt nie zwiększy za pomocą czarodziejskiej różdżki. Kiedy popyt wzrasta, wraz z nim skoczą ceny mięsa, a tym samym nie będzie ono dostępne dla wszystkich.

Nie musisz tłumaczyć pewnych rzeczy. Nie interesują mnie głodujące dzikusy w Afryce. Żyjemy w rozwiniętej cywilizacji i tu problemu głodu i wyżywienia nie ma. Zdecydowaną większość z nas stać na mięso. Więc niby mielibyśmy od tego odchodzić na rzecz syntetyków?

Luka_Wars napisał(a):I nigdzie nie napisałem o zakazie uboju zwierząt. Czytaj ze zrozumieniem szczeniaku, bo nawet poprawnie pseudonimu swojego rozmówcy nie napisałeś.

Słuchaj no kolego. Pokręcić to mi się Twój nick pokręcił, zdarza się, nie jesteś dla mnie szczególnie interesującą postacią - nie byłeś moim rozmówcą w tym momencie, to tak na marginesie, pisałem do Teresy, nie przeceniaj się. Ale mogę to poprawić, jaśnie paniczu. To raz.

Dwa, to nie musisz nic pisać o zakazie uboju. Zrobią to za Ciebie Twoi czerwoni koledzy razem z całym wegelobby, oczywiście "dla dobra zwierząt i całej ludzkości".

I trzy, najważniejsze. Masz mi coś do powiedzenia cwaniaczku to pisz mi na PW, tam zobaczysz jakie potrafię puszczać wiązanki. A tu na forum nie prowokuj, bo się się na tym przejedziesz. Nie będziesz Ty mnie szczeniakiem nazywać.
Odpowiedz
#68
To co już pisałem w innym (acz pokrewnym) temacie - "dmuchana lalka" czy "sztuczna wagina" może i zdołają zaspokoić mężczyznę seksualnie. Ale nie ma to jak żywa, namiętna i piękna kobieta Uśmiech
Tyle w temacie sztucznego mięsa Uśmiech
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#69
kkap napisał(a):Nie musisz tłumaczyć pewnych rzeczy. Nie interesują mnie głodujące dzikusy w Afryce. zwierząt i całej ludzkości".

.

Dlaczego Ciebie nie interesują głodujące dzikusy w Afryce?Smutny
Odpowiedz
#70
teresa124 napisał(a):Dlaczego Ciebie nie interesują głodujące dzikusy w Afryce?Smutny

Trochę uprościłem. Jest to w jakiś sposób przykre ale gdybym miał się tym przejmować, to bym zwariował. To zupełnie inna kultura i cywilizacja, a raczej jej brak. Gdybym był na szczytach władzy światowej to pewnie przeorganizowałbym system tak, żeby żywność marnowana przez Europę i USA tam trafiała. Ostatnio oglądałem dokument, z którego wynika, że ze względu na chore, biurokratyczne przepisy, niszczymy tyle jedzenia, że dałoby się za to wykarmić głodujących. Trzykrotnie. Problem nie leży więc w tym, że lubimy mięso, a w tym, że urzędasy wiedzą lepiej od ludzi jak tymi zasobami gospodarować.
Odpowiedz
#71
kkap napisał(a):Trochę uprościłem. Jest to w jakiś sposób przykre ale gdybym miał się tym przejmować, to bym zwariował. To zupełnie inna kultura i cywilizacja, a raczej jej brak. Gdybym był na szczytach władzy światowej to pewnie przeorganizowałbym system tak, żeby żywność marnowana przez Europę i USA tam trafiała. Ostatnio oglądałem dokument, z którego wynika, że ze względu na chore, biurokratyczne przepisy, niszczymy tyle jedzenia, że dałoby się za to wykarmić głodujących. Trzykrotnie. Problem nie leży więc w tym, że lubimy mięso, a w tym, że urzędasy wiedzą lepiej od ludzi jak tymi zasobami gospodarować.

Afryka jest takim samym zadupiem jak Polska.Oczko Nie rozwinę teraz tematu.
Temat mięsa jest związany z komórkami macierzystymi.
Przyłożę się do tematu, ale już nie dzisiaj.Uśmiechbo nie chce klepać byle czego w klawiaturę.
Odpowiedz
#72
Luka_Wars napisał(a):Ludności przybywa, a produkcji nikt nie zwiększy za pomocą czarodziejskiej różdżki. Kiedy popyt wzrasta, wraz z nim skoczą ceny mięsa, a tym samym nie będzie ono dostępne dla wszystkich.

1.Ludzkości przybywa przede wszystkim w trzecim świecie. Fakt faktem, będą żarli to co wyprodukują sami albo pierwszy\drugi świat im sprzeda. Z drugiej strony, produkowane za pomocą bardzo zaawansowanej technologii syntmięso będzie bardzo drogie przez bardzo długi czas. Piszesz że hodowla zwierząt wymaga czasu i środków? Produkcja sztuczna choć łatwiejsza do zautomatyzowania (hodowla też jest dziś mocno zautomatyzowana) to wymaga środków na poziomie przemysłu medycznego, który słynie wręcz z kosmicznych cen wszystkiego. Na końcu po prostu wyjdzie że będą jedli bardzo niewiele mięsa i tyle. Popyt popytem, jeszcze kwestia czy ten popyt jest w stanie zapłacić. Gdyby nie to, to popyt na prywatne odrzutowce byłby w miliardach sztuk.

Stawiałbym że syntmięso stanie się tanie dopiero wtedy, kiedy biotechnologia stanie się tak tania, że każdego będzie stać na syntetyczną nerkę czy rękę.

2.Co za problem zbudować więcej farm przemysłowych?
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#73
kkap napisał(a):Nie musisz tłumaczyć pewnych rzeczy. Nie interesują mnie głodujące dzikusy w Afryce. Żyjemy w rozwiniętej cywilizacji i tu problemu głodu i wyżywienia nie ma. Zdecydowaną większość z nas stać na mięso. Więc niby mielibyśmy od tego odchodzić na rzecz syntetyków?

W perspektywie kilkudziesięciu lat będziemy do tego zmuszeni, chyba że naukowcy opracują metodę szybszego i mniej kapitałochłonnego pozyskiwania mięsa.

Sytuacja Europy czy innych zakątków świata nie jest tak oczywista jak mówisz. ''Rozwinięte cywilizacje'' są rozsadzane od środka przez rosnącą różnicę w zarobkach. Nie tak dawno w mediach został nagłośniony problem ludzi, którzy mają stałą pracę, rodzinę, a mimo to grzebią w śmieciach w poszukiwaniu jedzenia. Poziom rozwoju społeczeństwa nie jest równy poziomowi rozwoju cywilizacji - mylisz pojęcia.

kkap napisał(a):Słuchaj no kolego. Pokręcić to mi się Twój nick pokręcił, zdarza się, nie jesteś dla mnie szczególnie interesującą postacią - nie byłeś moim rozmówcą w tym momencie, to tak na marginesie, pisałem do Teresy, nie przeceniaj się. Ale mogę to poprawić, jaśnie paniczu. To raz.

Dwa, to nie musisz nic pisać o zakazie uboju. Zrobią to za Ciebie Twoi czerwoni koledzy razem z całym wegelobby, oczywiście "dla dobra zwierząt i całej ludzkości".

I trzy, najważniejsze. Masz mi coś do powiedzenia cwaniaczku to pisz mi na PW, tam zobaczysz jakie potrafię puszczać wiązanki. A tu na forum nie prowokuj, bo się się na tym przejedziesz. Nie będziesz Ty mnie szczeniakiem nazywać.

Pokręcenie nicku wynikiem wewnętrznego lenistwa czy ignorowania rozmówcy? Twoim rozmówcą jestem od chwili, kiedy raczyłeś zacytować moją wypowiedź - najwidoczniej byłem dla ciebie wystarczająco interesującą postacią. Tym bardziej, jeśli już skomentowałeś publicznie moją opinię, nie oczekuj odpowiedzi prywatnej - zaproszenie mnie do pisania na PW jest z twojej strony hipokryzją.

Mówiąc o czerwonych czy wege-lobby używasz polemiki prawicowego zaścianka, który osobę o lewicowych poglądach kojarzy ze Związkiem Radzieckim, obrońcą zwierząt, ''legalizatorem'' używek, ''aborcjonizmem'', homoseksualizmem i holocaustem. Argumenty ad personam są puste i świadczą wyłącznie o twoim wątpliwym poziomie intelektualnym.

PS. Jeśli chodzi o pkt. 3. Cieszy mnie, że dla ciebie najważniejszą częścią dyskusji w tym temacie jest twoja umiejętność puszczania wiązanek - ja nie podzielam twoich priorytetów :lol2:
Odpowiedz
#74
.
Palmer Eldritch napisał(a):Prawdziwe mięso zawiera żelazo i to takie, które nasze organizmy dobrze przyswajają. Dla ludzi z niedoborem żelaza jedzenie np. wieprzowiny jest niezbędne. Przymusowe odbieranie im tego byłoby zbrodnią na masową skalę.
Może być dokładnie odwrotnie-syntetyczne mięso, dzięki dodatkom, będzie miało więcej żelaza i innych mikroelemtow, witamin etc.

Baptiste napisał(a):Własnoręcznie zabite zwierzę a potem własnoręcznie przyrządzone smakowało mi najlepiej. To pewnie kwestia jakiegoś efektu psychologicznego podobnego do tego gdzie brzydzimy się owadów a ludzie na dalekim wschodzie już nie. Inny przykład to eksperyment, który kiedyś widziałem w tv. Ten sam produkt został podany pewnej grupce ludzi. Raz jako ten z wyższej półki, raz jako tanizna. Oczywiście ludziska wyrażali opinie, że ten pierwszy był znacznie lepszy smakowo od drugiego.
Ha, z winem jest tak samo Oczko
Odpowiedz
#75
Adam_S napisał(a):Popyt popytem, jeszcze kwestia czy ten popyt jest w stanie zapłacić. Gdyby nie to, to popyt na prywatne odrzutowce byłby w miliardach sztuk.
Samo słowo popyt jest już nie na miejscu. Popyt to bowiem gotowość do zakupu połączona z możliwością zrealizowania transakcji. Do tego gotowość do zakupu nie może być zwykłą chęcią. Przykładowo mam wystarczająco pieniędzy aby kupić sobie fajny motorower (który chciałbym mieć), ale jednak nie przeznaczę ich na ten cel, bo w priorytetach mam zakup innych rzeczy.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#76
Luka_Wars napisał(a):W perspektywie kilkudziesięciu lat będziemy do tego zmuszeni, chyba że naukowcy opracują metodę szybszego i mniej kapitałochłonnego pozyskiwania mięsa.

Sytuacja Europy czy innych zakątków świata nie jest tak oczywista jak mówisz. ''Rozwinięte cywilizacje'' są rozsadzane od środka przez rosnącą różnicę w zarobkach. Nie tak dawno w mediach został nagłośniony problem ludzi, którzy mają stałą pracę, rodzinę, a mimo to grzebią w śmieciach w poszukiwaniu jedzenia. Poziom rozwoju społeczeństwa nie jest równy poziomowi rozwoju cywilizacji - mylisz pojęcia.

Udowodnij jakoś te swoje tezy, bo ja tam widzę, że prawie każdego na mięso stać. Europa jakoś na razie się nie przeludnia i nie widzę większej groźby, raczej będzie na odwrót. Sytuacja Europy owszem, poprawi się, kiedy nastanie tu wolny rynek i Europa Ojczyzn po upadku Socjalistycznego Eurokołchozu. Rozróżniam pojęcia rozwoju cywilizacji a społeczeństw, więc nie czyń mi takich zarzutów na podstawie swojego widzimisię.

Luka_Wars napisał(a):Pokręcenie nicku wynikiem wewnętrznego lenistwa czy ignorowania rozmówcy?

Może zmęczenia? Może niedopatrzenia? Nie wiem. Ale w sumie racja, że ludzi Twojego pokroju warto ignorować. Mam Cię za to przepraszać? Coś Ty taki czuły? Mojego nicka przekręcili tu już 1000 razy chyba, a w gruncie rzeczy jest prostszy jeśli wklepujesz go z pamięci nie patrząc nań. Nie masz się czego czepiać, to się czepiasz byle gówna. Typowe.

Luka_Wars napisał(a):Twoim rozmówcą jestem od chwili, kiedy raczyłeś zacytować moją wypowiedź - najwidoczniej byłem dla ciebie wystarczająco interesującą postacią.

Nie jesteś dla mnie interesującą postacią do polemiki - za bardzo nie mam ochoty rozmawiać o Twoich wierzeniach. Ale czasem mogę słowo zamienić. Tylko przestań się pienić.

Luka_Wars napisał(a):Tym bardziej, jeśli już skomentowałeś publicznie moją opinię, nie oczekuj odpowiedzi prywatnej - zaproszenie mnie do pisania na PW jest z twojej strony hipokryzją.

Ja nie napisałem, żebyś mi pisał PW w sprawie Twojej opinii wygłoszonej na forum :lol2: Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ale o tym później.

Luka_Wars napisał(a):Mówiąc o czerwonych czy wege-lobby używasz polemiki prawicowego zaścianka, który osobę o lewicowych poglądach kojarzy ze Związkiem Radzieckim, obrońcą zwierząt, ''legalizatorem'' używek, ''aborcjonizmem'', homoseksualizmem i holocaustem. Argumenty ad personam są puste i świadczą wyłącznie o twoim wątpliwym poziomie intelektualnym.

Niestety, to nie jest żadne ad personam. Ad personam popełniłeś Ty i to świadczy o Tobie. Używam takich stwierdzeń, bo z waszą chorą ideologią walczę i będę to robił. Uważam, że wasze miejsce jest na śmietniku historii - wasze w sensie waszej ideologii. Rozumiesz to?

Luka_Wars napisał(a):PS. Jeśli chodzi o pkt. 3. Cieszy mnie, że dla ciebie najważniejszą częścią dyskusji w tym temacie jest twoja umiejętność puszczania wiązanek - ja nie podzielam twoich priorytetów :lol2:

:lol2: I tu wracamy do tego, o czym miało być później. Skierowałeś w moim kierunku obraźliwy zwrot "szczeniak". Jest to dla mnie obraźliwe zwłaszcza w kontekście tego, że nie wiesz kim jestem, nie znasz mnie, nie wiesz co przeżyłem. A są tu ludzie, którzy wiedzą. Zaprosiłem Cię więc na PW, abyś tam używał takich określeń skoro tak bardzo chcesz mnie obrażać - tego typu wykwity nie są potrzebne na forum publicznym. A dodałem Ci tylko, że jak to zrobisz, to ja Ci chętnie odpiszę, bo czasem warto dać upust złym emocjom. Obiecałem kiedyś, że nie będę tego robił na forum publicznym i staram się tego trzymać, nie ułatwiacie mi zadania ale tak jak już pisałem, jestem ponad tym.

Więc radzę skończyć dyskusję na temat prywatnych problemów i jak chcesz to odnoś się do meritum, ale nie bardzo widzę w Twoich wypowiedziach konkrety, a nie bawi mnie Twoja ideologia.
Odpowiedz
#77
Luka_Wars napisał(a):Ludzi przybywa, mięsa powoli braknie.

W kopalniach? :lol2:
Odpowiedz
#78
Xeo95 napisał(a):.
Może być dokładnie odwrotnie-syntetyczne mięso, dzięki dodatkom, będzie miało więcej żelaza i innych mikroelemtow, witamin etc.


Ha, z winem jest tak samo Oczko

Widomo, że dodatki są gorzej przyswajalne przez organizm.
gdzieś już podałam link o tym, że 30 proc diety mieszkańców Afryki to owady. nim rozwinie się biotechnologia i zostaną ustalone standardy etyczne- to niebagatelny problem, może faktycznie zając się owadami.

Zjadanie owadów może się przyczynić do opanowania głodu na świecie i zmniejszenia zanieczyszczeń - wynika z opublikowanego właśnie raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Jedząc owady można też schudnąć.

Autorzy raportu podają, że ponad 2 mld ludzi na świecie, głównie w Afryce i Azji, je owady, łącznie ponad 1 900 owadzich gatunków. Przyznają jednak, że w wielu krajach na Zachodzie wielką barierą przez zjadaniem insektów jest "wstręt konsumentów".

Osy, żuki i inne owady są obecnie "za mało wykorzystywane" jako żywność dla ludzi i bydła - stwierdzają autorzy raportu, dodając, że hodowla insektów jest "jedną z wielu dróg do zapewnienia bezpieczeństwa żywności".

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,O...aid=11129f
Odpowiedz
#79
kkap napisał(a):Udowodnij jakoś te swoje tezy, bo ja tam widzę, że prawie każdego na mięso stać.

Mięso czy ''mięso'' z taniego sklepu? Polacy jedzą pełnowartościowe mięso czy parówki i wędliny z Biedronki, które w rzeczywistości niewiele z mięsem mają wspólnego? Dla wielu Polaków (i nie tylko) wizja syntetycznego taniego mięsa jest bardzo atrakcyjna.

Jeśli chodzi o dowody, wyłącz komputer i przewietrz się. Jeśli dla ciebie pogłębiająca się przepaść między biednymi a bogatymi, licznie protesty w Europie to fikcja to nie mamy o czym rozmawiać.

kkap napisał(a):Sytuacja Europy owszem, poprawi się, kiedy nastanie tu wolny rynek i Europa Ojczyzn po upadku Socjalistycznego Eurokołchozu. Rozróżniam pojęcia rozwoju cywilizacji a społeczeństw, więc nie czyń mi takich zarzutów na podstawie swojego widzimisię.

A to przepraszam. Myślałem, że się pomyliłeś a najwidoczniej jesteś głupi. Zatem do pytania - czemu uważasz, że wysoko rozwinięte cywilizacje nie są trawione przez problemy społeczne jak np. ubóstwo/głód?

W innym wątku już wspomniałem, abyś nie dzielił się z nami liberalnymi zboczeniami. Twój polityczny ekshibicjonizm przypomina mi postawę wyborcy Korwina-Mikke (gimbus-fundamentalista wierzący w niewidzialną rękę rynku).

kkap napisał(a):Niestety, to nie jest żadne ad personam. Ad personam popełniłeś Ty i to świadczy o Tobie. Używam takich stwierdzeń, bo z waszą chorą ideologią walczę i będę to robił. Uważam, że wasze miejsce jest na śmietniku historii - wasze w sensie waszej ideologii. Rozumiesz to?

Waszą chorą ideologią czyli? Jesteś muzułmaninem pochodzenia żydowskiego, w dodatku posłem PiS? Co zatem robisz na tym forum? :lol2:

Per ''wy'' zwykli mawiać komuniści - zwyczaj po nich z powodzeniem praktykuje polska prawica.

kkap napisał(a):I tu wracamy do tego, o czym miało być później. Skierowałeś w moim kierunku obraźliwy zwrot "szczeniak". Jest to dla mnie obraźliwe zwłaszcza w kontekście tego, że nie wiesz kim jestem, nie znasz mnie, nie wiesz co przeżyłem. A są tu ludzie, którzy wiedzą. Zaprosiłem Cię więc na PW, abyś tam używał takich określeń skoro tak bardzo chcesz mnie obrażać - tego typu wykwity nie są potrzebne na forum publicznym. A dodałem Ci tylko, że jak to zrobisz, to ja Ci chętnie odpiszę, bo czasem warto dać upust złym emocjom. Obiecałem kiedyś, że nie będę tego robił na forum publicznym i staram się tego trzymać, nie ułatwiacie mi zadania ale tak jak już pisałem, jestem ponad tym.

Jeśli jesteś frustratem, czas najwyższy zrobić sobie przerwę od tego forum lub Internetu.
Odpowiedz
#80
teresa124 napisał(a):Widomo, że dodatki są gorzej przyswajalne przez organizm.
gdzieś już podałam link o tym, że 30 proc diety mieszkańców Afryki to owady. nim rozwinie się biotechnologia i zostaną ustalone standardy etyczne- to niebagatelny problem, może faktycznie zając się owadami.

Zjadanie owadów może się przyczynić do opanowania głodu na świecie i zmniejszenia zanieczyszczeń - wynika z opublikowanego właśnie raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Jedząc owady można też schudnąć.

Autorzy raportu podają, że ponad 2 mld ludzi na świecie, głównie w Afryce i Azji, je owady, łącznie ponad 1 900 owadzich gatunków. Przyznają jednak, że w wielu krajach na Zachodzie wielką barierą przez zjadaniem insektów jest "wstręt konsumentów".

Osy, żuki i inne owady są obecnie "za mało wykorzystywane" jako żywność dla ludzi i bydła - stwierdzają autorzy raportu, dodając, że hodowla insektów jest "jedną z wielu dróg do zapewnienia bezpieczeństwa żywności".

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,O...aid=11129f

Ale to nie jest żadna tajemnica, że praktycznie na całym świecie je się robale. Tylko w europejskim kręgu kulturowym tego nie robimy, bo zwyczajnie nas to obrzydza i nie musimy.

Podobnie jak nie jest nam potrzebne mięso syntetyczne. Zwłaszcza w smutnej perspektywie wyludniania się Europy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości